Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

1235/08






Czarli - 10 miesięcy, pies, dość duży. Bardzo pogodny, żywiołowy i skory do zabarw. Za wszelką cenę stara się wydostać z boksu. Wspaniały przyjaciel dla osoby aktywnej.








Teraz CHARLIŚ nie jest już taki błyszczący i czyściutki... :(


Posted

Kiedy przybył do schroniska był przepiękny! Od razu rzucał się w oczy. Sierść błyszcząca, kruczo-czarna, lekko skręcona. Ząbelki rażąco białe, które pokazywał w wiecznym uśmiechu. Zawsze przy kratach, pierwszy przy człowieku, pierwszy do przytulania i drapania. Przecież CZARLI to dziecko jeszcze! Tak było, niestety. Teraz tego uśmiechu już nie ma. Odkąd został oddany po raz drugi wszystko się zmieniło. CZARLIŚ posmutniał bardzo. Nie może przedostać się pod siatkę na głaskanki, bo boi się silniejszych psów. Jest na to za delikatny, za mily, za otwarty, za łagodny. Sierść zmatowiała, skołtuniła się, przybrudziła. Za co musi tak cierpieć?

DZIECKO WOŁA "RATUNKU"!:-(




Takie mam piękne oczęta!A tak przymykam oczęta, kiedy chcę zapomnieć o koszmarze dnia codziennego:

Posted

[quote name='jayo']a wiadomo, dlaczego wrocil do schronu...?
Się zapomniałam rozpisać...- ma to związek z tytułem wątku. Młodzi ludzie adoptowali CZARLI'ego ze schronu do mieszkania i zostawili go pierwszego dnia po adopcji (poniedziałek to był) samego na kilka godzin, a CZARLIŚ zrobił tornado wewnątrz. To prawda, że psiak jest bardzo ruchliwy, potrzebuje się mocno wybiegać i wymęczyć, ale myślenie tych ludzi pozostawia wiele do życzenia:roll:

Z jakiego powodu został w ogóle oddany do schroniska to nie wiem- prawdopodobnie został znaleziony, a właściciel się nie zglosił.

Posted

Tak zamykam oczki i choć przez króciutką chwilkę jest mi tak dobrze, jakbym był w swoim własnym, cieplutkim domku.... a nie za kratami na zimnym betonie:-(:-(:-(

Posted

[quote name='Isadora7']Koperku a cośty za cukierka znowu wynalazła. Słodziak :loveu::loveu:
Cioteczko Isadoro, ja Ci mówię, że siły pomału ze mnie wychodzą... Takie dzieci siedzą w naszym schronie, że głowa mała, widoki na domki żadne:-(

Posted

[quote name='Koperek']Cioteczko Isadoro, ja Ci mówię, że siły pomału ze mnie wychodzą... Takie dzieci siedzą w naszym schronie, że głowa mała, widoki na domki żadne:-(

Rozumiem ten ból :-(:-(:-( poniekąd robimy syzyfową robotę, ale warto choćby dla jednego istnienia. Ale masz rację są chwile ze człowieka dopada dół.

Posted

wierze, że sie spodoba, to poszukiwana obecnie chociaż ciągle dość rzadka rasa...na pewno znajdziemy mu domek...tak ładnie go opisałaś...

zrobilam mu alegratke i adopcje pl

Posted

CHARLI jest okazem w schronie, ale teraz jest tak brudny i skołtuniony, że nikt na niego nawet uwagi nie zwraca:shake:
A do tego ta reklama w biurze- że pies bardzo temperamentny, ruchliwy i niszczycielski. Druga KOKUSIA nam się szykuje:-(

Posted

Moje kochane dziecko nadal czeka!!!:placz:Ludzie, dogomaniacy ZLITUJCIE SIĘ!

Przecież to jeszcze szczeniak całkowicie do ułożenia! Bardzo posmutniał, już się tak nie cieszy na widok człowieka, już nie pokazuje, jak bardzo potrafi być przytulaśny i słodki, już nie podchodzi do krat!:placz: Starsi koledzy odchodzą do adopcji, a pięknotek czeka... Mój Boże, nie wiem na co...:-(

CZARLIŚ, CZARLIŚ...:-(

Posted

dzisiaj zadzwonil telefon w sprawie Czarliego

Panstwo mieli juz suczke mieszanca w tym typie, niezwykle zywiolowa, ktora umarla niedawno. I chca takiego zywego pieska, zeby szalal po calym terenie.

Maja bardzo duza posesje, ogrodnictwo-szklarnie, wszystko ogrodzone...
Psiak mialby poslanie w budykach gdzie jest kotlownia i biura na noc...w dzien latanie po calym terenie.
Panstwo w srednim wieku, bez dzieci...caly dzien sa w domu, bo pracuja w tych swoich szklarniach, biurach i odrazu tam mieszkaja.
piesek teoretycznie moglby tam juz jutro jechac...
jest tylko maly haczyk, mieszkaja kolo Dortmundu...

w zwiazku z tym jesli uslyszycie o transporcie w tamte strony to dajcie znak....
jesli nie to ja bede jechala ok. 16-17 listopad, to go wezme ze soba do Niemiec...
umowilam sie z Pania na telefon ok. 10tego listopada....

bardzo nie lubie takich odleglych terminow...bo zwykle jak nie kuje sie zelaza poki gorace to nic z tego nie wychodzi.....:shake:
no ale niestety nie ma pomyslu na transport wczesniej....

zobaczymy co mu jest pisane....moze wczesniej znajdzie w kraju odpowiednia rodzine....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...