ladygab Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 jestem w 3 miesiacu ciazy i juz zastanawiam sie co zrobic z moim zazdrosnikiem. Pies skonczyl we wrzesniu rok czasu i jest bardzo do mnie przywiazany a do tej pory byl oczkiem w glowie. Chce powoli go oswajac z nowa sytuacja ze nie bedzie juz na 1 miejscu. Nie boje sie o agresje, bo ma ciagly kontakt z malymi dziecmi, ale moje bedzie pierwsze. W tej chwili gdy glaszcze innego psa podbiega i wpycha lepek mi pod reke, to samo jest gdy sie przytulam do chlopaka- odrazu chce tez w tym uczestniczyc. Wiec jak pojawi sie dziecko to tez bedzie chcial sie ciagle wepchnac na jego miejsce. Mam duzo czasu i chce systematycznie pokazywac mu ze nie jest /nie bedzie juz najwazniejszy, niemniej nie mam pojecia jak sie za to zabrac, od czego zaczac... Quote
karjo2 Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 Mniej "niuniania", wiecej uczenia sztuczek, dania psu zajecia, zadan do wykonania (szukanie rzeczy po domu itp.). Quote
Rauni Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 Szkolenie posłuszeństwa, przede wszystkim nauka udawania się na komendę w wyznaczone miejsce (najlepiej na posłanie) i spokojnego leżenia tam, tak byś mogła go tam odesłać, gdy będziesz chciała zająć się dzieckiem. Quote
ladygab Posted October 6, 2008 Author Posted October 6, 2008 bardzo ciekawy pomysl, ciekawe czy da sie go wprowadzic w zycie z moim szalencem:)ale bedziemy probowac. Sadze ze najintensywniej bedzie mozna cwiczyc gdy sie przeprowadzimy-znaczy w grudniu, nowe miejsce nowe zasady, a teraz spokojnie raz-dwa razy dziennie informowac ze jego m-sce to kojec i tez moze byc atrakcyjny:) Quote
Issa* Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 nio ja mam inny problem:) mam 13 miesięcznego synka i szczeniaka:)) jak Zona jest spokojna to mój mały czyli Natan idzie ją naciągać a jak on jest spokojny to Zona go zaczepia:) wesoło mam. ale Zona na komende zostaw daje sobie spokój i na komende do koszyka:)) idzie na miejsce swoje. a ma dopiero 2 mies:multi: Quote
ladygab Posted October 7, 2008 Author Posted October 7, 2008 no to gratuluje!!! ja jak na razie jestem dumna bo moj potwor spedzil noc w swoim kojcu, prawie cala a nie na mnie:) wieczorem smakolykiem zaprosilam go do kojca, jak podszedl to go tam umiescilam, i mowilam komende " roki na miejsce", potem powiedzialam zeby zostal i zajelam sie czyms innym, nie dluzej jak min i kolejna porcja smaka, do paszczy i troche rozsypalam mu po kocykach, co by mial zajecie i ku mojemu zdziwieniu podzialolo, w nocy nie musialam zwalac niczego z koldry jak i poduszke mialam dla siebie:loveu:. bedziemy dalej tak cwieczyc rowniez w ciagu dnia :razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.