Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

w takim razie mocno trzymamy kciuki za dobre domki dla maluchów, bo krótki też piękny jest :loveu: czarny suuper, ale i Bourbon ma piękny kolorek...taki soczysty ;)

Posted

Bo Polacy są cofnięci, w bardzo wielu kwestiach :mad:

Mi się oba typy podobają, chcę czarnulka :loveu::loveu::loveu:

Choć żółtasek też jest śliczny, ma dużo bardziej intensywny rudy niż długowłose chowy. Taki "czysty" rudy :cool3:

Posted

Tak, Bourbon Supreme oraz Bluesman są krótkowłose, dlatego trudniej im znaleźć domki, ponieważ mimo wszystko u nas przyjęte jest, że chow musi być puchatkiem. Zbyt mało znany jest typ chowa krótkowłosego i wydaje się, że tak szybko u nas się niestety nie przyjmie.

Pozdrawiam
Iwa

Posted

A oto pierwsze informacje z nowego domku Barbarossy.

[quote name='kasia&maciek']Iwonko,
nie mamy jescze pelnej aktywacji konta, zeby pisac na forum, ale smialo wklejaj jesli ktos jeszcze sledzi losy gromadki.
a wieeeeeeec :)
barbarossa jest juz u nas w warszawie, wlasnie przyjechal i jest strasznie zmeczony. przejechal prawie 300 km i byl bardzo dzielny, nie bylo zadnych niespodzianek a cala podroz chcial siedziec mi na kolankach i obserwowal droge. zjadl kulki, napil sie a teraz siedzi pod lozkiem, oglada telewizje i powoli usypia.
jest prze-slo-dki! ma fajnych braciszkow i niesamowita cala rodzinke. czarny i rudy krotkowlosy w dotyku sa wrecz aksamitne.
nasz byl najbardziej "leniwy" z calej gromadki. jest na maxa puszysty, ma czarny jezyk i czarne podniebienie. i zostawia slady lapek na podlodze, moze mu za goraco?
o! a teraz zaczal chrapac! :lol:
pozdrawiamy! juz w trojke :loveu:


Kasiu, czekam z niecierpliwością na każdą informację!

Pozdrawiam
Iwa

Posted

Oj to prawda, mało tu ostatnio zaglądam... niestety od tygodnia walczymy o zdrówko (a także o życie) Psoci. Maluda jest bardzo słabiutka i w sumie w większości mój czas skupiam na niej. Wchodzę czasem, przeglądam.... ale jakoś nie mam chęci nic pisać.... przepraszam. Dzięki, że pamiętacie o mnie.


A teraz, skoro już weszłam.... wkleję kilka zdjęć "dziadka mroza". Esiek nie jest posypany śniegiem, on jest tak zamarznięty, a pod broda wiszą mu prawdziwe sople.














Pozdrawiam
Iwa

Posted

Iwa-R napisał(a):
Oj to prawda, mało tu ostatnio zaglądam... niestety od tygodnia walczymy o zdrówko (a także o życie) Psoci. Maluda jest bardzo słabiutka i w sumie w większości mój czas skupiam na niej. Wchodzę czasem, przeglądam.... ale jakoś nie mam chęci nic pisać.... przepraszam. Dzięki, że pamiętacie o mnie.
A teraz, skoro już weszłam.... wkleję kilka zdjęć "dziadka mroza". Esiek nie jest posypany śniegiem, on jest tak zamarznięty, a pod broda wiszą mu prawdziwe sople.
Pozdrawiam
Iwa

Oj, niedobrze, nie dziwię się, że nie masz ochoty na pisanie. Ja jeszcze do tej pory nie mogę normalnie mówić o odejściu Rudego...

A Psotka to juz trochę zaawansowana w latach sunia...
Mocno trzymam kciuki i wierzę, że będzie dobrze.

A gdzieś Ty była z Miskiem, że on taki pozamarzany?!?!?!:crazyeye:

Pzdr.

Posted

Asiaczek napisał(a):
A gdzieś Ty była z Miskiem, że on taki pozamarzany?!?!?!:crazyeye:

Pzdr.


Sobota, dzień przed Paneveżys, zagościliśmy w Mnichowie u Pani Ali, gdzie mieszkają dwa Esiowe dzieciątka - Carmelek i Carmen z Mnichowej Doliny.
Kiedy przyjechaliśmy było około -15 stopni, kiedy wyjeżdżaliśmy było już 0 stopni, czyli przywieźliśmy do Mnichowa wiosnę :)

Pozdrawiam
Iwa

Posted

Iwa-R napisał(a):
Oj to prawda, mało tu ostatnio zaglądam... niestety od tygodnia walczymy o zdrówko (a także o życie) Psoci. Maluda jest bardzo słabiutka i w sumie w większości mój czas skupiam na niej. Wchodzę czasem, przeglądam.... ale jakoś nie mam chęci nic pisać.... przepraszam. Dzięki, że pamiętacie o mnie.



Pozdrawiam
Iwa



Eh, wiem co przechodzisz moja staruszka Gabiśka też zaczęła chorować. Trzymamy kciuki za zdrówko Psotki :calus:

A ten misiek jest przecudnie boski :loveu: - chcę takiego ;) http://img6.imageshack.us/img6/4593/pict0243waj.jpg

Ale ludziska są frajery przecież te krótkowłose są fajne. :lol:

Pzdr

Posted

Psotka niestety mimo delikatnemu polepszeniu stanu w czwartek.... dzisiaj znowu mało je i znowu jest coraz słabsza. Boję się, że to już niestety nadchodzi koniec. Psocia już wiele przeszła, ale niestety wiek robi swoje.... We wrześniu Psocia skończyłaby 17 lat.

Chcesz miśka? Nic prostszego, wystarczy jeden telefon :evil_lol:


Pozdrawiam
Iwa

P.S. W razie gdyby ktoś chciał, jest do sprzedania za symboliczne pieniądze około pół roczny krótkowłosy rudy chow.

Posted

Iwa-R napisał(a):
Psotka niestety mimo delikatnemu polepszeniu stanu w czwartek.... dzisiaj znowu mało je i znowu jest coraz słabsza. Boję się, że to już niestety nadchodzi koniec. Psocia już wiele przeszła, ale niestety wiek robi swoje.... We wrześniu Psocia skończyłaby 17 lat.

Chcesz miśka? Nic prostszego, wystarczy jeden telefon :evil_lol:


Pozdrawiam
Iwa

P.S. W razie gdyby ktoś chciał, jest do sprzedania za symboliczne pieniądze około pół roczny krótkowłosy rudy chow.



No to smutne wieści o Psotce, 17 lat to piękny wiek, oby się nie poddawała. :glaszcze:

Ja tam bym niejednego miśka chciała ale gdzie bym je pomieściła :shake: rodzinka by mnie pod most wydelegowała z tym zwierzyńcem :evil_lol:

Pzdr

Posted

Cóż.... nejlepiej widać upływający czas po dzieciach.... a jeśli ich nie ma to po psach :roll:


A skoro już tu jestem, to kolejne zdjęcia.....

Mamcia Molly z siostrą Eśka - Emely


A tu synuś jednej z sióstr Eśka - Gong Jing


Czyż nie wdał się w wujcia? :cool3:


Pozdrawiam
Iwa

Posted

hej!
dawno nas nie było...ale ciebie też :razz: ;)
trzymamy kciuki za Psotkę 17 lat to piękny wiek! mamy nadzieję, ze będzie dobrze :glaszcze:

rodzina Eśka bardzo do niego podobna..albo on do rodziny :p

pozdrowionka

Posted

Maks i Spark napisał(a):
hej!
dawno nas nie było...ale ciebie też :razz: ;)


Owszem, ostatnio mało tu bywałam, ale to tylko dlatego, że nie miałam nawet ochoty tu zaglądać wiedząc, że Maluda jest taka słabiutka. W zeszły wtorek rozważałam już uśpienie.... Miałam ją na rękach, ona tak ciężko oddychała, była taka słabiutka. Powiedziałam jej na ucho, że jeśli już chce iść, to jej pozwalam, niech idzie biegać za tęczowym mostem. W tym momencie ona tak jakby mnie zrozumiała... nabrała głęboko powietrza i dosłownie na chwilę przestała oddychać. Już myślałam, że usłyszała mnie, że zrozumiała..... Ale zaczęła znowu oddychać. Postanowiłam, że póki jest nadzieja, nie uśpię jej.
Kurde.... znowu chce mi się ryczeć :placz:

Pozdrawiam
Iwa

Posted

Iwa-R napisał(a):
Owszem, ostatnio mało tu bywałam, ale to tylko dlatego, że nie miałam nawet ochoty tu zaglądać wiedząc, że Maluda jest taka słabiutka. W zeszły wtorek rozważałam już uśpienie.... Miałam ją na rękach, ona tak ciężko oddychała, była taka słabiutka. Powiedziałam jej na ucho, że jeśli już chce iść, to jej pozwalam, niech idzie biegać za tęczowym mostem. W tym momencie ona tak jakby mnie zrozumiała... nabrała głęboko powietrza i dosłownie na chwilę przestała oddychać. Już myślałam, że usłyszała mnie, że zrozumiała..... Ale zaczęła znowu oddychać. Postanowiłam, że póki jest nadzieja, nie uśpię jej.
Kurde.... znowu chce mi się ryczeć :placz:

Pozdrawiam
Iwa


Iwa tak mi przykro....jesteśmy z Tobą i Twoją malutką....trzeba mieć nadzieję. Trzymaj się.

Ania

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...