Pysia Posted December 25, 2008 Posted December 25, 2008 Próbowałam wyciągnąć Arisowi szwa. Przecięłam, ale on nie chce wyjść :roll: Aris i Zmorka dzisiaj są już kumplami na całego :multi: Ich szaleństwa na śniegu staną się chyba przysłowiowe w rodzinie :evil_lol: Chłopak przestał dziewczynę szkolić, za to pilnuje się jej bardzo :) Nauczyło go dziewczyne, że kafelki i panele są w porządku i można bezpiecznie po nich chodzić :multi: Jak jej zaufał - to na całego. Nawet jak dzieciaki sąsiadów petardy puszczały to Aris poleciał do Zmorki. Zobaczył, ze ona nie zwraca uwagi na wystrzały i się uspokoił :multi: Spał z mamą na łóżku. I chyba w nocy nastała komitywa ze Zmorką bo rano zastałam całe towarzystwo smacznie śpiące, wtulone w siebie :) Towarzystwo czyli mame, Arisa i Zmorke :evil_lol: Teraz już Aris z mamą pojechali do siebie. Widziałam na własne oczy jak chłopak wskoczył do auta sam ;) Quote
halbina Posted December 25, 2008 Author Posted December 25, 2008 Pisz, Pysiu, wieści zawsze są dla nas ważne, tyle że Formica chyba nie zagląda świątecznie... a Ania sie przeprowadziła i tam, u siebie nie ma teraz netu, więc tylko ja wpisuję podziękowania. A foteczki jakieś masz?... :cool3: Quote
Pysia Posted December 26, 2008 Posted December 26, 2008 halbina napisał(a):Pisz, Pysiu, wieści zawsze są dla nas ważne, tyle że Formica chyba nie zagląda świątecznie... a Ania sie przeprowadziła i tam, u siebie nie ma teraz netu, więc tylko ja wpisuję podziękowania. A foteczki jakieś masz?... :cool3: Mam fotki. W aparatach. W domu ze względu na obiektyw robie taką małą małpką. Chyba jej dźwiek nie przypasował Arisowi bo ciagle biegł do mnie jak aparacik włączałam :razz: Do kitu takie zdjęcia :roll: Ale jak się kokosi na kanapie mam :evil_lol: Potem robiłam chwilkę na dworze jak szalał :) Po 5 minutach zaczął padać śnieg i moje focenie się zakończyło :cool1: Za to szaleństwo Arisa ze Zmorką zaczęło się na całego :evil_lol: Quote
zurdo Posted December 26, 2008 Posted December 26, 2008 A ja byłam na odwyku od dogo, a teraz w ramach świątecznej dyspensy od tepsy wchodzę i co widzę?! Aris ma dom i nie chciał się w nim zabić z rozpaczy po pierwszych godzinach ;) Bardzo się cieszę i bardzo, bardzo dziękuję :) Quote
Pysia Posted December 27, 2008 Posted December 27, 2008 Na razie fotki w aparatach. Najpierw muszę kupic płyty CD i poprzegrywać to co jest na kompie. Wsadzenie do niego następnych zdjęć grozi katastrofą ;) Zurdo - przecież jesteś na collakach :) Aris tam też jest ;) Razem z nami wszystkimi :) TZ właśnie przyjechał od mamy. Opowiadał mi, że omal zawału nie dostał na drodze dojazdowej do posesji. Prowadzi ona przez łąki ilas. Jadąc zobaczył collaka idącego z jakimś malutkim kundelkiem. Stanął i zawołał- myślał ze to Aris. Pies zamiast przylecieć to uciekł :crazyeye: TZ aż się spocił. Widział juz biednego Arisa w śniegu pośród mrozu, samotnego i nie mogącego odszukać domu. Pobiegł za nim w las, ale psy zniknęły w krzakach. Zadzwonił do mamy, a ta nie odbierała telefonu. Pomyślał, ze pewnie szuka psa. Pojechał szybko do domu. Po drodze spotkał sąsiadke mamy. Zapytał czy nie widziała mamy albo Arisa. Sąsiadka powiedziała, że Aris szczekał na placu :crazyeye: TZ zajechał, a Aris z mamą sobie razem po placu chodzili :evil_lol: Potem TZtowi się przypomniało, ze już nie raz widział suczkę collie ciemniejszą od Arisa chodzacą po wsi z małym kundelkiem ;) Ale co się strachu najadł to jego :diabloti: Potem biegał wzdłuż płotu sprawdzajac czy jakiś dziur nie ma - na wszelki wypadek aby spokojnie spać :) Quote
Pysia Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Ania_w napisał(a):Edyta, błagam chociaż o dwa zdjęcia:) O kurcze... Miałam je wstawić, ale życie mnie zakręciło i zapomniałam :oops: Poszukam je ;) Ogólnie to Aris ma się świetnie :) Tfu tfu :) Codziennie chodzi z mamą na spacery i przez to schudł i ma cudną linie :loveu: Bo mama go trochę podpasła :mad: Na spacerkach bardzo ładnie się pilnuje i choc biega i węszy wszystko, to nie odchodzi dalej jak na 5-10 metrów od mamy :loveu: I na zawołanie natychmiast przybiega, nawet jak sarne zobaczy! Taki grzeczny chłopak:loveu: Pilnuje placu jak prawdziwy gospodarz. W domu też szczeka jak coś usłyszy. Czujny jest. Mama bardzo go za to chwali ;) No i sobie gadają.... Mama do niego a on machajac ogonem - do mamy. Licho wie kto głośniejszy :evil_lol: Aris też jest codziennie czesany, i zawsze wygląda "jak spod igły" :) Dobra. Szukam fotek ;) Quote
Pysia Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Nieodłącznie z piłeczką :evil_lol: I szaleństwa ze Zmorką ;) Quote
Pysia Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Mam wrazenie, ze Aris wchodząc do rodziny nie do konca normalnej , sam sie taki stał :evil_lol: Quote
Pysia Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Znalazłam jeszcze jedno :) Zadowolona? ;) Quote
halbina Posted January 24, 2009 Author Posted January 24, 2009 nie wiem jak Ania... mnie dech zaparło z zachwytu...:loveu: Quote
Pysia Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 halbina napisał(a):nie wiem jak Ania... mnie dech zaparło z zachwytu...:loveu: Czy muszę pisać ze jest szczęśliwy? ;) Wystarczy chyba na niego popatrzeć :) Quote
Ania_w Posted January 25, 2009 Posted January 25, 2009 ja odkąd je zobaczyłam mam problemy z oddychaniem:) Quote
Pysia Posted May 9, 2009 Posted May 9, 2009 Witam :) Aris nam się już trzy razy poważnie pochorował. Miał mega biegunke. Ledwo stał na łapach. Został nawodniony, zaleczony i jest już lepiej. Niestety Aris ma chorą wątrobe. Na dodatekwet wyczuł guza w okolicach nerki. Na razie Aris biega w pełni szczęścia a ja jestem na etapie planowania napadu na bank.... No ale koniec smutków ;)Dzisiejsze fotki Szanownego Pana Arisa :p Chłpak hamuje nosem :evil_lol: Piłeczka nieustannie jest najfajniesza Quote
Pysia Posted May 9, 2009 Posted May 9, 2009 Zrobienie fotki Arisowi na spacerze jest niemożliwe. Chłopak trzyma sie tuż przy człowieku ;) Ale na podwórku Aris szaleje :) Quote
halbina Posted May 9, 2009 Author Posted May 9, 2009 Niedobre wieści, ale mam nadzieję, że będzie dobrze... trzymamy kciuki za zdrówko! foty przepiękne! Quote
Ania_w Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 Pysiu, a robiliscie moze badanie krwi? Jakie są wyniki? Kurcze, przed wyjazdem Aris miał robione USG całej jamy brzusznej i dr Młynarski nic niepokojącego tam nie zobaczył więc mam nadzieje, ze to jakieś łagodne zmiany. Edyta, potrzebujecie czegos? Quote
Pysia Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 Aris jakis miesiac temu dostał biegunki. Mama myślała ze coś zjadł. Wizyta u weta, zastrzyki itd. Po kilku dniach biegunka się uspokoiła. Niestety po tygodniu wróciła... Wtedy wet nakazał badania. Wyszło, ze ma poważnie podwyższone wyniki odpowiadające za wątrobę. Biegunki się powtarzają ale pod wpływem leków są mniejsze. Aris jest na lekach wątrobowych i na karmie odpowiedniej. Powiem szczerze, ze stało sie to czego sie bałam. Karmy dostałam od znajomej troszke. Zakilka dni się kończy. Zmorka idzie na szczegółowe badania bo mi wymiotuje co kilka dni i też ma podejrzenia trzustki. Aris powinien jechać do Stefanka do Chorzowa , bo wet podejrzewa u niego Zespół Cushinga. Aris sporo pije, sika co chwilke, ma złe wyniki wątrobowe i guza w okolicy nerek. Ma też słabe łapy, lichą sierść, poważny łojotok skóry i takie jakby "boczki" z tłuszczyku. Nie mamy na badania ani na karme. Jak to ten zespół to leczenie miesieczne wynosi ponad 700 zł !! Nie ma takiej opcji.... Jestem przerazona i ziscił się mój czarny scenariusz :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.