puli Posted July 31, 2008 Posted July 31, 2008 [quote name='BeataG'] Wśród karm dla psów zdrowych większość ma na pierwszym miejscu w składzie mięso, ale na drugim i trzecim, a nawet czwartym zboża rozbite na różne gatunki. Czyli de facto najwięcej jest w karmie nie mięsa, tylko zbóż. Czy jakikolwiek psowaty zeżarłby dobrowolnie surowe zboże? Przez kilkanaście tysiecy lat psy jadały mieso i miesne resztki niezjedzone przez ludzi + błonnik roslinny (przede wszystkim zawartośc wnetrznosci roslinożerców) Zbozami sa pasione ledwie od 100 lat czyli od rozpoczecia produkcji karm komercyjnych. Bo tanio a nie bo zgodnie z potrzebami gatunku. Współczesna technologia pozwala na rozbicie i przetworzenie niejadalnych substancji do postaci cząsteczek przyswajalnych i jest wiele psów które nieźle funkcjonuja na takim wikcie. Przyswajają tez zboża w postaci gotowanych produktów ale nawet ryz wykorzystują ledwie w 70% za to mieso w ponad 90% (kurczak w 97%). Poza tym akurat i Ty, i ja mamy owczarki. Te psy nigdy nie zajadały się mięsem, ich głównym pożywieniem były resztki, najwięcej w tym jedzeniu było chleba/kaszy/makaronu - czyli... zbóż, ochłapy mięsa (nie najlepszej jakości) stanowiły niewielki margines. I do tego mają przyzwyczajony układ pokarmowy. Ja tez mam owczarki. Takie które towarzyszyły koczownikom i pasterzom od co najmniej 6 000 lat. Żywione były miesem i resztkami upolowanych/złapanych w sidła ptaków, zajecy, królików itd, mlekiem i serem owiec, krów i bawołów. Czyli białkiem zwierzęcym. Koczownicy nie uprawiali ziemi tylko hodowali zwierzeta wedrujac z miejsca na miejsce. Pasterze "stacjonarni" którzy wyruszali na kilkumiesieczny wypas nie zabierali z soba kaszy i makaronu zeby gotowac sobie i psom zupki. Zabierali zapas chleba który oszczednie wydzielali sobie i psom a podstawa ich diety było mleko, ser, mieso upolowanych...itd. Pies pasterski musiał ciezko pracowac umysłowo i fizycznie przemierzajac po 60 km dziennie. Nie dałby rady bez wysokoenergetycznego pozywienia. A ja zaprotestowałam jedynie przeciwko autorytatywnemu stwierdzeniu laika "pies nie może się przebiałczyć". To tak, jakby ta osoba powiedziała "pies nie może zachorować". W tym stwierdzeniu jeszcze mi tylko tupnięcia nóżką brakuje. ;-) Wg kilku znanych mi lekarzy nie moze. Twierdza oni że "przebiałczenie" to mit wspierany przez producentów zbozowych karm, którzy finansuja 99% szkolen dla wetów n/t żywienia Moze mu szkodzić jakiś rodzaj białka ew. "dodatki" uzywane do jego produkcji (hormony,antybiotyki, konserwanty,itd). Moze tez szkodzic monotonne żywienie jednym rodzajem miesa/karmy (organizm bombardowany systematycznie "dodatkami" może w koncu zareagowac alergicznie) Quote
Juliusz(ka) Posted July 31, 2008 Posted July 31, 2008 puli - jedna 'ciekawostka' - psy karmione wyłącznie mięsem żyją krócej... Nie twierdzę, że każdy pies musi mieć problemy z wysokobiałkową dietą, ale mój MA. Dana karma, a nawet tzw. 'domowe jedzenie' MOŻE zawierać zbyt dużo białka. Nie dam sobie wmówić, że jest inaczej, bo mój pies jest chodzącym, żywym dowodem na to! I prawdę mówiąc na dzień dzisiejszy 'w duszy' mam wszelakie opracowania, badania, dowody, opinie itp., itd.. Skarmiam - robię badania+obserwuję swojego psa = wiem. Każdy pies jest inny i każdemu trzeba dobrać indywidualną, służącą mu formę żywienia. Quote
budasty Posted July 31, 2008 Posted July 31, 2008 [quote name='Juliusz(ka)']puli - jedna 'ciekawostka' - psy karmione wyłącznie mięsem żyją krócej... na jakiej podstawie tak twierdzisz? Na podstawie obserwacji kilkunastu psów głownie moich znajomych i dwoch moich (jeden był owczarkiem, owczarek przezył 14,5 a mieszaniec prawie 16, obecnie szczeniak buldog amerykański) moge stwierdzic, ze psy zywione bardziej naturalnym, nieprzetworzonym i w urozmaicony sposob zyja dluzej i w lepszym zdrowiu niz te ...wylacznie na suchej, wiekszosc suchych karm to pasza z przewagą roslinnych skladnikow, ktore sa dobrze przyswajane ale nie przez psy tylko swinie p.s. tez uzywam suchej ale jako jeden z 4 posiłkow (czasem z lenistwa 2 posilki to sucha, wlasnie Orijen a reszta to glownie korpusy drobiowe, podroby drobiowe, filety rybne, bialy ser, całe jajka) i jak na razie szczeniak a jest to "trudna " rasa chowa sie wzorcowo, niestety porzadne zarcie kosztuje wiecej niz sucha pasza a przetworzone, konserwowane suche nie zastapi surowego miesa Quote
ktrebor Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 No to faktycznie dziwne stwierdzenie - psy karmione mięsem żyją krócej. Według zestawień Amerykańskiego Instytutu Weterynaryjnego a także jednego badania z AKC (American Kennel Klub) przeprowadzonego na podstawie analizy rodowodów Amstafów wynika, że mimo ulepszenia opieki weterynaryjnej, szczepień ochronnych, witamin, karm wyspecjalizowanych itp, itd, średni wiek życia psa w USA uległ skróceniu w ciągu wieku o około 2 lata. A jako żywo USA, są krajem, gdzie dominującą formą żywienia psów są psie chrupki. Mogę jeszcze potwierdzić słowa Puli - historia żywienia psów to nie ostanie 150 lat tworzenia komercyjnej karmy, a praktycznie 16,000 lat pso-ludzkiego współżycia. Quote
Juliusz(ka) Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 A miałam wrażenie, ża napisałam jasno;) Karmione SAMYM mięsem. I będę podkreślać na każdym kroku:diabloti: : sposób żywienia należy dobrać do konkretnego osobnika. Mój pies żywiony 'domowym' jedzeniem ma złe wyniki, których nie dało się unormować niestety:shake:, więc przechodzimy w wielkich bólach (moich:evil_lol:, bo Jago je wszystko ze smakiem:evil_lol:) na suchą karmę. Quote
puli Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 [quote name='Juliusz(ka)']puli - jedna 'ciekawostka' - psy karmione wyłącznie mięsem żyją krócej... Sorry, ale nie rozumiem dlaczego wciąż uparcie piszesz o karmieniu wyłącznie mięsem?? Nikt tu takiego sposobu zywienia nie postuluje. :cool1: Orijen tez nie. Psowate konsumpcje upolowanej ofiary zaczynaja od zawartości jej żołądka i jelit bo tam znajduje sie włókno wstepnie rozłozone enzymami trawiennymi (a wiec doskonale przyswajalne). Błonnik jest konieczny do pobudzania ruchów robaczkowych jelit i do oczyszczania organizmu z toksyn. Jest on minimalnie trawiony i stąd pełni rolę wypełniacza oraz normalizuje czas przebywania treści pokarmowej w jelicie cienkim. Dopiero w jelicie grubym, pod wpływem bakterii, ulega fermentacji w wyniku której powstają kwasy tłuszczowe, wykorzystywane przez organizm jako źródło energii, jako surowiec do produkcji witaminy C itd. a takze odżywiające komórki nabłonka jelita grubego. To bardzo istotne, ponieważ zdrowy nabłonek jelita jest elementem naturalnych mechanizmów obronnych psa i stanowi barierę dla potencjalnie groźnych substancji. Włókno zmniejsza tez wartość energetyczną pokarmu, daje uczucie sytości ( ważne u psów otyłych ) i chroni przed zaparciami ale nie nalezy przesadzać z jego ilością poniewaz jego nadmiar upośledza wchłanianie substancji pokarmowych z jelita. Pies pozbawiony błonnika najprawdopodobniej bedzie miał powazne kłopoty z przewodem pokarmowym. Natomiast wyeliminowanie zbóz z diety na pewno mu nie zaszkodzi. Quote
Juliusz(ka) Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 Pisałam o samym mięsie, bo znam ludzi, którzy taką dietę stosowali - ze skutkiem tragicznym dla psów... Mięso+warzywa+owoce+różnorodna inna zielenina - jak najbardziej! Całą sobą jestm za taką dietą dla psa! Ale nie dla każdego... Mój tak jeść nie może, to co? Dla ideii mam go męczyć? Quote
Impresja&Simarilion Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 puli napisał(a):Czy jakikolwiek psowaty zeżarłby dobrowolnie surowe zboże? Moja suka z chęcią wyjada pasze dla konia... ale to chyba tylko dla zabawy, w kazdym razie jej smakuje. Zastanawiam się nad orijenem, moja sunia wygrała mały worek zmieszałam z Royalem i wcinała aż miło Quote
puli Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 Impresja napisał(a): Moja suka z chęcią wyjada pasze dla konia... ale to chyba tylko dla zabawy, w kazdym razie jej smakuje. Uzupełnia niedobory żywieniowe. Pasze dla koni zawieraja duzo minerałów, witamin i włókna, olej, miód, melase ,mikroelementy itd. Quote
Impresja&Simarilion Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 mój pies dotaje miód olej z pestek winogron i witaminy. więc to raczej zabawa. no i załapała, że my się cieszymy jak ona to je i specjalnie robi przedstawienie. Quote
marmara_19 Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 moja mala sucz potrafi wcinac zarcie szczura.. keidys byly to "sklepowe" ziarna a teraz wlasna mieszanka.. ona je wszystko i juz;p Quote
Poli Posted September 13, 2008 Posted September 13, 2008 [quote name='Juliusz(ka)'] U nas podawanie tej karmy w okresie intensywnego wzrostu okazało się złą decyzją. Juliuszka a czy na pewno bylo to wywołane nieodpowiednia karma:roll:. Sama zamowilam caly wór Orijena dla mojego szczeniaka i teraz zebrały mnie wątpliwości, -chcialam aby moja suczka jadla najlepiej zbilansowana karme i taka wydawal mi sie Orijen. A teraz juz nie wiem :roll:. Quote
weszka Posted September 13, 2008 Posted September 13, 2008 michau napisał(a):Ostatnio w sklepach internetowych i na allegro Orijen kosztuje znacznie mniej. Czy ktoś wie czy to obniżka na stałe czy chwilowy tylko chłyt marketingoły? :) Nie wiem czy na stałe ale jak dla mnie mogłoby tak zostać :razz: Szkoda tylko że w telekarmie brakło seniora. Poli napisał(a):Sama zamowilam caly wór Orijena dla mojego szczeniaka i teraz zebrały mnie wątpliwości, -chcialam aby moja suczka jadla najlepiej zbilansowana karme i taka wydawal mi sie Orijen. A teraz juz nie wiem :roll:. Z tego co wyczytałam i moja wetka także mi mówiła, to przy szczeniakach nie zawsze karma się dobrze sprawdza, zwłaszcza przy szczeniakach dużych ras. Quote
Poli Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 weszka napisał(a): Z tego co wyczytałam i moja wetka także mi mówiła, to przy szczeniakach nie zawsze karma się dobrze sprawdza, zwłaszcza przy szczeniakach dużych ras. A mowila dlaczego ? poniewaz jesli to rozchodzi sie o sprawy uczuleniowe i bialko to nie ma problemu,jak zauważę uczulenie to odstawie karme. Ale jak to ma zwiazek z koscmi i rozwojem psiaka , to boje sie wogole zaczac podawac:roll: Quote
weszka Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 Miała zastrzeżenia z uwagi na problemy skórne. W rankingu karm także jest zastrzeżenie że z uwagi na wysoki poziom białka może okazać się niewłaściwy dla szczeniąt zwłaszcza dużych ras - tu link Quote
Poli Posted September 14, 2008 Posted September 14, 2008 [quote name='weszka']Miała zastrzeżenia z uwagi na problemy skórne. W rankingu karm także jest zastrzeżenie że z uwagi na wysoki poziom białka może okazać się niewłaściwy dla szczeniąt zwłaszcza dużych ras - tu link Dzieki, to teraz nie wiem co zrobic:roll:.Karma zakupiona , przeciez jej nie wyrzuce. Chyba zaczne podawac a po dwoch miesiącach zrobie wyniki i zobaczymy czy sa zachowane wszystkie proporcje. Jesli okaze sie, ze nie to , chyba kot dostanie w spadku ta karme;) . Quote
manoa Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 Jakie badania macie na myśli aby sprawdzić czy pies ma wszystko w normie. Quote
Wandalka17 Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Moja goldi strasznie utyła na Large Breed . Dawałam nawet troszke mniej niż zalecano , ruchu miała raczej sporo ;/ Quote
Huan Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Oczywiście, że istnieje podział na białka lepsze i gorsze. Chodzi przede wszystkim o to, że białka składają się z aminokwasów i niestety większość białek pochodzenia roślinnego nie zawiera wielu aminokwasów, które posiadają źródła zwierzęce. Białka dzielimy na pełno i niepełnowartościowe. Pełnowartościowe to te, które zawierają wszystkie egzogenne aminokwasy, czyli takie, które nie mogą być syntezowane w organiźmie zwierzęcym, a są niezbędne do życia (lizyna, metionina, leucyna, tryptofan, walina, fenyloalanina, izoleucyna i treonina). Niepełnowartościowe białka to takie, które zawierają mniej aminokwasów egzogennych. Z reguły źródła zwierzęce są o wiele bardziej bogate niż roślinne w białka pełnowartościowe. Mięso, jaja, ryby, sery są tutaj najlepszym przykładem. W przypadku roślin, aby pokryć pełne zapotrzebowanie na aminokwasy trzeba łączyć róźne źródła białka, jak np. fasolę z ryżem. Quote
Darvin Posted December 21, 2008 Posted December 21, 2008 ja osobiście chwalę sobie orijena, mój pies wygląda po nim dobrze jest pełen energii o każdej porze dnia i nocy (niestety) ;) co do tego białka to nie wiem jak u psów, ale u ludzi zgodnie z wiedzą przekazaną mi w szkole białko spożywane w nadmiernych ilościach u ZDROWYCH ludzi może co najwyżej wywołać rozwolnienie, u psów za pewne jest tak samo... niestety istnieje dziwna polityka dużej części producentów karm uważa że zbyt duża ilość białka szkodzi.... choć tak naprawdę to pewnie za dużo węglowodanów i tłuszczy nasyconych powoduje różnego rodzaju problemy u psa... Quote
g@l@xy Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 [quote name='Moderna']Kopiuje i tlumacze: "Odradzam karmy suche zawierajace 30% bialka i wiecej, gdyz moze wystapic reakcja alergiczna z objawami: lupiez, swiad, problemy z sierscia itp. Oprocz tego moga wystapic zapalenia jelita grubego, biegunka, wzdecia.. wszystko zalezy od tego jak czuly na karme jest nasz pies, czego wczesniej przed podaniem karmy nie wiemy. Karma z wysoka zawartoscia bialka jest korzystna, wtedy gdy pies absolutnie nic innego nie chce, lub potrzebuje bardzo duzo energii (np. psy zaprzegowe) - ale tylko wtedy, gdy wiemy, ze nie ma zdrowotnych przeciwskazan." Ostatnio bardzo duzo pojawia sie infromacji o "przebialczeniu", ze bialko szkodliwe itd. Chcialabym wiedziec dlaczego i czy 40% bialka w suchej karmie jest naprawde tak szkodliwe? :shake: być może przeoczyłam jakiś post wyjaśniający ale przyznam że tego typu teorii wcale mi się czytać nie chce. NIE MA jednostki chorobowej zwanej przebiałczeniem czy przebiałkowaniem to określenie często używa się w odniesieniu do zespołu objawów (min drapanie łupież) występujących w momencie spożywania zbyt dużej ilości białka roślinnego głównie glutenu który nie tylko dla psów ale i ludzi jest alergenem. Pies jako mięsożerca nie jest przystosowany do trawienia węglowodanów bo ich w mięsie po prostu nie ma, owszem zjada ich pewną ilość w formie owoców i warzyw ale generalnie je mięso które składa się z białka i tłuszczy. Natura tak przystosowała układ trawienny aby szybko i łatwo strawił i przyswoił składniki białkowe i wykorzystał je nie tylko jako składnik budulcowy ale i energetyczny, zatem częściowo to białko zużyte jest na potrzeby bytowe psa. Karmię moją yorczkę 1,5 roku orijenem i karmy nie zmienię, przestawiłam psy moich znajomych na orijena i też przy nim pozostali. Psy mają fajne sylwetki, super kondycję, lśniącą sierść, nie wyglądają na wychudzone, żebra nie wystają :) Odrazu nadmieniam że nie mam nic wspólnego z firmą czy dystrybucją tej karmy. Podoba mi się zasada orijena : Twój pies to nie kurczak więc nie karm go zbożem. Stosuję tą zasadę, żadnych zbóż - nie mam drapania, biegunek. Jak dla mnie karma jest super. Quote
g@l@xy Posted January 1, 2009 Posted January 1, 2009 Powtórzę się: nie ma jednostki chorobowej zwanej przebiałczeniem czy przebiałkowaniem to określenie często używa się w odniesieniu do zespołu objawów (min drapanie łupież) występujących w momencie spożywania zbyt dużej ilości białka roślinnego głównie glutenu który nie tylko dla psów ale i ludzi jest alergenem. Pies jako mięsożerca nie jest przystosowany do trawienia węglowodanów bo ich w mięsie po prostu nie ma, owszem zjada ich pewną ilość w formie owoców i warzyw ale generalnie je mięso które składa się z białka i tłuszczy. Natura tak przystosowała układ trawienny aby szybko i łatwo strawił i przyswoił składniki białkowe i wykorzystał je nie tylko jako składnik budulcowy ale i energetyczny, zatem częściowo to białko zużyte jest na potrzeby bytowe psa. Unikam rygorystycznie zbóż w karmach i dobrze na tym wychodzimy. Żadnego drapania, biegunek i innych dziwnych objawów, pies lśni, w super kondycji, żadnego zbędnego tłuszczyku. Quote
Poli Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 ohisama napisala: Psy przebiałczone gubią sierść lub (i) mają wypryski albo tracą apetyt. Karma orijen nadaje się moim zdaniem tylko dla zabiedzonych, schorowanych lub bardzo żle przyswajających inne jedzenie piesków.Zdrowy normalny labrador może się tylko od takiej karmy rozchorować z nadmiaru dobrego:cool3:Bura napisał(a):Tyle, że weci już od dawna zarzucili konepcję przebiałczenia jako powodującego te objawy. Jak dla mnie bzdura. Dużó białka a mało węgli powoduje, że pies to je przekształca na energię. Przy tym często gubi dodatkowy tłuszczyk, nie słyszałam, żeby na Orijenie psy się "przebiałczały" jak to nazywasz. Niestety moj labrador jest doskonalym dowodem , ze jedanka mozna przedobrzyc z bialkami. Mam labradora , byl 3 miesiace na Orijenie Large Breed. Po trzech miesiacach: drapie sie , ma lupiez , gubi siersc jak szalony. Zreszta byla juz tu dyskusja w innym watku,ze Orijen nie nadaje sie raczej dla szczeniat duzych ras, za duzo bialka , to jest jednak 42%:shake:. Quote
medvetka Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 1. Czy przypadkiem nie jest tak, że za zmiany skórne i choroby narządowe nie odpowiadają różnego rodzaju "ulepszacze" dodawane do karm komercyjnych i zawartość białka nie ma tu nic wspólnego 2. Jaki odsetek psów w korelacji z rodzajem przyjmowanej karmy (przygotowywana w domu, komercyjne supermarketowe, komercyjne z wysokiej półki:Hills, Eukanuba, RC) ma objawy "przebiałczenia". Czy ktos to badał? Quote
an1a Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 Poli napisał(a): Niestety moj labrador jest doskonalym dowodem , ze jedanka mozna przedobrzyc z bialkami. Mam labradora , byl 3 miesiace na Orijenie Large Breed. Po trzech miesiacach: drapie sie , ma lupiez , gubi siersc jak szalony. Zreszta byla juz tu dyskusja w innym watku,ze Orijen nie nadaje sie raczej dla szczeniat duzych ras, za duzo bialka , to jest jednak 42%:shake:. Nie mam pojęcia, czemu uważacie, że dana karma będzie idealna dla całej populacji psów? :roll: Jednemu służy, innemu nie i nie ma co zwalać tego na karmę, czy zawartość białka, ale różnice osobnicze między psami i szukać karm, która będzie dobra. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.