Ania+Milva i Ulver Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 Może mogłby ktos zrobic allegro cegiełkowe na pomoc w opłacaniu hoteliku dla Dianki??? Quote
estote Posted January 14, 2009 Author Posted January 14, 2009 Diana od 3 miesięcy mieszka w hotelu, w którym doba kosztuje 15 zł. Nie mogę wziąć jej do siebie, bo studiuję i często nie ma mnie w domu, a Diana całe swoje życie spędziła na łańcuchu i nie umie mieszkać w domu - boi się go. Musiałabym poświęcić jej czas, by nauczyć ją żyć w domu, a nie mam go... Poza tym mam obecnie w domu 2 inne suczki, szukające domu. Diana to cudna sunia, idealnie nadaje się na podwórko, bo spędziła na nim całe życie. W hoteliku zaczęła bronić terenu, więc pewnie szybko zaczęłaby bronić swojego, nowego domu. Dianka przyzwyczaja się szybko do nowych warunków. Uwielbia towarzystwo innych psów. Całe życie była sama, teraz mieszka z innymi zwierzętami. Byłaby więc doskonałą towarzyszką dla zwierząt. Jest zaszczepiona, sterylizowana... Gotowa do zamieszkania w nowym domu. Quote
Ania+Milva i Ulver Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 WYSTAWIŁAM bazarek...na szczepienia Dianki.... http://www.dogomania.pl/forum/f99/koraliki-do-wyrobu-bizuterii-duzy-komplet-dla-dianki-z-hotelu-do-20-stycznia-do-20-a-129298/#post11605843 Quote
Saphira Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Na razie Dianka wylądowała u mnie. Jest w stadium aklimatyzowania się. Wybrała sobie jedną z bud stojących w ogródku i nawet od czasu do czasu z niej wychodzi. Trzeba bardzo uważać żeby nie wdała sie w jakąś psią awanturę z psimi rezydentami bo może się to źle skończyć :shake: Boję się też ewentualnego sforsowania ogrodzenia w nocy i ucieczki, ale niestety musimy zaryzykować. Dziewczyny nie dawały rady ponosić kosztów hotelika a u mnie w ogródku 3 puste budy. Najgorsze, że jacyś idioci zaczęli strzelać petardami i psiaki się boją. Quote
estote Posted January 17, 2009 Author Posted January 17, 2009 wierzę z całego serca, że Diana poczuje się bezpiecznie w budzie, którą wybrała... w końcu wybrała ją sama. Ma towarzystwo, kości wszędzie, dużą, piękną budę, podwórko... czego chcieć więcej? Saphiro droga, spadłaś mi z nieba :loveu: bardzo dziękuję, że przyjęłaś Dianę do siebie na DT. Oby zgodziła się z ekipą mieszkającą w Twoim psim raju :) a czego może chcieć więcej? domu stałego! czego jej życzę, bo cudna jest Quote
Agata69 Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 No i dobrze. Nowa energia, nowe miejsce, nowi ludzie - moze w końcu odczarujemy Dianę. Quote
gagata Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Saphiro,najważniejsze, by się dogadała z Twoimi miśkami, za co mocno trzymam kciuki....Choć ona panna, to może chłopaki okażą się dla niej mili....:lol: Quote
Saphira Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 Witam naszą Gagatkę na wątku Dianki. :hand:Prawdę mówiąc wołam do niej Dinka bo inaczej przybiega ona i moja Dianka :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Na razie noc przebiegła spokojnie. Dianka zajęła pozycję w budzie i wychodzi tylko na jedzonko i mizianko. Trochę pobawiła się z Mikosiem i Klarcią, ale bardzo ostrożnie. Najważniejsze, że ma budę, w której czuje się bezpieczna i do której zawsze może uciec. Mój TZ oddał jej nawet swoja ocieplaną marynarkę bo noc zimna a psina musi coś na siebie włożyć :evil_lol::evil_lol::evil_lol:. Prawdę mówiąc odetchnęłam z ulgą jak mnie rano przywitała cała cieplutka i usmiechnięta.:eviltong::eviltong::eviltong: Bardzo się bałam, że zwieje. :nerwy: Jedzonka dostała na wszelki wypadek dwie michy żeby pilnowała i może to ją przekonało :loveu::loveu::loveu: Quote
gagata Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 Saphira, toś już stracona! Ty i Twój TZ:evil_lol: Bakcyl się roznosi...:lol: Quote
Ania+Milva i Ulver Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 :loveu::loveu::loveu: oby tak dalej!! Quote
Saphira Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 gagata napisał(a):Saphira, toś już stracona! Ty i Twój TZ:evil_lol: Bakcyl się roznosi...:lol: :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Nona Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 Z Tobą Saphiro i z takim TZ em sprawy wydają sę prostsze. Jak to dobrze że jesteś. Wiem ile obaw miałas przed przewiezieniem Diany-dobrze, że noc za Wami i chyba można odetchnąć? Quote
gagata Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 Dziewczyny,tylko przykażcie Diance-Dince, by nie ważyła się przez płoty skakać.....Saphira malutka,wyżej pępka nie podskoczy....:cool3: Choc płoty ma wysokie i porządne... Quote
Agata69 Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 Saphira, a jak tam kopanie dołów?? Może jestvsznasa, że w takim doborowym towarzystwie Diana nie zacznie wykopów... Boze , gdzie te domy.... Quote
Saphira Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 Z tym kopaniem dołów to na razie spokój bo ona z budy wychodzi tylko do pogłaskania i zaraz wchodzi z powrotem. Trochę chyba ze strachu a trochę z zimna. Zaraz zabieram sie za smażenie wątroby i płucek. Powinna być zadowolona :loveu: Quote
estote Posted January 18, 2009 Author Posted January 18, 2009 och, jak dobrze odetchnąć... ja też całą noc niespokojna byłam, że Diana jednak postanowi uciekać, ale całe szczęście nie strzeliło jej to do głowy :) myślę, że wyczuła psi raj, który ją u Ciebie czeka, gdy tylko zaprzyjaźni się z resztą towarzystwa. nadal trzymam kciuki za nie wszystkie, by już nie wojowały. i podzięki ogromne za jej przygarnięcie na DT :loveu: Quote
Agata69 Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 Saphira, przypnij jej adresówke na wszelki słuczaj.... Najpierw kiełbasa z dzika, teraz płucka i watróbka, mhh, ja sie chyba dam wyadoptować... Quote
Saphira Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 Agata69 napisał(a):Saphira, przypnij jej adresówke na wszelki słuczaj.... Najpierw kiełbasa z dzika, teraz płucka i watróbka, mhh, ja sie chyba dam wyadoptować... Adresówkę przypiełam tylko, że z nie tym imieniem, ale telefon jest na wszelki wypadek ;) Ona nie chce uciekać. Buda jej się spodobała i cały dzień w niej spędziła. Wychodzi tylko jak się ją zawoła. Na razie jest bardzo nieśmiała :oops: Quote
Agata69 Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 Saphira napisał(a):Adresówkę przypiełam tylko, że z nie tym imieniem, ale telefon jest na wszelki wypadek ;) Ona nie chce uciekać. Buda jej się spodobała i cały dzień w niej spędziła. Wychodzi tylko jak się ją zawoła. Na razie jest bardzo nieśmiała :oops: Sie osmieli... Saphira, jakby trzeba było się złozyć na nowa marynarke dla TZ -ta to pisz;). Quote
Ania+Milva i Ulver Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 U mnie Diana przez pierwszy tydzien tez tylko w budzie siedziała -rozkreci sie i jeszcze tunel na metro ci zrobi:evil_lol::diabloti: Choc mam nadzieje,ze jednak nauczy sie dobrych manier. Quote
Saphira Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 Agata69 napisał(a):Sie osmieli... Saphira, jakby trzeba było się złozyć na nowa marynarke dla TZ -ta to pisz;). TZ kupił sobie kilka niezłych marynarek i to w Brodnicy :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ania+Milva i Ulver napisał(a):U mnie Diana przez pierwszy tydzien tez tylko w budzie siedziała -rozkreci sie i jeszcze tunel na metro ci zrobi:evil_lol::diabloti: Choc mam nadzieje,ze jednak nauczy sie dobrych manier. Mam nadzieję, że zacznie troszkę w domu przebywać. Łatwiej wtedy znajdziemy chętnego na nią :lol::lol::lol: Quote
Saphira Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 Nonuś kochana ! Ja z wykształcenia jestem dyplomowanym zootechnikiem. Wychowałam sie na terenie zakladu doswiadczalnego Instytutu Zootechniki, więc temat elektrycznego pastucha znany mi jest od dziecinstwa :loveu: Zawsze wybieralismy z grupy ochotnika, który sprawdzał czy drut jest pod napięciem :loveu: świetna zabawa dla dzieciarni :loveu: Quote
Nona Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 chce wierzyc, że układ towarzyski i dostawa śwoezych wrażeń zniecheca ja do kopania dołów. W najgorszym razie zaoszczędzisz na ogrodniku. wiem co s o tym. Nie wiem tylko jak przekazać psu co jest do przekopania a co niekoniecznie:) W każdym razie Saphiro- otwarta jestem na Twoje doswiadczenia Póki co w ramach przyszłego rewanzu podzielę sie doświadczeniem z elektyrycznym pastuchem. Cienki kolorowy sznureczek z prądem zmiennym , do którego nie zblizy sie zaden z moich psów. Dlaczego? dlatego, że zignorował go mój Leon i wrzeszczał potem na całą wieś. Buba zapamietała to sobie i uświadomiła Lou.. Ten sznureczek odgradza moje psy od ludzi i innych miejsc, na których ochronie mi zależy.Prąd płynie tylko w jednym miejscu a w pozostałych są same sznureczki- to działa. Zanim prychniecie ze zgrozy powiem, że rażenie bardziej jest bardziej nieprzyjemne i zaskakujące niż bolesne. Sprawdzaliśmy to najpierw na sobie:) jest to sposób starego ogrodnika i milosnika psów na pogodzenie interesów wszystkich stron. Pawłow pilnuje, by wszystko działalo jak należy. Sznureczek zabezpieczyć może przed forsowaniem płotu. Cała zabawa sprowadza sie do ustalenie takiej odległości by po sforsowaniu sznurka pies nie miał miejsca na oddanie skoku Wiem, co mówie. Mój TZ juz drugi rok naprawia płot... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.