Jump to content
Dogomania

Suka, czy maciora? Pitbullowa ofiara rozmnażacza. Już w nowym domu! :)


Recommended Posts

Posted

jeżeli w ogóle się odezwie to dam mu numer do Sandry-ona już go pewnie "wybada". ja nie mam doświadczenia, nie wiedziałabym jak zadawać pytania zeby się dowiedzieć jaka jest prawda.

  • Replies 801
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sandra napewno go dobrze wybada.:diabloti:

Jeśli chodzi o rozmnażanie: Kilkanaście lat temu większość z nas zostałaby zlinczowana na dogomanii (ja tez) za rozmnażanie, bo nie wierzę ze wszyscy urodziliśmy się świadomi skali bezdomności i nigdy nie rozmnożyliśmy jakiegoś psa. Ja z 15 lat temu (jako dzieciak) celowo rozmnożyłam dobermankę bez papieru- dziś wiem ze to jest beee, ale musiał mi to ktos powiedzieć. Gdzieś musiałam przeczytac o problemie, musiałam się przekonac.

Nie wiem czy Wy się spotkaliscie z wetem który zalecał zaszczenienie suki chociaz raz dla jej "dobra" ale ja tak- ze jest to kompletna bzdura dowiedziałam się kilka lat później.

Moze wiec warto dać chłopakowi szansę i łagodnie próbowac do niego dotrzeć ;)

Posted

eh...jak tu trafi i zobaczy co o nim nawypisywałyśmy to mu się odechce...jeśli jeszcze w ogóle chce.
a w ogóle to nie wiem czy nie popełniłam błędu pisząc że szukamy nawet płatnego tymczasu...?

Posted

Próbowac zawsze mozna i ja zawsze probuje do kogos dotrzec ja tam mu nic strasznego nienapisalam potem mnie troche ponioslo, ale tez nie jakos tam strasznie.Moze wam sie uda,moze mamcia bedzie miala dobry domek,zawsze lepiej 2 razy sprawdzic;)

Posted

ksenka1 napisał(a):
Sandra napewno go dobrze wybada.:diabloti:

Taaaak :diabloti:

ksenka1 napisał(a):
(...) bo nie wierzę ze wszyscy urodziliśmy się świadomi skali bezdomności i nigdy nie rozmnożyliśmy jakiegoś psa.

Ja nie rozmnożyłam, ale to pewnie tylko dlatego, że po prostu nie miałam w dzieciństwie, ani w nastolęctiwe psa. Moja rodzina była przeciwna, żadnych zwierząt... no, poszli na ustępstwo upierdliwemu bachorowi i zgodzili się na kota (został wykastrowany) oraz szczura (szkoda, że żaden lekarz nie zaproponował mi wtedy kastracji Bilba, bo pewnie ukróciło by to problem "znaczenia" podczas biegania po pokoju). W każdym razie żaden z nich potomstwa nie miał.

Pierwszego psa "sprawiłam sobie" jak już byłam na studiach i nawet chciałam od Axy szczeniaki... ale się w porę wyedukowałam, na szczęście. No i miałam sensownego weterynarza - nigdy nie namawiał do rozmnożenia suki. Bo moje chcenie plus sugestia zaufanego lekarza na pewno zaowocowałoby miotem...

Posted

a ja to w ogóle w dzieciństwie śmiertelny grzech popełniłam...wiele razy.
mieliśmy psa(miałam 7 lat)i jak juz był dorosły to wypuszczaliśmy go w kagańcu za furtkę i sam(!)szedł na spacer!!!ile z tego było dzieci? nie wiem ale w tamtych latach w moim mieście wiele psów chodziło samych(wszyscy tak robili) a o kastracji czy sterylce się wogóle nie słyszało.to trwało parę lat...:oops: :oops: :oops:

Posted

Greven napisał(a):
Taaaak :diabloti:


Ja nie rozmnożyłam, ale to pewnie tylko dlatego, że po prostu nie miałam w dzieciństwie, ani w nastolęctiwe psa.


Ja miałam od zawsze. Najpierw jamnika, potem dwie onki, potem pierwszą dobermankę Sonię (to ona dała 9 kluseczek), kolejna dobermanka wyciachana, obecne psy "zabepieczone" (jak będzie kasa to wycinanki).

Mnie nie miał kto wyedukować-miałam wtedy ze 12-13 lat, a i chyba bezdomność nie była wtedy takiem problemem jak dziś.

Posted

moja krowa jest właśnie owocem mitu "jednego potrzebnego miotu" i pewnie sama też miałaby szczeniaki gdyby nie fakt, że wstrzymywałem się długo bo nie oddałbym psa nikomu niesprawdzonemu /a sprawdzonych chętnych nie było :diabloti:/ i to tak długo, że zdążyłem się oświecić na czas :diabloti:.

warto spróbować gościa doedukować, bo to przecież chodzi nie tylko o kolejne nadmiarowe bidy ale i o zdrowie suki - dajcie mu np ten link:

Sterylizacja suki (z VetSerwis.pl), sekcja "Podstawowe zalety sterylizacji"

i jeśli to nie dociera - no to jest duża szansa, że jest to dla kolesia wygodna wymówka,

Posted

miał byc płatny tymczas a w tym hoteliku ceny są rewelacyjne i psiska w domciu! Mamcie mozna by w końcu zoperować.
myślę że mamcia by była zakwalifikowana jako pies średni więc 15 zł/dobę.

Posted

Ja jestem, jestem.

Obawiam się, że nie uzbieramy takich pieniędzy :shake:
300 zł miesięcznie jeszcze jest realne, ale 450 to już naprawdę dużo.
Zresztą możemy spróbować zrobić zestawienie, kto ile chciałby dać...

Szkoda, to byłoby coś dla MamyP. Dom... Nie ważne, że tymczasowy. Dom.

Posted

Greven napisał(a):
Ja jestem, jestem.

Obawiam się, że nie uzbieramy takich pieniędzy :shake:
300 zł miesięcznie jeszcze jest realne, ale 450 to już naprawdę dużo.
Zresztą możemy spróbować zrobić zestawienie, kto ile chciałby dać...

Szkoda, to byłoby coś dla MamyP. Dom... Nie ważne, że tymczasowy. Dom.

nie mogę w tej chwili dużo pomóc finansowo ale te 50 zł co miesiąc na pewno by sie znalazło.

Posted

agnieszka32 napisał(a):
[FONT=Times New Roman]Greven, ja mogę wpłacać 300 zł miesięcznie, to myślę że tą resztę się uzbiera jakoś, bo już nie będzie tak dużo ...[/FONT]

:multi::lying:
kobieto! jesteś boska!
widziałam że w wielu sprawach w ten sposób pomagasz! to by było wspaniałe rozwiązania!!!

Posted

agnieszka32 napisał(a):
[FONT=Times New Roman]Greven, ja mogę wpłacać 300 zł miesięcznie, to myślę że tą resztę się uzbiera jakoś, bo już nie będzie tak dużo ...[/FONT]

Dasz się jutro zaprosić na kawę? :razz: Pogadamy co i jak.
Byłoby wspaniale dać Mamci taki tymczas!

Posted

sleepingbyday napisał(a):
będziemy mamę odwiedzać! trzeba szukać jakiejś lecznicy w wawie, która dziabnie mamę po taniości. moge się rozejrzeć.... oby pati miała miejsce i mogła wziąć mamę.

Znajdziecie w Warszawie coś tak tanio?

Może wyczyścić ją w Szczecinie, zorganizować tymczas kilkudniowy, żeby doszła do siebie i dopiero wysłać w świat... Od Ciebie jest deklarowane 100 zł z bazarku i od Doroty 200 zł, więc na zabieg na miejscu kasa jest od ręki.

Posted

agnieszka, bijemy pokłony!
pati wątek cochy,a le hotelik jest. jest w nim biała terierka spod warki, 6miesięczna. cudo!
będziemy mamę odwiedzać! trzeba szukać jakiejś lecznicy w wawie, która dziabnie mamę po taniości. moge się rozejrzeć.... oby pati miała miejsce i mogła wziąć mamę.

Posted

Greven napisał(a):
Dasz się jutro zaprosić na kawę? :razz: Pogadamy co i jak.
Byłoby wspaniale dać Mamci taki tymczas!


[FONT=Times New Roman]Dzięki Greven:loveu:, jutro nie dam rady, roboty full :angryy:, bo to długi weekend się zbliża, ale w sobotę, a jeszcze lepiej w poniedziałek – PEWNIE ŻE TAK!!!:multi:[/FONT]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...