Ania_w Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 gdyby ktokolwiek chciał nawet jednorazowo zasilić "Arisową skarpetę" - każda złotówka się przyda - to podaje dane: Fundacja Pomocy Zwierzętom Bezdomnym "Szara Przystań" Zabrze, 41-800 ul. E. Czogały 9 IV od. PKO BP SA w Zabrzu 27 1020 2401 0000 0202 0240 5868 w tytule: dla Arisa/ Aris Quote
Pysia Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Mama kosztów nie ponosiła. Dopiero ostani tydzień życia Soni wiedzac, ze u nas cienizna straszna wzięła pożyczkę ( ogromną jak na jej możliwości....) na leczenie Soni. Powiem Wam szczerze, że znajac doskonale psa wyniki i stan w jakim był za nic bym jej na to nie pozwoliła. Wszytskie koszty ponosiliśmy my, bo znamy stan jej finansów.... Jaki jest koszt utrzymania psa wazącego 30 kg ? Zapytałam znajomego. Policzył, podzielił i mu wyszło średnio 200 zł miesięcznie jak pies jest zdrowy. Ale on ma najmłodszego 4 latka.... Nie daje odżywek na stawy, witamin na sierść ( to nie sierściuch ) itp. 200 zł to dla nas zbyt wiele. Ja już jej pomagać nie mogę. Quote
Ania_w Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Edyta doceniam to, że potrafisz szczerze o tym powiedzieć, nie "porywasz się z motyką na słońce" czy na zasadzie "jakoś to będzie". Quote
Pysia Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Ania_w napisał(a):Edyta doceniam to, że potrafisz szczerze o tym powiedzieć, nie "porywasz się z motyką na słońce" czy na zasadzie "jakoś to będzie". Nie mogę powiedzieć "jakoś to będzie" bo priorytetem jest dla mnie zapewnienie mojej rodzinie godziwego życia. A moja rodzina to też moje psy. Quote
Pysia Posted November 24, 2008 Posted November 24, 2008 Od myślenia dostaję szmergla. Jednak po spacerze z futrami przyszedł mi do głowy pomysł. Na razie nie dzwonie do mamy. Nie chcę jej stresować. Ona tak czeka na Arisa.... Quote
malawaszka Posted November 25, 2008 Posted November 25, 2008 kurcze mam nadzieję, ze uda się coś wykombinować - ja byłam kila razy u Teściowej Pysi - to świetna kobieta i pies miałby tam naprawdę super - cisza, spokój i kochająca Pani :loveu: i Pysia do czesania :evil_lol: Quote
halbina Posted November 25, 2008 Author Posted November 25, 2008 I my bardzo chceilibyśmy, ale fundacji nie stać na takie zobowiązania... :-( Quote
Pysia Posted November 26, 2008 Posted November 26, 2008 Nawet jak ja sie uprę, to mama sie nie zgodzi na niego. Ona zdaje sobie sprawe z kosztów i nie chce nimi nas obciążać.... Nawet za cene rezygnacji z psa w ogóle i życia samotnie w domu. Quote
halbina Posted November 26, 2008 Author Posted November 26, 2008 dla mnie sytuacja jest patowa, niestety... Quote
Formica Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 Sytuacja patowa, a szkoda bo rozwiązanie byłoby idealne. Niestety Fundacja nie może się podjąć utrzymywania psa. Mógłby trafić tam na tymczas, ale wtedy jesteśmy zobowiązani szukać mu domu stałego i jeśli taki by się znalazł, Aris musiałby tam trafić, co jak zrozumiałam w tym wypadku nie wchodzi w grę. Jak Fundacja możemy się jedynie zobowiązać, że po adopcji pieska w razie jakiś problemów zdrowotnych postaramy się pokryć koszty leczenia psiaka. Szkoda. Proszę trzymajcie kciuki za Arisa, na horyzoncie pojawiła się dla niego jeszcze jedna możliwość. W niedzielę jadę z Anią_w na wizytę przedadopcyjną i mam wielką nadzieję, że wszystko pójdzie jak po maśle. Quote
Pysia Posted November 27, 2008 Posted November 27, 2008 Ja trzymam za niego kciuki bez względu na wszystko :p Oczywiscie ze szkoda, że do mamy nie trafi. W sobotę jadę do niej z dziewczynkami czarnymi. Pogadam z nią. Jej pewnie najbardziej się rozchodzi o chorobę. Wtedy stówki lecą nawet przy byle zapaleniu ucha. Quote
halbina Posted November 27, 2008 Author Posted November 27, 2008 Szkoda, że nie udało sie z teściową Pysi, ale to, co napisała Formica, to w 100% prawda... Oby Aris znalazł swoje miejsce! Quote
Pysia Posted November 28, 2008 Posted November 28, 2008 I co z Ariskiem? Czy ma szanse na dobry domek? Quote
halbina Posted November 28, 2008 Author Posted November 28, 2008 z tego, co wiem, to szanse ma... ale nie zapeszajmy! rozmowy przewidziane na weekend jeszcze... ja już zaciskam kciukasy! Quote
Pysia Posted November 29, 2008 Posted November 29, 2008 Dzisiaj byliśmy u mamy. Postanowiłam jej powiedzieć osobiście o Arisie i odpowiednio, bo to wrażliwa osoba. Jako ze wyczułam moment i ubrałam w odpowiednie słowa to mama przyjęła wieść, ze Aris z nią nie zamieszka ze spokojem. Powiedziała tylko: " A ja tak na niego czekam...). Ale wytłumaczyłam jej, ze poszukam odpowiedniego malutkiego psiaka o takim samym charakterZe. Potem była godzina przerwy i znowu rozmowa. TZ w koncu nie wytrzmał i powiedział, ze przecież od razu pies raka miał nie będzie i skoro daliśmy rade utrzymać psa ważącego 45 kg to i Arisa o 20 kg lżejszego damy. I mama nagle ożyła. Mimo to rozmawialiśmy 3 pełne godziny o wszystkich możliwościach jakie nas mogą spotkać. Tzn Arisa. Ja już sama stwierdziłam, że nie chcę aby ktoś utrzymywał mojego psa. Na drobne choroby poradzilibyśmy. Jeżeli Aris na nic strasznego ( tfu tfu tfu !!!!!!) nie zachoruje do maja to wtedy będzie u nas lepiej. My jestesmy przewrażliwieni po leczeniu Soni. Po tym ostatnim roku..... Jak brałam Szelme to jakos nie myślałam, ze za kilka lat może zacząć chorować i mnie na to stać nie będzie. I rzeczywiscie jak to mówią: " Dała Bozia baranka daje i dla niego sianka". No ale nie myślałam, bo na Zmorke nic oprócz podstawowych wydatków nie wydawałam ;) I przyszła Szelma burząc mój obraz potrzeb finansowych niufowych :diabloti: Okazała się najdroższym w utrzymaniu niufem adoptowanym ;) I wiecie co? Kuna nie załuję !! Bo ten pies podarował nam tyle szczęścia że trudno to nawet opisać. Tak żesmy dzisiaj rozmawiali u mamy. I jak Aris nadal szuka domu i nam go dacie, to dom mamy i mój jest dla niego otwarty.... Chyba nikt nigdy tak dogłębnie nie przemyśliwał adopcje psa :roll: Quote
halbina Posted November 30, 2008 Author Posted November 30, 2008 Musimy poczekać do jutra... wtedy bedzie wiadomo, jak wypadły rozmowy... Quote
Pysia Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Arisek zamieszka u mamy. Jutro zamawiam adresówke i za kilka dni karme. :multi::multi::multi: Quote
malawaszka Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Bardzo się cieszę i trzymam :kciuki: za finalizację adopcji :loveu::multi: Quote
Pysia Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 malawaszka napisał(a):Bardzo się cieszę i trzymam :kciuki: za finalizację adopcji :loveu::multi: Przecież wiesz kobieto, że jak jakiś pies ( lub kot ;) ) u nas ląduje to już zostaje bez wzgledu na problemy ;) Teraz to trzymam kciuki za bezproblemową kastracje Ariska !! I żeby szybko się zaaklimatyzował. I żeby żyli z mamą długo i szczęśliwie razem :loveu: Quote
Ania_w Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 Pysia napisał(a): I żeby żyli z mamą długo i szczęśliwie razem :loveu: dokładnie tak. Dzisiaj chłopaka czeka zabieg kastracji, zrobimy mu też przy okazji RTG stawów, badanie krwi, dokładny przegląd zębów. Mam nadzieję, że jak wszystko będzie w porządku to możemy Arisa przewieź do Was w sobotę:multi: Quote
Pysia Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 Ania_w napisał(a):dokładnie tak. Dzisiaj chłopaka czeka zabieg kastracji, zrobimy mu też przy okazji RTG stawów, badanie krwi, dokładny przegląd zębów. Mam nadzieję, że jak wszystko będzie w porządku to możemy Arisa przewieź do Was w sobotę:multi: Ups... No i mam stresa.... Trzymam bardzo mocno kciuki aby wszystko poszło jak z płatka :roll: Jeszcze go nie znam, a już się o niego martwię :oops: Dajcie znać jak poszło bo się nabawię nerwicy ;) Quote
Ania_w Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 Aris juz w domu lezy na własnym legowisku i spi. Zabieg przeszdł bez problemu, jutro wyniki krwi Quote
halbina Posted December 2, 2008 Author Posted December 2, 2008 a ja trzymam kciuki, żeby wszystko dobrze sie skończyło! potem będę sie cieszyć... Quote
Formica Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 Aris bardzo dzielnie zniósł zabiegi i bezproblemowo. Krew została pobrana, ząbki ma w porządku. Quote
Pysia Posted December 2, 2008 Posted December 2, 2008 No to jeden stres za nami :) Teraz Aris jest bezjajec :) Nie mówcie tego moim dziewczynkom bo się będa z niego naśmiewały ;) Chociaż jedna też jest pozbawiona kobiecości ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.