Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

:diabloti: No dobra spróbuję pokazać zdjątka Cantadorry choć spec ze mnie wątpliwy:diabloti: jak ktoś potrafi to proszę o wsparcie:cool3:proszę o chwilę cierpliwości :eviltong:

  • Replies 282
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziekuje za wstawienie zdjec. Lucky robi duze postepy. Utwierdza mnie to w przekonaniu, ze rzadko zdarzaja sie "trudne" psy same z siebie. Glownie czlowiek sie do tego przyczynia. Teraz oswajam Lucky z dziecmi, teraz to glownie ich sie boi i to bardzo bardzo. Mala nie zna komend, dopiero sie uczymy. W domu juz czuje sie bezpiecznie, gorzej na spacerach. Dosc ladnie je, choc najlepiej jej idzie wybieranie samego kurczaka z miski. Jest psotna, lubi podgryzc ulubiona koparke moich synow. Smieszy mnie to, ze koparka cieszy sie takim duzym powodzeniem :lol:

  • 2 weeks later...
Posted

Lucky zaczela pokazywac swoja prawdziwa nature :diabloti: Rewelacyjnie skacze przez kaluze, byleby sie nie zamoczyc, jak sarenka, az jestem pod wrazeniem. Swietnie biega, pieknie sie rusza. Chcialam z niej wydobyc spontan, teraz juz wiem, ze uda mi sie, a ja jeszcze moge tego zalowac :evil_lol: Lubi zgarnac ze stolu butelke wody mineralnej, podgryzc zabawke, zaciagnac na poslanie przytulanki dzieci, nie interesujac sie swoimi zabawkami gumowcami. Nie umie sie specjalnie bawic psimi zabawkami, jakby nie wiedziala do czego to sluzy. Lukcy jest psem wyjatkowej lagodnosci, nigdy nie obnaza zebow, jedynie delikatnie odsuwa pyskiem dlon, jak cos sie nie podoba. I jest to "moj" pies". Moga ja wolac i wolac a ona patrzy. Jak ja zawolam, po prostu jest przy mnie. Bardzo mi sie to podoba. Bardzo :loveu: W przyszlym tygodniu podrzuce nowe fotki. Poki co caly czas probuje ja tuczyc, powoli sa efekty. Pozdrawiamy, E&Lucky

  • 3 weeks later...
Posted

A teraz kilka slow o glownej bohaterce. Lucky dwa dni temu pierwszy raz wziela nie zachecana pileczke i niezdarnie ja podrzucala. Jak dla mnie to jest kamien milowy. Troche psoci: np. napadla na choinke i ostalo sie kilka bombek, albo poobgryzala listwy jak byla sama. Od miesiaca sie nic takiego nie powtorzylo, wiec nie wiem co to bylo. Jeden spacer wieczorny, wlasciwie nocny, chodzi bez smyczy. Trzyma sie nogi. Jak cos ja zaniepokoi, to wraca galopem do bramki ktora na wszelki wypadek jest otwarta. Za kazdy powrot dostaje kurczaka w nagrode. Przelamuje powoli strach, przyzwyczaja sie do okolicy i jej dzwiekow. Jest duuuzo lepiej niz bylo. Ale i sporo do zrobienia nadal. Jest rowniez postep jesli chodzi o dzieci. Wchodzi do pokoju, ale jest spieta. Po paru chwilach wychodzi i znowu wchodzi. Takze jestem dobrej mysli i wszystkich serdecznie pozdrawiamy ;) Ladna ta moja dziewczynka, co nie? Czekam na pochwaly:p

Posted

Dopowiem, bo niejasno sie wypowiedzialam: za kazdy powrot, ale z bramki do mnie. Czyli jak ucieknie i wroci do mnie na zawolanie: "do mnie". Bo niechcacy wyszlo jakbym ja nagradzala za ucieczki, a tak nie jest:evil_lol:

Posted

Za okolo tydzien Lucky bedzie miala operacje. Ma dwa guzy, jeden na grzbiecie, a drugi na opuszce tylnej lapy. Nie lubie narkozy, zawsze mam obawy, czy sie pies obudzi. A jesli bedzie dobrze, to mala znowu zrobi krok do tylu ze swoimi lekami i praca zacznie sie od poczatku. :shake: Trzymajcie kciuki za Lucky!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...