Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 723
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Diana od 3 miesięcy mieszka w hotelu, w którym doba kosztuje 15 zł. Nie mogę wziąć jej do siebie, bo studiuję i często nie ma mnie w domu, a Diana całe swoje życie spędziła na łańcuchu i nie umie mieszkać w domu - boi się go. Musiałabym poświęcić jej czas, by nauczyć ją żyć w domu, a nie mam go... Poza tym mam obecnie w domu 2 inne suczki, szukające domu.

Diana to cudna sunia, idealnie nadaje się na podwórko, bo spędziła na nim całe życie. W hoteliku zaczęła bronić terenu, więc pewnie szybko zaczęłaby bronić swojego, nowego domu. Dianka przyzwyczaja się szybko do nowych warunków. Uwielbia towarzystwo innych psów. Całe życie była sama, teraz mieszka z innymi zwierzętami. Byłaby więc doskonałą towarzyszką dla zwierząt. Jest zaszczepiona, sterylizowana... Gotowa do zamieszkania w nowym domu.

Posted

Na razie Dianka wylądowała u mnie. Jest w stadium aklimatyzowania się.
Wybrała sobie jedną z bud stojących w ogródku i nawet od czasu do czasu z niej wychodzi. Trzeba bardzo uważać żeby nie wdała sie w jakąś psią awanturę z psimi rezydentami bo może się to źle skończyć :shake:
Boję się też ewentualnego sforsowania ogrodzenia w nocy i ucieczki, ale niestety musimy zaryzykować. Dziewczyny nie dawały rady ponosić kosztów hotelika a u mnie w ogródku 3 puste budy.
Najgorsze, że jacyś idioci zaczęli strzelać petardami i psiaki się boją.

Posted

wierzę z całego serca, że Diana poczuje się bezpiecznie w budzie, którą wybrała... w końcu wybrała ją sama. Ma towarzystwo, kości wszędzie, dużą, piękną budę, podwórko... czego chcieć więcej?

Saphiro droga, spadłaś mi z nieba :loveu: bardzo dziękuję, że przyjęłaś Dianę do siebie na DT.

Oby zgodziła się z ekipą mieszkającą w Twoim psim raju :)

a czego może chcieć więcej? domu stałego! czego jej życzę, bo cudna jest

Posted

Saphiro,najważniejsze, by się dogadała z Twoimi miśkami, za co mocno trzymam kciuki....Choć ona panna, to może chłopaki okażą się dla niej mili....:lol:

Posted

Witam naszą Gagatkę na wątku Dianki. :hand:Prawdę mówiąc wołam do niej Dinka bo inaczej przybiega ona i moja Dianka :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Na razie noc przebiegła spokojnie. Dianka zajęła pozycję w budzie i wychodzi tylko na jedzonko i mizianko. Trochę pobawiła się z Mikosiem i Klarcią, ale bardzo ostrożnie. Najważniejsze, że ma budę, w której czuje się bezpieczna i do której zawsze może uciec. Mój TZ oddał jej nawet swoja ocieplaną marynarkę bo noc zimna a psina musi coś na siebie włożyć :evil_lol::evil_lol::evil_lol:. Prawdę mówiąc odetchnęłam z ulgą jak mnie rano przywitała cała cieplutka i usmiechnięta.:eviltong::eviltong::eviltong: Bardzo się bałam, że zwieje. :nerwy:
Jedzonka dostała na wszelki wypadek dwie michy żeby pilnowała i może to ją przekonało :loveu::loveu::loveu:

Posted

gagata napisał(a):
Saphira, toś już stracona! Ty i Twój TZ:evil_lol: Bakcyl się roznosi...:lol:


:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Z Tobą Saphiro i z takim TZ em sprawy wydają sę prostsze. Jak to dobrze że jesteś. Wiem ile obaw miałas przed przewiezieniem Diany-dobrze, że noc za Wami i chyba można odetchnąć?

Posted

Dziewczyny,tylko przykażcie Diance-Dince, by nie ważyła się przez płoty skakać.....Saphira malutka,wyżej pępka nie podskoczy....:cool3: Choc płoty ma wysokie i porządne...

Posted

Z tym kopaniem dołów to na razie spokój bo ona z budy wychodzi tylko do pogłaskania i zaraz wchodzi z powrotem. Trochę chyba ze strachu a trochę z zimna. Zaraz zabieram sie za smażenie wątroby i płucek. Powinna być zadowolona :loveu:

Posted

och, jak dobrze odetchnąć... ja też całą noc niespokojna byłam, że Diana jednak postanowi uciekać, ale całe szczęście nie strzeliło jej to do głowy :)

myślę, że wyczuła psi raj, który ją u Ciebie czeka, gdy tylko zaprzyjaźni się z resztą towarzystwa.

nadal trzymam kciuki za nie wszystkie, by już nie wojowały.

i podzięki ogromne za jej przygarnięcie na DT :loveu:

Posted

Agata69 napisał(a):
Saphira, przypnij jej adresówke na wszelki słuczaj....

Najpierw kiełbasa z dzika, teraz płucka i watróbka, mhh, ja sie chyba dam wyadoptować...

Adresówkę przypiełam tylko, że z nie tym imieniem, ale telefon jest na wszelki wypadek ;) Ona nie chce uciekać. Buda jej się spodobała i cały dzień w niej spędziła. Wychodzi tylko jak się ją zawoła. Na razie jest bardzo nieśmiała :oops:

Posted

Saphira napisał(a):
Adresówkę przypiełam tylko, że z nie tym imieniem, ale telefon jest na wszelki wypadek ;) Ona nie chce uciekać. Buda jej się spodobała i cały dzień w niej spędziła. Wychodzi tylko jak się ją zawoła. Na razie jest bardzo nieśmiała :oops:



Sie osmieli...

Saphira, jakby trzeba było się złozyć na nowa marynarke dla TZ -ta to pisz;).

Posted

Agata69 napisał(a):
Sie osmieli...

Saphira, jakby trzeba było się złozyć na nowa marynarke dla TZ -ta to pisz;).


TZ kupił sobie kilka niezłych marynarek i to w Brodnicy :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Ania+Milva i Ulver napisał(a):
U mnie Diana przez pierwszy tydzien tez tylko w budzie siedziała -rozkreci sie i jeszcze tunel na metro ci zrobi:evil_lol::diabloti:
Choc mam nadzieje,ze jednak nauczy sie dobrych manier.


Mam nadzieję, że zacznie troszkę w domu przebywać. Łatwiej wtedy znajdziemy chętnego na nią :lol::lol::lol:

Posted

Nonuś kochana ! Ja z wykształcenia jestem dyplomowanym zootechnikiem. Wychowałam sie na terenie zakladu doswiadczalnego Instytutu Zootechniki, więc temat elektrycznego pastucha znany mi jest od dziecinstwa :loveu: Zawsze wybieralismy z grupy ochotnika, który sprawdzał czy drut jest pod napięciem :loveu: świetna zabawa dla dzieciarni :loveu:

Posted

chce wierzyc, że układ towarzyski i dostawa śwoezych wrażeń zniecheca ja do kopania dołów. W najgorszym razie zaoszczędzisz na ogrodniku. wiem co s o tym. Nie wiem tylko jak przekazać psu co jest do przekopania a co niekoniecznie:) W każdym razie Saphiro- otwarta jestem na Twoje doswiadczenia
Póki co w ramach przyszłego rewanzu podzielę sie doświadczeniem z elektyrycznym pastuchem. Cienki kolorowy sznureczek z prądem zmiennym , do którego nie zblizy sie zaden z moich psów. Dlaczego? dlatego, że zignorował go mój Leon i wrzeszczał potem na całą wieś. Buba zapamietała to sobie i uświadomiła Lou.. Ten sznureczek odgradza moje psy od ludzi i innych miejsc, na których ochronie mi zależy.Prąd płynie tylko w jednym miejscu a w pozostałych są same sznureczki- to działa. Zanim prychniecie ze zgrozy powiem, że rażenie bardziej jest bardziej nieprzyjemne i zaskakujące niż bolesne. Sprawdzaliśmy to najpierw na sobie:) jest to sposób starego ogrodnika i milosnika psów na pogodzenie interesów wszystkich stron. Pawłow pilnuje, by wszystko działalo jak należy.
Sznureczek zabezpieczyć może przed forsowaniem płotu. Cała zabawa sprowadza sie do ustalenie takiej odległości by po sforsowaniu sznurka pies nie miał miejsca na oddanie skoku
Wiem, co mówie. Mój TZ juz drugi rok naprawia płot...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...