Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 153
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dorothy napisał(a):
wiedza co robia ale jak pisza brak im transportu i tymczasu.
potrzebna zatem pomoc.

Potrzebna pomoc, ale gdzie...? Jak ktoś ma oferować transport skoro nie wiemy gdzie jest piesek? Chociaż województwo niech podadzą...

Posted

[quote name='cinusiowa']Potrzebna pomoc, ale gdzie...? Jak ktoś ma oferować transport skoro nie wiemy gdzie jest piesek? Chociaż województwo niech podadzą...


Wystarczy zobaczyć skąd jest założycielka wątku


:)

Posted

[quote name='Abrakadabra']Skoro dziewczyny zajęły się tym "tematem" - poczekajmy cierpliwie na informacje.
Chyba wiedzą co robią.

Oczywiście, że wiedzą. Dziewczyny miały już z wieloma podobnymi sprawami do czynienia, także znają się na rzeczy.

[quote name='Isadora7']Wystarczy zobaczyć skąd jest założycielka wątku
:)

Założycielka wątku to Ula, jest z Chrzanowa. Małopolskie. Ale na tyle informacji co wyczytałam i zrozumiałam, to dziś rano Kasia, Ania i Ula jadą tam do tego psa, i wszystkiego się dowiedzą. Spokojnie.

[quote name='brazowa1']Dziewczyny na pewno nie zostawia psiaka bez pomocy,pewnie teraz kombinuja,co z nim dalej.
To byl kiedys chyba foksterier...

Tak, kiedyś był Bobik, Rebit, Szkieleciki, Pointner i Kudłaczka, Masza.... Dużo by wymieniać.
A teraz pozostaje nam tylko czekać na info. Dziewczyny widzą co robią. 3mam za nie kciuki.


Widok tego pieska jest przerażający:placz::placz::placz: Brak słów.. Brak czegokolwiek...:placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz:

Posted

Miało miejsce pewne niedomówienie. Problem był głównie z transportem, ale ostatecznie udało się to załatwić. Na chwilę obecną wiadomo mi tyle, że pies jest już odebrany i że dziewczyny zabrały go do lecznicy. Dalsze informacje będą podawane na bieżąco.

Posted

***** mac jak mozna uwiazac takiego stwora na łancuchu i sie niem nie zajac jak to cos nie przypomina psa ...........:mad:.........:angryy:..

czekamy na wiesci ...co z psem jaki ejst jego stan co z tymi oczodołami :placz:

Posted

[quote name='Ulaa']Nie było najmniejszej szansy, aby go uratować...


  • Kiedyś Gosikf & dogs napisała taki piekny wiersz:

    Nie płacz kochanie, nie myśl już tyle...
    Popatrz na niebo, widzisz motyle?
    One przyniosą Ci dobre wieści:
    Między chmurami Psi Raj się mieści...

    Czeka na Ciebie cała rodzina...
    Myślisz, że kłamią? Nie! To nie kpina...
    Zaufaj motylom mój mniejszy bracie
    Bo ludziom już nie uwierzysz raczej.

    Pomyśl-to co teraz to tylko zła mara...
    A tego co winny dosięgnie kara...
    Pomyśl-ból to złudzenie, otrzyj swe łzy...
    Nie! Zamknij oczy! To nie są kły!

    Teraz gdy zimno zalewa Twe ciało...
    Pomyśl o słońcu, by nie bolało...
    Czerwień krwi Twojej, to tylko róże...
    Piękne, pachnące, tak bardzo duże...

    Duże tak prawie jak twoja miłość...
    Którą dla NIEGO niszczy otyłość...
    Duże jak serce wciąż kochające...
    Właśnie dla NIEGO jeszcze bijące...

    Już pora odejść mój przyjacielu...
    Wybacz mą zdradę, jest Was zbyt wielu...
    Wiem, że wybaczysz, więc o co proszę?
    Proszę wynagródź cierpienie Boże!


    Żegnaj Biedaku, biegaj szczęśliwy tam gdzie biega mój Edunio.

    :-(:-(:-(

    Posted

    Nie znajduję słów.

    Malutki piesek, a raczej to co z niego zostało... psie zwłoki oddychające i od czasu do czasu bezwiednie poruszające głową...
    Bez oczu, łyse ciało z widoczną każdą kością, pokryte odleżynami, ranami i strupami. Resztki sierści wychodzące kłębem, polepione w potworne kołtuny... Zimny i sztywny. Od dawna martwy, a jednak wciąż bezsensownie żywy...

    Nie ma możliwości by opisać, co człowiek czuje widząc i dotykając stworzenie, które nasuwa jedynie podobieństwo do jakiegoś potwora z horroru.

    Wiedząc, że nawet kilka dni temu już byłoby za późno...
    A jednak nie wybaczę sobie tego, że nie pojechaliśmy wczoraj. Już byłby za TM, a nie musiał bezsensownie czekać tą noc.

    Wetka podejrzewa u niego zespół skórno-wątrobowy. Określiła, że trzeba by naprawdę bardzo bardzo się starać, aby doprowadzić psiaka do takiego stanu. Tymbardziej, że on miał wodę, dużo jedzenia, leżał przy tej budzie okryty kocykiem...
    Staruszka widać, że sama nie wiedziała co robić, psiaka-znajdę przyniósł syn...
    Jedyne, czego nie dopełnili jak należy, to że nie pozwolili mu odejść dużo, dużo wcześniej.

    Ale nie ma co wyrokować, przed wynikami sekcji.
    Mają być we wtorek.

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...