Formica Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 Aris na allegro. SzP - Aris, owczarek szkocki, szuka domu! (485848508) - Aukcje internetowe Allegro Aris był dziś na spacerku z Anią_W, podobno szedł grzecznie, troszkę z rezerwą w stosunku do nowego otoczenia, lecz bez paniki. Pisek jest bardzo aktywny i przyjacielski. Quote
Ania_w Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 Aris, pakuj się na góre! Może po powrocie z pracy uda mi się zrobić pare fotek to od razu wrzuce. Quote
irenaka Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 Ja mam prośbę. Czy dane tych ludzi mogę prosić na pw. Nie chciałabym trafić na nich gdyby zgłosili się w sprawie adopcji. A tzw. wrażenie robią pewnie dobre:diabloti:. Quote
Ania_w Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 wrażenie zrobili rewelacyjne, pięknie mówili o miłości do zwierząt.. ale widać, że potrafią tylko mówić. Jakby odrobinę go kochali to nie dokładali by mu kolejnego stresu jazdą do mnie (jestem w trakcie przeprowadzki), nie poddali by się po 24 godzinach... Patrząc na niego wierzę, że gdzieś na niego już ktoś czeka, on naprawdę na to zasługuje... Quote
Jjagusia Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 No tak bez komentarza Zresztą jak Ania poszła z Arisem na spoacer to jednak tragedii nie ma :angryy: Widać stare przysłowie się sprawdza- dla chcącego nic trudnego Quote
Formica Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 Arisa trzeba tylko przekonać do nowego środowiska, jak teren jest płaski nie ma problemu ( tak jak u Ani, może sobie wchodzić do domu i wychodzić na dwór) a tam przeszkodą były schody. Pani ta przegięła w drugą stronę płacząc nam w słuchawkę, że Aris zaraz zdechnie ze stresu, zresztą jak go odbieraliśmy też miał nam paść na zawał, ze względu na brutalność transportu (mąż wziął go na ręce, co Arisowi mogło się nie spodobać, ale po chwili się uspokoił i dał zanieść do auta bez większych problemów). Pani twierdziła, że przespała z nim noc na kołderce w przedpokoju, a teraz Aris wciąż nerwowo chodzi po domu, sapie, nie chce się położyć i przestał jeść. Była cała roztrzęsiona, że psu wielką krzywdę wyrządzamy. Jak dotarłyśmy na miejsce, to okazało się, że Aris był trochę poddenerwowany, ale bez tragedii, a jak się okazało, jedna z suczek Pani właśnie przechodzi cieczkę i jest zamknięta w którymś z pokoi. Podobno w celach uspokojenia psa nawet pozwalali mu z nią pobiegać, coby się odstresował przeprowadzką, bladego pojęcia nie mając, że w ten sposób tylko psa nakręcają. A my okazałyśmy się te wredne, że nie dojeżdżałyśmy do Szczyrku, co drugi dzień poprzebywać z Arisem i odpowiednio o niego zadbać. Ręce mi opadły, gdy próbowałam porozmawiać racjonalnie z Panią, lecz usłyszałam parę niemiłych słów i koniec. Logika była następująca: *mamy zabrać psa, bo ona nie chce mieć go na sumieniu. *jak zabierzemy to nam zdechnie w ciągu 24h, a ona pozwie nas do sądu *jak nie zabierzemy, nazajutrz Arisa czeka eutanazja, coby się nie męczył. Miałam wrażenie, że z powodu buzujących nerwów nie byłam się w stanie z tą Panią porozumieć, ale nawet dziś też nie widzę w jej rozumowaniu sensu. Ale cóż ja zbyt młoda jestem, by pojąć logikę wyższą tej osoby. Uch, chyba musiałam się wyżalić. Ale teraz ważne, że Arisek ma przynajmniej na krótko domek, jak nie znajdziemy czegoś szybciutko, czeka go przeprowadzka do hoteliku, ale to chyba ostateczność. Byłabym niezmiernie wdzięczna za pomoc w rozgłaszaniu Ariska, dane kontaktowe podane są na aukcji allegro. Quote
Ania_w Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 ja jeszcze dodam, że Aris ktory podobno zdemolował owej Pani sypalnie (zniszczenia nie zostały nam pokazane) u mnie zostajac sam na 8 godzin w zaden sposob nie pomniejszył majatku. No chyba, że nieoceniona jak zwykle w takich momentach Formica ktora przed pracą udała się na na malutką kontrole usuneła ślady zbrodni ;) Apetyt Arisowi dziwnym trafem wrócił, przed chwilą pochłonął pełną miske Orijena więc mimo przepowiedniom owej Pani psu nie grozi smierć głodowa ;) Za chwile wybieramy się na dłuższy spacer na dwa psy... Quote
Ania_w Posted November 18, 2008 Posted November 18, 2008 godzinę spędziłam na szczotkowaniu Arisa i nadal mam wrażenie, że jest wyszczotkowany "po łebkach". Collaki to same futro?? :crazyeye: poza tym, że nie widać na nim żadnego ubytku to sierść jest wszedzie - dywan wrecz w niej tonie. Jutro ciąg dalszy, nie chcę jego anielskiej cierpliwości wystawiać na zbyt dużą próbę. PS jego sercem a raczej hormonami moja Megan zawładnęła w 100% ;) Quote
Ania_w Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 chyba po prostu ze zwierzętami lepiej się dogaduję niż z ludźmi... Aris w nocy dał mi trochę popalić bo chyba w końcu zauważył pozostałych lokatorów czyli koty. Jak były na jego poziomie to ok, ale jak tylko wchodziły na regał czy schody na piętro włączało mu się szczekanie i merdanie ogona. Rano specjalnie najpierw poszliśmy na spacer na dwa psy, żeby było mu raźniej, potem tą samą trasę przeszliśmy sami. Szedł niepewnie ale bez większych objawów strachu. Za parę dni spróbuję zacząć oswajać te nieszczęsne schody. Ogólnie jest bardzo kontaktowy, uwielbia być obok człowieka, pięknie podbija rękę do głaskania. Quote
Formica Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Co do wcześniejszych insynuacji ;) Ciotka Formica nie napotkała i nie usunęła żadnych śladów zbrodni, bo zbrodni nie było. No chyba, że była, a Aris sam sobie z śladami poradził... Co do zdrowia pieska: Aris ma zapalenie krtani, spojówek, katarek i i zapalenie uszu gratis. Dostał leki i bardzo dzielnie to zniósł. Komu kawał futra na czterech łapkach? Komu? Quote
Jjagusia Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Tak jak już pisałam dla chcącego nic trudnego Aniu jesteś wspaniała, a ludzi komentować nie będę bo słów mi brak. Bynajmniej niestety w życiu spotykamy się często z anomaliami, które nie są dla nas zrozumiałe i nich może lepiej tak pozostanie. Pozostaje to przyjąć, wysłuchać i robić swoje Podbijam Aris jest wspaniały Domeczku gdzie jestes???? Quote
halbina Posted November 19, 2008 Author Posted November 19, 2008 Arisku, pokazuj sie cioteczkom! Widziałąm dzis Arisa, fajny, piękny, zrównoważony psiak! Quote
Ania_w Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 to ja jeszcze dodam wczoraj zrobione fotki... Quote
irenaka Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 Aniu! Ja jestem stateczna "starsza" pani, więc proszę sobie ze mnie żartów nie robić, znowu ktoś podmienia psy;) Te metamorfozy są powalające:loveu:. Quote
Formica Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 Aris został pięknie wyczesany (tzn, to chyba dopiero połowa pracy nad jego futrem, bo można go czesać, czesać i czesać bez końca), co prawda trochę niecierpliwy jest, ale zabiegom poddaje się grzecznie. Hopaj, po dom! Quote
Jjagusia Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 Własnie psiaczku hopaj po domek :lol: Piękny jesteś Quote
halbina Posted November 20, 2008 Author Posted November 20, 2008 a ja miałam przyjemność bliżej poznać Arisa, nie tylko piękny z niego pies, ale i bardzo proludzki, nastawiony na człowieka, miziasty... polecam! Quote
Ania_w Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 taki cudowny pies i ani jednego telefonu :-( Quote
halbina Posted November 21, 2008 Author Posted November 21, 2008 :shake::shake::shake: niedobrze... Quote
Pysia Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 A ja mam mało delikatne pytanie.... Ile lat żyja collaki? On wydaje się idealny dla mojej tesciowej i ona dla niego. Tylko zeby mieł choć 2-3 lata mniej..... Ona dopiero co straciła psa (11 lat - rak) i na parę lat wystarczy jej rozpaczy.... Quote
Ania_w Posted November 22, 2008 Posted November 22, 2008 szczerze - nie wiem. Doświadczenie:( nauczyło mnie, że na to pytanie nie ma jasnej odpowiedzi. Moja goldenka miała dysplazję. Martwiłam się jak będzie wygladała jej starość.. Niestety Nikosława przeżyła tylko 3 lata - zjadła kiełbasę nafaszerowaną trutką i tłuczonym szkłem:( W internecie znalazłam info, ze średnia długość życia to ok 15 lat [url=http://www.collie.intertel.net.pl/forum/viewtopic.php?t=2653]Forum Owczarka Szkockiego Collie :: Zobacz temat - d Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.