worpax Posted June 6, 2003 Posted June 6, 2003 Moja "dzielnicowa" listonoszka roznosi listy już kilkanaście dobrych lat. co miesiąc przychodzi do naszego domu aby jak wiadomo wypłacić rente mojej babci, a moje psy wciąz robią wielki harmider jak ją zobaczą. Gryźć nie gryzą, ale warczą i szczekają. Myślę że powinny już ją chyba dobrze skojarzyć skoro widzą ją co miesiąc przez parę ładnych lat... Może listonosz chodząc od domu do domu i przebywając w prawie każdym mieszkaniu "zbiera" tyle zapachów, że pies nie jest w stanie go skojarzyć i zawsze traktuje jak potencjalnego intruza? Zresztą psy sąsiadow to samo, jak ją tylko zobaczą to szału dostają. Quote
Filon Posted June 6, 2003 Posted June 6, 2003 No właśnie dlatego że go świetnie kojarzą to za nim nie przepadają. Z psiego punktu widzenia, taki listonosz to bardzo podejrzana osoba. Przychodzi taki co kilka dni, postoi przy furtce, pomajdruje coś a czasem nawet O ZGROZO do domu włazi. Jak już napisałeś, pachnie do tego dziwnie jakoś, jednym słowem intruz jak ta lala. Pozdrawiam Filon Quote
lideczqa Posted June 6, 2003 Posted June 6, 2003 Nie wiem czy mozna to tak tlumaczyc. Moja dunia i pies mojej mamy listonosza kochaja, choc jesli chodzi o psa mamy prawie nikogo nie lubi. Wiec wydaje mi sie ze to antypatia tych konkretnych psow do tej osoby i nie mozna tego uogolniac Quote
lerka Posted June 6, 2003 Posted June 6, 2003 O nie psy BAAAARDZO lubia listonoszy!!! Przychodzi taki frajer kreci sie kolo drzwi/furtki i mysli sobie pewnie, ze zaraz bezkarnie wtargnie na prywatny teren. O nie! Ja tu pilnuje! NIE POZWOLE!!! Pokaze mu gdzie jego miejsce! Ha, ha jak zwykle zajmie mi to tylko chwilke... :evilbat: Uciekl, az sie kurzylo! Jestem takim wspanialym obronca! To sie wie... Biedny listonosz jest poprostu swietnym pochlebca dla naszego psa :wink: Quote
abakus33 Posted June 7, 2003 Posted June 7, 2003 Witajcie:) Zgadzam sie ze psu listonosz moze sie kojazyc z podejzana osoba, ale tego ze wiekszosc psow nie lubi takiego czlowieka mozna tez tlumaczyc ze listonosz jak malo ktora osoba codziennie odwiedza wilele domow np roznoszac emerytury czy listy polecone, w domach sa rozne zapachy np kota , psa roznych ras roznych pokrojow itd. i piers kojazy sobie takiego goscia lub gosciuwe;),z zagrozeniem !!! Quote
Ewelina Posted June 7, 2003 Posted June 7, 2003 ja mysle ze psy nie lubia lustonoszow dlatego, ze taki listonosz chodzi po podworkach i lapie zapach roznych psow Quote
Godelaine Posted June 7, 2003 Posted June 7, 2003 A propos listonoszy... Mój znajomy właśnie się tym zajmuje. W jego rejonie jest sporo domków z ogródkami. I pratycznie w każdym jest psiak. Wszystko byłoby OK, gdyby nie to, że niektórzy właściciele umieszczają skrzynkę w takim miejscu, że albo trzeba wejść na teren posesji ( :o ), albo manewrować przy szczękach dość wysoko skaczącego psiaka. I stąd moja prośba... Zwracajcie uwagę na to gdzie wiszą skrzynki Wasze i Waszych znajomych. Bo dla listonoszy to żadna przyjemnosć użerać się z kżdym psem. Zresztą po co dawać podstawę do przyczepiania się antypsiarzom? Pozdrawiam Quote
mag Posted June 7, 2003 Posted June 7, 2003 Moj listonosza tolerowal, dopoki ten energicznie nie wsadzil reki przez plot, zeby podac mi list. Pies chyba pomyslal, ze chce mi cos zrobic, bo naprawde tak jakos dziwnie machnal, jakby sie zamierzal na mnie. Teraz kloc dostaje szalu na widok listonosza. Dziwne, ze go tak pamieta. Quote
iceangel4444 Posted June 8, 2003 Posted June 8, 2003 A kto by lubił takich kolesi czy kolesianki podchodzacych do plotu i po chwili uciekajacych na rowerze, psy to po prostu drażni. Quote
ZEMAT Posted June 9, 2003 Posted June 9, 2003 ja mysle ze psy nie lubia lustonoszow dlatego, ze taki listonosz chodzi po podworkach i lapie zapach roznych psow Myśle że najtrafnie to ujełaś. Też jestem zdania że listonosz za dużo nosi ze sobą zapachów. Sam doświadczyłem że pies zachowuje się dziwnie jak przyjadę z Rachowa gdzie jest 130 psów :fadein: Quote
Agga Posted June 9, 2003 Posted June 9, 2003 Witajcie! Co do listonosza, to moja Sara go akceptuje. Nie warczy, nie szczeka. jest jej obojetny. Pies sąsiadów to od razu szczeka na listonosza. :D Pozdrawiam Quote
PATIszon Posted June 9, 2003 Posted June 9, 2003 Kwestia wychowania i tyle! Jesli pies jest nauczony jedynie powiadamiac o intruzie , a nie podejmowac samemu decyzje kto jest dobry, a kto zly, to nie powinno byc problemow! Moj pies traktuje listonoszke tak samo jak innych przychodzacych do mnie. Zreszta dwa poprzednie psy tez nie przejawialy zadnej agresji do listonoszy. Quote
Monik@ Posted June 10, 2003 Posted June 10, 2003 Chciałam zgłosić veto! Filon i spółka wszystko podstępnie wyjaśnili. I chciałam dodać, że Pusia kocha listonoszy. A ci są tak bezczelni, że wkładają do niej łapy przez pręty i ją głasiają. A parę dni temu jeden powiedział: "Pani, to jest pies? To jest przytulak, a nie pies." Quote
wirka Posted June 10, 2003 Posted June 10, 2003 Tak, nie dość że wszystko wyjasnili to jeszcze stwarzają tu jakieś kółko wzajemnej adoracji. Co to za odzywki "tak, tyak on ma rację" "zgadzam sie" "super to wyjaśniłes" itd? A gdzie dyskusja, zażarte kłótnie, argumenty, wnioski itd.?????? Ech, flaki z olejem taka zgodność.... :wink: Quote
wirka Posted June 10, 2003 Posted June 10, 2003 Filon i spółka A wg mnie "Potwory i spółka" brzmi wdzięczniej... Quote
Ruffikuss Posted June 10, 2003 Posted June 10, 2003 Tak Wirka masz całkowitą racje. Świetnie to z Moniką wyjaśniłyście ;) A Filon to faktycznie potwór, bo zamiast psów ma maszynkę do mięsa ;) :D Quote
Filon Posted June 10, 2003 Posted June 10, 2003 Groooarghhh Pozdrawiam Potwór P.S Może klopsika ? Dokładnie zmielone :D Quote
wirka Posted June 10, 2003 Posted June 10, 2003 A Filon to faktycznie potwór, bo zamiast psów ma maszynkę do mięsa ;) :D Weim, on zaopatruje wszystkie warszawskie bary azjatyckie. Apropos barów, widziałam kiedys taką wiadomość zawieszoną na mieście "ZNALEZIONO PSA, WIADOMOŚĆ W SMAŻALNI" :lol: :lol: :lol: Quote
wirka Posted June 10, 2003 Posted June 10, 2003 P.S Może klopsika ? Dokładnie zmielone :D O! Widzicie! Sam się przyznał... Ale Filon, ja myślałam, że Ty tylko zaopatrujesz (stąd Filon ma tyle psów w domu), a Ty je jeszcze sam przygotowujesz? Toż to skarb w domu, chłop, który umie gotować.... :D Quote
Ciapa Posted June 10, 2003 Posted June 10, 2003 Toż to skarb w domu, chłop, który umie gotować.... :D Przeciez sama masz w domu taki skarb. My do dzis wspominamy spagheeeeeeeeeeetti :iloveyou: Quote
wirka Posted June 10, 2003 Posted June 10, 2003 Terefere.... Ciapa, zdradzić Ci sekret? Najgorszą robotę, czyli rozdrabnianie tego mielonego mięsa (czego nie nawidzę) musiałam wykonać ja, a jak zobaczył, że jesteście pod oknami to odgonił mnie od kuchenki i wziął się za sos :D Niby tak wspominacie to spaghetti ale nie dacie się namówić na jeszcze jedno... :evil: :wink: Quote
Ciapa Posted June 10, 2003 Posted June 10, 2003 Terefere....Niby tak wspominacie to spaghetti ale nie dacie się namówić na jeszcze jedno... :evil: :wink: Musimy tylko obgadac sprawe gdzie zostawic Ciape :( ... i jedziemy :fadein: Quote
Filon Posted June 10, 2003 Posted June 10, 2003 He he Mam jeszce dwa koty :eating: ciajgonke? Obyście żyli w ciekawych czasach Chiński Potwór Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.