Foksia i Dżekuś Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 fizia napisał(a):Nikt nie zadzwonił? niestety nikt:shake: Quote
Isadora7 Posted October 11, 2008 Posted October 11, 2008 Po prostu ręce i cycki opadają a nóż w kieszeni się otwiera:mad::mad: Quote
Ank@ Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 Lucky w niedzielę jedzie na aukcję psów pod Dżoka - może mu się poszczęści. :cool3: Quote
Fredzia:) Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 musi ci sie udac maleńki boze do czego jeszcze bedzi zdolny czlowiek:placz: sama bym z niego zrobila smalec:angryy: Quote
Foksia i Dżekuś Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 Ank@2 napisał(a):Lucky w niedzielę jedzie na aukcję psów pod Dżoka - może mu się poszczęści. :cool3: Z tym ze mamy problem z transportem ,nie ma chetnych na przewoz pieska z łuzyckiej pod Dzoka :shake:. 3 samochody jada do harbutowic . Quote
Ank@ Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 Transport mamy :cool3: Czyli jak , najpierw mam jechać pod Dżoka, a potem ew. do hotelu ??? Czy Luckyego można od razu przywieźć ?? Podejrzewam że mamie nię będzie się chciało jechać po mnie pod Dżoka i potem na Łużycką i znowu pod Dżoka- a z Luckym nie da się jechacw pojedynkę. Quote
Ank@ Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 Proszę o trzymanie kciuków jutro ! Mam nadzieję że Lucky znajdzie dom :cool3: Quote
Ank@ Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Lucky nie miał szczęścia :-( Co prawda wzbudzał ogólne poruszenie, bo ''to ten uratowany pies'' ale nikt się nim tak poważnie nie zainteresował. Byli tacy ludzie, którzy chcieli go wziąć , ale do budy i pewnie na łańcuch. Lucky bardzo ładnie jeździ samochodem, boi się tylko wsiadania. Na aukcji miał takie zrywy w kierunku suczek, po za tym cały czas chodzi z nosem przy ziemi i tylko szuka obsikanych traw przez suki. Trzeba go ciachnąć, bo na razie trudno z nim utrzymać kontakt na spacerze, bo interesują go tylko trawki. Po za tym wsunął połowę precla, kilka psich kosteczek i pół kanapki. Z ziemi zżera wszystko na szczęście szybko go odciągnęłam od 'przysmaków' Quote
fizia Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Jejku szkoda...:-( Miałam nadzieję, że to będzie dla Niego szczęsłiwy dzień... Quote
Foksia i Dżekuś Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 fizia napisał(a):Jejku szkoda...:-( Miałam nadzieję, że to będzie dla Niego szczęsłiwy dzień... po czesci byl szczesliwy bo nie trafil znowu do budy ,ludzie byli zdziwieni ze nie chce im dac psa do budy i jeszcze szydzili ze moze go maja wziasc pod koluderke :angryy:,wiec powiedzilam ze wlasnie tak powinni zrobic bo my tak robimy.:diabloti: Quote
fizia Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 :) no jasne, że pod kołderkę, a gdzie? :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.