nata od jadzi Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 zgłoszenie o Sherry otrzymaliśmy od jej właściciela. zadzwonił do nas ze szpitala, prosząc o pomoc w dokarmianiu jego suni. sunia od dwóch tygodni przebywa sama na działce pod Łodzią, karmiona jedynie przez sąsiadów. było to jedyne miejsce, w którym mogła zostać na czas nieobecności jej pana. karma niestety się skończyła, a pobyt pana w szpitalu przedłużał się i właściwie nie wiadomo było, kiedy z niego wyjdzie. sprawa skomplikowała się też o tyle, że stan zdrowia tego człowieka wiąże się z bardzo częstymi i długimi pobytami w szpitalu i ten fakt też uniemożliwia mu dalszą opiekę nad amstaffką... przyjechałyśmy z dwoma worami karmy, by zostawić je sąsiadom do karmienia suni. jednak to, co zastałyśmy na posesji nie pozwoliło nam tak po prostu odjechać... posesja była w opłakanym stanie. cała zarośnięta, dookoła pełno śmieci, szkła, błota i starych przedmiotów. budy sunia nie miała, nocowała jedynie na werandzie budynku stojącego na posesji. niestety, to nie były odpowiednie warunki dla psa. posesja była otwarta, bez problemu otworzyłyśmy furtkę. sunia przywitała nas z ogromną radością i błaganiem w oczach. wyraźnie nie chciała dalej tam zostać sama. lizała nas po twarzach, skakała i tuliła się do nas, a przecież jak intruzi bez pozwolenia wkroczyłyśmy na jej posesję. decyzja była szybka - zabieramy sunię. utwierdził nas w tym przekonaniu również fakt, że wyglądała na mocno ciężarną i była mocno wyziębiona. bez wahania dała założyć sobie obrożę, smycz i wsiadła do samochodu, nie oglądając się za siebie. zabrałyśmy ją do lecznicy, gdzie stwierdzono wyraźne wyziębienie i osłabienie organizmu. nasze podejrzenia co do zaawansowanej ciąży póki co nie potwierdziły się - jeśli sunia jest w ciąży, to na samym jej początku. jednak wyciągnięte niemal do granic możliwości sutki wskazują na to, że często w swoim życiu rodziła... poza tym stan ogólny jest dobry. Sherry od dzisiaj ma tymczas u naszej niezastąpionej Iwonki :D jest wysterylizowana, w weekend zdejmujemy szwy. niunia też podbiła serce zaprzyjaźnionych lekarzy z lecznicy :) a dotychczasowy pan zrzekł się opieki do niej i pozostawił nam w tej kwestii wolną rękę. dlatego sunia, której nadałyśmy imię Sherry, w ciągu kilku dni będzie gotowa do adopcji. to przeurocza i przepięknie ubarwiona amstaffka. uwielbia ludzi, a z innymi psami chce się bawić. jest dobrze ułożona - podaje łapę i siada na komendę. pozwala robić ze sobą wszystko, włącznie z podnoszeniem i zaglądaniem w paszczę. ma około 6 lat i będzie niesamowitym psem, jeśli tylko ktoś da jej szansę... na zdjęciach warunki, w których Sherry mieszkała, a także ona sama w całej krasie :) kontakt w sprawie adopcji, lub w innych sprawach związanych z Sherry: natalia, tel. 602 457 408, natalia@niechcianeizapomniane.org , gg 435234 lub kasia, tel. 604 172 405, kasia@niechcianeizapomniane.org , gg 1904247 Quote
nata od jadzi Posted September 28, 2008 Author Posted September 28, 2008 Sherry jest na spacerach genialna: idzie na luźnej smyczy, nie ciągnie, chodzi niemal przy nodze. do innych zwierząt żadnej agresji. najszczęśliwsza jest kiedy sobie przypomni jak fajnie można się bawić z człowiekiem i tarzać w trawce :) Quote
Helga72 Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 Sucz jest bardzo całuśna i grzeczna:loveu: Cioteczki a czy jest znane jej prawdziwe imię żeby jej w głowie nie mieszać:cool3:Dzisiaj spi w ocieplanej budzie na grubym kocu bardzo jej miejsce przypadło do gustu mocno zasnęła ;) zjadła obfitą obiadokolację byłyśmy też na spacerku a teraz czas na odpoczynek:p Quote
nata od jadzi Posted September 28, 2008 Author Posted September 28, 2008 uff, znaczy że grzeczna była, to bardzo się cieszę :) Iwonko, podobno ma na imię Kejsi, ale że nie reagowała, to jej zmieniłyśmy na bardziej 'medialne' ;) moim zdaniem niunia jest odrobinę przygłucha i to stąd brak reakcji na imię. ale sama na pewno się zorientujesz jak dłużej z nią pobędziesz. dziękujemy Ci jeszcze raz! Quote
Helga72 Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 jutro spróbuję i zobaczymy jak zareaguje;) ale dziewczyna ma charakterek potrafi być zazdrosna dzisiaj obwarczała sucz moich rodziców jak do mnie podeszła:eviltong: Quote
Maupa4 Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 Dziewczyny litości ... ;) Po 5 zdjęc na post ... Poprzenoście zdjęcia bo będę musiała pozamieniac na linki a szkoda. Quote
katya Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 Sherry - najcudwoniejsza amstaffeczka pod słońcem poszukuje wspaniałego domu. Z mojego punktu widzenia, to jest pies ideał :) Quote
katya Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 Ja jeszcze dodam, że maleńka ma już sporo ogłoszeń, ale nigdy za wiele jakby ktoś był chętny :cool3: Quote
nata od jadzi Posted September 29, 2008 Author Posted September 29, 2008 ciotka, a Ty spać nie możesz czy co? Quote
Helga72 Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 sunia do ludzi i dzieci to miodzio:loveu: ale na koty i suki radzę uważać :diabloti: Quote
nata od jadzi Posted September 30, 2008 Author Posted September 30, 2008 a jednak... chociaż szczerze mówiąc to przy mnie ani razu nie szczeknęła, ale u Ciebie pewnie wróciła do siebie ;) widzę, że poza niechcianymi, Iwonką i adminem pilnującym czy nie wrzucamy za wiele zdjęć, nikt inny sunią się na dogo nie interesuje... a szkoda, bo jest warta zainteresowania. Quote
katya Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 nata od jadzi napisał(a): a szkoda, bo jest warta zainteresowania. Oj jest :loveu: I myślę, że znajdzie kogoś, kto będzie wart takiego psa :razz: Tymczasem idę podmienić fotki w paru ogłoszeniach. Quote
Helga72 Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 sucz jest w domu naprawdę idealna jest grzeczna , spokojna , ładnie śpi i nic nie niszczy ani nie hałąsuje:lol: Quote
Helga72 Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 sucz ma coraz lepszą figurę już widać wcięcie :cool3: na spacerkach pracujemy nad kondycją biegamy za jabłuszkami i piłeczką;) Quote
majqa Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 Helga72 napisał(a):sunia do ludzi i dzieci to miodzio:loveu: ale na koty i suki radzę uważać :diabloti: Suńka prawdziwe cudo. :loveu: Wczoraj sobie o niej posłuchałam! Do kotów da się przekonać, oczywiście do tych, które uzna za własne stado. Jasna sprawa, że nie w każdym przypadku się udaje ale nie zaszkodzi, jeśli jest okazja, próbować ostrożnie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.