Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Chyba lepiej jak jest psów mniej niz jak sie zagryzaja z przepelnienia:roll:

Myślę,ze nie powinnas sie obawiac schronu w Toruniu- jesli pies nie jest nieuleczalnie chory ani agresywny to nic mu nie grozi.

Wątpię aby jakakolwiek fundacja czy straz chciala sie zając sprawa psa na łańcuchu- za duzo takich spraw jest. Zresztą najpierw nalezy sprawdzic warunki tego psa- moze wystraczy pouczyc właścicieli tylko...

  • Replies 723
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ja nie mam tak dobrego zdania o schronisku w toruniu. Miałam kilka sytuacji, że usypiali psa, bo miał grzybicę, albo był brzydki.

Nie ma tu straży dla zwierząt, a TOZ jest prawie niewidzialny... przynajmniej z mojej perspektywy, a ja się już trochę zajmuję tymi sprawami.

Przychylam się do propozycji Ani, by udać się do tych ludzi i pogadać z nimi, często to więcej daje niż nasyłanie "inspektorów". Można ewentualnie powiedzieć im, że pies zostanie odebrany, jeśli jego warunki się nie poprawią. Wymienić im jakie powinien mieć warunki: że zadaszenie, ochronę przez zimnem itp. że mogą dostać karę za zanęcanie się nad zwierzętami. Kontrolować sytuację i jeśli się nie poprawi - odebrać zwierzę.

No, chyba że nie będą w ogóle chcieli o tym rozmawiać... wtedy trzeba go odebrać od razu, bo szkoda psa.

Posted

Ja też mam wrażenia raczej nieprzyjemne. Parę lat temu byli inni pracownicy i atmosfera znacznie lepsza. W tej chwili pracujące tam osoby mają o sobie "wyjatkowo dobre zdanie " . Psów zdecydowanie ubyło więc pewnie tych "chorych do uspienia" mają dużo.

Posted

Aniu, możesz napisać, czy Diana szczeka trochę, gdy widzi obcych? i czy myślisz, że nie uciekałaby gdyby mieszkała sama, tzn. bez innych psów? czy lepiej szukać jej domu z psami do towarzystwa?

znalazła się rodzina chętna do adopcji Diany, tyle że byłaby u nich jedynym psem. A ja nie wiem czy ona przeżyje sama, czy nie będzie smutna. Pamiętam, że u Ciebie szalała, gdy była sama.

Pan mieszka w Skępym, więc blisko od Brodnicy.

Posted

Dianka jest szczekliwa-jak poczuje ,że jest u siebie to z pewnościa bedzie szczekała na obcych.

Dianka może byc sama - bez innych psiaków, ale wtedy musi miec zapewniona jakąs uwage ze strony opiekunów aby z nudów nie przychodziły jej do głowy jakies głupie pomysły:)

A ona miala by byc na dworzu czy w domu?

Posted

to fajnie, że szczeka, bo jemu zależy na szczekającym psie.
wiem, że ma dom z ogrodem ale Diana mieszkałaby w domu.
Jutro z nim porozmawiam o szczegółach.

Czy w razie czego któraś z Wam ma możliwość zrobić wizytę przedadopcyjną? Bo ja w czasie tygodnia nie mam możliwości wyjechać z miasta. Ja ją dowiozę do niego.

Posted

jutro zadzwonię do ludzi i porozmawiam o szczegółach - jeśli będą ok poproszę Agatę69 o pomoc...

narazie nie róbmy alarmu, bo będzie jak ostatnio....

dobranoc Dianko :loveu:

Posted

Dziewczęta!
Pan jest bardzo w porządku :) miły, sympatyczny, nie zależy mu na psie ze snów - chce normalnego psa. Wydaje mi się ok, ale nie chcę dawać mu Diany w ciemno. Czy któraś z Was mogłaby zrobić wizytę przedadopcyjną w Skępym? jemu najlepiej pasuje w czwartek. proszę.....

Posted

[quote name='estote']mnie martwi prawo w tych krajach - np. w szwecji można zabić psa, gdy się znudzi. To wystarczający powód. Boję się, że Diana trafi do osób, którym znudzi się za pewien czas....

może jeśli adopcja byłaby przeprowadzona przez pewne osoby, które miałyby pieczę nad jej życiem, byłabym spokojniejsza.

nie chcę odrzucać zagranicznej adopcji tylko ze strachu, bo nie chcę blokować jej możliwości na dobry dom....

ale muszę być pewna, że dobrze trafi

Tak, to prawda, ze w Szwecji jest takie prawo, ale to sie zdaza glownie gdy ludzie kupuja psy jako zabawki i jak szczeniaki dorosna, sa 'problemem' to sobie znalezli takie popieprzone rozwiazanie.

Jednak z adopcjami sprawa tu wyglada inaczej. Bo jak ktos tu adoptuje psa to sie to wiaze z wieloma konsekwencjami, a pozatym za adopcje musza takze sporo zaplacic i zanim adoptuja psa maja sprawdzane domy, normalnie podpisuja umowe adopcyjna i sa kontrolowani po adopcji. A jak dojdzie do przypadku, ze nie beda chcieli dluzej tego psa to musza na pierwszym miejscu skontaktowac sie z osoba od ktorej adoptowaly go, bo to sie wiaze z konsekwencjami prawnymi. Umowa adopcyjna jest podpisywana w imieniu fundacji, ktora zajmuje sie przywozeniem psow do Szwecji.
Mozecie bez problemu zobaczyc ze psiaki ktore tu znalazly dom sa szczesliwe- Shelter EMIR(NonProfitOrganisation) - Poland, Warszawa

Akurat spora czesc psow z Polski (a moze wlasciwie glownie) odbywa sie przez EMIRa. A chyba EMIRowi nie ma co zarzucic.


Posted

Wszystko to prawda, ale z tego co sie ostatnio dowiedziałam są osoby handlujace psami. Tak , że trzeba uważać i pytać na wątkach, przeglądać czarne kwiatki żeby nie popełnić błędu.
A co do usypiania psów. Straszne to zjawisko, ale w Polsce jest jeszcze gorzej. U nas niechciane psy przywiązuje sie do drzewa w lesie. Najlepiej w kagańcu, a u chłopa odrąbuje głowę siekierą. Nie wiem co gorsze. Opowiadał mi znajomy ze wsi , ze jak jego jamniczkę potrącił samochód to zawiózł ją do uśpienia. Teściowa się wściekła, że tyle pieniędzy wydał zamiast ją szpadlem dobić. :shake:

Posted

duży ogród, dom na wsi..
małżeństwo z 2 dzieci, 5 kotów, pies
zadbany, ufny


pan: kocham zwierzęta, nie mógłbym wysterylizować kotki, bo to nienaturalne

agata69: to co pan robi z małymi?

pan: jak to co? zakopuję.



poprzednie 2 psy, zatruli mu sąsiedzi, gdyż szczekały, a on nadal chce szczekliwego psa.

sama nie wiem

chyba jestem bardziej na nie, głównie przez to, że uznaje, że zakopywanie małych kotów nie jest ich zabijaniem i że naraża psa na zatrucie przez sąsiadów.

gdybym oddała mu Dianę, myślałabym o niej przez cały czas. chyba bardziej bym się tym męczyła niż cieszyła się, że ma dobry dom.

Nona także odradza.

Posted

Nigdy ! Błagam nie oddawajcie Diany takiemu czlowiekowi. Dla niego zwierzę to przedmiot. Jak można nie sterylizowac a potem w tak okrutny sposób uśmiercać. Szkoda mu pieniedzy na sterylizacje to się jakimiś zakłamanymi poglądami zasłania. Kolejny polski pseudomoralista.:mad:

Posted

Sama nie wiem. Na dzień dzisiejszy xle by tam nie miała. Ale co moze wpaść do głowy komus kto zakopuje żywe zwierzęce dzieci?
Moze to tylko kwestia bezmyslności? Robił tak dziadek ojciec to i ja.
Nie wiem ,,

Posted

Dla tego pana to normalna sprawa...tak jak mówisz robił to dziadek , ojciec...

Mnie bardziej zmartwiła informacja o sąsiadach, których szczekanie psów drażni . Sama mam sąsiada debila, ale staram sie aby moje psy nikomu nie przeszkadzały.
Skoro facet wie,ze sasiedzi zdolni sa do otrucia psa , to chyba nie bardzo sie przejmuje losem barci mniejszych skoro dla niego to mały problem.
A może by stwiedził,że Diana za mało szczekliwa jest-bo nocami to ona nie wyje.

Diana to łakomczuch, więc podrzucenie kawałka kiełbasy z trucizna aby zjadła to żaden problem...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...