tomcug Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 Czekam na relacje, bardzo jestem ciekawa, jaką opcję wybrał właściciel Bruna. Quote
Isadora7 Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 tomcug napisał(a):Czekam na relacje, bardzo jestem ciekawa, jaką opcję wybrał właściciel Bruna. Ja też przebieram kopytkami z ciekawości. Quote
Ziutka Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 Mieli się stawić z książeczką zdrowia i dokumentami adopcyjnymi Bruna - podobno był adoptowany z naszego schroniska :cool1: Quote
tomcug Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 Ziutka napisał(a):Mieli się stawić z książeczką zdrowia i dokumentami adopcyjnymi Bruna - podobno był adoptowany z naszego schroniska :cool1: No dobrze,ale jak tłumaczą fakt znalezienia psa w takich okolicznościach? Quote
Ziutka Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 tomcug napisał(a):No dobrze,ale jak tłumaczą fakt znalezienia psa w takich okolicznościach? Podobno im uciekł :cool1: tylko szkoda, że go wcale nie szukali :angryy: a psiak jest miesiąc u państwa Kloków :roll: Quote
tomcug Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Ziutka napisał(a):Podobno im uciekł :cool1: tylko szkoda, że go wcale nie szukali :angryy: a psiak jest miesiąc u państwa Kloków :roll: A ja nie jestem przekonana. Gdyby zaginął mi ukochany pies to poruszyłabym niebo i ziemię, aby go odzyskać. Quote
luka1 Posted October 17, 2008 Author Posted October 17, 2008 no więc sprawa z Bruno /Lakim ma sie następująco. Pan stwierdził że pies uciekł razem z drugim psem - tamten wrócił a Bruno nie. Szukali (?) ale bez rezultatu ( bezogłoszeń w radio, bez ogłoszń na slupach, bez zgłoszenia do schroniska - szykali?) Po ukazaniu sie zdjęcia w gazecie - zgłosili sie do wetki. Podobno są miłosnikami zwierząt i pewnie dlatego bojąc sie opinii sąsiadów, którzy znali Bruno, odezwali się. Ale nie chca Bruno bo on do domu sie pcha a to miał byc podwórkowy, i nie szczeka i ...... Tak więc Bruno został nadal w gabinecie. Bruno jest psem adoptowanym ze schroniska Azorek - musiał byc cichociemny bo ja go nie pamiętam. Adoptowali go w pażdzierniku 2007. Podobno wzieli jeszcze innego psa - trzeba sprawdzić Quote
Ziutka Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 wlasnie taki przebieg akcji mialam w glowie :cool1: Quote
Isadora7 Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 [quote name='luka1']no więc sprawa z Bruno /Lakim ma sie następująco. Pan stwierdził że pies uciekł razem z drugim psem - tamten wrócił a Bruno nie. Szukali (?) ale bez rezultatu ( bezogłoszeń w radio, bez ogłoszń na slupach, bez zgłoszenia do schroniska - szykali?) Po ukazaniu sie zdjęcia w gazecie - zgłosili sie do wetki. Podobno są miłosnikami zwierząt i pewnie dlatego bojąc sie opinii sąsiadów, którzy znali Bruno, odezwali się. Ale nie chca Bruno bo on do domu sie pcha a to miał byc podwórkowy, i nie szczeka i ...... Tak więc Bruno został nadal w gabinecie. Bruno jest psem adoptowanym ze schroniska Azorek - musiał byc cichociemny bo ja go nie pamiętam. Adoptowali go w pażdzierniku 2007. Podobno wzieli jeszcze innego psa - trzeba sprawdzić O w morde i nożem - "uwielbiam" takie typy Quote
tomcug Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Ale mam nadzieję, że Bruno nie wróci do właściciela. :angryy: Quote
Ziutka Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 tomcug napisał(a):Ale mam nadzieję, że Bruno nie wróci do właściciela. :angryy: A skąd, pewnie, że nie wróci :angryy: Luka napisała, że Pan nie chce Bruna bo "pcha" się do domu a miał mieszkać na dworze :cool1: Quote
luka1 Posted October 19, 2008 Author Posted October 19, 2008 No i doktor Kasia nie odda psa w ręce człowieka, który w ten sposób go potraktował. Quote
tomcug Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 luka1 napisał(a):No i doktor Kasia nie odda psa w ręce człowieka, który w ten sposób go potraktował. Wiem, wiem, co nie zmienia faktu, że psiak nie ma się gdzie podziać. :shake: Quote
luka1 Posted October 20, 2008 Author Posted October 20, 2008 dla takiego grzecznego psa domki powinny sie sypać jak z rękawa a tu kicha Quote
tomcug Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 luka1 napisał(a):dla takiego grzecznego psa domki powinny sie sypać jak z rękawa a tu kicha A tu kicha.............................. Quote
luka1 Posted October 20, 2008 Author Posted October 20, 2008 ale P. Kasia cos wspomniała że być może ktoś, coś... ale nic pewnego ... Quote
Ziutka Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 luka1 napisał(a):ale P. Kasia cos wspomniała że być może ktoś, coś... ale nic pewnego ... To ja za to " być może ktoś, coś " trzymam mocno kciuki ;) Quote
tomcug Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 Ziutka napisał(a):To ja za to " być może ktoś, coś " trzymam mocno kciuki ;) Ja też. :lol: Quote
Isadora7 Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 Ziutka napisał(a):Czekam tylko na dobre wieści ;) poczekam sobie z tobą też tylko na dobre wieści Quote
tomcug Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 Isadora7 napisał(a):poczekam sobie z tobą też tylko na dobre wieści To i ja się przyłączę. ;) Quote
Ziutka Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 tomcug napisał(a):I powiem dobranoc. Do jutra. A co cioteczka idzie dzisiaj tak wcześnie spać ? :roll: Quote
tomcug Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Spać to jeszcze nie szłam, ale sporo rzeczy leżało odłogiem i czekało na moje ręce. :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.