Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='PaulinaT']

Normalnie mówią, że ktoś zszedł na psy.
Ale ty na tym nie poprzestałaś - z psów na koty zeszłaś :crazyeye:

To ile tych kocich futer teraz u Ciebie na kanapach się wałkoni?

straszne, prawda? :placz:

...a jeszcze nie tak dawno zapytywałam Ciebie, pamiętasz, o instrukcję obsługi kuwety :oops:

na kanapach wałkonią się dwa osobiste.
w łazience Bazylia.

a myszy po domu harcują... :mad:

  • Replies 496
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

kinga napisał(a):
...a jeszcze nie tak dawno zapytywałam Ciebie, pamiętasz, o instrukcję obsługi kuwety :oops:

pamiętasz.... :roll:

kinga napisał(a):
na kanapach wałkonią się dwa osobiste.
w łazience Bazylia.

Kocia-mama z Ciebie :lol:

Posted




Tak sobie patrzę na mordę Malty - i dochodzę do wniosku:
- to WCALE nie jest bura suka dla pijaka, ani od pijaka, ani samego pijaka.

ma śliczne, kłapaciate uszy.
i zmartwione oczy
i coś takiego bezradnego w wyrazie pyska

i, jak się podchodzi do jej wybiegu, to widać, ze ona jest taka delikatna
i na pewno będzie pięknie merdała ogonem,
i będzie wsuwała nieśmiało głowę pod rękę, aby ją poglaskać.

- tylko, kurczę, ktoś musi, MUSI na to wpaść... i uwierzyć, ze naprawdę tak będzie... :roll:

Posted

Ale na szczęscie, na szczeście! - życie nie rządzi sie żadnymi prawidłami.
Każdy z nas zna tyle wzruszających, zaskakującyxch przypadków - tych psów, co to były kompletnie nieadopcyjne, niesocjalne, przecietne aż do bólu, niemłode...
- i trafiały potem do takich ludzi, ze aż głowa boli.

...tak sobie zaczęłam przypominać te wszystkie nasze schroniskowe przypadki, zeby jakoś zaczarować los.

i jest ich, na przekór wszystkiemu, tak dużo, że Malcie musi się udać.
Musi, i koniec.

Bo gdyby nie te wzruszające, beznadziejne przypadki - z nieoczekiwanym happy endem - to nie wytrzymywalibyśmy, wszyscy, tego ogromu nieszczęść i smutków.

Posted

kinga napisał(a):
Ale na szczęscie, na szczeście! - życie nie rządzi sie żadnymi prawidłami.
Każdy z nas zna tyle wzruszających, zaskakującyxch przypadków - tych psów, co to były kompletnie nieadopcyjne, niesocjalne, przecietne aż do bólu, niemłode...
- i trafiały potem do takich ludzi, ze aż głowa boli.

...tak sobie zaczęłam przypominać te wszystkie nasze schroniskowe przypadki, zeby jakoś zaczarować los.

i jest ich, na przekór wszystkiemu, tak dużo, że Malcie musi się udać.
Musi, i koniec.

Bo gdyby nie te wzruszające, beznadziejne przypadki - z nieoczekiwanym happy endem - to nie wytrzymywalibyśmy, wszyscy, tego ogromu nieszczęść i smutków.


No ciesz, żesz, Bosz ty moj:crazyeye::crazyeye:
Aleś napisała, tak ŁADNIE.

Ale wklej więcej zdjęć.

Posted

mar.gajko napisał(a):


Ale wklej więcej zdjęć.


A myślisz, ze jak wkleję je w ilościach hurtowych, to ona bedzie jakoś... inaczej wyglądała?

zmieni umaszczenie na bardziej "chodliwe", rude np.?
dostanie pięknego, długiego włosa?
stanie jak na wystawie psów, a nie jak ostatnia pokraka?
spojrzy bardziej zachęcająco?
i będzie miała look rasowego psa, a nie schronsikowego kundliszona?

oj, koleżanko.
:shake:

(a poza tym , pozostałe zdjęcia mam w domu :oops:)

Posted

Eeee, koleżanko Kingo,

po pierwsze, ktoś na pewno kiedyś uwierzy, że ona tak będzie wsuwać tę główkę pod rekę,

po drugie, to wierz mi, długość włosów nic nie zmieni, ani bardziej chodliwe umaszczenie. Po prostu znajdzie się ktoś kto się w niej od razu zakocha i tyle.
Ja mam przynajmniej taką nadzieję, bo w sprawie Nasti miałam jeden telefon :shake: i tak czekam aż ktos się w niej zakocha :lol: (a TZ już mysli co my z nią zimą zrobimy - tak wierzy że się ją uda wyadoptować :))

a po trzecie, to powinnaś zostać jaką poetką czy cóś.....

Posted

Malta to chwilowo bura suka (czyt.Kopciuszek:cool3:),bo bure to One są tylko w schroniskach (lub u pijaków;)).
Moja Nr 4 (jak to Kinga pięknie określiła:lol:) była najzwyklejszą buraską w schronie,pamiętam Wasze reakcje...:placz:,a teraz jest... czarną suką:crazyeye:.
Cudowna

Posted

[quote name='kinga']
Każdy z nas zna tyle wzruszających, zaskakującyxch przypadków - tych psów, co to były kompletnie nieadopcyjne, niesocjalne, przecietne aż do bólu, niemłode...
- i trafiały potem do takich ludzi, ze aż głowa boli.

.

a co, powzruszajcie sie razem ze mną ;)

...pogrzebałam, powspominałam - to i powklejam troszkę psów z tym przetrąconym życiorysem...

PYTIA - stara. Bardzo schorowana. W schronisku przez 4 lata. Tamtej zimy już nie przeżyłaby. Drugi rok u kariny1002





FRIDA - stara. Wycięty guz o wadze 7 kg i średnicy 30 cm - sama Frida ważyła wtedy niewiele więcej, niż 10 kg. Nie powinna przeżyć. Drugi rok u Angeliki8





WIKTOR - głuchy jak pień. Z odgryzionym uchem. Z odgryzioną lub wypaloną połową pyska. Wieczne egzemy, rany, zagryzany przez inne psy. W schronisku skazany na powolną agonię. Cudowny dom w Berlinie.



Posted

FOREST - niemłody, przeciętny. Był jednym wielkim rozpaczliwym skowytem za człowiekiem. Czekał rok, znalazł rodzinę, w którą wpasował się "jak brakujący puzzel"





"moje" słynne kaukazy. Jeśli życie rządzi się jakąkolwiek logiką - żaden z tych psów nie powinien przezyć.

LINCOLN - zabrany ze schroniska w stanie niemal agonalnym. Jego leczenie przez Kasie z Krakowa - to, najogolniej mówiac, sport ekstremalny. Jest u niej trzeci rok.



IGOR - zdiagnozowany b. złośliwy nowotwór, czerniak. Rokowanie - max. kilka miesięcy. Drugi rok u Biafry pod Krakowem



GRANDA - stara. Potwornie wyniszczona życiem. Ledwo stała na łapach. U Biafry pod Krakowem.

Posted

LADY - w schronisku 4 lata. Uosobienie przeciętności. Zabrana ze schroniska "właśnie dlatego".



DRAGON - w schronisku 3 lata, na łańcuchu. Nikt do niego nie podchodził, bo duży. Okazał się wspaniałym, rodzinnym psem.





moja TAJGA - w schronisku 1,5 roku, od urodzenia. Kompletnie dzika, niesocjalna. Z przetrąconym kręgosłupem, zgruchotaną miednicą, przetrąconą psychiką. Jest z nami prawie 4 lata.

FUKS - brat mojej Tajgi. W schronisku 4 lata, od urodzenia. W małym boksie, bez najmniejszych spacerów. Nie potrafił dosłownie nic, nawet chodzić po trawie, wywracał się o krawężnik. U Magdy trzeci rok.






MALTA - w schronisku niemal rok, od urodzenia...

Posted

[quote name='Angelika8']Zdjęcie Tajgi prosimy:p

ależ proszę ;).
razem z Melanią, moim ubiegłorocznym tymczasem.
Tajga - to ta z prawej, z nieszczęśliwą miną :oops::

Posted

Oj, Kinga, ty To potrafisz,

ale jeśli chodzi o zdjęcie Pytii, to prosze się nie zdziwić jak zobaczycie Pytię brązową, bo ona nigdy taka blondynka nie była - od samego początku jest baardziej brązowa niz na zdjęciu :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...