Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No coz...nie bedzie to prose ale bede sie starala. Wczoraj wieczorem jak tylko zszedl na chwilke z naszego lozka to wodzilam za nim wzrokiem, pilnujac zeby nic nie narobil...wiec jak mnie zauwazyl to od razu pobiegl do kuwetki...Niestety kupka nawet nie wiem kiedy znow wyladowala na podlodze kolo lozka, tak jakby mu sie nie chcialo te kilka krokow do tej kuwety podejsc...;) Ale bede wytrwala :)

  • Replies 120
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witam

Ja również chciałabym nauczyć mojego pieska siusiania do kuwety, ale gazety jako jej wypełnienie wydają się być mało praktyczne. Czy podpowiecie mi coś jeszcze ? Koci piasek jak czytałam niektórym bardzo smakował, ale może u kogoś się sprawdził ?

Posted

Toffikowa,

U nas najlepiej sprawdzila sie kuweta z podwojnym dnem. Nie stosuje zadnych gazet, szmatek ani piasku. Jesli pies skorzysta z kuwety to w sposob ekspresowy mozna ja umyc. Nie ma problemu ze zjadaniem i szarpaniem gazet oraz opychaniem sie pisakiem ;).

Taki sposob polecam kazdemu :-)

pozdrawiam,

Posted

Dzięki za podpowiedź co do rodzaju kuwety. A jak uczyłaś swojego psiaka z niej korzystać ? Mój jest już dorosły - więc postępowanie jak ze szczeniakiem odpada - i występujący u niego problem to nocne siusianie. Trudno go na tym przyłapać.

Posted

Witam eszystkich po weekendzie :D Mam nadzieję, że minął wszystkim bardzo miło :P

Chciałam się pochwalić wszystkim, że wczoraj wieczorem mój kochany (3 miesięczny) Mike zadarł nózie przy sikaniu na gazetkę :eek2: :klacz: :klacz: :klacz:

Nie wiem dlaczego w tak "młodziutkim" wieku, ale bardzo mnie to cieszy. Cudownie jest oglądać każde nowe posunięcie ukochanego pupilka :jumpie: Co prawda nózia nie poszła jeszcze tak wysoko w górę, jak to robią starsze pieski, ale jak na takiego malucha, to i tak ogromny postęp. Przypuszczam, że Mike podpatrzył ten "sposób" sikania od swojego kolegi 8-mio miesięcznego chińskiego grzywacza pałacowego - Czika - pieska naszych znajomych. Obaj panowie wprost uwielbiają swoje towarzystwo, wspólne zabawy, gonitwy i psoty. Na każdym wspólnym spacerze jeden przez drugiego obsikuje wszystko co się tylko da. Do tej pory Cziko był w lepszej sytuacji, bo sikał wyżej. Mike chyba mu pozazdrościł i sam też zaczął......

Jestem dumna z mojego piesia... :popcorn:

Posted

Iwona & Mike Witamy także po weekendzie, Gratulujemy takich postępów, :multi: no no naprawdę szybciutko Mikuś podnosi nóżkę, nasz Snoopy dopiero teraz podnosi a ma już ponad 6 miesiączków, i tak jak Miket podpatrzył jak to inny piesek robił.

Pozdrawiam

Agnieszka i Snoopy

  • 2 weeks later...
Posted

Nie nooo...bo sie zalamie...ta moja mala cholera wczoraj byla w gosci a potem jeszcze u Pani fryzjerki na higieniczne przycinanie wloskow tu i owdzie i taka bylam z niego dumna, ze tak dzielnie trzymal to co mial w brzuszku i dopiero wtedy kiedy byla na to pora porzadnie sobie ulzyl. No i dzis rano co widze? Wielka smierdzaca kupa na mojej czysciutkiej poscieli! Wrrrrr...!!!!!! Zauwazylam, ze jak jestem w domu to musza byc pozamykane wszystkie drzwi (tak samo jak podczas mojej nieobecnosci w domu) i wtedy maluch sam wie, gdzie ma co zrobic. A jak jestem to ma to w gdzies. Jak pozamykam drzwi do pokojow to maluch ma wrazenie, ze jest w domu sam i gdziecznie biegnie do kuwetki. Ale przeciez nie bedziemy mieszkac w domu zawsze juz z pozamykanymi drzwiami! Chlip...!

  • 3 weeks later...
Posted

Blagam, powiedzcie mi co robic?? Moj maluch robi kupy do naszego lozka!!! Zazwyczaj udaje mi sie go upilnowac i grzecznie biegnie na czas do kuwetki, ale dzisiaj znowu zrobil nam do lozka! I to lozka, w ktorym sam spi! ( a podobno tam nie robia ). Cala posciel jest brudna, bo nie zauwazylam i sie w tym utytlalam...:( Jestem na niego wsciekla!!! Okrzyczalam go bardzo (On wiedzial za co) i nie chce go wiecej widziec w lozku!!! DLaczego on to robi?? :cry:

Posted

No szczerze ci wspolczuje,wiem co przechodzisz bo moj do dzisiaj jest z tym sikaniem taki tepy a ma 2,5 roku.Tzn w dzien ladnie robi na dworze a w nocy sobie nasika:) i w dzien jak mu sie bardzo chce to tez potrafi nalac i kupe strzelic.Na szczesie nie na lozku.A moze nie bierz go do lozka?czy sam wskoczy? wiesz sa takie spraye do psikania na tapicerke i na dywany,zeby pies nie zalatwial sie tam.Ale bedzie ci lozko jechalo 'ostra cytrynka' ja psiakalam kiedys dywan.Jak napsikalam bylo ok.Ale jak zapomnialam to nalał.A niby srodek dziala dlugi czas:) tak jeden dzien.Piszesz,ze pies niby nie zrobi tam gdzie spi.Jak widac york zrobi :( musisz go karcic,ale nie tak ze zaraz zmiekniesz ,potrzymaj go troche taka obrazona.Oczywiscie skarc odrazu jak to zrobi,bo po fakcie juz nie wazne pies kojarzy terazniejszosc.Mozesz go chwycic za skore na karku i tak troche poszturchac go+ostry ton np 'brzydki pies' + obraza.I tak konsekwentnie.Moze kiedys zaskoczy.Moj narazie po ostatniej scence jaka mu odstawilam:) nie leje w dzien,kurcze muszę to 'cicho 'napisac bo wykraczę:) ostatnio sie pochwalialam ze nie lał tydzien w nocy i na drugi dzien rano wstaje i kaluza:)Zyczę wytrwalosci i pozdrawiam

Posted

Aby sie zbyt dlugo nie rozpisywac, zalecam przeszukanie Dzialu Wychowanie. Jest tam mostwo porad jak oduczyc psa sikania w domu.

Najwazniejszym elementem takiej nauki jest nie karanie za to, ze pies nasikal, ale niedopuszczenie do sytuacji w ktorej nasika.

Z grubsza chodzi o to, ze nie mozna pozwolic na to, ze psu utrwali sie przekonanie, ze moze sikac w domu, na lozko, na dywan, na podloge. Dlatego tez, gdy wszystkie sposoby na pilnowanie nie wystarczaja i pies nadal robi niespodzianki, najlepiej zaopatrzyc sie w ... w klatke.

Zastosowanie klatki rowniez mozna znalezc na Wychowaniu. I jej uzycie wcale nie unieszczesliwia psa i nie powoduje jego dyskomfortu. Wrecz przeciwnie ...

Zapraszam do lektury na Wychowaniu :)

pozdrawiam,

Posted

Klatke (czyli w moim przypadku klatke transportowa) juz mamy. Psiak lubi w niej nawet spac w domu. Ale tam tez juz mu sie zdarzylo nasiusiac...:( Co do pilnowania to jest to niewykonalne. Bo pies (juz to gdzies pisalam) biegnie, biegnie, po drodze robi szybka kupe i jakby nigdy nic biegnie dalej. Musialabym obserwowac go 24 h na dobe. Moj pies, jesli ma pozamykane drzwi do pokoi to wtedy doskonale wie, gdzie sie zalatwiac nalezy. Problem sie pojawia, jak ktorekolwiek z drzwi do pokoju sa otwarte. NIe wiem z czego to wynika.

A co do nie spania w lozku...On jest za maly, zeby wskoczyc sam na lozko. Mial zrobione z koca specjalne schodki, zeby mogl do nas przychodzic, kiedy tylko chcial. Jak nie zyczylismy sobie jego obecnosci w lozku, to schodki byly odsuwane i On wiedzial, ze nie wolno mu wchodzic. Ale byly to zadkie przypadki i od kiedy go mam zawsze spal przy mnie pod kolderka. A wczoraj moj mezczyzna sie zbuntowal i powiedzial, ze jak On takie numery robi, to nie chce go w lozku widziec. No i jak tu wytlumaczyc takiemu maluszkowi, ze nagle nie bedzie spal z nami tylko sam w swoim kojcu?? Cala noc byla nieprzespana :( Plakal i plakal a my udawalismy, ze nie slyszymy. Ale moze lepiej go nauczyc spac samemu? (jak jest sam w domu nie ma z tym problemu).

Bardzo dziekuje za rady, ide jeszcze raz przestudiowac "wychowanie".

Posted

W naszym przypadku o wiele więcej korzyści było z nagródek niż z kar. Owszem, sunia rozumiała że robi źle, ale nadal siusiała gdzie nie wolno, po czym, szybko się chowała do kąta, bo wiedziała że pani będzie się gniewać.

Natomiast, jak zaczęła za każde trafienie do kuwetki dostawać swój ulubiony smakołyk plus pochwały, poszło o wiele lepiej. W zasadzie trwało to parę dni :D . Do tej pory, a ma już prawie 11 mies. jak zrobi siku lub kupkę do kuwetki od razu leci po nagródkę strasznie z siebie zadowolona. Myśli chyba że zrobiła dla pani wielką przyjemność, jak pani ją tak chwali :D .

scadia, poczytaj tutaj, Beatka (Wind) dokładnie wszystko wytłumaczyła, powodzenia w nauce sikania! :P

Posted

moja znajoma, która obecnie zajmuje sie Goldenami, kiedyś hodowała Yoreczki .Mówiła mi że z tym siku było podobnie , jak wychodziła do pracy to siusiały wszedzie jak wracała to było już sucho i jak sie zrobiło ciepło to feeee smród , a co zabawniejsze nie tylko siku na dywan bo to mało ambitne ale wskakiwały na stół i odlewały sie do stroika .Tak więc prała dywany , sprzątała i nic aż odkryła tajemnice wielkanocnego stroiku

:P :P :P :P wtedy było już pachnąco hihi no a ja myśle że trzeba cierpliwości i wszystko będzie ok

Posted
a co zabawniejsze nie tylko siku na dywan bo to mało ambitne ale wskakiwały na stół i odlewały sie do stroika

Eeee to jeszcze nic. York mojej znajomej, gdy sa goscie ktorzy nie zwracaja na mala uwagi, potrafi wykorzystujac kolana domownikow wskoczyc na stol i zsikac sie ... w cukiernicy :lol: Ten numer widzialam juz kilka razy, wiec gdy tam jestem definitywnie odmawiam slodzenia :lol:

Posted

A jak mam takie pytanie czy wasze yorki ale juz nie szczeniaki tlyko te starsze czy wytrzymuja z kupeczka całą noc? Bo ja z moim ide ostatni raz tak po 22 się załatwić. I niestety często mu się zdarza że nie dotrzyma do kolo 6, 7 rano kiedy wychodze z nim. Czy Wasze też tak robią. Bo z siku nie ma problemów trzyma do rana.

Posted

scadia

jak zrobi siku lub kupkę do kuwetki od razu leci po nagródkę strasznie z siebie zadowolona.

To dokładnie tak jak Fleur (niestety tylko siku, bo kupek jeszcze jej nie nauczyłam). :-?

Dodam od siebie co u nas świetnie poskutkowało. Oczywiście nagródki każdorazowo za sikanie w kuwetce + nagradzanie po fakcie, tzn., kiedy zaglądam do kuwetki i widzę, że tam jest nasikane (ale nie widziałam kiedy pies to robił). Wtedy zawsze ją chwalę stojąc przy kuwetce i wskazując reką do środka i powtarzam naszą komendę ("zrób to, zrób to").

I mimo, że niby pies nie kojarzy po fakcie, to Fleur doskonale kojarzy i przy takim systemie nagradzania nie zdażyły się jej żadne wpadki z sikaniem. Więc gorąco polecam tę metodę.

Również wcześniej, w trakcie nauki nigdy jej nie karałam, a jeżeli znalazłam siki na podłodze, wycierałam je ręcznikiem papierowym, mówiłam "fe", następnie szłam do kuwetki i wkładałam tam mokry ręcznik (na chwilę), pokazując psu, gdzie należy sikać. Miejsca zasikane myłam następnie octem spirytusowym w celu zneutralizowania zapachów. Dywan na pierwsze dwa miesiące po przybyciu szczeniaka został zwinięty, więc łatwo było sprzątać.

Efekt niekarania jest m.in. taki, że pies bez skrępowania załatwia się w mojej obecności, a sikając w kuwetce, to nawet często na nas patrzy (czy widzimy).

A odnośnie załatwiania się w łóżku, to nie wiem co ci poradzić. Generalnie psy nie załatwiają się w swoich legowiskach. Fleur od początku śpi ze mną w łóżku i kiedy była jeszcze całkiem malutka, to budziła się w nocy i zaczynała chodzić po łóżku, a sama jeszcze nie wskakiwała ani nie zeskakiwała (ja od razu budziłam się również, bo mam b. płytki sen). Wtedy szybko wstawałam i znosiłam ją na dół, do kuwetki. Tylko 3 x nasikała na pościel, ale była to nasza wina, raz ja nie obudziłam się w nocy, kiedy ona chciała zejść, a potem zostawiłam ją ze śpiącym mężem, który tym bardziej się nie obudził. :-? Teraz pies śpi aż do rana (b. późnego :D ), ale zdażyło się może ze 2x kiedy obudził się nad ranem i chciał zejść. Staje wtedy na brzegu łóżka i czeka, aby go znieść (chociaż już sama wskakuje na górę).

Reasumując (bo trochę się rozpisałam), może Twój pies daje ci w nocy sygnały, budzi się, wierci, chodzi po łóżku, ale wy śpicie i nie reagujecie, wtedy on nie ma wyjścia. Może spróbuj obudzić się w nocy (brr, jak to brzmi) i wstawić go do kuwetki? Np. o określonej h, np. 3.00, 3.30, 4.00, stopniowo wydłużając godz., aż dojdziesz do rana? :wink:

Życzę powodzenia i sukcesów, a przede wszystkim wytrwałości i głowa do góry, musi się udać! :D

Posted

isabelle

Piesek jako ze jest za maly, zeby wskoczyc na lozko dostal zrobione z koca i koldry takie jakby schodki. Od razu zrozumial do czego sluza i korzysta z nich kiedy tylko chce. Wiec nie musimy sie budzic, jesli psiak chce zejsc z lozka, bo pieknie robi to sam. Co do kuwetki, to oczywiscie nagradzamy w czasie, kiedy wlasnie robi kupke albo siku, a jak znajdziemy "niespodzianke" w kuwetce po fakcie to z radosci nawet moj mezczyzna przybiega ja zobaczyc :lol: i oboje bardzo go chwalimy i nagradzamy! I np dzis. przychodze rano do kuchni, patrze, a psiak musial w nocy sam przyjsc do kuchni, bo na swiezo zostawionym wieczorem reczniczku bylo siku i kupka! I to podczas naszego snu! Oczywiscie wychwalilam go jak tylko moglam i dalam nagrodke :) ALe co z tego, skoro za 2 dni znowu znajde jakis kupsko w lozku? I On wie, ze robi zle, bo tez jak tylko spsoci to ucieka, zebym go nie mogla okrzyczec. Ale tak...jakby mu sie zapominalo czasem gdzie sie zalatwia ;)

Strasznie madry z niego psiak i strasznie jeszcze glupiutki zarazem :)

Jeszcze raz bardzo Wam wszystkim dziekuje za wszystkie rady. Wczoraj to glownie musialam sie komus wyzalic i zapytac o rade a Wy jestescie jedyne, ktore mozecie zrozumiec...:) :buzi:

Posted

Nie przeczytałam wszystkiego co napisałyscie a więc to co napisze moze się powtorzyc... Moja Aszka sika w łazięce i jestm bardzo zadowolona ze tak robi najpierw sikała na gazetkę , która była w przedpokoju a teraz sika poprostu w łazięce :B-fly: i bardzo dobrze!!Bardzosię cieszę ze nie sika czasem na dywanik.....hihi...

_________________

Pozdrawiam gorąco!!Asza i Sara...

  • 5 weeks later...
Posted

A Fleur chce się pochwalić, że kupki również robi już w kuwetce, od 2-3 tyg! :laola:

Bardzo nas wszystkich tym faktem uszczęśliwiła! :lilangel:

I stało się to nagle i całkiem niespodziewanie: pewnego wieczora, siedzimy sobie przed tv, a tu piesek tupta do kuwetki i robi kupeczkę! :lol:

Dosłownie zamurowało nas z wrażenia! Tym bardziej, że wcześniej nie bardzo chciała z niej korzystać w tym właśnie celu, a nawet kiedy udawało mi się przenieść ją już "w trakcie", to w kuwecie momentalnie przestawała.

To tak, jakby nagle sama zrozumiała, że kuwetka jest jej toaletą i tam ma załatwiać wszystkie swoje potrzeby.

Nie mogę się nadziwić jaki z niej mądry pieseczek! :wink: :lol:

Teraz z niepokojem czekam na okres dorastania i buntu, aby tylko nie objawił się buntem przeciwko kuwetce. :-?

A propos, w jakim wieku wasze psiaczki zaczęły ten trudny okres?

Posted

No proszę jaka mądra dziewuszka! :)

U Vikuliny okres buntu na całe szczęście nie był zbyt uciążliwy :lol: Zdarzyły się dwa incydenty gdy miała jakieś 5 miesięcy - dosłownie dzień po dniu! :lol: Jednego wieczoru mała nasikała na pościelone łóżko a następnego dnia zrobiła kupkę :lol: Potem wszystko wróciło do normy i nadal grzecznie załatwiała się do kuwetki.

Od 7 miesiąca widać było , że coś "odrzuca" ją od domowej toalety i coraz rzadziej do niej zaglądała... zdecydowanie bardziej odpowiadało jej siuśkanie na trawkę :wink: I już od początku 8 miesiąca załatwia się tylko i wyłącznie podczas spacerków. Żadna siła nie zmusi jej do kuwety - mogę spać do południa , a mały Prztymucelek będzie grzecznie leżał i czekał na hasło "spacerek" :)

Przez jakiś czas kuwetka stała na swoim miejscu "na wypadek gdyby jednak coś" :wink: , ale na darmo...

Czasami wolałabym żeby mała załatwiała się też do kuwety - jak mocno pada , albo jest zimno... ale nic z tego :-? :lol:

Posted

Ech...no a ja musialam zrezygnowac ze spania z Łobuziakiem w jednym lozku...takie incydenty jak kupka w poscieli od czasu do czasu nie byly przyjemne. Na szczescie jego kojec jest tak blisko lozka, ze jak zasypiamy to wkladam do niego reke a lobuziak sie do niej przytula i zaraz zasypia. W domu (oprocz tych paru razy na lozko) zalatwia sie tylko i wylacznie na swoj reczniczek. Nawet jak jestesmy gdzies u znajomych i w kuchni (do ktorej zaglada najpierw ;) ) polozymy mu reczniczek to zawsze potrafi z niego skorzystac jesli ma ochote. Problem sie pojawia jak reczniczka brak, bo niestety moj maluszek nie potrafi alarmowac o koniecznosci wyjscia na spacer... No i pewnego dnia po calodziennym brykaniu po ogrodku (i oczywiscie zalatwieniu tam swoich potrzeb) wsiedlismy do auta i wracalismy do domu. Zatrzymalam sie pod blokiem i czekalam na chlopaka. Trwalo to moze z 5 minut. W pewnym momencie psica podniosla sie z fotela obok i wlazla mi na kolanka. Po chwili zaczal sie trzasc, a ja myslalam, ze jest mu po prostu zimno. I nagle poczulam ciepelko na kolanach...tak...zostalam perfidnie posiusiana! ;) Łobuziak bal sie straszliwie a ja tak szybko jak tylko moglam wypuscilam go na trawnik, gdzie spokojnie dokonczyl sprawe...biedactwo, byl taki przerazony! Jakby tylko zapiszczal to moze bym sie domyslila, ze chce siku, a on nic! No i czeka mnie teraz kolejny etap nauki - alarmowanie o checi wyjscia na spacer. I to chyba nie bedzie latwe...:( Zwlaszcza dlatego, ze on na haslo: "spacerek" maszeruje do kojca i kladzie sie spac. Taki z niego leniuch straszny...

Posted

Scadia , ja wychodziłam z Vikuliną co 4 godziny na spacerek i stopniowo wydłużałam czas "trzymania" siuśków :wink: Teraz wychodzimy 3 - 4 razy dziennie o (w miarę) stałych porach i Vikulina wie , że to jej czas...

Nic się nie martw... maluch się nauczy :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...