Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dakar "jadł " i adulta i juniora i oba były wmuszane przeze mnie w niego..:mad: mam strasznego niejadka ( oczywiście już nie kupię )..za małe granulki to duży minus z mojej strony dla karmy .. ale skład jest super

  • Replies 114
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Moim zdaniem granulki też powinny być większe, bo mój pies niestety takich małych nie gryzie, tylko łyka. No, ale cóż, nie widzę z tego powodu żadnych problemów, więc karmimy dalej.
Karma ma na prawdę dobry skład. Dobra dla psów które chce się lekko odchudzić. Mój stracił na niej już ok. 1kg na wadze, ale optycznie wygląda na wiele więcej ;)
Nie jest to reguła, że każdy niejadek Orijenem będzie się zajadał. Akurat na mojego działa. Jest to jedyna karma którą je 2 razy dziennie już od 1,5miesiaca. Przy innych karmach bunt następował już po paru dniach.
Ja jestem zadowolona. Skończyły nam się problemy z ciągłymi miękkimi kupkami i biegunkami. Sierść jest bardziej miękka i lśniąca. Mimo nie wielkiej aktywności widzę minimalny przyrost mięśni :> Ogólnie nie narzekamy :)

Posted

*Daria* napisał(a):
Pies nie może się "przebiałczyć"


weszka napisał(a):
Dokładnie :) To kolejny mit który ciągle pokutuje. Co najwyżej może mieć skazę białkową na pewne rodzaje białka.


Powiedzcie to właścicielom psów cierpiących z powodu przebiałczenia i weterynarzom, którzy je leczyli. :angryy:

Posted

Powiedzcie to właścicielom psów cierpiących z powodu przebiałczenia i weterynarzom, którzy je leczyli.

Beatko, a może była to po prostu alergia na dany rodzaj białka ? ;) Przeczytaj sobie cały ten temat bardzo dokładnie. I inne tematy o przebiałczeniu i dopiero wtedy się wypowiadaj ;)

Posted

*Daria* napisał(a):
Beatko, a może była to po prostu alergia na dany rodzaj białka ? ;) Przeczytaj sobie cały ten temat bardzo dokładnie. I inne tematy o przebiałczeniu i dopiero wtedy się wypowiadaj ;)


Nie, to nie była alergia na dany rodzaj białka. Przeczytałam ten temat bardzo dokładnie, inne też. I MNIE OSOBIŚCIE 2 razy różną karmą udało się doprowadzić do przebiałczenia moich 2 różnych psów. Każdy został przebiałczony karmą, która zawierała te same rodzaje białek, które psy jadły i tolerowały, i nadal jedzą i tolerują w innych karmach, tylko z tą różnicą, że tego białka było więcej. Jednemu do przebiałczenia wystarczyła karma o zawartości białka 32%, drugi na karmie o zawartości białka 32% funkcjonuje rewelacyjnie (jest psem aktywnym i generalnie dostaje karmę o zawartości białka ok. 27-30%, okresowo 32%), przebiałczył go dopiero Orijen z rybą, który zawiera 44% białka. I w obu przypadkach zasięgałam porad lekarzy specjalistów, bo też byłam przekonana, że to alergia. Więc bądź uprzejma nie wciskać mi ciemnoty, tylko najpierw się dokształć i porozmawiaj z osobami, którzy znają się na chorobach - czyli z lekarzami - I DOPIERO WTEDY SIĘ WYPOWIADAJ. :cool3:

Nie twierdzę, że każdy pies się przebiałczy na wysokobiałkowej karmie. Ale zwracam uwagę, że taka jednostka chorobowa jak przebiałczenie jak najbardziej istnieje i dotknięty nią pies bardzo cierpi. Więc należy wkalkulować sobie ryzyko, że naszego psa to też może dotknąć, gdy serwujemy mu pożywienie z bardzo dużą ilością białka.

Posted

Z ogromną przykrością stwierdzam, że Orijen nie jest karmą dla każdego psa...
Jak dla nas - właśnie za dużo białka :(
+ problemy ze stosunkiem Ca/P.

Nie wierzyłam, że można psa 'przebiałkować'.
Czytałam z wielką satysfakcją publikacje probiałkowe - 'pies radzi sobie z każdą ilością 'dobrego' białka' - taka była ogólna teza.
U nas się nie sprawdziło...

Spróbować na pewno warto, ale KONIECZNIE po skarmieniu 2,3 worków - zrobić badania krwi.
Każdy pies jest inny, pamiętajmy o tym :).

Posted

Więc Beatko napisz mi na jakiej podstawie wet stwierdził, że to przebiałczenie, a nie alergia ? Jakie badania zostały w tym celu wykonane by potwierdzić przebiałczenie, a wykluczyć inne choroby ?

Posted

*Daria* napisał(a):
Więc Beatko napisz mi na jakiej podstawie wet stwierdził, że to przebiałczenie, a nie alergia ? Jakie badania zostały w tym celu wykonane by potwierdzić przebiałczenie, a wykluczyć inne choroby ?


A sorry, ale tego to ja Ci pisać nie będę, idź do weta specjalizującego się w dermatologii, to może zechce Ci wytłumaczyć, jak odróżnia przebiałczenie od alergii. Ja nie jestem lekarzem, żeby Ci takich wyjaśnień udzielać. Możesz też zostać studentką weterynarii, to na studiach też się tego dowiesz. Uwierz, Drogie Dziecko, że fakt, iż o jakiejś chorobie nie słyszałaś, nie oznacza, że taka choroba nie istnieje. :cool3:

Posted

BeataG napisał(a):
A sorry, ale tego to ja Ci pisać nie będę, idź do weta specjalizującego się w dermatologii, to może zechce Ci wytłumaczyć, jak odróżnia przebiałczenie od alergii. Ja nie jestem lekarzem, żeby Ci takich wyjaśnień udzielać. Możesz też zostać studentką weterynarii, to na studiach też się tego dowiesz. Uwierz, Drogie Dziecko, że fakt, iż o jakiejś chorobie nie słyszałaś, nie oznacza, że taka choroba nie istnieje. :cool3:

hahahaha jaki ton :evil_lol: PFFFFFFFFFF

Posted

A sorry, ale tego to ja Ci pisać nie będę, idź do weta specjalizującego się w dermatologii, to może zechce Ci wytłumaczyć, jak odróżnia przebiałczenie od alergii. Ja nie jestem lekarzem, żeby Ci takich wyjaśnień udzielać. Możesz też zostać studentką weterynarii, to na studiach też się tego dowiesz. Uwierz, Drogie Dziecko, że fakt, iż o jakiejś chorobie nie słyszałaś, nie oznacza, że taka choroba nie istnieje. :cool3:

I o czym tu z tobą dyskutować ? Nie potrafisz w najmniejszym stopniu poprzeć swojej teorii. Myślę, że już na tym zakończymy :|

Posted

[quote name='*Daria*']I o czym tu z tobą dyskutować ? Nie potrafisz w najmniejszym stopniu poprzeć swojej teorii. Myślę, że już na tym zakończymy :|

Ależ tu nie ma nic do dyskusji. Obie jesteśmy laikami w tej dziedzinie, różnimy się tylko tym, że ja wiem, że jest taka choroba, która nazywa się przebiałczenie, a Ty nie. Podyskutować na ten temat to sobie mogą dwaj lekarze albo lekarz z pacjentem (oczywiście w ograniczonym zakresie). Uzasadniać i argumentować to ja Ci mogę w dziedzinie prawa, bo to jest mój zawód. Lekarzem nie jestem. Ale jeżeli WSZYSCY znani mi lekarze (zarówno "ludzcy", jak i weterynarze), mówią, że jest taka jednostka chorobowa, jak przebiałczenie, jeżeli kilku lekarzy weterynarii, w tym 2 specjalizujących się w dermatologii, mimo moich sugestii (bo sama jestem alergiczką), kategorycznie zaprzecza, jakoby mój pies miał alergię na jakikolwiek składnik tej karmy, to chyba coś w tym jest, nie sądzisz?

A tak przy okazji - widać, że nie masz alergii pokarmowej, szczęśliwa jesteś, pozazdrościć! Gdyby tak silna reakcja organizmu była spowodowana alergią, to reakcja ta pojawiałaby się przy spożyciu każdej, nawet najmniejszej ilości alergenu. Tymczasem mój pies Orijena może jeść - dosypanego np. do michy ryżu, czy wymieszanego z dużą ilością karmy niskobiałkowej. Nie może to natomiast być jego jedyne pożywienie, bo wtedy białka jest za dużo. No a mnie nie chodziło o to, żeby Orijen był dodatkiem do innego jedzenia, miał być wyłącznym pożywieniem. Nie wypaliło.

Juliusz(ka), dzięki za info o problemach ze stosunkiem Ca/P. Mój pies długo miał z tym problemy, dopiero niedawno udało się unormować mu ten stosunek, to dla mnie dodatkowy argument przeciwko Orijenowi dla mojego psa. W sumie dobrze się stało, że miał aż tak gwałtowną reakcję na nadmiar białka i że nie karmiłam go tym dłużej.

Posted

A ja chętnie, jeśli można;), poczytałabym dlaczego NIE można psa 'przebiałkować'?

edit:
BeataG - ja popełniłam duży błąd, którego konsekwencji bardzo się obawiam...
Mojego Jaga(DON 13miesięcy) karmiłam Orijenem w najintensywniejszej fazie wzrostu... pies bardzo szybko wyskoczył w górę, ma 'francuza' i niestety niezdiagnozowane (ale niedysplastyczne) problemy z przednimi łapami...
Ile w tym 'winy' genów, a ile źle dobranej karmy - nie wiem...
Pokusiłam się na Orijena; bardzo odpowiadał mi skład - żadnych wypełniaczy zbożowych. Nasza wetka ostrzegała - 42%białka to ZA DUŻO. Ja nie słuchałam... miało być super.
Ca i P były w normie, ale przy samej górnej granicy. Natomiast ich stosunek - fatalnie wysoki.
Od kilku miesięcy karmię domowym(gotowane na parze+surowe) i niestety nadal Ca,P,Ca/P i mocznik są za wysokie.

Trzymam się swoje teorii 'pies nie krowa;)', ale nie mam serce dłużej psa 'testować' ile wytrzyma...
Zamówiłam znów suchą, u nas niedostępną, karmę ARTEMIS. Długo szukałam karmy suchej z jak najmniejszą ilością wypełniaczy zbożowych, ale też z bardziej stosowną ilością białka. Mam nadzieję, że wybór będzie trafiony :).
Mam nadzieję, że na tym unormujemy wyniki!

Posted

Juliusz(ka), a dlaczego tak Ci zależy na niskiej zawartości zbóż?

U mnie przejście na Orijen miało przyczyny bardzo prozaiczne - pies dobrze funkcjonował na Pro Planie z łososiem (sierść i kupy OK, odpowiednia energia i wytrzymałość), ale mi na nim chudł. Doprowadziłam go przez miesiąc do normalnej masy (27 kg) Pro Planem Performance, ale na nim były brzydkie kupy i obawiałam się problemów z gruczołami okołoodbytowymi. Więc konsekwencją było znalezienie karmy bardziej energetycznej, ale również z rybą, którą mój pies uwielbia (różnych karm z rybą używam jako smakołyki, ale niestety są one mało energetyczne). Orijen ma trochę więcej tłuszczu niż Pro Plan z łososiem, dlatego wybrałam tę karmę, niestety białka okazało się za dużo. Więc teraz mam pomysł taki, żeby spróbować K-9 Performance (niestety nie z rybą, ale karm dla psów aktywnych z rybą po prostu nie ma i z tym muszę się pogodzić), jeśli to nie wypali, to będzie dalej dostawał Pro Plan z łososiem, a raz na pół roku dla "podreperowania" masy worek Royala Energy 4800 albo po prostu będę mu do tego Pro Planu dodawać łyżkę smalcu, jakieś kluchy lub coś w tym stylu, żeby nie chudł.

Co do problemów Ca/P - u mojego psa zostały zdiagnozowane w wieku 15 miesięcy, więc u Ciebie też nie jest jeszcze za późno. Wapń był zawsze w normie, ale w górnej granicy, fosfor w dolnej granicy albo trochę poniżej normy - czyli stosunek fatalny. A jednak dało się psa z tego wyprowadzić (po roku prób i błędów żywieniowych). Problem z postawą przednich kończyn też był (miękkie nadgarstki, skłonność do nadwyprostności, czyli inaczej "niedźwiedziej łapy" oraz rozstawianie przednich łap jak żaba). Na zdjęciu RTG okazało się, że psu nierównomiernie rosły kości promieniowe i łokciowe i dlatego te łapy rozstawiał, teraz już jest prawie dobrze (pies ma 3,5 roku), ale czasem jeszcze psu zdarza się rozstawić łapki, to już jest raczej nawykowe. Poza tym jako szczeniak też mi bardzo szybko rósł i od 6 do 11 miesięcy miał w wyniku tego enostozę (czyli młodzieńcze zapalenie kości) - samo przyszło, samo poszło. Życzę Ci, żeby u Twojego psa też było tylko to. Ale wybierz się z nim do dobrego ortopedy, na pewno nie jest za późno, żeby pewne wady budowy czy dolegliwości zniwelować albo przynajmniej złagodzić.

Posted

BeataG - wyleczyć się nie mogę z: 'pies nie krowa':diabloti:
Przestudiowałam kilkadziesiąt karm pod kątem składników - wnioski porażające...
Karmimy nasze psy zbożem z dodatkiem mięsa (właściwie mączki 'mięsnej'...).
Już się tak nie zapieram, że pies nie powinien jeść 'zbożowych' wypełniaczy ;) Obecnie Jago je w głównych posiłkach mięso+warzywa+ryż i gdyby nie problemy z wynikami, zostałabym przy tym! Sierść piękna, koopy piękne;) - 1 dziennie(!) -a zjada prawie 2kg dziennie, aktywność jak dla mnie super, z pyska nie śmierdzi, zero gazów. I szlag mnie trafia, że mu to jednak 'wewnętrznie' nie służy:angryy:

Dlatego szukałam i znalazłam karmę, w której wypełniacze są, ale w rozsądnych ilościch ;)
Mam nadzieję, że ten wybór się sprawdzi!

Posted

[quote name='Juliusz(ka)']BeataG - wyleczyć się nie mogę z: 'pies nie krowa':diabloti:

Toteż nikt nie każe Ci go karmić trawą. :cool3: Zapewniam Cię, że ryżu krowy nie dostają. Zawsze, jak któryś z moich psów skubie trawę, mówię mu "nie paś się, nie jesteś krową". :evil_lol:

Wiesz, ja się przyjrzałam składom karm leczniczych (4 różnych firm) zalecanych przy różnych schorzeniach (alergie, nietolerancje pokarmowe, choroby jelit, wątroby, trzustki, nerek). Na ok. 50 karm znalazłam 2, które nie mają na pierwszym miejscu zbóż, tylko mięso. Czy lekarze aż tak się mylą?

Wśród karm dla psów zdrowych większość ma na pierwszym miejscu w składzie mięso, ale na drugim i trzecim, a nawet czwartym zboża rozbite na różne gatunki. Czyli de facto najwięcej jest w karmie nie mięsa, tylko zbóż.

Poza tym akurat i Ty, i ja mamy owczarki. Te psy nigdy nie zajadały się mięsem, ich głównym pożywieniem były resztki, najwięcej w tym jedzeniu było chleba/kaszy/makaronu - czyli... zbóż, ochłapy mięsa (nie najlepszej jakości) stanowiły niewielki margines. I do tego mają przyzwyczajony układ pokarmowy.

Posted

BeataG napisał(a):


Wiesz, ja się przyjrzałam składom karm leczniczych (4 różnych firm) zalecanych przy różnych schorzeniach (alergie, nietolerancje pokarmowe, choroby jelit, wątroby, trzustki, nerek). Na ok. 50 karm znalazłam 2, które nie mają na pierwszym miejscu zbóż, tylko mięso. Czy lekarze aż tak się mylą?

.


Jakie?:cool3::cool3::cool3:

Posted

Obie dla alergików. I pomijam tu karmy, które jako wypełniacz nie mają zbóż, tylko ziemniaki albo maniok (tych jest zresztą niewiele). A zdecydowana większość karm leczniczych, które zawierają zboża, ma te zboża na pierwszym miejscu w składzie. Wejdź sobie na stronie krakvetu w karmy dla psów chorych, to sama się przekonasz.

Posted

BeataG napisał(a):
Obie dla alergików. I pomijam tu karmy, które jako wypełniacz nie mają zbóż, tylko ziemniaki albo maniok (tych jest zresztą niewiele). A zdecydowana większość karm leczniczych, które zawierają zboża, ma te zboża na pierwszym miejscu w składzie. Wejdź sobie na stronie krakvetu w karmy dla psów chorych, to sama się przekonasz.


No wiem wiem. Ja daję psu rc intestinal.;)

Posted

Ja moje zdanie i opinie na temat pozytywów karm wysokobiałkowych i bez zbóż opieram na opinii mojej wetki + na swoim jakimś tam jednak doświadczeniu. Moja wetka to osoba do której mam 100% zaufania, poza tym też jest hodowcą i wystawcą, a co najważniejsze nie utkwiła na etapie wiedzy ze studiów co sie często zdarza. Ostatnio poziom wiedzy znacznie wzrósł i jest diametralnie inny od tego co uważało się parę lat temu. Wkleję parę jej uwag na ten temat - oczywiście każdy ma swoje obserwacje, każdy pies jest inny ale myślę że zawsze warto wymienić się poglądami:

a propos możliwości przebiałczenia przy karmach z dużą zaw. białka
(..) Tak rzeczywiście się do tej pory uważało i u większości lekarzy taki pogląd przeważa/stąd też takie opinie u polskich hodowców/.Ja też kiedyś takie poglądy głosiłam/bo wbito je we mnie przez 6 lat studiów jako jedyną słuszną prawdę ;-)/Okazuje się,że tak jednak nie jest.Moje doświadczenia z moimi własnymi psami sprawiły,że musiałam te swoje poglądy zweryfikować.Przyszło mi to b.trudno/bo musiałam postępować w zaprzeczeniu do ogólnie przyjętych standardów i zasad/,ale ta nowa droga okazała się słuszna.Po kilku latach wprowadzenia nowego sposobu żywienia u moich psów ,odważyłam się wprowadzać ten system u swoich pacjentów-najpierw u tych z pozoru żle rokujących/w oparciu o wyniki badań/i u których tradycyjne metody postępowania klinicznego nie przynosły skutku.Teraz zaczynam upewniać się w swoich empirycznych obserwacjach,ponieważ i w naukowych periodykach zaczynają się przebijać artykuły potwierdzające moje obserwacje.
1.dieta wysokobiałkowa /mówimy o białku zwierzęcym dobrej jakości-nie mówimy o "produktach pochodzenia zwierzęcego"/i wysokotłuszczowa nie szkodzi psom
2.węglowodany /myślę tutaj o tych tzw wypełniaczach-ryżu,makaronie;kaszy;chlebie etc;w suchych karmach-zbożach wszelkiej maści/nie są potrzebne;a jeżeli u danego osobnika trzeba je wprowadzic to nie w takiej ilości jak to jest przyjęte/i jaka jest ich zawartość w suchych karmach!/
Te zasady przyjęli też przy konstrukcji Orijena producenci tej karmy.U dosrosłych psów sprawdza się b.dobrze.Mam pewne zastrzezenia do Orijena-juniora-miałam kilka młodych psów na nim-ale nie sprawdził się i trzeba było go zmienić na coś innego/problemy ze skórą/.Myślę,że ogólna idea Orijena jest słuszna;kwestia tylko jakości użytych do produkcji tej karmy produktów.W amerykańskim rankingu karm Orijen jest w czołówce.(..)

Ja mam mieszanie zdanie na temat róznych rankingów bo to wiadomo jak jest - zależy który producent za nim stoi - ale ten wydaje się być w miarę rzetelny - tu link - Orijen dostał 6 gwiazdek. I też podzielają pogląd że w przypadku szczeniąt jest kwestia wątpliwa.

Posted

[quote name='weszka']dieta wysokobiałkowa /mówimy o białku zwierzęcym dobrej jakości-nie mówimy o "produktach pochodzenia zwierzęcego"/i wysokotłuszczowa nie szkodzi psom

Weszka, ani ja, ani lekarze, u których zasięgałam porad, nie twierdzimy, że taka dieta jest generalnie szkodliwa. Gdybym uważała, że dieta wysokobiałkowa jest szkodliwa, to przecież nie próbowałbym jej na swoim psie, bo o możliwości przebiałczenia wiedziałam wcześniej niż karma Orijen w ogóle pojawiła się na rynku. Właśnie o to chodzi, że ta karma, jak i każda inna zresztą, MOŻE NIEKTÓRYM PSOM SZKODZIĆ. Ta akurat przez to, że może doprowadzić do przebiałczenia, które polega po prostu na tym, że dany organizm nie jest w stanie "przerobić" takiej ilości białka. Inny organizm może nie być w stanie przerobić np. dużej ilości tłuszczu czy węglowodanów i inna karma będzie mu szkodzić, a ta będzie OK. Z tego, że karma wysokobiałkowa większości zdrowych psów służy, NIE WOLNO jednak wyciągać wniosku, że żaden pies nie może się przebiałczyć. Jak najbardziej może, podobnie jak może się przebiałczyć człowiek. Orijen jest skomponowany tak, że u większości psów NIE POWINIEN powodować przebiałczenia, ale jednak u niektórych MOŻE.

Posted

Ja jestem praktyk zwichrowany:diabloti:, co to sprawdzić musi żeby uwierzyć, być na 'tak' albo na 'nie'.

Orijen nie jest karmą dla wszystkich psów.
Jeśli danemu osobnikowi służy - mogę tylko zazdrościć ;)

U nas podawanie tej karmy w okresie intensywnego wzrostu okazało się złą decyzją.

BTW - czy karmiąc 'domowym' jedzeniem podawalibyście psu samo mięso?

Jestem zagorzałą przeciwniczką karm, w których produkty pochodzenia mięsnego(bo to nawet mięso nie jest) stanowią niewielki procent składu.

Ale wydaje mi się, że proporcje 50/50 są bezpeiczniejsze dla mojego psa, niż 70/30...

Posted

BeataG oczywiście że tak - nie ma jednej sprawdzonej metody żywienia dobrej dla wszystkich psów. Przeważnie psy psach problematycznych dochodzi się metodą prób i błędów.
Chyba jednak pojęcie przebiałczenia jest nadużywane i czasem źle pojmowane i o to mi chodziło. Nie chcę się odgórnie wypowiadać bo nie jestem ani wetem ani specem od technologii żywienia. Z tego co wyczytałam raczej chodzi jednak o problem wapniowo-fosforowy niż ściśle związany ze zbyt dużą ilością białka.

W każdym razie dobrze że poglądy się weryfikują i pojawiają nowe karmy oparte na takie właśnie kompozycji.

Posted

Juliusz(ka) napisał(a):

U nas podawanie tej karmy w okresie intensywnego wzrostu okazało się złą decyzją.


I to by się mogło zgadzać nawet z cytowanym przeze mnie rankingiem i opinią wet.

Juliusz(ka) napisał(a):

BTW - czy karmiąc 'domowym' jedzeniem podawalibyście psu samo mięso?


Ale przecież w Orijenie też nie jest samo mięso. Tak jak żadna rozsądna "domowa" czy BARF-owa dieta tego nie zaleca. Wiadomo że tak być nie może.

Posted

weszka napisał(a):
Chyba jednak pojęcie przebiałczenia jest nadużywane i czasem źle pojmowane i o to mi chodziło.


A ja zaprotestowałam jedynie przeciwko autorytatywnemu stwierdzeniu laika "pies nie może się przebiałczyć". To tak, jakby ta osoba powiedziała "pies nie może zachorować". W tym stwierdzeniu jeszcze mi tylko tupnięcia nóżką brakuje. ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...