Joanna G Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 QUINTO Bursztynowa Bona - to moje dziecko , z którym niestety nie mam juz kontaktu od kiedy wyszedł z mojego domu . Podobno teraz mieszka gdzieś w Szwecji w dobrych rękach ,ale ja nic bliżej niestety nie wiem . Może komuś kto czyta zagraniczne fora obiło się coś o uszy lub oczy ???? Jest to brązowy pudelek miniaturowy , po mojej Negry . Teraz Quinto ma 7 i pól miesiąca . Jako hodowcy bardzo zależałoby mi z nim złapać kontakt , zapytac nowego właściciela jak sie miewa , jak się czuje , jak sie rozwija itd . Na pewno większośc z Was mnie zrozumie . Jeśli ktos ma znajomych hodowców w Szwecji i mógłby w jakis sposób mi pomóc odnaleźć Quinto byłabym niezmiernie wdzięczna . Quote
cockermanka Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 [quote name='Joanna G']QUINTO Bursztynowa Bona - to moje dziecko , z którym niestety nie mam juz kontaktu od kiedy wyszedł z mojego domu . Podobno teraz mieszka gdzieś w Szwecji w dobrych rękach ,ale ja nic bliżej niestety nie wiem . Hmm..czyli został odsprzedany bez Twojej wiedzy? Bo nie bardzo rozumiem...:roll: Quote
Joanna G Posted September 25, 2008 Author Posted September 25, 2008 Tak ,został sprzedany przez osobę 3 ,u ktorej Quinto czas jakis przebywal i która teraz nie chce podać mi żadnych danych kontaktowych do nowego właściciela . Quote
Iwa-R Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 "Uwielbiamy" takich ludzi. Sunia po moim psie również została odsprzedana bez wiedzy hodowczyni, choć ta przyjęłaby ją z otwartymi rękami. Wydało się tylko dlatego, że ta powiedziała że tam pojedzie aby zobaczyć sukę. Obecnie suka jest w rękach ludzi rozmnażających na prawo i lewo. Sunia nie ma jeszcze 2 lat, a już w wakacje miała szczeniaki, oczywiście bez papieru :shake::-( Quote
Joanna G Posted September 25, 2008 Author Posted September 25, 2008 Z tego co tylko wiem ,pies pojechał do wystawców i sądze że mam tam dobrze .Reszty danych z niewiadomego mi powodu podac nie chce . A że to bardzo wartościowy pies ,zależało by mi na przeglądzie jego kariery wystawowej . O informacjach i zdjęciach z wystaw . Myśle ,że to nic wielkiego a cieszy serducho hodowcy. Quote
panienkabubu Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 Daj mi nazwę rasy po angielsku albo po szwedzku. Spróbuję coś zrobić z tym. Ile teraz ma? 7,5 miesiąca? Nie wiadomo czy mógłby być wystawiany w szczeniakach.... Quote
Śnieżynka Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 Ja tam trzymam kciuki że psiak wypłynie :D Quote
panienkabubu Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 Właśnie przeczytalam na stronie Kennel Clubu w Szwecji, że u nich klasa szczeniąt jest "unofficial". Nie sądzę, żeby ktoś go wystawiał - myślałam o lokalizacji go poprzez katalogi wystawowe. Ale nawet na światówce nie było zgłoszonych szczeniąt. A może skontaktować się z tą Anią, która go miała i zapytać gdzie on teraz jest? Quote
panienkabubu Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 O albo napisać do klubu pudli w Szwecji? Znalazłam coś takiego jak Poodle w Skandynawii W końcu kiedyś będą musieli małego zarejestrować? I czemu on jest już w Szwecji? Czy tam nie ma przypadkiem kwarantanny? Quote
panienkabubu Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 Obesłałam wszystkich moich znajomych w Szwecji. Mam nadzieję, że go gdzieś wyczają :cool3: Quote
*Monia* Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 Jeżeli w Szwecji jest tak jak w Norwegii, to jest kwarantanna. Minimum 120 dni od szczepienia na wściekliznę jest badany poziom przeciwciał i jak jest ok to dopiero psiaka można przewieźć. Quote
Joanna G Posted September 25, 2008 Author Posted September 25, 2008 Paniankabubu bardzo dziękuję . Owa osoba u której Quinto chwilowo przebywał , napisala mi na moja prośbę o emaila ,że ona ma PRAWO NIC MI NIE MOWIC!! Więc po ostatniej chyba dzisiejszej rozmowie z nią jestem zdana tylko na siebie . Znajoma od pudli ma kontakty w Szwecji i tez juz puściła emaila . Na Poodle in Scandinavia też poszlo ,bo tez ma tam kontakty . Więc myśle ze dziecko się znajdzie . I wcale nie zalezy mi na potyczkach słownych z daną panią ,tylko zależy mi na kontakcie z moim dzieckiem ,stąd mój post . Postanowiłam próbowac wszędzie . A co do kwarantanny to tez mi się tak wydaje ,jednak pani twierdzi że Quinto juz od pewnego czasu jest w Szwecji. Quote
panienkabubu Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 Cytat z przepisów: Muszą zostać poddane badaniu w kierunku określenia efektywności szczepienia przeciwko wściekliźnie (pozytywny wynik badania – miano przeciwciał neutralizujących wynoszące co najmniej 0,5 IU/ml). Badanie musi zostać przeprowadzone w laboratorium zatwierdzonym przez Komisję Europejską (lista zatwierdzonych laboratoriów jest zamieszczona w Decyzji Komisji 2004/693/WE) na próbce krwi pobranej na 120 do 365 dni po ostatnim szczepieniu przeciwko wściekliźnie (próbki pobrane przed upływem 120 dni od ostatniego szczepienia nie są ważne). Rejestry lekarzy upoważnionych do pobierania próbek krwi w celu przeprowadzenia powyższego badania od psów, kotów i fretek prowadzą właściwe terytorialnie okręgowe rady lekarsko-weterynaryjne. Listy ww. lekarzy są dostępne na stronie internetowej Krajowej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej pod adresem www.vetpol.org.pl) Może warto napisać maila, czy taki pies w ogóle miał robione badania? Czy nie podaje się tam imion/przydomków psiaków? (Nie wiem, nigdy nie robiłam). Zakładając, ze 120 dni to 3 miesiące, to szczeniak mógłby już być w Szwecji... To jeszcze zależy ile miał, jak trafił do tej pani Anny. Co to w ogóle znaczy, że hodowca nie wie gdzie jest jego pies? No ja pierdacze, ludzie to mają gąbkę zamiast mózgu chyba. A co to jakaś tajemnica jest? Jakas krzywda się stanie jakbyś się dowiadziała? Nie czaję :hmmmm: Quote
*Monia* Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 Mam przepisy, nie przeczytałam jeszcze, ale wklejam: Do you want to bring your dog or cat to Sweden? The rules on bringing dogs and cats to Sweden from abroad were simplified the 3rd of July 2004, when so called pet passports were introduced. However, there are still many things to consider before you decide to bring your animal to Sweden. Please read the text below first, and then proceed via the menu on the left. There you will find the rules on bringing animals to Sweden from different countries. There are special rules for pups, animals sent as freight goods, and for travelling with more than six animals. The paperwork has been simplified, but the risk of disease still remains. The journey may be hot and stressful to your animal. It may take time before the passport is ready - up to five months if the animal does not have a valid rabies vaccination when you begin the process. However, dogs may be brought to Sweden from Norway without passport. You will have to see a veterinarian in order to obtain the pet passport, get your animal identified and vaccinated, and get some advice concerning the trip. A veterinarian shall deworm your animal against tapeworm (Echinococcus)1-10 days before you bring it to Sweden. At the border you must choose the “goods to declare" gate and inform the customs officials that you bring a dog or a cat. In addition to the rules under the headings to the left, you need to know the rules for bringing your animal back home again. For such information, please contact the veterinary authority of your country. You no longer need an import permit for dogs or cats from EU Member States or from listed countries.tu jeszcze: http://www2.sjv.se/blanketterochtrycksaker.4.7502f61001ea08a0c7fff104687.html?category=ENGELSKA&item=OVR76GB#iiOVR76GB Quote
panienkabubu Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 *Monia* no ja dałam po polsku :evil_lol: Quote
*Monia* Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 Nie zauważyłam :oops::oops:, ślepa ja jestem, chyba czas spać :cool1:. Quote
Joanna G Posted September 25, 2008 Author Posted September 25, 2008 panienkabubu napisał(a): Co to w ogóle znaczy, że hodowca nie wie gdzie jest jego pies? No ja pierdacze, ludzie to mają gąbkę zamiast mózgu chyba. A co to jakaś tajemnica jest? Jakas krzywda się stanie jakbyś się dowiadziała? Nie czaję :hmmmm: Więc owa pani stwierdziła ,że jej prawem jako 1 właścicielce jest mi nie mówić ,gdzie sprzedała SWOJEGO szczeniaka !!!!!! Nie wiem co to ma na celu ,żebym sie nie dowiedziala gdzie on przebywa ?? Bardzo mnie własnie ten motyw interesuje dlaczego ?? Quote
*Monia* Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 Kompletnie nie znam się na tych wszystkich rzeczach związanych z hodowlą, więc się zapytam: a co z umową przy kupnie? Było jakieś zastrzeżenie, że ma ciebie (hodowcę) informować o losach, zmianie właściciela szczeniaka? Jeśli tak to musi wyjawić gdzie jest psiak. No i jeszcze to prawo pierwokupu. Też było w umowie? Quote
cockermanka Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 Joanna G napisał(a):Więc owa pani stwierdziła ,że jej prawem jako 1 właścicielce jest mi nie mówić ,gdzie sprzedała SWOJEGO szczeniaka !!!!!! Nie wiem co to ma na celu ,żebym sie nie dowiedziala gdzie on przebywa ?? Bardzo mnie własnie ten motyw interesuje dlaczego ?? Nie zazdroszczę ...sama lubię wiedzieć,co słychać u "naszych" szczeniąt...a tu sytuacja co najmniej dziwna... Nie miałaś w umowie punktu,że w przypadku chęci zbycia psa obecny właściciel ma obowiązek poinformowania o tym hodowcy? Quote
Joanna G Posted September 25, 2008 Author Posted September 25, 2008 cockermanka napisał(a):Nie zazdroszczę ...sama lubię wiedzieć,co słychać u "naszych" szczeniąt...a tu sytuacja co najmniej dziwna... Nie miałaś w umowie punktu,że w przypadku chęci zbycia psa obecny właściciel ma obowiązek poinformowania o tym hodowcy? I tu mój podstawowy błąd ,bo pies został ODDANY bez jakiejkolwiek umowy . Quote
*Monia* Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 No to tu może być problem. A umowa ustna? Może tego da się chwycić? Bo z tego co widzę to babka uparta i nie ustąpi łatwo. Quote
Joanna G Posted September 25, 2008 Author Posted September 25, 2008 Monia po jej wypowiedziach na gg ,nie chcę sie dalej wypytywac i narzucać . Ona twierdzi ,że ja mam nie wiedziec i tyle . Jutro napisze pismo do ZG z prośbą czy i na kogo został wystawiony rodowód .Może oni mi udziela informacji . Jeśli nie ZG to pies wkońcu pokaże sie na wystawach ( o ile będzie wystawiany ) , a to oznacza że wkońcu znajdę go w wyszukiwarce . Więc ja jestem dobrej myśli . Tylko strasznie głupio mi jest , że jako hodowca nie interesuje się swoim psem ,nie piszę emaili do ludzi którzy go teraz mają . Być może oni myślą ,że kupili psa od hodowczyni ,a nie od osoby 3 . Quote
cockermanka Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 Joanna G napisał(a):I tu mój podstawowy błąd ,bo pies został ODDANY bez jakiejkolwiek umowy . Oj,to niedobrze...:shake: Ja chyba w tej sytuacji próbowałabym jednak jeszcze rozmawiać z tą osobą,która pozbyła się szczeniaka ... Quote
*Monia* Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 Monia po jej wypowiedziach na gg ,nie chcę sie dalej wypytywac i narzucać . Ona twierdzi ,że ja mam nie wiedziec i tyle . Moim zdaniem to nie narzucanie tylko poprostu zamartwianie się o psiaka. Jeżeli dobrze zapowiadał się wystawowo (i jako taki został sprzedany) to podejrzewam że ludzie zaczną go wystawiać. Ty jako hodowca robisz co możesz żeby się z nimi skontaktować i życzę Ci żeby to się udało i żebyś mogła wyjaśnić wszystko. Jeśli myślą że od hodowczyni kupili, to przecież chyba w ciemno nie brali by szczeniaka? Zdjęcia rodziców (albo najlepiej obejrzenie ich na żywo) to chyba podstawa. Przy byle kundelku to wiadomo, że NN najczęściej, ale przy psach z rodowodem to rodzice powinni być obejrzeni. Takie moje skromne zdanie :roll:. Quote
Gośka Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Asiu współczuję ci:-( Nie dochowałam się jeszcze żadnego miotu, ale mam nadzieję że nigdy mnie nie spotka taka sytuacja, bez względu w jak super ręce miałby iść mój szczeniak. Niewiedza jest gorsza od najgorszej prawdy. I tu jest dla nas wszystkich nauka i ostrzeżenie - NIGDY nie sprzedawajmy, oddawajmy, kryjmy itp itd BEZ umów. Umowa jednak podtrzymuje przyjaźnie, nie ma niedomówień i podtekstów. Ja też się już tego niestety nauczyłam na własnych błędach, nawet z największym przyjacielem spisujmy umowę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.