Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kopiuje z molosow

Kilka dni temu wracjąc z chłopakami z "miasta" zobaczyłam wychudzoną suke w typie bull.
Cyce prawie do ziemi, żebra na wierzchu, brudna, pogryziona.
Nie mogłam się zatrzymać bo chłopcy spali...

Rozmawialam z Kinia na pw dogo. Mialam szukać suki.
Kilka razy byłam w okolicy gdzie ja widzialam (niedaleko sklepu spod ktorego zabrałam Horke i Leona), przejezdzalam po bocznych drogach samochodem, z wylaczonym radiem i otwartym oknem, zeby w razie czego uslyszec szczeniaki.
Jechalam 5 km/h. Mijali mnie rowerzysci i patrzyli podejrzanie czemu tak wolno jade.

Moj TZ wyjechal na targi, wroci dzisiaj w nocy albo jutro rano a ja nie mialam jak rozpoczac poszukiwan.

Wstepnie umowilam sie z Beam6 na weekend, ze przyjedzie do mnie ze
swoim TZem - on bedzie zbieral grzyby a my pojedziemy tam gdzie widzialam suke i przeszukamy krzaki.

Powiem szczerze, ze sama bałabym sie wejść w te krzaczory...

Dzisiaj pojechalam do Nasielska do weta zaszczepić 4 psy. Pech chciał, że nie wzielam z domu aparatu (zawsze go mam przy sobie)...
Wracajac do domu zobaczylam suke. Nie dosc, ze nie mialam aparatu to w samochodzie jeszcze 4 potwory a za pol godziny musze odebrac Grzeska z przedszkola !

Zatrzymałam sie... zawołałam suke... bała się podejść, wyciągnęłąm rękę z frolickiem, podeszła, zjadła... i tak kilka razy.

W bagazniku woze karme, zawsze, na wszelki wypadek... Teraz mialam tam karme i mastino...

Moja suka jest oki, ale jaka jest bullowata - nie wiem...

Otworzylam bagaznik, wyjelam karme, zadna nie wykazywala agresji.
Zrobilam z rak miseczke i suka jadła spogladajac na mnie spode łba, czy przypadkiem to nie jest jakis podstep.

Nasypalam jej troche jedzenia na sciezke i poszlam pogadac z ludzmi, ktorzy mieszkaja na tej posesji przy ktorej ja zobaczylam.

Spotkałam dziadka, zapytalam o psa. Uslyszalam historie jacy ludzie sa niedobrzy, ze notorycznie tu wyrzucaja psy a gmina nic nie robi w kwestii bezdomnosci. Pan zasugerowal, ze ta suka mogla mieszkac u takiego pana co niedawno umarl, bo chodzi w okolice gospodarstwa SP.

Za chwile dolaczyla do nas zona albo corka tego Pana.
Pani powiedziala mi, ze suka blaka sie tu ok 1,5 tygodnia. Zostala wyrzucona z samochodu i jeszcze lecialo jej mleko.
Powiedziala, ze zglosila w gminie, ze blaka sie bezdomny pies, ale ja spławili...
powiedzieli, zeby ogrodzila sobie posesje, to nie beda do niej przychodzic bezdomne psy.

Porobilam kilka fotek telefonem, wstepnie obejrzalam suśke i obiecalam, że cos wymysle.

Po 15 umowilam sie, ze wpadne z karma. Pani zaproponowala, ze postara sie przetrzymac suke, zeby nie dała nogi.

Po przyjezdzie do domu skontaktowałąm sie z Kinia i ustalilysmy, ze postaramy jej sie znalesc jakies miejsce w hoteliku w Teresinie... na razie wszystko pozajmowane a i tak mamy pustki w portfelach

Cos wymyslimy...

Wyslalam Kinii fotki mmsem.

Przyjechałam o 15.30. Pani cała roztrzesiona. Ja sie pytam co sie stalo...
Z domu wyszedl syn tej Pani i corka, oboje zdenerwowani...
Okazalo sie, ze pol godziny przed moim przyjazdem przyjechala do nich delegacja - pani z gminy i byly radny, nota bene mysliwy.

Wyskoczyl z samochodu ze strzelba, zeby zabic suke.
Pani jak to zobaczyla, to malo nog nie polamala, jak biegla do nich z pola od krowy.

Urzedniczka P. powiedziala, ze przyjechali rozwiazac "problem". Pani Ania powiedziala, ze kategorycznie sie nie zgadza na to, zeby zastrzelili tego psa. Urzedniczka zaczela cos metnie tlumaczyc, ze jak nie zliwiduja go, to trzeba bedzie zaplacic 800 zl, zeby schronisko go przyjelo a potem placic na jego utrzymanie a gmina przeciez nie ma pieniedzy. I jezeli Pani Ania sie nie zgadza na załatwienie sprawy w ten sposob to czy odwoluje swoje zgloszenie. Pani Ania przegnala towarzystwo.

Jestem zszokowana, ze w XXI wieku maja miejsce takie praktyki !!! Przeciez to jest tylko 60 km od centrum Wawy !!!

Nie wiem co teraz zrobic ? napisac pismo do wójta o zaistnialej sytuacji ? Zglosic sprawe na policje ?

Wiem, ze gmina nie ma podpisanej umowy z zadnym schroniskiem, ogolnie zwierzeta bezdomne to przeciez nie jest ich problem tylko tych zwierzat...

Dzisiaj jest piatek, mam wiec czas do poniedzialku, zeby wymyslec jak zalatwic ta sprawe urzedowo... najlepiej urzedowo.


Wracajac do suki:

Suka ma ok 7-8 lat, podejrzewam, ze co cieczke byla kryta, ma zapalenie gruczolow mlekowych, uszy ma w tragicznym stanie - straszne zrosty po pogryzieniach, moze nawet uszy byly ponadrywane. Kregoslup zapadniety, zebra na wierzchu. Na glowie kilka starych blizn po uderzeniu narzedziem - suka odczuwa bol jak dotykam w miejsca pobliznione na glowie.
Brak przednich gornych zebow, dolne zniszczone, wygladaja jakby jadla kamienie. Kly z lewej strony SPIŁOWANE ! Pazury długie, brzuch wzdety.
Co chwila probuje sie załatwic ale z marnym skutkiem.
Znalazlam dwa narosla, moim zdaniem to włókniaki, ale nie jestem wetem, wiec to tylko przypuszczenia.

Suka bardzo zainteresowala sie samochodem, bardzo chetnie do niego zagladala - nie wiem, moze interesowaly ja zapachy moich psow ???

Suka nie atakuje ani kur, ani krów, ani psów ani suk. Panstwo maja przygarniete 3 psy.
Suka jest bardzo cierpliwa, nawet jak obskakiwal i podgryzal ja szczeniaczek to nawet nie zareagowala !

Przy probie zagladania w zeby troche sie obawialam, bo nie znam sie wogole na bullowatych, nigdy nie mialam z nimi do czynienia, ale udalo mi sie. Poprosilam syna Pani Ani, zeby zrobil foto, a ja w tym czasie otworze jej paszcze.

Suka jest naprawde przemila, ale strasznie zagubiona.

Naprawde nie wiem co robic !!!

Boje sie, ze podczas weekendu ten nawiedzony pseudo-mysliwy przyjedzie i zastrzeli ta suke...

Zostawilam tej pani moje namiary, w razie jakby sie pojawil ten czlowiek, zeby natychmiast do mnie dzwonila.

Oczywiscie wiem jak sie nazywa pani urzedniczka i ten chetny do strzelania.


W zalaczeniu fotki z telefonu i pozniejsze zrobione juz aparatem.


Niestety od 2-3 dni nie dziala mi dogo i nie mam mozliwosci skontaktowania sie z kimkolwiek....


CO MAM ROBIĆ ????


Zrozpaczony Ewusek

  • Replies 266
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

niestety znikla z molos i nie odpowiedziala moze pozniej sama sie zjawi oby :modla:


wiadomosc z przed chwili

dziewczyny ! wlasnie dzwonila do mnie Hera... jest duze prawdopodobienstwo, ze suka nie moze sie oszczenic dlatego tak sie napina...
Zaraz tam jade, zapytam o to napinanie i pojade po weta.

Posted

Według mnie ta sunia jeszcze sie nie oszczeniła .

Po przyjściu na swiat szczeniatek , kiedy one zaczynaja ssać mamę ,powstaje wzmozona laktacja ( produkcja mleka ) i wtedy cycochy psiny obficie napełniaja sie mlekiem , co bedzie widać po ich ksztłcie ( sa jak napompowane ) i wielkie.
Na zamieszczonych zdjeciach suka nie wyglada na " matke karmiącą w tej chwili ).

Jeżeli sie myśle , odrazu przepraszam za powstałe zamieszanie.

Trzymam kciuki za sunie.

Tutaj mam nick Malibu na forum DDB mam nick Hera
Czasami uzytkownicy zwracaja sie do mnie po imieniu Ula.
3 w jednym , do jedna osoba.

Posted

suka jest 10 km za Nasielskiem,

jesli ktos bedzie chcial skontaktowac sie z Ewusek w sprawie suni to dajcie mi znac na pw to podam wam namiar na nia ;) albo zajrzyjcie na m o l o s y tam jest podany telefon do niej ;)

Posted

najnowsze wiesci odnosnie suni

jestem załamana bezdusznościa wetow !!!
Pojechalam do Nasielska do weta... on powiedzial, ze nie moze opuscic gabinetu bo ma zgloszone w Ibie, ze jest do 14 i musi tu byc. Po 14 jest umowiony i tez mi nie pomoze... zapytal co takiego z suka sie dzieje.
Powiedzialam mu o moich podejrzeniach to stwierdzil "jezeli tak jest to trzeba bedzie ciac, ale przykro mi, ja pani nie pomoge. W takim wypadku moge odmowic pomocy" Podal mi namiary na inna lecznice, gdzie dyzuruja weci.
Pojechalam tam. Gabinet zamkniety. W gablotce wisi kartka z namiarami na wetow...
Dzwonie pod pierwszy numer, przedstawiam sie , mowie jaka jest sytuacja, ze zaplace, a wet "przykro mi, ja dzisiaj nie mam dyzuru, prosze dzwonic do dr jakiegos tam, on ma dyzur".
Dzwonie do drugiego ... "przykro mi, ale ja juz skonczylem dyzur, prosze dzwonic do dr W"
Wsciekla dzwonie... nikt nie odbiera... nagle podchodzi do mnie facet z nowego jeepa i mowi "pani do mnie dzwoni?"
Ja sie pytam, czy nazywa sie W, on przytakuje. Opowiadam historie, a on "wie pani, to nie moj rejon, ale niedaleko wprowadzila sie mloda lekarka, byla moja stazystka i niech pani do niej pojedzie i ona zobaczy suke, jak trzeba bedzie ciac, to ja przyjade".
Pojechalam do wetki... zabralam ja ze soba, oblookala suske i powiedziala, ze to napewno nie jest ciaza, ze najadla sie kosci i ma wzdecie - czyli moja pierwsza diagnoza. Kazala podawac olej parafinowy i odrobaczyc.

Odwiozlam wetke do domu.

Przyjechalam do siebie... nie bylo mnie 4,5 godziny, a mialo mnie nie byc max 2...

W poniedzialek pojade z suka na rtg brzucha i morfologie.


Witam !
Namierzalam tą suke od ponad tygodnia az wreszcie sie udalo...

Nie wiem kompletnie co z nia robic. Panstwo u ktorych jest na podworku maja cala posesje nieogrodzona i boje sie, ze ten mysliwy (nota bene radny gminy) wroci pod ich nieobecnosc i ja zastrzeli.
Suczka ma legowisko pod kawalkami blach i kartonow na slomie, tam sobie umoscila gniazdko. Pani Ania, zrobila jej legowisko w komorce ale suka bala sie tam siedziec.

Zostawilam jej 10 kg worek karmy i 2 razy dziennie ma dostawac jedzenie.

Suka jest rewelacyjna ! Pozwala glaskac sie po brzuchu, po brodzie, szyi. Chrumka jak buldozek

Kly z jednej strony sa idealnie przypilowane, nie wygladaja jakbyu gryzla blache albo garnki - od tego sa uszkodzone dolne przednie zeby. Te kly sa ewidentnie spilowane.

Suka nie ma tattoo, ale glowe i sylwetke jak na moje oko ma typowo ASTowa.

Jutro moj TZ wczesniej wroci z pracy i pojade do NDM do Mastifa na rtg i morfologie. Kiedys tam bylam z kocica i weci wywarli na mnie bardzo pozytywne wrazenie.

Tutaj mam prosbe... jezeli ktos chcialby byc na wizycie w leznicy to prosze o kontakt na maila ewusek77@o2.pl to umowimy co do godziny.

Nie wiem co z suka... chcialabym ja wysterylizowac od razu, ale w takich warunkach jak teraz mieszka moglaby nabawic sie zakazenia
Ja nie moge jej zabrac do siebie, bo w tej chwili mam w domu 6 psow (3 to DT) i za tydzien przyjezdza szczenior mastif.
Nie mam zadnego kojca, wszystko siedzi luzem w domu...

Jutro podam jej srodki na odrobaczenie i zaloze obrozke, zeby bylo wiadomo, ze jest "czyjas".
Dopoki nie znajdzie sie odpowiedni domek, sunia moze tam zostac, ja bede kupowac karme, bordoże forum zloży sie na badania i szczepienia.

Suka jest naprawde rewelacyjna i bezkonfliktowa.


kontakt do Ewusek w sprawie suni GG 66561 i mailem ewusek77@o2.pl

Posted

matko boska!
wydaje mi sie, ze mysliwy nie moze strezlac do zwierzat w poblizu domow i osiedli, moga chyba tylko w lesie..trzeba sie dobrac debilowi do tylka..radny..super..
biedna sunieczka..3mam kciuki

Posted

Dziewczyny dorzucę się Wam troszkę na sunię. Jeśli będzie potrzeba pomogę też w transporcie.
Ja osobiście ręcze za lekarzy w NDM szczególnie za Pana Darka więc proszę Was żebyście się do niego z sunią udały. Mogę do P.Darka zadzwonic i powiedziec jaka sprawa itd. jak sie będziecie wybierac.
Czy Ci Państwo u których sunia jest nie mogą powiedziec, że ją przygarneli? Wydaję mi się, że ten pseudo myśliwy nic nie może w takiej sytuacji...
W razie potrzeby podaję do siebie numer 0.504 55 37 66

Posted

A ja powiem jeszcze, że tą sprawą przyjazdu z bronią, żeby "rozwiązać problem" powinnyście zainteresować TV - myślę, że jest dobry czas teraz - wczoraj był w tvn24 Prosto z Polski bardzo fajny reportaż o Swarzędzu, o nieudolności urzędników, o spychologii itd - więc może by do nich uderzyć z tym tematem? przecież to jakaś paranoja - w środku Europy, w środku dnia przyjeżdżają urzędnicy zastrzelić psa bo inaczej trzeba będzie zapłacić za oddanie go do schroniska???? :crazyeye::crazyeye::crazyeye: nosz qrwa mać gdzie my żyjemy?! :angryy:

http://www.tvn24.pl/2164000,12690,0,0,1,wideo.html

Posted

malawaszka napisał(a):
:crazyeye::crazyeye::crazyeye: nosz qrwa mać gdzie my żyjemy?! :angryy:


W Polsce Wasiu, w Polsce - kraju oszustów, łapówkarzy, bezdusznych urzędasów mających tylko ręce ku sobie, a nie od siebie:angryy: wszystko się robi byle taniej, zeby wiecej im w kieszeniach zostało!:angryy::angryy:

Posted

dzisiejsze wiadomosci

Przed chwila wrocilam od suni. Porobilam foteczki, dalam tabletki na robaki, zapoznalam ja z moim synem (4.5 roku).
Nie przejawiala w stosunku do niego sympatii, ale tez nie zaobserwowalam niczego niepokojacego.
Stala neutralnie, pozwolila sie poglaskac, ale chyba tylko dla świetego spokoju. Nie wiem, moze dlatego, ze go nie zna... ja jak ja zawolalam, to machala ogonkiem
Dzisiaj Pani Ania rano szukala suśki, bo nie bylo jej w jej legowisku pod blachami i kartonami... a sunia spala sobie smacznie w komorce na kyrtkach i ubraniach roboczych
Potem poszla z Pania Ania na pole z krowami.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...