kinga Posted February 24, 2009 Author Posted February 24, 2009 no i nie odezwali się. widocznie to nie był TEN dom. ...tylko, kurczę, gdzie jest TEN????? Quote
kinga Posted February 24, 2009 Author Posted February 24, 2009 mar.gajko napisał(a):Jest. Tylko musi się o neij dowiedzieć. ...szybciej, niż ten, który chce ja do pilnowania :roll: Quote
mar.gajko Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 kinga napisał(a):no i nie odezwali się. widocznie to nie był TEN dom. ...tylko, kurczę, gdzie jest TEN????? Jest. Tylko musi się o neij dowiedzieć. Quote
PaulinaT Posted March 1, 2009 Posted March 1, 2009 Tyle czasu a Malta ciągle tkwi. Utknęła tak jakoś na dobre... Gdzie ci ludzie oczy mają, że jej nie widzą?? Bu. Quote
salibinka Posted March 7, 2009 Posted March 7, 2009 Teraz pewnie jeszcze inaczej wygląda. A jakby tak jeszcze raz? - nowe zdjęcia, nowe allegro z nowym tekstem, nowy plakat, nowe rozwieszanie, nowe inne ogłoszenia, nowa wiara, że się uda, nowe wszystko? :cool3: No? Mmmm? Hę? :loveu: Quote
kinga Posted March 11, 2009 Author Posted March 11, 2009 salibinka napisał(a): No? Mmmm? Hę? :loveu: chciałam się już przedwczoraj ustosunkować do tego: 'hę" :oops: ...ale dogo się znarowiło ( przynajmniej u mnie, na Północy), i skutecznie odstraszało od pisania jakichś dłuższych wypowiedzi no to teraz będę mówić :p, korzystając z okazji. salibinko - ja się przymierzam od jakiegoś czasu do wywleczenia Malty z wybiegu na nowe fotki, ale ciągle się nie udaje. 1. prawie zawsze w soboty, kiedy jestem z paartem, jest deszczowo i pochmurno, 2. pochmurno w marcu - czyli dość szybko robi się słabe światło do zdjeć 3. a ja bym zawsze chciała, aby te replaye były naprawdę dobre :oops:, i tak czekam, czekam na to słoneczko, ew. na chwilke spokojniejszą, aby przystapić do tzw. fanaberii, czyli brania do zdęjć psów już "zrobionych" 4. lecz kiedy już oblecę z aparatem te nowe psy, które mam na liście do obfocenia (dobrych parę godzin schodzi), wszyscy padają na tzw. pyski, pielęgniarze uciekają byle dalej ode mnie, byle mi nie wyjmować już nic z boksów; wolontariuszki też gdzieś zanikają, zdjęcia wychodzą już nieostre, wszyscy zerkają na zegarki, ja zapominam o połowie ważnych rzeczy...... 5. a z Maltą będzie duże przedsięwzięcie, aby ją wyciągnąć. 6. bo: Malta jest teraz na wybiegu z paroma mlodymi, dużymi sukami. I niestety, jest dość mocno zdominowana. Ona z natury jest dość nieśmiała i ustępująca, natomiast trafiła na dwie suki dominantki, i efekt jest taki, ze z budy wystaje tylko Maltowa głowa i przednie łapy :roll:. Cała Malta raczej nie :shake:. Do jedzenia na szczęście wychodzi, patrzyłam. Ale już po smakołyczek nie podleci do ogrodzenia. Ja jej rzucam, celuję, trafiam w tę budę - ale ona taka ciapa, że zanim rozejrzy się, GDZIE SPADŁ ten smakołyk - już jest on w paszczy innego psa. Co oczywiście wpływa na nią stopująco, jeśli idzie o jej stosunek do ludzi - bo etraz kontaktu z nimi ( czyli ze mną chociażby) nie ma prawie wcale. Problem zdominowania zgłoszony pracownikom, mieli myśleć, co z nią zrobić i gdzie przenieść - ale co z tego wyjdzie, nie wiem. Więc, reasumując - ja do tej nowej sesji się przymierzam bardzo serio. Bo nawet na stronie schroniska Malta jest nieaktualizowana - a bez tzw. nowego looku - nie przebijemy się z nią. I Malta przyrośnie nam do budy od środka :placz:. Quote
salibinka Posted March 11, 2009 Posted March 11, 2009 Z tego, co piszesz, wynika, że ona już przyrasta do tej budy :-(. No kurczę, ile można tak w tym schronie... Wygląda na to, że w nieskończoność... tak przecież to ona nie ma żadnej szansy. Kinga, to może inaczej. Hotel, płatny dt - a my tu nazbieramy środków - wyprosimy, wybłagamy i co tam jeszcze. (Jak się znajdzie, deklaruję 50 zł miesięcznie, bo ja spać przez tę Maltę nie mogę - no więc z czystego egoizmu... ) Jakby miała takie miejsce to i foty i szansa i wszystko nabrałoby kolorów. Quote
kinga Posted March 11, 2009 Author Posted March 11, 2009 kinga napisał(a): mam ją zarezerwowaną. (...) przed momentem dzwoni kierownik, że jest znów ktoś chętny na nią, znów " w teren". uprosiłam, przyblokował jeszcze raz. . to ja jeszcze opowiem - jako, ze życie pisze zaskakujące scenariusze. w tym wypadku gorzkie... miałam niedawno szczenię na tymczasie, wyrwane ze schroniska dosłownie w ostatniej chwili, w stanie już niemal zejściowym. szczenię szybko stanęło na nogi, grubaśne zresztą - i wskazujące, iż właścicielka owych nóg będzie duuuża, ponadto bardzo temperamentna. szczenię ogłosiłam, wśród licznych telefonow i maili znaleźli się ludzie, którzy chcieli przyjeżdżać "już, teraz, nawet za 15 min". Przyjechali - i rzadko zdarza mi się od pierwszego momentu poczuć do ludzi tak wielką sympatię i taki spokój, że to będzie TO. A dalsze spotkanie to potwierdziło. Szczenię zostało "podklepane", umowa spisana, i tak sobie gaworzyliśmy o psach takich i owakich. i nagle oni mówią: - bo my byliśmy już w schronisku po Maltę, i wtedy właśnie kierownik zadzwonił do pani, ze ona zarezerwowana jest... powiem krótko - zrobiło mi się w środku miękko i słabo. :placz: ................ ...po czasie myślę, ze być moze dobrze stało się, jak się stało. Pies, którego oni potrzebowali - powinien być bardzo socjalny - liczne rajdy, wyjazdy, obozy, wśród różnych, obcych ludzi. Nie wiem, czy Malta odnalazłaby się w takim życiu. A mówię to z doświadczenia, gdyż ona jest, było nie było, psem kojcowym. Jak moja Tajga, dla której każda większa zmiana - to przewrócenie świata do góry nogami. ...i pozostaje mi trzymać się myśli, że dobór psa i człowieka na całe życie - to sprawa zbyt poważna, aby miała być rozstrzygana przez taki przypadek, jak telefon od kierownika. Ze widocznie to jeszcze nie było to... Quote
PaulinaT Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 Widocznie tak to miało być. Że grubaśne szczenię znalazło w tych ludziach super opiekunów i wspaniałe ciekawe urozmaicone życie. A Malta... musi jeszcze troszkę poczekać... Quote
ElzaMilicz Posted March 22, 2009 Posted March 22, 2009 kinga napisał(a): Nie wiem, czy Malta odnalazłaby się w takim życiu. A mówię to z doświadczenia, gdyż ona jest, było nie było, psem kojcowym. Jak moja Tajga, dla której każda większa zmiana - to przewrócenie świata do góry nogami. Odnalazłaby się, wszystko zależy od adoptujących, ich chęci pracy i cierpliwości. ;) Kinga, tysiąc całusów za Twoją pracę. :calus: Ta dziewoja już w DS, dzięki Tobie !!! Quote
lunarmermaid Posted March 22, 2009 Posted March 22, 2009 Jeżeli reflektowałybyście cioteczki na kojec dla Malty to mam wolny.Moja ostatnia tymczasowiczka poszła już do domku. Ponieważ jednak już wcześniej miałam umówiony inny tymczas - Spajky z mojego podpisu,więc musiałby to być płatny tymczas,ok.150 zł miesięcznie,praktycznie na karmę dla Malty.Pies miałby zapewnione codzienne spacerki,razem z moją sunią,jak już w końcu zaufa. Pomyślcie.... Quote
kinga Posted March 23, 2009 Author Posted March 23, 2009 ElzaMilicz napisał(a): Kinga, tysiąc całusów za Twoją pracę. :calus: Ta dziewoja już w DS, dzięki Tobie !!! Elza - czapki z głów :modla::Rose::Rose::Rose: ...choć Camara, gdy mi wczoraj zadzwoniła z wieściami, jakoś tak znacznie brzydziej to ujęła :-(: - twoja kundlica już u Elzy. :angryy::angryy: ( dla tej Camary wszystko, co nie podhalan - to kundel :placz:) Quote
ElzaMilicz Posted March 23, 2009 Posted March 23, 2009 Tak tak, wiem, że Ją kochasz. :p No nie kundlicę... :evil_lol: Quote
kinga Posted March 23, 2009 Author Posted March 23, 2009 lunarmermaid napisał(a):Jeżeli reflektowałybyście cioteczki na kojec dla Malty to mam wolny.Moja ostatnia tymczasowiczka poszła już do domku. Ponieważ jednak już wcześniej miałam umówiony inny tymczas - Spajky z mojego podpisu,więc musiałby to być płatny tymczas,ok.150 zł miesięcznie,praktycznie na karmę dla Malty.Pies miałby zapewnione codzienne spacerki,razem z moją sunią,jak już w końcu zaufa. Pomyślcie.... lunarmermaid - ogromnie dziękuję za propozycję :loveu: na razie mogę nad nią jedynie myśleć - po pierwsze, z racji odległości :razz: a po drugie - potencjalny DT z Koszalina również się nad tym zastanawia, mierzy siły na zamiary, szacuje swoje możliwości... - w razie czego odezwę się jak najszybciej ;) ...i mam sporo Maltowych zdjeć z soboty. Wlazłyśmy z trzema wolontariuszkami na jej wybieg, one się rozsiadły na ziemi, oblepiły je te dominujące suki, a ja zaczęłam polować z aparatem na Maltę. wolno, oj... wolno nam to szło. łapa z budy, potem druga łapa z budy, potem... dwie łapy z powrotem do budy :-(, potem jedna... itd. (ale mam te fotki w aparacie na razie, a imageshack odmówił mi współpracy :shake:) Quote
salibinka Posted March 23, 2009 Posted March 23, 2009 kinga napisał(a):lunarmermaid - ogromnie dziękuję za propozycję :loveu: na razie mogę nad nią jedynie myśleć - po pierwsze, z racji odległości :razz: a po drugie - potencjalny DT z Koszalina również się nad tym zastanawia, mierzy siły na zamiary, szacuje swoje możliwości... - w razie czego odezwę się jak najszybciej ;) ...i mam sporo Maltowych zdjeć z soboty. Wlazłyśmy z trzema wolontariuszkami na jej wybieg, one się rozsiadły na ziemi, oblepiły je te dominujące suki, a ja zaczęłam polować z aparatem na Maltę. wolno, oj... wolno nam to szło. łapa z budy, potem druga łapa z budy, potem... dwie łapy z powrotem do budy :-(, potem jedna... itd. (ale mam te fotki w aparacie na razie, a imageshack odmówił mi współpracy :shake:) Dwie opcje to już coś:multi:. W wersji płatnej, jak pisałam, częściowo mogłabym wspomóc. Spacerki wiosenne, socjalizacja... jakby to było wspaniale. Bardzo jestem ciekawa, jak teraz wygląda... Quote
kinga Posted March 23, 2009 Author Posted March 23, 2009 ElzaMilicz napisał(a):Tak tak, wiem, że Ją kochasz. :p No nie kundlicę... :evil_lol: kocham ją - Camarę - jasne. :loveu: Bo ma odpowiednie koleżanki :diabloti: Quote
mar.gajko Posted March 23, 2009 Posted March 23, 2009 kinga napisał(a):kocham ją - Camarę - jasne. :loveu: Bo ma odpowiednie koleżanki :diabloti: Jaks ty interesowna jest.:shake: Quote
kinga Posted March 23, 2009 Author Posted March 23, 2009 mar.gajko napisał(a):Jaks ty interesowna jest.:shake: głowa do góry ;) Ciebie też kocham, Ty też bywasz odpowiednią koleżanką :diabloti: (no, nie za często :oops:, ale bywasz...:p) Quote
lunarmermaid Posted March 23, 2009 Posted March 23, 2009 Nie ma problemu - wiadomo,że jak bliżej to lepiej.Tak to trzeba by ją wieźć przez pół Polski.Ale kibicuję Malcie od samego początku i wiem,że znajdzie swój domek.Jest bardzo ładnym psem,ale zastraszonym,tymczas byłby dla niej super sprawą.Ja miałam teraz taką wystraszoną ONkę na tymczasie - do mnie przyzwyczaiła się po 3 tygodniach,dopiero wtedy łaziła po domu bez chowania się po kątach.U nowej właścicielki zwiedziła dom od razu. Jak coś to dajcie znać... Quote
salibinka Posted March 23, 2009 Posted March 23, 2009 Chociaż, adekwatnie do stopnia odpowiedniości, niekochanam:evil_lol:, zaglądając skromnie, kciuki zacisnę za dt ten albo tamten:loveu:. Quote
samoglow Posted March 24, 2009 Posted March 24, 2009 Rozumiem Cie, mnie Kinga chyba tez nie kocha, no bo nic o tym nie pisze... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.