Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 119
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie mam samochodu, w łapy go nie wezmę...To kawał drogi. Giełda jest na koncu Gdanska, a Pani mieszka 15 km za Gdynią czyli dokładnie w drugą stronę. Powoli robi się ciemno. potrzeba kogoś z samochodem a jak narazie wszyscy w robocie. Ja jutro o 6:00 rano wyjezdżam. Rety, rety

Posted

pewnie taK, ale obawiam się, że dopiero w czwartek, ja jutro o 6 rano pedzę do szczecina pociągiem i wracam po 22:00.

skoro tyle wytrzymał to 2 di musi, bedziemy działać w czwartek, na spokojnie umowie sie z Pania, przygotujemy się.

Posted

Betbet masz mój numer telefonu - dzwoń o kazdej porze dnia i nocy, jak już coś uradzicie. Ja go zawiozę. Jeśli trzeba to wezmę urlop w pracy i pojadę. Tylko potrzebuję kogoś do pomocy przy złapaniu i zapakowaniu psiaka do auta. Auto mam duże, mam też taki specjalny koc na tylnym siedzeniu, z którego psiak nam nie wypadnie, więc spoko.

Tylko czy ta Pani jest świadoma tego, że być może ten pies nigdy nie znajdzie nic innego. Ja już myślałam żeby zacząć męża błagać, żebyśmy go zabrali do siebie, ale tak też myślę, że 3 piętro bez windy to średnie rozwiązanie sytuacji dla niego...
Pisałam również po prośbie do Fundacji Niechciane i Zapomniane, ponieważ wzięłam od nich kociaka i mam zaadoptowanego wirtualnie już kolejnego psiaka, ale cisza niestety...
Może by tak jeszcze do Gazety Wyborczej napisać. Już kiedyś w ten sposób znalazłam dom dla ślicznej suczki.

No ja zrobię wszystko żeby ten pies był w końcu bezpieczny.

Acha, Betbet oczywiście że wyrażam zgodę żebyś grzebała w moim pierwszym poście.

Posted

perspektywicznie myśląc najpierw psa dajcie na ofiarowane dt z uwagą do wnusia, że ma z tym pieskiem uważać, póki go nie pozna. wtedy macie więcej czssu na szukanie domu -bo jak dt się skończy, to dopiero wtedy do hoteliku by się go przeniosło. to zwiększa po prostu szanse dla psa - są dwa miejsca do wykorzystania jedno po drugim.

Posted

wlasnie wrocilam. Boże padam na pysk, od 4 na nogach...słuchasjcie mam wieści z hotelu. Po cenie promocyjnej z karmieniem doba 30 zł. Czyli miesiecznie wychodzi 900 zł. Nie damy rady, na długi sobie nie pozwolimy. U Pani na DT będzie mogl byc tydzień, dwa. Nie wierzę, że w ym czasie znajdziemy mu dom...i co? Pojade go uspić? Bo do schroniska nie dam...Wyszłoby na to samo ale ze stresem w schronie. I tak by go uspili...

Ale chyba nie ma innego wyjścia, ja jestem jutro wolna od 13 do 16 tylko. W piatek caly dzien

Posted

mysle ze tak...nawet tydzien tymczasu to juz cos, zobacyzmy jak on w ogole sie zachowuje, moze jakis wet, ile on ma lat...ale to wszystko jutro pojutrze,ja juz nie wime jak mam na imie

Posted

nie wiem na ile sie z Panią w rezultacie dogadam, to zalezy jak on sie bedzie zachowywał. Przeciez jesli zacznie stanowic jakies zagrozenie to poprosi o zabranie go od razu.Wtedy już tylko hotel i zbieranie...900zl:O

Posted

Olena uwaga to może być z przemeczenia aleee...eee tego pierwszego cżłonu wypowiedzi to nie skumałam;)

Staram się połączyć transport na jutro z wolnym czasem Pani. Polecialam do zoologicznego kupić smycz i obrozke, jesu ścieli mnie 30 zł...a taks nam przesłała obróżki i smycze, tylko ja je sierota w siedzibie zostawiłam, a nie mam klucza:shake:

oby on tam był. aś jakby coto w jakich godiznach Ty miewasz czas?

Posted

Cena hotelu jest i tak po sporych zniżkach. Wszystko załatwione, jutro około 9-10 jedziemy go we dwie z inspektorką Agatą łapać. Mam nadzieję, ze nam się uda i że jakoś rano wstanę, bo to kolejny dzień kiedy lece prawie 24 h na nogach...

Rano jeszcze po jakieś pyszności na wabika.Trzymajcie kciuki

Posted

Jak dzisiaj to dopiero po 15 jestem dostępna... Że też dopiero teraz to przeczytałam, bo moja mama mogłaby pomóc. Jest teraz na miejscu i jeszcze przez jakąś godzinkę tam będzie.

Jutro z kolei od 10 jestem wolna.

To jak mogę pomóc????

Posted

aś wybacz, że ja nie dzownię, ale dziennie wykonuję tyle telefonów związanych ze zwierzakami,że mnie po prostu na to nie stać.

Dzisiaj o 10:00 byłyśmy na giełdzie. Pies leżał na betonie:-(Próbowałysmy zwabić go parówkami. Zarzuciłam mu delikatnie smycz na szyję, ale niestety zareagował jak złapany w sidła. Szamotał się, o wsadzeniu go do samochodu nie było mowy. Potem zapiełam mu obrożę i smycz ale niestety dalej jakoś to nie szło. Całe szczęście pojawił się pracownik giełdy, który dokarmiał psa i miał tyle siły, by dźwignąć Rudego. Ten się wyrywał, ale NIE GRYZŁ.

Gdzie zapakowałysmy biedaka? Musicie wybaczyć ale widząc jego szamotaninę przy takim maluśkim aucie mogłyśmy go dać tylko do bagażnika:-( Rudzyłyśmy w daleką drogę. Niestety Rudas źle znosił podróż i nagle poczułyśmy niezbyt miły zapach...zwrócił. Agata jest wyczulona na takie rzeczy i nie mogła prowadzić, bo ją też zbierało.
Około połtorej godizny jechałyśmy do DT. Pies momentalnie zasyzł się w kwiatach na podwórku i położył, a ja zabrałam się do sprzątania bagażnika Agaty, bo ona nawet nie mogła podejść do samochodu:diabloti:
Pies ma czas w DT. Gdyby tylko zechciał się oswoić i nie robił problemóe...to mógłby tam pewnie zostać na zawsze, ale zoabczymy. W tej chwili musimy mu pilnie szukać domu.

Aś zmartwiła mnie jedna rzecz. Gdy łapaliśmy Rudego, pojawiła się szara wilczkowata sunia. Jest bardzo powyciagana albo karmi, albo karmiła niedawno. Sunia mieszka w studzience kanalizacyjnej, słyszałysmy jej szczekanie stamtąd, ale nie słyszałam czy są tam też młode. Mam prośbę, ponieważ dla mnie wyprawa na giełdę to cały dzień z głowy, nie mam samochodu. Dowiedz się czegoś o tej suni, czy jest czyjaś, czy ma młode, jeśli tak to w jakim wieku. Kluski nie mogą tam zostać, bo jak podrosną to one będą wpadały pod samochody. Czy sunia da się dotknąć i złapać? Bo trzebaby ją zawieźć na sterylizację.
No i sprawa finansowa, tej wielkości sunia to ok 400 zł za sterylkę. Potrzebna będzie zrzuta, może jakieś bazarki.

Posted

Moja mama przez pół dnia dzisiaj płakała ze szczęścia, że psa zabrałyście:-) Nie mówiłam jej nic o tym, że zaplanowałyście akcje wywozu psiaka (żeby nie płakała z żalu że nie wyszło), więc zabrała miskę jedzenia dla Rudego. Bardzo się zdziwiła jak go nie znalazła:-) Dopiero od p. Marka dowiedziała się że pies pojechał do lepszej przyszłości:-) Bo ten pan, który wam pomagał zapakować psa to p. Marek, który właśnie z moją mamą miał oko na psiaka.
A jak na psiaka zareagowała właścicielka domu??

I Betbet chciałybyśmy z mamą osobiście przekazać waszemu towarzystwu w podziękowaniu za pomoc trochę grosza. Wiem że potrzebujecie pieniędzy i przeznaczycie je na dobry cel - czy na Rudego czy na inną biedną psinę:-) Kiedy i gdzie "urzędujecie"??

I BARDZO BARDZO DZIEKUJĘ!!!!

Apropos tej suni, tzn. nie wiem akurat czy to ta o której wyżej piszesz, a nie mogę zapytać mamy bo jej teraz nie ma, to faktycznie jest jeszcze jedna psina na giełdzie, ale mama mówiła, że nie jest pewna czy to bezpański pies, bo bywa że jej kilka/kilkanaście dni nie ma, a później znowu się pojawia. Jak mam wróci to zapytam.

Posted

aś:oops: przecież to normalne, że jak możemy to pomagamy, to nasze zadanie. Bardzo zalezy nam żeby dowiedzieć się co z tą psiną, bo powyciągane cycuchy ma nieziemsko.

Właśnie dzowniłam do Rudego. rudy nie mieszka w ogrodzie i w budzie..Rudy mieszka W SALONIE!!!!!Daje się głaskać, przytulać . Jedyny problem z sunia, która go troche próbuje podgryzac, bo on nie chce z nią biegac. Ma spuchniętą łapę i kuleje więc niebawem będzie weterynarz.
Je ryżyk z kurczaczkiem, łakocie, uwielbia do garazu wchodzić. Pani nie wie dlaczego, ale sam staje pod garażem i prosi o wpuszczenie. tylko z domu nie daje rady wyjść sam bo po schodach ale..Pani go nosi!!!!!!!:placz::-(
Boże skąd tacy ludzie się biorą????????!!!!!!!!!!!!!!! Uwielbiam ją!

aś jesli masz ochotę, zapraszam w poniedziałek 19:30 będziemy mieli spotkanie. Fajnie byłoby Cię poznać, stacjonujemy na Zaspie, Startowa 30. Tam jest cięzko trafić więc jak cos moge Cie gdzieś wczesniej spotkać.

Posted

Betbet to ja bym dzisiaj o 19:30 była u was.
Czy ten numer tel. 519...150 to twój?? Bo ja bym do ciebie zadzwoniła po południu żeby się dowiedzieć jak was znaleźć na Zaspie, albo się z tobą umówić gdzieś po drodze.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...