Betbet Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 Chyba kazdy tak ma...ale po takich dniach przychodzi znowu ozywienie. Bedziemy ratować Giełdzia (a takie wlasnie mu nadałam imię robocze bo na tej giełdzie siedzi), na tyle na ile to mozliwe. Budę wymienimy, ocieplimy, posprzatamy ten syf tam, zoabczymy jak jego zdrówko. Dziś rozmawiałam już telefonicznie z aś. Będziemy działać razem. Za kilkad ni wracam do Gdańska więc może będzie okazja się spotkać i dokładnie omówić co i jak robimy po kolei. Quote
jotpeg Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 Betbet, dzieki! bedziemy czekac na wiesci... Quote
agusiazet Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 Strasznie żal takich starszych psiaków, których nikt nigdy nie kochał. Przeszły przez życie cicho i boleśnie, a w człowieku nie znalazły przyjaciela. Smutne to i prawdziwe, ale choć temu można pomóc. Ile innych czekało, czeka i będzie czekać, ale nigdy się nie doczeka pomocy:(:(:( Quote
aś Posted September 30, 2008 Author Posted September 30, 2008 Betbet - dziękuję jeszcze raz za podjętą akcję i tak dużą chęć pomocy. Mam urwanie głowy w pracy, więc psiaka od niedzielli nie widziałam, ale mama codziennie zawozi mu śniadanie. "Właściciel" psa od zeszłego poniedziałku ani razu nie był na giełdzie... Nie wiem co on sobie wyobraża i co on w ogóle ma we łbie?????? Przecież gdyby nie tacy ludzie jak moja mama, czy dwójka panów z giełdy którzy również go dokarmiają to ten pies już dawno temu by padł z głodu... Quote
jotpeg Posted September 30, 2008 Posted September 30, 2008 aś napisał(a):"Właściciel" psa od zeszłego poniedziałku ani razu nie był na giełdzie... Nie wiem co on sobie wyobraża i co on w ogóle ma we łbie?????? Przecież gdyby nie tacy ludzie jak moja mama, czy dwójka panów z giełdy którzy również go dokarmiają to ten pies już dawno temu by padł z głodu... wlaciciel we lbie ma pusto, a serca tez nie ma...jest to ulomnosc bardzo dokuczliwa dla srodowiska; dla takich ludzi zywe stworzenie jest mniej warte od rzeczy... :angryy::mad: Quote
Betbet Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 my juz mamy pewne informacje, ale cierpliwosci, napisze jak bede mogla. wlasnie dotarlam do Gdanska uf uf 7 h w pociagu robi swoje. jak tylko sie ogarne to spotkam sie z TPOPZ i zoabczymy co dalej Quote
Betbet Posted October 3, 2008 Posted October 3, 2008 tak, pies znalazl sie w bezpiecznym miejscu na jakis czas (nie wiem na jak dlugo). wiem też, że nie mieszka w budzie od czasu gdy zniknął drugi pies, jakby bał się tam wchodzić. bede informować jakstanie się coś konkretnego Quote
Betbet Posted October 3, 2008 Posted October 3, 2008 chwilowo nie moge udzielic wiecej informacji, ale w poniedzialek bedzie zebranie, zobacyzmy czego sie dowiem Quote
aś Posted October 4, 2008 Author Posted October 4, 2008 Betbet, jesteś tak tajemnicza, że nie wiem czy się bać czy cieszyć. Wiem jedno, wczoraj jeszcze karmiłam psa na giełdzie. Dzisiaj mama też ma dla niego jedzonko. Sama jestem ciekawa czy psiaka tam jeszcze znajdzie. I czekam na informacje od ciebie. Quote
Betbet Posted October 4, 2008 Posted October 4, 2008 no to informacje nam sie nie zgadzaja:) na pewno po poniedziałku bede wiedziała cos wiecej i na bank. Quote
Betbet Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 Dobrze. Wiec jest kilka problemów. 1.Pies ma właściciela. 2.A jego kojec i buda stoją na terenie prywatnym. Jedna zaangażowana osoba z giełdy cały czas obserwuje sytuację i pies w ciagu dnia znika, jest ponoć gdzieś zamykany. W tej chwili bedę próbowała zdobyć pozwolenie na zrobienie czegokolwiek przy kojcu. Pies nie wchodzi do niego od czasu, gdy zniknęła druga psina. Każdy medal ma dwie strony. Podczas starania się o pozwolenie na uporządkowanie kojca ktoś może się zdenerwować, wypieprzyć i psa i kojec. więc w tej chwili ćwiczę dyplomację. Quote
jotpeg Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 Betbet napisał(a): Wiec jest kilka problemów. 1.Pies ma właściciela. 2.A jego kojec i buda stoją na terenie prywatnym. więc w tej chwili ćwiczę dyplomację. no tak faktycznie trzeba by sposobem jakims... Quote
Betbet Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 aś czy jesteś nam w stanie jakoś pomóc? Potrzebna jest delegacja do właściciela terenu:/ Quote
aś Posted October 7, 2008 Author Posted October 7, 2008 Betbet, dzięki za wieści. Chociaż nie ukrywam, ze liczyłyśmy z mamą na bardziej optymistyczne rozwiązanie sytuacji z psiakiem. Ale dobre i to. Właścicielem terenu jest chyba firma Transbud. Poproszę mamę żeby do nich podeszła i porozmawiała. Ale o co ma prosić?? O pozwolenie na zrobienie czegokolwiek przy kojcu?? "właściciel" psiaka ma na pieńku z właścicielem terenu - wiem że chcieli mu kilkakrotnie wypowiedzieć dzierżawę, więc nie wiem jak zareagują na naszą prośbę... Pewnie powinna mieć wszystko na piśmie. No dobra, to do dzieła - co konkretnie musi uzyskać od właściciela terenu?? Quote
Betbet Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 Spokojnie, my tam pojdziemy, delegacja już gotowa. Kazdy chciałby, żeby ten pies trafił do domu z willą i basnem, ale aś on ma właściciela. Nie ważne jakiego, ale ma i żeby mu odebrać psa potrzebne byłyby dłuższe procedury. A jak już mu się odbierze psa, to gdzie chcesz go wsadzić? Tyle ile moglabys zrobić od siebie żeby nam pomoc, dowiedz się dokładnie kto jest włascicielem, bo z tego co wiem to już nie Transbud. I może jakieś info jak otwarte jest biuro? A resztę z pismem zostaw 3 duzym babom:) Quote
aś Posted October 7, 2008 Author Posted October 7, 2008 Basenu może nie być w tej willi, natomiast duży ogród to jak najbardziej;) Po prostu bardzo bym chciała znaleźć mu dom, a jak już bym go znalazła to szczerze mówiąc mało by mnie interesowało, że on ma "właściciela". Wykradłabym go i już, a "właściciel" by go nie szukał na pewno. Marzy mi się taki scenariusz, chociaż wiem, że ciężki do zrealizowania:roll: A właścicielem giełdy jest Transbud - namiary poniżej: Transbud Gdańsk SA. Giełda hurtowa 80-716 Gdańsk ul: Rzęsna 3 tel: (0-58) 305-89-35 / (0-58) 346 -37-21 Quote
Betbet Posted October 7, 2008 Posted October 7, 2008 wykraść go prywatnie jak najbardziej można, ale my jako organizacja, domyslasz się-wolelibyśmy nie ryzykować;) żeby tylko było gdzie go porwać... ok skoro transbud to się rozejrzymy Quote
aś Posted October 9, 2008 Author Posted October 9, 2008 czy coś już udało się zrobić?? Broń Boże nie popędzam, tylko chciałabym wiedzieć :-) Quote
Betbet Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 jutro o 10 jedziemy tam, ponieważ to dosc daleko, a ja sie poruszam tlyko komunikacja miejska to musiałam czekać aż ktoś z autem będzie.dam znać co załatwiłysmy Quote
Betbet Posted October 10, 2008 Posted October 10, 2008 Właśnie wróciłam. Niestety nie mogę przedstawić przebiegu całej rozmowy. ogólnie: Właściciel na bank nie zajmie się psem, proszony był wielokrotnie o usunięcie psa z terenu i nic. Kierownictwo giełdy nie może pozwolić na zostawienie psa na tamtym terenie, ponieważ nawet buda i kojec nie zmienią tego, że pies nie ma stałego opiekunka który by go karmił, leczył, sprzatał, wyprowadzał. Wzywali już Straż Miejską aby psa usunęła. co za tym idzie, mamy niewiele czasu, bo albo my zabierzemy psa (właściciel terenu wyraził na to zgodę) albo psa zabierze SM i najpewniej zostanie on uśpiony. Niestety TPOPZ nie dysponuje miejscem, do którego pies mógłby zostać przeiesiony. Wszyscy znajomi, rodziny, zapsieni i zakoceni. Rudy nie nadaje się do domu, to pies który od zawsze był na podwórku. Mam zdjęcia, ale niestety nie wzięłam z domu kabla do aparatu i nie mogę wrzucić fot. Pies jest spokojny, bardzo słabo widzi i prawie nie słyszy. Boi się, ale nie ucieka. To co mu potrzeba, to kawałek czyjegoś podwórka lub kojca. Budę już dla niego mamy prawie zbudowaną więc jeśli o to chodzi to ktoś kto go weźmie mógłby dostać budę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.