Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Cześć!

mój malutki pesek wpadł przedwczoraj pod samochód:( Uderzyła głową w bok, upadła bezwładna, przez cały czas miała szeroko otwarte oczka. W klinice spędziła noc, chociaż teraz dowiedziałam sie, że ten weterynarz nie jest zbyt kompetentny, ale w szoku nie wiedziałam, gdzie ja wieźć... Żyje, ale czuje sie nie najlepiej, nie wiem, czy jest jeszcze w szoku, czy też ma jakieś urazy. W ogóle nie wydaje głosu, je normalnie, chodzi też, chociaż momentami ugina jej sie przednia łapa. Chyba nie widzi na jedno oko, nie wiem, czy to przejsciowe? Czasami wstaje, robi sobie rundkę po mieszkaniu, najczęściej staje w kacie i tak stoi jakiś czas. Sika też w różne miejsca w domu, dosć często oddaje mocz, zesikała sie na łóżko, na dywan, chociaż nigdy tego nie robiła, zawsze jak już chciał wyjśc, to dawała sygnał...

Czy ktoś miał podobny problem???

Jutro jadę na kontrole, ale wolałabym wiedzieć, czy moze czyjsc psiak też miał podobne objawy powyapdkowe i jakie mogą być skutki?

Dałabym wszytsko, zeby była zdrowa, mam ja 2 lata, ale wszyscy kochamy ja straszliwie

Posted

Powiedział, ze dobrze rokuje to, ze w ogóle przeżyła, że chyba niedowidzi, ze może w przyszłości mieć padaczkę...

Niby ją prześwietlił, ale zdjeć nie pokazał, boję sie, czy nie ma krwiaka jakiegoś?

Czy gdyby faktycznie nie widziała, to czy pies moze normalnie żyć, nie widząc???

Posted
Powiedział, ze dobrze rokuje to, ze w ogóle przeżyła, że chyba niedowidzi, ze może w przyszłości mieć padaczkę...
Czyli diagnoza to uraz mózgu chyba...

[qutoe=Filomena]Niby ją prześwietlił, ale zdjeć nie pokazał Z tego co wiem, zdjęcia są Twoją własnością - powinien Ci je dać. Upomnij się!

boję sie, czy nie ma krwiaka jakiegoś?
Chodzi Ci p wylew do mózgu? To rzeczywiście może się ujawnić dopiero po jakimś czasie (na zdjęciach nie byłoby widać). Obserwuj sunię uważnie pod kątem jakichkolwiek zmian na gorsze (nie zostawiaj jej samej) i w razie takich zmian - natychmiast do weta.
Czy gdyby faktycznie nie widziała, to czy pies moze normalnie żyć, nie widząc???
Wzrok jest dla psów duż mniej ważny, niz dla ludzi, więc niewidome psy świetnie sobie dają radę.

Zastanawiam się, co ja bym zrobiła na Twoim miejscu. Czy masz dla niej zaufanego weta, który dotąd się nią opiekował? Jeśli tak, to ja bym poszła z nią do tego weta i poprosiła o radę. Moim zdaniem przydałoby się jej zrobić badania neurologiczne, żeby dokładnie ocenić, co zostało uszkodzone - bo może np. pomogłaby jej rehabilitacja. Nie znam żadnych speców od neurologii... Skąd jesteś? Może najlepiej byłoby się z nią udać do kliniki przy jednej z uczelni. Albo spytać tu, na dogomanii, czy ktoś nie może polecić neurologa.

Posted

Jutro jadę do poleconego mi wet., byłam u niego raz na konsultacji, kiedy miała włókniaka na uchu, wzbudził we mnie zaufanie... Oczywiscie bedę ją obserwować cały czas i konsultować z kim się da, bo to taka moja iskierka...

Jesteśmy z Poznania.

Mam nadzieje, ze już wkrótce znowu bedzie wesołym, uśmiechniętym psiakiem...

Dzięki:D

Posted

Mój poprzedni psiak właśnie po takim uderzeniu w głowę przez samochód miał padaczkę do końca życia. Po samym uderzeniu (to było na wsi) dobiegł do domu i dostał pierwszego ataku :( To były jedyne skutki wypadku... jednak bardzo skróciło mu to życie... :cry:

Życzę pododzenia Filomeno i mam nadzieję że wszystko będzie dobrze :kciuki:

Posted
A jakie miał objawy tej padaczki?

Tu na dogomanii były już tematy o padaczce, poszukaj przez chwilkę. Na pewno wiele się tam dowiesz i będziesz umiała rozpoznać ewentualne objawy.

Jak się czuje piesek?

Posted

Minęły dopiero 2 dni, ale wydaje mi się, ze juz lepiej...Momentami jest obojetna na wszystko, ale reaguje na dzwonki, kiedy ktoś przychodzi...Byłam właśnie na kontroli, lekarz kazał czekać, ma uszkodzony układ nerwowy, ale na razie jest za wcześnie:( Najważniejsze dla mnie jest, ze żyje, że chodzi, je, widzi...[na razie słabo, ale WIDZI]. Nie wydaje żadnych odgłosów, cieżko oddycha...Nie ma u nas tomografu, zeby prześwietlić jej główkę, ale będę i tak teraz szukać neurologa dla Niej.

Muszę ja teraz obserwowac cały czas, mam nadzieję, ze z dnia na dzień bedzie się mojej kruszynce poprawiać...

Dziękuję:))))))

Posted

Bradzo Ci wspolczuje, tymbardziej, ze wiem co to znaczy. Moj piesek mial wypadek 2 lipca. Z tym, ze on sie wbil glowa w podwozie. to znaczy tymi faflami itp. oko cudem ocalalo, tak samo zeby, no i w ogole on... mial miejscami zdarta skore i niestety rozwalone kolano :( to bylo straszne, wlasnie najgorsze byly pierwsze dni. czy nie ma obrazen wewnetrznych, potem sie balismy, czy nie ma wlasnie krwiaka, czy nie bedzie mial padaczki pourazowej. na szczescie obylo sie bez tego. ale na poczatku tez zalatwil sie w domu, dwa razy, raz u lekarza, z tym ze byl po narkozie, slaby... teraz w ogole spowaznial, mniej sie bawi, duzo spi. ale to chyba dlatego, ze przez 3 tygodnie byl na antybiotykach, mial dwie oparacje (2 narkozy), teraz czeka go jeszcze jedna... wydaje mi sie, ze u Ciebie to jest jeszcze za wczesnie, ale z tego co piszesz, to chyba nie jest tak tragicznie, bo chodzi, je itd. musisz przeczekac te najgorsze pierwsze dni i tak jak ktos tu juz wspomnial obserwowac go caly czas czy sie dziwnie nie zachowuje. moj na przyklad w tej chwili ma jeszcze stany lekowe, boi sie nawet jak sie rzuci w niego zabawka. nie wspomne oczywiscie o samochodach...

a mial jakies obrazenia zewnetrzne?

Posted

Ma malutką rankę na łąpce i na bródce. Wychodzę z nią na dwór, dzisiaj rzucałąm jej kamień, nawet machała ogonkiem, i na swego ukochanego jeżyka reaguje, ale ani kamienia, ani jeżyka nie moze chwytać w pyszczek, a jedzenie też raczej połyka, niz gryzie, wiec myślę, że jest obolała...Mnie boli ta jej apatia, dzisiaj w nocy trzęsła zębami tak, ze aż sie obudziłam. No i to jej zamieranie: stoi i patrzy w jeden punkt, nie reaguje na wołanie, czasami trzęsie łebkiem, dyszy cieżko i milczy...wiem, ze potrzeba czasu,. ale chyba każdy, kto ma psiaka wie, jak czlowiek cierpi, kiedy jego ukochane zwierzątko cierpi...:((((

Posted

Wydaje mi się, że dajesz jej wszystko czego potrzebuje: miłość, opiekę i poczucie bezpieczeństwa. Cierpliwości, po malutku będzie coraz lepiej, bacznie się jej przyglądaj, ale myślę, że się wszystko ułoży, powodzenia.

Najważniejsze, że przy niej jesteś.

Posted

Najważniejsze, że jesteś blisko, ze pomagasz i martwisz się o nią. Trzymam kciuki za jej wyzdrowienie.

Ale zastanów się, czy nie warto zgłosić tych zapatrzeń w jeden punkt, zgrzytania zębami. Może dobrze jakby zobaczył ją ktoś kto się zna na neurologii? Może to powinien lekarz wiedzieć?

Ewa

Posted

To normalne ze jest obolala, ludzie po wypadkach leza miesiacami w lozkach... u mnie chociaz minely prawie 2 miesiace, tez pies nie jest taki jak byl. a byl istny zywiol, chyba jak kazdy dalmatynczyk.

wiem , ze duzo wlasnie dalo, ze mu pokazalismy jak bardzo go kochamy, caly czas z nim bylismy i sie nim opiekujemy. dzieki temu chyba w ogole przezyl.

dlatego badz z nia caly czas, niech wie, ze ja kochasz.

to jest troche niepokojace, ze udezyla sie tak w glowe, bo z tym niestety wiadomo, ze nie ma zartow i moze wyjsc wszystko pozniej. ale musisz byc dobrej mysli. trzymajcie sie, zycze powrotu do zdrowia. pisz co jakis czas jak sie czuje.

a do lekarza jezdzisz czesto? tak jak napisala Ewa, powinnas wszystko zglaszac wetowi. ja to nawet jak widzialam, ze ma katar to i to zglosilam, zeby sie jakies chorobsko nie przyplatalo.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...