Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 120
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Michasia,

Przed zalozeniem nowego tematu sprawdzaj w archiwum, czy dany temat byl juz poruszany.
O kuwetach pisalismy juz bardzo duzo wiec topik zamykam,

Mod

  • 3 years later...
Posted

Mam jeszce jedno pytanie.. Czy nie bedzie problemu z oduczeniem suczki od kuwety ???? Tego sie boje .. Ze najpierw naucze do kuwety a pozniej chcialbym wyjsc na dwor i nie bedzie chcial siusiac ..

Posted

Mhhh.. ja wcale nie oduczałam Crbiego od kuwety... jak piałam on zdecydowanie woli na dworze od poczatku doskonale wiedział po co są spacery podpatrzył u swoich współmieszkanców... kuweta nadal ciągle jest naszym wyjsciem awaryjnym u mnie się sprawdza więc w sumie polecam...;)

  • 3 weeks later...
Posted

Aga-Sisi:) napisał(a):
A jak nauczyliście Yorka kozystania z kuwetki bo u mnie to wcale niechce robic siku w kuwetce wcale jej sie to niepodoba i sika gdzie popadnie :placz: Pomóżcie :roll:

Ja cały czas obserwowałam Neli i jak widziałam że chce siusiu lub kupkę to zanosiłam ją do kuwetki,a jak nie zdążyłam to pokazywałam jej i mówiłam stanowczym głosem FUJ i zanosiłam do kuwety,a jak udało jej się zrobić w kuwetce to dawałam jej nagródkę i chwaliłam i głaskałam żeby wiedziała że zrobiła dobrze.Teraz mała robi do kuwetki i za każdym razem stoi i upomina się pochwał i nagrody,choć jeszcze czasami zdaży jej się zrobić na podłogę(bardzo rzadko)Jak jej się zdaży to nadal jej pokazuje i mówię FUJ,wie o co chodzi.

Posted

mam 2 pekiny i dwa yorki i koty też mam ..i wiecie co ..ja sobie nie wyobrażam z psa robić kota :oops:
Moje sunie uwielbiają spacery ,jak jest zimno to lecimy na chwilkę ,ale to musi być już duży mróz ,kochają biegać nawet po śniegu zwłaszcza ta najmłodsza ,chyba bym nie chciała ich tego pozbawić...

  • 4 weeks later...
Posted

dorcia44 napisał(a):
mam 2 pekiny i dwa yorki i koty też mam ..i wiecie co ..ja sobie nie wyobrażam z psa robić kota :oops:
Moje sunie uwielbiają spacery ,jak jest zimno to lecimy na chwilkę ,ale to musi być już duży mróz ,kochają biegać nawet po śniegu zwłaszcza ta najmłodsza ,chyba bym nie chciała ich tego pozbawić...


dorcia 44 zgadzam się z tobą, kuwetka jest tylko dla naszej wygody bo napewno nie psa.Nie wyobrazam sobie aby terrier, choc tak mały załatwiał się w kuwecie.:crazyeye:

Posted

Annalexanna napisał(a):
Mhhh.. ja wcale nie oduczałam Crbiego od kuwety... jak piałam on zdecydowanie woli na dworze od poczatku doskonale wiedział po co są spacery podpatrzył u swoich współmieszkanców... kuweta nadal ciągle jest naszym wyjsciem awaryjnym u mnie się sprawdza więc w sumie polecam...;)

U mnie wyjściem awaryjnym są pieluchy dla szczeniąt ,leży jedna na podłodze za szafą i jak nie wytrzyma któryś to idzie na pieleche, tylko moja starsza sunia nie toleruje pieluchy więc wogle nie załątwia się w domu(jednak myśle że pieluche też zlikwiduje);)

Posted

dorcia44 napisał(a):
mam 2 pekiny i dwa yorki i koty też mam ..i wiecie co ..ja sobie nie wyobrażam z psa robić kota :oops:
Moje sunie uwielbiają spacery ,jak jest zimno to lecimy na chwilkę ,ale to musi być już duży mróz ,kochają biegać nawet po śniegu zwłaszcza ta najmłodsza ,chyba bym nie chciała ich tego pozbawić...




Masz całkowitą rację dorciu.
Moje suczki jak miały ok 4 m-ce całkowicie zaprzestały załatwiania w domku.
Teraz maja 2,5 roczku i wpadki im się nie zdażają.Nigdy nie uczyłam ich załatwiania się w kuwecie,a na dworze szaleją nawet w mrozy.
Konsekwencja w wychowaniu i wychodzeniu na spacerki ,a problemu z sikaniem w domu nie ma.

Posted

agasc napisał(a):
Masz całkowitą rację dorciu.
Moje suczki jak miały ok 4 m-ce całkowicie zaprzestały załatwiania w domku.
Teraz maja 2,5 roczku i wpadki im się nie zdażają.Nigdy nie uczyłam ich załatwiania się w kuwecie,a na dworze szaleją nawet w mrozy.
Konsekwencja w wychowaniu i wychodzeniu na spacerki ,a problemu z sikaniem w domu nie ma.

Zgadzam się z wami jednak są yorki oporne na nauczenia załatwiania się na dworze ,przestają się załatwiać w domu ok7-12 miesiąca więc uczyłam by na pieluche się załatwiały ,bo by mi całe panele zniszczyły, a znowu pieski tej rasy mają tendencje do podsikiwania (znaczenia) jak kot, jak jest suka w domu(nie mówie że wszystkie ,ale większość) więc nauczenie pieska sikanie w jedno miejsce to też sposób by nie podsikiwał mebli i firan (choć sika w domu raz na dwa dni ale za to nie po firankach,właściwie to znaczenie nie sikanie) już niech lepiej robi to na pieluche. Zaznaczam że moje pieski załatwiaja się na dworze.

Posted

Słyszałam że niekiedy nawet i 5 letnia yorka potrafi narobic, chociaż wie że w domu nie wolno tego robic. Ten mały cwaniaczek jest niezmiernie inteligentny i wychodzi z założenia że po co miałby wytrzymać do określonej godziny czy prosic, jak mozna narobic tam gdzie kałuzy nie widac...:cool3: :diabloti:
a później udaje ze to oczywiście nie on :-o :evil_lol:

Posted

U nas nauka załatwiania się na dworze idzie bardzo opornie. Luśka ma już 11 miesięcy i jeszcze czasem siknie w domu.
W przedpokoju leży podkład "na wszelki wypadek", bo sunia pięknie się załatwia na dworze przez kilka dni i wytrzymuje dłużej całą noc bez problemu a w dzień do 4 godzin,
ale przychodzi dzień,że 2 razy siknie w ciągu godziny :shake: w domu.

Posted

Normalnie jak czytam posty,to dochodzę do wniosku,że ja mam aniołki:loveu:
Wstają pozno ,9-10,00 i albo ja lub mama je wołamy na ,,siku'' albo same zaczynają kręcić się pod drzwiami biegając od nich do nas.
Nas tez przed zakupem straszono,że yorki to brudaski i załatwiaja się w domku.
Okazało się to absolutnie nie prawdą.
Jak były małe nie miały kuwety czy podkładu na który załatwiałyby się w domku.
Obie pochodzą z hodowli,gdzie maluchy są wydawane po drugim szczepieniu,więc wychodziły od razu na teren posesji.
Jak zaczynały się kręcić lub robić siku w domu,to mama brała małą na ręce i wynosiła bez słowa na dwór,a tam jak szczeniaczek się załatwił,to okazywała wielką radość maluchowi.
Była w wychowaniu baardzo konsekwentna.Nigdy za wpadkę nie krzyczała czy karała,tylko zawsze wynosiła.
Lobelia załapała bardzo szybko (chyba dlatego,że to mamy sunia i są bardzo ze sobą związane),Ali troszkę dłuzej (obie miały ok 4 m-cy).
Do dzisiaj nie załatwiają się w domu.
Mało tego,jak Lobelii (bo Ala jest obcięta na krótko)przyklei sie kupka,to nie wejdzie do domu,tylko stoi przed drzwiami z ,,głupią''minką;)
Czytałam też o tym,że potrafią załatwiać się na łóżka:crazyeye:,SZOK.
Myślę,że jest to spowodowane brakiem konsekwencji w wychowaniu,nieumiejętności porozumienia się z własnym psem czy nieprawidłowego postępowania.(Czesto ludzie krzyczą,wynoszą psy do innego pokoju i zostawiają same,a nawet biją).Takie zachowanie jest niedopuszczalne i przynosi więcej szkody niż pożytku.

Posted

Wiesz co agasc ja mam 2 suczki i pieska ,moja starsza sunia załątwia się tylko i wyłącznie na dworze jednak potrafi załatwić się w domu i to nawet nie dlatego że nie wytrzymuje bo wychodzą często na dwór ,ale jak się pogniewa na kogoś to mu dobitnie daje o tym znać np raz potrafiła zrobić taki nr że mężowi na poduszke się zesikała bo się na niego obraziła:evil_lol::angryy:

Posted

ladyyork napisał(a):
Wiesz co agasc ja mam 2 suczki i pieska ,moja starsza sunia załątwia się tylko i wyłącznie na dworze jednak potrafi załatwić się w domu i to nawet nie dlatego że nie wytrzymuje bo wychodzą często na dwór ,ale jak się pogniewa na kogoś to mu dobitnie daje o tym znać np raz potrafiła zrobić taki nr że mężowi na poduszke się zesikała bo się na niego obraziła:evil_lol::angryy:





Noo to moje się nie obrażają:diabloti:
Tak na poważnie,to pies nie ma ludzkich zmysłów. Nie robi na złość ani się nie obraża.
Poprostu gdzieś tkwi błąd w kontakcie z psem.

Posted

agasc napisał(a):
Noo to moje się nie obrażają:diabloti:
Tak na poważnie,to pies nie ma ludzkich zmysłów. Nie robi na złość ani się nie obraża.
Poprostu gdzieś tkwi błąd w kontakcie z psem.

A może to my ludzie jesteśmy zacofani myśląc że zwierze nas nie rozumie i się nie gniewa na nas, że nie czuje żalu i złości za czyny które robimy. My mamy bardzo dobry kontakt z naszymi psami ,a jednak są takie momenty że za coś się obrazi a nawt potrafi stobą się kłucić,ponieważ jak coś powiesz że żle zrobiłą to odpowiada ci za każdym zdaniem mruczeniem miałczeniem ,nie wiem jakto nazwać itd,odwraca się w drugą strone i nie daje się wtedy pogłaskać tylko idzie spać na posłanie. Sytuacja z łużkiem zdarzyła się tylko raz,ale pokazuje swoje obrażalstwo w inny sposób;)

  • 4 weeks later...
Posted

Czytam te wszystkie posty i tak myśle ze moja sunia ti sie chyba nigdy nie nauczy :placz: Wychodze z nia max co 2 godziny i po kazdym jedzeniu a ona bardzo bardzo zadko zalatwia sie na dwozu jak juz to zrobi daje jej nagrode glaszcze i chwale :multi: Ale to sie bardzo zadko zdaza jak wychodze z nia nadwur to ona owszem chodzi ze mna wszdzie i wacha katy po innych pieskach ale nie zalatwia sie :placz: a chodzimy po 30 minut nawet wiec wydaje mi sie ze to wcale nie tak krotko. Ale Sisi przynosi wszystko do domu :placz: Jak tylko z ia wchdze to odrazu w korytazu w domu siku robi :placz: Mowie jej "fuj" i groze palcem. Ale po niej to chyba spływa. Do kuwety tez niechce kłade nawet gazetki tam gdzie najczesciej sie zalatwia, ale wtedy znajduje inne miejsce :placz: Moja mama rozkłada rece i mowi ze jak tak dalej pojdzie to bedzie trzeba ja oddac :placz: kocham ja bardzo i niechce jej oddawac :placz: ona ma 4mc Pewnie powiecie ze to malo ale ona jest strasznie oporna teraz mam isc do pracy wszytko nam zasika :placz: wychodze z nia czesto bo jak ja wzielam to niepracowalam i caly swoj czas poswiecalam dla niej :loveu: jest taka wspaniala i radosna :loveu: Ostatnio sie troche zdenerwowalam i jak nasikal znowu zaraz po przyjsciu to kszyknełam na nia :oops: I co ja mam robić?? Przeciez nie oczekuje zeby ona wogole nie sikala w domu jest jescze malutka normalne ze sie moze zdazyc... ale zeby sie zalatwiala gdy wychodzimy na dwor :multi: Poradzcie mi coś... Z góry dziekuje.

Posted

Jak wchodzisz do domu i ona szuka miejsca by kucnąć i się załatwić wtedy ją chwyć i szybko na dwór zanieś , moja Lady też tak robiła ,jednak gdy zamierzała się mi zesikać w domu brałąm ją i wynosiłam czasami mi się zdazyło że jej przerwałam sikanie i mialam ręce brudne ale wyniosłąm na dwór mówiąc fuj(bardzo szybko załapała)a na dworze ją chwaliłam jak starałą się przykucnąć. Miała nawet taki momęt że jak chciała dostać przysmaka to udawała że sika:evil_lol:,ale wtedy akórat zaczełam jej ograniczać nagrody za sikanie bo już umiała się załatwiać na dworze

Posted

A pomyślałas może o spacerze z towarzystwem? Załatw kogoś kto ma suczkę, a mała może podpatrzy i na zasadzie kopiowania zrobi siku na dworze;)
Psy tak jak dzieci uczą się od siebie. Mój to nauczył się podnosić nogę i przychodzić na zawołanie od psa kuzynki.
Zawsze można spróbować.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...