Ruth Posted September 27, 2008 Posted September 27, 2008 :crazyeye::placz: nie jestem w stanie uwierzyć w to co widzę... ['] Quote
Ulaa Posted September 27, 2008 Author Posted September 27, 2008 Zdjęcia, które są na 1 stronie nie były zrobione wczoraj, tylko conajmniej kilka dni temu. Psiak ma na nich jeszcze sierść, jeszcze jest w stanie siedzieć, stać. Podejrzewamy, że osoba zrobiła je wcześniej, potem wahała się czy zgłosić, a wczoraj widząc stan psiaka, przestała się wahać i zgłosiła. Nie mogę dojść do siebie. To było tak nierealne, że gdyby nie fotki, nie wierzyłabym że to było naprawdę. Koszmar, który skończył się równie szybko jak zaczął... Ale nie dla niego. Jego koszmar trwał długo. Zbyt długo, by można było sobie to wogóle wyobrazić.... :placz: Quote
Ulaa Posted September 27, 2008 Author Posted September 27, 2008 Zdjęcia, które są na 1 stronie nie były zrobione wczoraj, tylko conajmniej kilka dni temu. Psiak ma na nich jeszcze sierść, jeszcze jest w stanie siedzieć, stać. Podejrzewamy, że osoba zrobiła je wcześniej, potem wahała się czy zgłosić, a wczoraj widząc stan psiaka, przestała się wahać i zgłosiła. Nie mogę dojść do siebie. To było tak nierealne, że gdyby nie fotki, nie wierzyłabym że to było naprawdę. Koszmar, który skończył się równie szybko jak zaczął... Ale nie dla niego. Jego koszmar trwał długo. Zbyt długo, by można było sobie to wogóle wyobrazić.... :placz: Quote
IKA & SONIA Posted September 27, 2008 Posted September 27, 2008 Ja też nie mogę zapomnieć :-(:-(:-( Wczoraj wierzyłam, że uda się pomóc temu pieskowi, a dzisiaj jak go zobaczyłam zamarłam. Pomoc nadeszła zdecydowanie za późno ... Quote
Kardusia Posted September 27, 2008 Posted September 27, 2008 Pieseczku malutki :placz::placz::placz: kto ci to zrobił...???? Nie cierpisz już - ale umierałeś w koszmarze istnienia... Panie Boże... czy istniejesz ????:-(:-(:-(:-(:-(.... Quote
ma_ruda Posted September 27, 2008 Posted September 27, 2008 Jestem tak wstrząsnięta ta historią, że chyba nie potrafie przeczytać jej ze zrozumieniem. Ktoś pisał, że piesek miał "porządną obróżkę i obrożę przeciwpchelną" co miałoby swiadczyć o tym że ktoś o niego dbał? Nie sądzę, zeby to byli ci ludzie, u których go znaleziono w takim stanie. On prawdopodobnie komuś zaginął. Może komuś kto właśnie o niego dbał, kochał i bezskutecznie poszukiwał. Jeżeli tak było to trudno mi sobie wyobrazić co czułby teraz, gdyby dowiedział się o losach swojego ulubieńca? Tej starszej kobiety nie chcę potępiać. Możliwe, że nie umiała pomóc temu psu. Może była przekonana, że mu pomaga, bo karmi, okrywa kocykiem........ Po co ona czy jej syn go przygarnęli? Przecież chyba nie dlatego żeby przyglądać się jego cierpieniu? Mam nadzieje, ze piesek nie tylko juz nie cierpi za Tęczowym Mostem ale, że nie pamięta o swoim cierpieniu:-( Quote
Ada-jeje Posted September 27, 2008 Posted September 27, 2008 Jest to kolejna sprawa do zgloszenia do prokuratora, majac juz jednak doswiadczenie z Rebitem tym razem Dziewczyny wziely dane wlasnie synalka i to on bedzie oskarzony a nie jego matka, chociaz tak jak tu juz pisaly niektorzy matka nie jest bez winy, ma oczy i widziala mogli psa nie przygarniac skoro dla niego nic nie zrobili a wrecz przeciwnie, trzymali na lancuchu i pies juz nie mial zadnych szyns spotkac na swojej drodze nikogo, kto ewentualnie moglby mu pomoc. Osoba ktora to zglosila mysle ze czyta ten watek, dlaczego tak dlugo sie zastanawialas zeby to nam zglosic :crazyeye: mysle ze nastepnym razem nie popelnisz tego samego bledu. Quote
magdawi Posted September 27, 2008 Posted September 27, 2008 Nie sposób wyobrazić sobie ogromu cierpienia, którego zaznał ten psiak. Tak potwornie umęczony i upodlony ...... calutki obolały:-(:-(. Nie mogę przestać płakać:-( to niewyobrażalne........Jak można patrzeć jak zwierzę potwornie cierpi każdego dnia i nie udzielić pomocy????? Mogę zrozumieć brak środków na leczenie psa, ale nie mogę zrozumieć cieżkiego łańcucha na chudziutkiej szyjce u konającego psa....., który już może tylko czekać na ŚMIERĆ, bo nie ma jak uciec od tych ludzi.... Są winni dlatego, że patrzyli codziennie na "żywego trupa" ....... Ten pies UMIERAŁ każdego dnia, każdego dnia było coraz mniej tego umęczonego ciałka......... Boże dlaczego pozwalasz na takie cierpienie ???? Quote
al'akir Posted September 27, 2008 Posted September 27, 2008 takie bierne "patrzenie" to współudział! Z moralnego punktu widzenia ciche przyzwolenie na bestwialstwo, to przyzwolenie trwało kilka długich miesiecy... jak bardzo długich to wie tylko ten pies. Współczuję mu każdej sekundy spędzonej u tych oprawców, wszystkich minut piekielnego bólu.. Dobrze chociaż, że nie widział, nie musiał oglądać swoich katów... może chociaż dzieki temu miał piekne sny... Jak oni mogli być tak nie czuli.. jak mogli spokojnie patrzec na jego gehenne... czlowiek powinnien odpowiadać za swoje czyny. Indianie mawiają, że nadając psu imie stajemy się za niego odpowiedzialni.. Własnie ODPOWIEDZIALNI... ja osobiście, nie za bardzo wierze w slowa tej pani o tym ze chciala "opiekować" się tym psem. Bedac nawet starsza osobą napewno doskonale wiedziala, że istnieje coś takiego jak weterynarz, czy tez schronisko. A jak to wygląda prawnie - włascicielem psa jest jedna osoba fizyczna? i tylko ta osoba może być oskarżona? Quote
hanek Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 Foksio nie był staruszkiem, z ząbków wyglądał na jakieś 5 lat... Quote
epe Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 Pomijając wszystko inne- oni go przygarnęli,bo się błąkał? Mają drugiego psa? Czy ten drugi też na łańcuchu? Po co im był ten foksiu,skoro mieli już psa? I proszę mi nie tłumaczyć tej babci- to kobieta jest,skoro dzieci umiała pielęgnować,to niech nie opowiada teraz,że nie wiedziała jak mu pomóc! Nie mogła go przynajmniej uwolnić z tego łańcucha? Dla mnie nie ma wytłumaczenia ta baba!:angryy: Quote
hanek Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 Z tego co zrozumiałam, to Foksio był przybłędą. Tego drugiego pieska nie widziałyśmy, ale na pewno nie jest trzymany na łańcuchu, tamten jest "domowy". Quote
IKA & SONIA Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 Tak mają drugiego psa, który jest trzymany w domu. Jakby tego nie dało się również w ludzkich warunkach trzymać :angryy::angryy::angryy: Piesek przybłeda dla tych ludzi to chyba jakaś gorsza kategoria!!!:angryy: Quote
Ada-jeje Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 To jest identycznie jak bylo u Maszki, oni ja wzieli z litosci bo byla bezdomna :angryy::angryy::angryy: zeby pozniej trzymac przez 4 lata w karcerze, wiem ze bede rozmawiac na ten temat z prawnikiem zeby mozna bylo zadac dla tej bestii obojetnie kto nia jest synalek czy babcia, najwyzszego wymiaru kary. :mad::mad::mad: Quote
epe Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 Ada! Tak- najwyższy wymiar! Nie ma wytłumaczenia dla tego co zrobili temu psu!:angryy: Gdyby i tamten był tak trzymany,to możnaby "tłumaczyć",że takie mają podejście do "gadziny"-ale jeden normalnie utrzymany,a drugi doprowadzony do takiego stanu-to już bestialstwo!:angryy: Quote
Mikadominika1 Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 Właśnie, oboje powinni teraz rozliczyć się z prawem. To nie jest tłumaczenie że kobieta starsza, a to że uważała że dba o psa mogłoby przejść jak by powiedziało tak 3 letnie dziecko a nie rozumna, starsza kobieta która słyszała i zna znaczenie słów weterynarz/ schronisko. Bo już chyba lepsze schronisko niż coś taiego Quote
pies? Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 nie wiem, gdzie to było, bo nie czytałem dokładnie wątku, ale to typowe na wsi widuję psy trzymane na łańcuchu, maluteńkie, delikatne- bez wody, bez trawy, na klepisku, chodzące z kurami dlaczego na łańcuchu? ``Panie, bo ucieknie`` dlaczego bez wody? `` a...bo się wylała `` to jest mentalność, której nie zmienimy można tylko zabierać psy problem w tym, że na ich miejsce pojawią się nowe to często są ludzie bogaci, mający duże, nowe domy, kilka aut ale tak są wychowani, widzieli niejedną śmierć zwierzęcia od małego / kury, świnie /, dla nich zwierzę to niewiele- po prostu przykra historia- nawet nie chcę pisać, co bym im zrobił, jakbym tam był... pewnych rzeczy się jednak nie zmieni a prawo jakie mamy, każdy wie... Quote
Ada-jeje Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 Pies to nie prawda co piszesz, z tymi ludzmi trzeba walczyc, walczyc i jeszcze raz walczyc, nie ma co sie litowac kto to jest, stary, mlody kobieta czy mezczyzna. My juz mamy pierwsze wyroki, prasa lokalna tez jest z nami, jest to naprawde kropelka w morzu, ale nie mozna sie poddawac, prawo jest jakie jest ale i to ktore jest tez mozna wykorzystac. Karac, karac i jeszcze raz karac, podawac do publicznej wiadomosci i bedzie, musi byc poprawa, :mad: a jak koalicja ktora powstala zlozy wniosek w sejmie o zmiane ustawy ktora napewno przejdzie bedziemy mieli jeszcze wieksza bron w reku do walki z oprawcami i nie ma to znaczenia czy to bedzie wies, czy miasto lub tez przedmiescie. Kazdemu z nas kraje sie serce nad bezdomnymi zwierzetami, ale zajmujac sie zbieractwem nigdy niczego nie osigniemy. Tylko poprzez wyroki, nawiazki na rzecz zwierzat kary w postaci odpracowania w schroniskach czy nawet przy zamiataniu ulicy, jak rowniez podawanie do publicznej wiadomosci napewno troszke poprawi los co niektorych zwierzat juz teraz, jeszcze przed wejsciem nowej ustawy. Quote
al'akir Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 Ada-jeje napisał(a):Pies to nie prawda co piszesz, z tymi ludzmi trzeba walczyc, walczyc i jeszcze raz walczyc, nie ma co sie litowac kto to jest, stary, mlody kobieta czy mezczyzna. My juz mamy pierwsze wyroki, prasa lokalna tez jest z nami, jest to naprawde kropelka w morzu, ale nie mozna sie poddawac, prawo jest jakie jest ale i to ktore jest tez mozna wykorzystac. Karac, karac i jeszcze raz karac, podawac do publicznej wiadomosci i bedzie, musi byc poprawa, :mad: a jak koalicja ktora powstala zlozy wniosek w sejmie o zmiane ustawy ktora napewno przejdzie bedziemy mieli jeszcze wieksza bron w reku do walki z oprawcami i nie ma to znaczenia czy to bedzie wies, czy miasto lub tez przedmiescie. Kazdemu z nas kraje sie serce nad bezdomnymi zwierzetami, ale zajmujac sie zbieractwem nigdy niczego nie osigniemy. Tylko poprzez wyroki, nawiazki na rzecz zwierzat kary w postaci odpracowania w schroniskach czy nawet przy zamiataniu ulicy, jak rowniez podawanie do publicznej wiadomosci napewno troszke poprawi los co niektorych zwierzat juz teraz, jeszcze przed wejsciem nowej ustawy. święta słowa! Karać dla sprawiedliwości, dla przykładu! niech każdy kto oglada w TV reportaże czy czyta w prasie/internecie o ukaraniu za bestialskie traktowanie zwierząt zastanowi się nad swoim zachowaniem ! Niech się boją, niech czują respekt. Nie można traktować nikogo ulgowo, czy też dawać społeczne przyzwolenie.. bo to na wsi, bo to starsza osoba! Quote
pies? Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 gdzie jest ta nieprawda, o której piszę? bo nie rozumiem... Quote
epe Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 Pies,chodzi o Twój pesymizm! Prawdę szczerą napisałeś-niestety! Z Twoich wypowiedzi wynika jednak,że nic się z takim nastawieniem,zwłaszcza wsi nie da zrobić! A ja myslę tak samo jak Ada- musimy o to walczyć! Chłop,jak będzie musiał płacić kary,to albo nie weźmie więcej psa,albo jednak zadba choć trochę o niego! Quote
Ada-jeje Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 Wrecz przeciwnie to co napisales jest prawda, bo my tez tego swiadkami jestesmy, ale nie do konca jest prawda ze nie mamy prawa dla zwierzat, nie jest ono najlepsze ale w skrajnych przypadkach jest do wykorzystania, a to juz duzo daje bo jak beda czytac ze sie ludzi karze za przestepstwa w stosunku do zwierzat to juz przekonalysmy sie ze na jednej z interwncji, ludzie podjeli z nami wspolprace i po dwoch tygodniach ponownej wizyty psy mialy juz to co powinny miec. A w drugim przypadku gdzie zapadl wyrok a babka ma juz drugiego psa to doznalysmy szoku jak nam pokazala w jakich warunkach mieszka jej nowy pupil. Quote
pies? Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 jestem pesymistą w tym temacie, to prawda dlaczego? bo uważam, że nie da się zastosować takiej kary, która zmieni mentalność przysłowiowego chłopa kara będzie niska, dodatkowo nie wyegzekwuje jej nikt, a ciągnika przecież nikt mu nie zabierze- to byłoby dla niego dopiero odczuwalne owszem- przerysowuję trochę sytuację, ale taka jest wieś- hermetyczna, trochę niewidzialna jeśli chodzi o zwierzęta / jak żyją / dzieci często je kochają , ale nawet one mają podejście- jak nie to, to inne nikt nie jest zainteresowany takimi ``pierdołami``jak pies czy kot policja również nie ma organizacji, która miałaby szerokie spectrum działań poparte prawem, bo nie ma prawa owszem, wyłapie się pojedyncze przypadki, przywali mandat itd. nie zmieni to jednak mentalności tak sądzę ale mogę się mylić i możecie mieć inne zdanie p.s. popieram Was jednak w 100 %, że coś trzeba z tym zrobić ja wsadzałbym do pierdla- ale to też niemożliwe wyjdzie, że mała szkodliwość czynu albo przepełnienie więzień... zawsze jest jakiś powód Quote
epe Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 Pies! Masz dużo racji! Zmiana mentalności to proces długotrwały. Ale walka i wiara czynią cuda!:lol: Ja liczę na młodsze pokolenie,że do nich coś dotrze! Trochę to potrwa-to jak z komunizmem-niektórzy doczekali,że jednak można było go obalić! Doczekałam tego i jeszcze chciałabym doczekać zmian społeczeństwa polskiego w podejściu do zwierząt! A potem już moge umierać!:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.