Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 429
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dziś w sumie nic, nie wyprowadzamy go na razie do kotów - chcemy by najpierw był pewny nas i ufał nam. Wczoraj byli u nas znajomi i na dzień dobry bardzo się zdenerwował i szczekał, potem się wyciszył. Myślę, ze nas bronił, dlatego musimy być go pewni i przewidywać jego reakcje.

Na spacerach najpierw chodzimy ładnie na smyczy zrobić siku i kupkę a potem do ogródka by szaleć z piłką - jest niezmordowany, ale zimno jest, więc za długo nie biegamy, w końcu brzuchol goły;)

Posted

Magija napisał(a):
dziś w sumie nic, nie wyprowadzamy go na razie do kotów - chcemy by najpierw był pewny nas i ufał nam. Wczoraj byli u nas znajomi i na dzień dobry bardzo się zdenerwował i szczekał, potem się wyciszył. Myślę, ze nas bronił, dlatego musimy być go pewni i przewidywać jego reakcje.

Na spacerach najpierw chodzimy ładnie na smyczy zrobić siku i kupkę a potem do ogródka by szaleć z piłką - jest niezmordowany, ale zimno jest, więc za długo nie biegamy, w końcu brzuchol goły;)



Jedna z moich też tak reaguje na gości. Jest już emerytką i to się niestety nie zmieniło, mimo naszych starań. Gdy prowadzę ja na smyczy to broni mnie zjadle, zamienia się w straszną paskudę.
Bulwy to uparciuchy i miewają silne poczucie własności, myślę, że uważają nas za swoją własność a nie opiekunów.
Spróbuj przenieść do pokoju Gizmo kocie przedmioty i rzeczy przesiaknięte ich zapachem. Niech przyzwyczaja się w takiej formie do obecności kotów w domu. Myślę, że całkowita izolacja nie jest rozwiazaniem problemu. Gizmo z każdym dniem będzie pewniejszy siebie i odważniejszy, on musi zrozumieć, że nie jest jedynym pupilem, poczuć się członkiem mieszanego stada.
Nie zostawiajcie na podłodze jego misek z jedzeniem. Może reagować agresywnie, gdy zauważy, że koty się do niej zbliżają. U mnie tak było. Do dziś muszę uważać, żeby w czasie karmienia psów kotka nie spacerowała w kuchni.
Nieustająco trzymam kciukasy za tę ślicznotę!

Posted

Dostajemy ciągle wiele rad od osób, których nie znamy. To bardzo miłe. Gizmo jest trenowany odkąd do nas przyjechał dzięki pomocy wielu osób i cennym wskazówkom - bo my w tym temacie niewiele mogliśmy zrobić sami.
Dziękuję za pw, trzymanie kciuków, gadu-gadu i telefony.
Napiszę małe podsumowanie co wprowadziliśmy i co jeszcze zamierzamy wprowadzać.
Odkąd Gizmo się u nas pojawił i zaczął wykazywać agresję w stosunku do kotów mieszka w oddzielnym pokoju - ze względu na bezpieczeństwo moich zwierząt, na które reaguje podnieceniem, piskiem, trzęsieniem się i ogromnym skupieniem tylko na nich - nie reaguje wtedy na żadne bodźce zewnętrzne - liczy się tylko to coś, czyli w tym przypadku kot, którego chciałby mieć, a który jest poza jego zasięgiem - bo trzymamy go na smyczy.
Pierwsze dwie noce Gizmo przespał z moim mężem w oddzielnym pokoju, bo piszczał i szczekał kiedy był sam. Oczywiście spał w łóżku.
Podpowiedziano nam, że tak być nie może, że to utwierdza go w przekonaniu, ze jest tutaj bardzo ważny - a ta sytuacja doprowadzi do tego, że problem z kotami będzie się pogłębiał. Dostał więc swoje miejsce i cierpliwie uświadomiliśmy mu, ze to właśnie jest jego kanapa do spania. Zadecydowaliśmy także, że mój mąż nie będzie z nim spał, Gizmo nie akceptuje kotów, a my go za to nagradzamy skupiając swoją uwagę na nim. Popiszczał ale od tamtej pory spędza noc sam bez gadania.
Zamieniamy kocyki Gizma z kocimi - tak by czuł ich zapach a one czuły zapach jego.
Gizmo zawsze rano i na noc jest porządnie wybiegany, chodzi z piłka do ogródka i tam jest ćwiczony podczas zabawy.
Nauczył się oddawać aport bez gadania.
Słucha komend, jeśli w pobliżu nie ma kotów.
Jest psem bardzo karnym i lubi sie uczyć, nie rozpieszczamy go, choć to dla nas bardzo trudne, ale wiemy, że musimy postępować tak, by nas szanował i respektował nasze zdanie. By nam ufał bezgranicznie.

To tyle wstepu, trochę przydługiego.

Dziś Gizmo pojechal ze mną do lecznicy pokazać łapki, bo pomiędzy paluchami ma nieładną skórę, ale nie o tym. Podczas podróży na tylnym siedzeniu miałam kotkę w kontenerze - Gizmo siedział z przodu. Wszystko było dobrze dopóty jej nie zauważył - skupił swój wzrok na niej, wydałam komende spokój, siad, posłuchał, a potem przeskoczył mi przez ramię na tylne siedzenie. Został zabrany i przywiązany z przodu.
Gizmo na kota w kontenerze reaguje gorzej niż na chodzacego luzem. To już trzecia sytuacja agresywnego zachowania do kota będącego w zamknięciu.
Chapnął też zębami Bertę w lecznicy - dzięki szybkiej reakcji tylko za futerko, którego kawałek jej wyrwał.
Zastanawiam się na ile jest to jego instynkt a na ile zachoanie, którego można go oduczyć.

Skonsultowalismy się dzis telefonicznie z treserem i w sobotę Gizma zobaczy specjalista, który podpowie nam co robić dalej.

Posted

Przyznam, że jestem pod wrażeniem postępów Gizmo jesli chodzi o karność w kontaktach z Wami. Ja poległam w temacie sypialnianym. Walczyłam tydzień i odpuściłam...
Myślę, że on jest o koty zazdrosny. Ciekawa jeste,, co powie specjalista.

Posted

akucha napisał(a):
Przyznam, że jestem pod wrażeniem postępów Gizmo jesli chodzi o karność w kontaktach z Wami. Ja poległam w temacie sypialnianym. Walczyłam tydzień i odpuściłam...
Myślę, że on jest o koty zazdrosny. Ciekawa jeste,, co powie specjalista.

specjalista twierdzi, że Gizmo ma silny instynkt łowiecki. Takiego psa trzeba układać od szczenięcia, to jednak pies bojowy. Wiem, ze jego poprzedni właściciele traktowali Gizma jak dzidziusia, co zaprocentowało tym, że kiedy w domu pojawiło się dziecko musieli go oddać z obawy o jego bezpieczeństwo. Myślę, ze problem jest tutaj. Czekamy jednak aż specjalista obejrzy psa, jego zachowania sam, na razie była to konsultacja telefoniczna.

Posted

Gizmo je tylko po południu i wieczorem zupełnie nie potrafię go przestawić na jedzenie posiłków rano. Najchętniej pożerał by kolację zaraz po przyjściu z późnego spacerku - czyli mniej więcej teraz.

Posted

No właśnie, tymczasem Gizmo z trudem rano zjada połowę przepisowej porcji a najchętniej nie jadł by wcale - za to po ostatnim spacerze domaga się jedzenia.

Posted

Magija napisał(a):
specjalista twierdzi, że Gizmo ma silny instynkt łowiecki. Takiego psa trzeba układać od szczenięcia, to jednak pies bojowy.


Może być. W nie tak odległej przeszłości bulwy używane były do polowań na gryzonie.

Moje dostają główny posiłek o godz 15. Rano trochę suchego, na które nie kazdego dnia mają ochotę. Obiad wsuwają z apetytem.

Posted

Magija napisał(a):
Yana, właśnie w tym sęk, że ja mu nie ulegam i nie daję tak późno


i dobrze, jeśli pies nie jest chory czy niedożywiony, to nie ma się co przejmować, że rano ma trochę mniejszy apetyt. Może nie potrzebuje aż tyle jedzenia, gdyby naprawdę był głodny, to zjadałby wszystko rano

ewentualnie można zmienić trochę proporcje posiłków rano dawać odrobinę mniej a po południu trochę więcej

Posted

Gizma przednie łapki są bardzo czerwone pomiędzy paluchami - dostaliśmy jakiś niebieski specyfik do rozpuszczania w wodzie - mamy smarować Gizmowe łapki 3 razy dziennie, co jest zadaniem dla kogoś bardzo wysportowanego - Gizmo wije się jak piskorz po prostu i trzeba mieć minimum 10 rak by go sprawnie i szybko wysmarować. dziś czeka nas kąpiel w hexodermie - normalnie już to sobie wyobrażam, tym bardziej, że nie posiadamy wanny tylko kabinę prysznicową - nie wiem kto na ochotnika wejdzie z Gizmem pod prysznic ;)

Bardzo bym chciała by ta łaciata główka zrozumiała pewne rzeczy, bo od tego zależy czy będzie mogła u nas zostać czy też nie...
Kochamy tego drania coraz bardziej, wczoraj nie wytrzymałam i wzięłam go na kolanach a natychmiast czarna buzia przylgnęła do mojej twarzy. Przypomniał mi się wtedy taki bardzo znany wierszyk, trochę przerobiony na nasze potrzeby:
Gizmo łobuzie!
A Gizmo czarną nadyma buzię;)

Aha - dziś z balkonu nakręciłam filmik z aportowania, zaraz go zrzucę - dodam tylko, że w aportowaniu dzielnie kibicowaliśmy wraz z kotami, czyli 3 łaciatych i jedna duża - taka mała widownia;)

Posted

Magija napisał(a):
Gizma przednie łapki są bardzo czerwone pomiędzy paluchami - dostaliśmy jakiś niebieski specyfik do rozpuszczania w wodzie - mamy smarować Gizmowe łapki 3 razy dziennie, co jest zadaniem dla kogoś bardzo wysportowanego - Gizmo wije się jak piskorz po prostu i trzeba mieć minimum 10 rak by go sprawnie i szybko wysmarować. dziś czeka nas kąpiel w hexodermie - normalnie już to sobie wyobrażam, tym bardziej, że nie posiadamy wanny tylko kabinę prysznicową - nie wiem kto na ochotnika wejdzie z Gizmem pod prysznic ;)

Bardzo bym chciała by ta łaciata główka zrozumiała pewne rzeczy, bo od tego zależy czy będzie mogła u nas zostać czy też nie...
Kochamy tego drania coraz bardziej, wczoraj nie wytrzymałam i wzięłam go na kolanach a natychmiast czarna buzia przylgnęła do mojej twarzy. Przypomniał mi się wtedy taki bardzo znany wierszyk, trochę przerobiony na nasze potrzeby:
Gizmo łobuzie!
A Gizmo czarną nadyma buzię;)

Aha - dziś z balkonu nakręciłam filmik z aportowania, zaraz go zrzucę - dodam tylko, że w aportowaniu dzielnie kibicowaliśmy wraz z kotami, czyli 3 łaciatych i jedna duża - taka mała widownia;)



a czy lekarz powiedział co jest przyczyną tego zaczerwienienia ? czy on wylizuje sobie łapki pomiędzy palcami ? może to alergia ?

jak się udała kąpiel czarnulka :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...