Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wiola.od.Gacka napisał(a):
Jutro po pracy do Małgosi pobiegnę i zapytam o kaganiec np. na Gackowy pysk, prześlę go Tobie po dokonaniu miary, Ty go sobie zostawisz lub odeślesz mi z uwagą co nie psuje.
Tak myślę sobie dzisiaj ja, zobaczymy co powie Małgosia.
Odpiszę jutro. Myślę , ze mnie nie zawiedzie, jeśli zawiedzie to zostanie Praga i usługi specjalisty.
Pozdrawiam
Anka

Bardzo Ci będę wdzięczna, czekam z niecierpliwością na jutro
dziękuję Ci

  • Replies 429
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

W sprawie kagańca byłam dzisiaj w zwierzackim. Nie mam najlepszych wiadomości. Skórkowych nikt nie kupował i teraz na stanie Małgosia nie ma, ale zaproponowała obcję by przyjść z Gackiem i dokonać miary na materiałowy, myśli ze byśmy spasowały coś w miarę dobrego, co by ewentualnie pasowało na Gizmolca koszt mniejszy 12 większy 24 zł. Czy podjąć próbę. Mogę jutro z Gackiem podskoczyć dzisiaj nie dałam rady bo na Gagarina do kliniki po Zuzy szampon i płyn musiałam lecieć.
Pozdrawiam
Anka

Posted

Aniu, dziękuję, tradycyjnie nie przyszło mi powiadomienie, więc nawet nie wiedziałam, że pisałaś. Zapytam dziś czy materiałowy kaganiec byłby dobrym pomysłem i dam Ci znać.

serdeczności
Magda

Posted

Aniu - udało nam się zamówić kaganiec w Gdańsku, Gizmo został zmierzony i czekamy na odpowiedź, kiedy to cudo do nas przybędzie.
Socjalizacja odbywa się bardzo małymi kroczkami, na razie Gizmo śpi w kenelu otwartym, wie już, ze czeka tam na niego zawsze coś dobrego, po malutku zaczniemy wpuszczać koty do pokoju, kiedy Gizmo będzie siedział w kenelu.

Wczoraj mieliśmy spotkanie z małą suczką sąsiadów, Gizmuś obwąchał jej pipkę i już. Zero agresji:cool3: I jesteśmy bardzo z niego dumni, kiedy to na spacerze inne psy się wyrywają w jego stronę ze szczekaniem, ciągnąć swych biednych pańciów a my tymczasem wydajemy dwie komendy i idziemy dalej:cool3:

Gizmo jest coraz bardziej z nami związany, niestety są sytuacje kiedy to musimy go zostawiać i na razie chodzi do Babci do "przedszkola", bo w domu samego nie chcemy na razie zostawać. Pierwsze dwa razy u Babci były dla niego bardzo trudne, piszczał pod drzwiami i był bardzo smutny. Teraz już zaczyna rozumieć, że go nie zostawiamy i ze zawsze wrócimy. Wczoraj został u Babci bez gadania, choć podobno co chwilę podchodził do drzwi i czekał, sprawdzał, a potem smutny odchodził.

Doprowadzamy do krótkich spotkań z kotami, które już nie wytrzymują obecnej sytuacji chcąc obwąchać Gizma z każdej strony, ale na razie po mału. Dziś było wąchanie z Cyrylem w przedpokoju, a potem Gizmo się zbyt podniecił niestety. Wiemy, że będzie dobrze.

edit: literówki

Posted

o rety, nie wyrobię pisania na kilku forach, dobrze, ze Gizmo nie ma wątków na większej ilości bo już w ogóle nie pozostało by nam nic innego jak tylko siedzenie przy kompie i pisanie postów.

Gizmo robi kolosalne postępy w każdej dziedzinie swojego życia.
Uwielbia się uczyć, więc zrobimy wszystko by mu tego nie odbierać.
Na razie uczymy się posłuszeństwa i zapisaliśmy psa na obronę, ale nie w pełnym tego słowa znaczeniu - kierunkujemy jego energię na to co lubi.

Mamusia będzie chodzić zimą w trampkach, trudno;) Gizmuś dostał nowe szorki, obrożę i smycz, w czwartek jadę na giełdę, bo chciałabym mu sprezentować skórzaną 230cm, do ćwiczeń.
W nowym roku chcemy wykupić kolejne lekcje.

Poza tym każdy go kocha. On kocha wszystkich poza brunetkami, do których ewidentnie coś czuje mało pozytywnego.
Mam na dniach dostać kaganiec i puszczamy chłopaka luzem - kocie stosunki z dnia na dzień coraz lepsze, choć teraz już wiem, co Gizmuś najchętniej by zrobił z kocim towarzyszem, świntuch :P (wczoraj bezczelnie chciał zgwałcić kota p Zbyszka, swojego nauczyciela, mały pacanek:evil_lol:)

Postępy kocie ida na równi z psimi, choć powiem szczerze, ze wszyscy na szkoleniu jak widzą Gizmo to swoje pieski zabierają - paskud inwazyjny zapracowal sobie na opinię i ciężko będzie mu ją zmienić. Nasza wizyta u jamnika rodziców przebiegła nad wyraz udanie, mieli jedno małe spięcie ale była to ewidentnie nasza wina. Mały pies nie jest dla Gizma zagrożeniem.

Pieknie zostajemy sami, bez gadania, chodzimy wśród kotów i nie ruszamy na "nie rusz". Nie podchodzimy do psów na "równaj noga" idziemy sobie dalej.
Jesteśmy najwspanialszym psem na ziemi, najmądrzejszym i najkochańszym. Na szkoleniu dorównujemy owczarkom i będziemy lepsi.
No, to tak skrótowo.

A foty mam tylko kocie






Posted

Pańcia kocham ponad życie!
relaks, po pracy


grzeczny chłopczyk to nie ja :P


no dobra, zazwyczaj jednak jestem słodki ;)


dziś nakręciłam prawie dwugodzinny film z serii: Gizmo sam w domu, straaaaasznie nudny, 4 minuty po moim wyjściu Pan Gizmo przemieścił się ze swojego posłania na nasze wyrko, od czasu do czasu strzygąc uszami czy czasem nie nadchodzimy, po czym zasnął jak suseł. Straaaaasznie nudny film ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...