Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ledwie to napisałam, to pochłonął właśnie miskę acany z jagnięciną i prosi o dokładkę. A Ania, nasza wetka mówi, że on spokojnie powinien przytyć jeszcze z 6-7 kilo

  • Replies 429
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted



Na tym zdjęciu wygląda akurat, może inaczej jest w realu.

Przypakowany może powinien być bardziej, ale to nie dzięki jedzeniu, tylko dużej ilości ruchu.

Mój Gustaw waży około 12 kilogramów i wygląda dobrze.

Posted

dziewczyny czytając Wasze posty dochodze do wniosku ze Gizmo najlepszy dom miałby u Lavini
nie zrozumcie mnie źle ale inaczej to wygląda jak czyta sie wszystkie posty od początku i kojaży pewne fakty
Wszystkie jestescie napewno wspaniałymi osobami ktore robia bardzo wiele aby pomagac zwierzaczką to nie ulaga watpliwości,ale wyczuwam w Lavini cos wiecej niz chec pomocy Gizmowi
mam nadzieje że nie zostanie to źle odebrane
Szkoda że nie mozesz Lavinia przyjąc Gizma na stałe do swojego domku,bo napewno było by to najlepsze co moze go spotkac

Może pomyslicie że sie tu wtrącam jako świerzak na forum,ale poprostu tak mysle
zaczynam juz sama zastanawiac sie nad ewentualnym przyjeciem Gizma pod swoj dach,ale najlepiej jakby nie musiał juz jeździć tak po całej Polsce:roll:

Posted

Jagoda jesteś w błedzie - w moim domu mieszkają na stałe 4 psy i dwa koty. Dwa buldozki są ok, chociaż Pepe nie lubi innych samców. Duże psy sa problematyczne - Max, mix amstaffa, jest dominantem i chociaż łagodny do ludzi, do innych psów odnosi się z agresją. Saba - dogo canario, to wielka klucha, ale podkręcana przez Maxa też potrafi być niemiła. Mam wprawdzie duży dom, ale Gizmo musiałby być izolowany od innych zwierząt, jeśli nie od wszystkich, to z pewnością od samców.

Gizmo jest mi szczególnie bliski, to fakt, jednak wiem, że jego wymarzony i najlepszy dom, to nie mój dom, niestety. Bardzo tego żałuję.

Posted

Mamy za sobą wspaniały spacer, biegi po śniegu i uganianie się za śnieżkami - to coś co Gizmo kocha najbardziej - ja mniej, bo niestety założyłam trampki, za to teraz pewien Pan Żaba ogrzewa mi stopy;)
Byliśmy też w odwiedzinach u Babci, do której jutro Gizmo pójdzie na 3 godziny do przedszkola, bo my idziemy odreagować na kręgle (pewnie Gizmo na kręgielni zrobiłby furorę i padł by z wrażenia, gdyby mógł z nami pójść). Gizmo Babcie pokochał od razu po wręczeniu mu kawałka babcinej szynki - wie chłopak co dobre.

Kolejny test na koty nie jest optymistyczny, Gizmo podszedł do Gracjana spoczywającego na blacie w kuchni, przysiadł, zaczął machać ogonkiem i wyrwał się do niego szczekając. Został skarcony "fe" i pociągnięciem za smycz, za namową Netti nie poszedł jednak od razu do swojego pokoju, tylko wysłuchał wykładu o kotach, ponieważ jednak nadal przejawiał chęć upolowania Gracjana (zresztą o dwukrotnie zwiększonej objętości) przyszedł ze mną do pokoju i sobie siedzimy. Ja na fotelu, Gizmo przy moich stopach.

jeśli sie nie uda, to się załamię

do Jagoda81 - myślę, że Twoja teza jest błędna, Gizmo najlepiej czuł by się w domu, gdzie byłby jedynakiem i miał swojego pana, zdecydowanego, pewnego.

Posted

oj jakie to trudne wszystko,że tez Gizmo musi byc takim uparciuchem i nie akceptuje innych zwierzat
tak mi w głowie utkwil ze cały czas o nim mysle i mysle
mam nadzieje ze wszystko sie jakos ułozy
tzrymam kciuki

pozdrawiam serdecznie

Posted

Gizmo jest bardzo inteligentnym psem, wczoraj poczytałam trochę i postanowiliśmy z Gizmem ćwiczyć oddawanie piłki - bo z tym miał ogromny problem. Ja nie wiem czy to normalne, ale Gizmo to po prostu zaczął robić po kilku minutach. Dziś na spacerek zabraliśmy więc piłkę i ćwiczyliśmy dalej - siad, fe i aport - a teraz mam zmęczonego i szczęśliwego Gizma.





Posted

Gizmuś właśnie wrócił ze sklepu, gdzie jego mamusia tyrała aby nabyć mu zabawki i tak Gizmuś dostał miski na stojaku, gumową piłkę z wypustkami, którą pokochał nad życie, dużą piłkę orka z petstages (kocha!) oraz ciastka za dobre zachowanie. Wyzebrał od Wujka natomiast posłanie, zestaw szczotek do pielęgnacji i kostke piszczącą - no bo kto odmówi takim oczom? ;)

Gizmuś dzis w sklepie zachowywał sie wzorowo - co prawda jak wchodziły dzieci musiałam go trzymac krótko, ale uwaga! reaguje już ślicznie na siad, mało tego - nie trzeba mu tej komendy wydawac słownie, wystraczy ruch ręką!
Jestem z niego dumna jak paw, idę mu zabawki rozpakowywać i miski pokazać:lol:

Posted

Inez de Villaro napisał(a):
Oj ciotka...wpadłaś po uszy.....kolejna zabulwiona ;)

oj chyba tak Inez;)
potem Wam pokażę co jeszcze kupiłam Panu Żabie - chyba pójde się leczyć do psychiatry:cool3:

edit: o, bardzo proszę - oto kosz na Gimzusia zabawki;)

Posted

Jaki on piękny jest :loveu: I tak go ładnie fotografujesz...
Gizmo z tych mądrych buldozków, moje uparciuchy na wiedzę odporne i juz. Stara się, to dobry znak.
Też mam bulwę, która koty podgryza, swoją domową również. Bywało nieciekawie, ale z czasem kotka nauczyła się zachowywać tak, żeby "nie drażnić rekina".
Mocno trzymam kciuku za poprawę psio-kocich stosunków.

Magija, a może zamiast kolczatki załóż Gizmo szelki. Bulwy to straceńcy i uparte psy, w amoku mało wrazliwe na ból. Szelki pozwalają skutecznie zastopować ich nagłe wyskoki.

Posted

potwierdzam...bulwa w amoku w ogóle nie zwraca uwagi na ból fizyczny...kiedy mój Barney miał spięcie z Guciem (80 kg doga) i musiałam go wyciągać Guciowi z pyska (miesci sie tam prawie cały) to on absolutnie nie miał zamiaru odpuścić mimo że miał przegryzione na wylot ucho i inne obrażenia...walczył dalej i mało tego- atakował coraz zażarciej, im bardziej bolało tym bardziej atakował...nie zważając na ból w ogóle...
Cudne zdjęcia Gizma!!!!!!!!!!!!!!!
takiej pojętnej bulwy to jeszcze nie spotkałam...moje sa na naukę oporne..i na wszelkie komendy...
np. "Barney, chodź tu!"..........."chodź tu" .."chodź tu..." po dziesiatym razie lordzik raczy sie odwrócić z miną ..."wołałas mnie?"....

Posted

bo one mają słuch wybiórczy i słyszą co chcą,moja Dunia nie zwraca uwagi jak nie ma ochoty,jest głucha wtedy.Cudowne uzdrowienie słuchu następuje przy nakładaniu jedzenie do miski albo odpakowywaniu cukierków.Portka z najgłębszej głuchoty zawsze wyrwie brzęk smyczy i jest gotowy na spacer,na którym znów nie słyszy wołania.Fajnie że Gizmuś jest taki grzeczny.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...