szalenczozakochani Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 Temat już wiele razy poruszany ale jak zawsze każda sytuacja jest inna więc proszę o radę wobec moich "czarnuszków" . Różnica wieku to około miesiąc. Obecny wiek to 5,5 roku prawie 6 latek. Oba po wspólnej kastracji. Jeden jest mój drugi mojej żony (to dzięki nim się poznaliśmy 5 lat temu :) ). Jak były małe szczeniaki to jakoś to szło ale mieszkały od początku w jednej klatce na różnych piętrach. Z czasem agresja rosła, szczególnie, że Boss żony jest typowym Alfą w domu i tak był chowany jako pierwszy pies w rodzinie. Po kastracji trochę się uspokoiło i po pewnym czasie udało mi się doprowadzić do wspólnych spacerów czyli ja i oba psy . Nawet ostatnio raz spuściłem je ze smyczy ale zawsze w kagańcu. Skończyło się na ogonach w górze , warczeniu , mojej komendzie (wiem teraz , że nie powinienem się mieszać ale oba są pokorne wobec mnie) i każdy zajął się swoim kamieniem. Kilka misięcy temu przeprowadziłem się do żony i "mój" Atos został z rodzicami. Widzę, że na spacerach Boss próbóje pokazać, że JA jestem jego czyli np: staje między mną a Atosem. Do sedna . Lada chwila ruszamy z remontem naszego już M , w którym żaden z psów nie był. Napewno będzie tam Boss ale chciałbym też wziąć od rodziców Atosa ale jak je pogodzić? Celem uzupełnienia: Boss jest bardzo zaborczy przy mojej żonie, traktuje ją jak swoje dziecko i póki jej nie ma to jest ok ale jak ją widzi to już trzeba uważać. Jak przeprowadzić przeprowadzkę we czworo na nowe tereny? Dzięki i wybaczcie za długość ale nie chciałem nic pominąć. Quote
ayshe Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 przede wszystkim zaden pies nie moze byc poza kontrola tj niema mowy o "zaborczosci"wzgledem zony.po drugie nie doprowadzac do sytuacji kiedy sie ustawiaja.to baardzo samonagradzajace zachowanie.niewidze tu psa ktory bedzie tryzmal wladze;).oba sa zadymiarze.pies-szef ustawia drugiego bez zbednych warkotow i gryzienia.i jest spokoj bo prawdziwy szef to spokojny,opanowany pies.tutaj widze tylko dwoch lubiacych dymic.ja mialam w pewnym momencie 5 samcow[i to 4 kryjacych].omijaly sie po prost udajac ze sie nie widza.kazdy zajmowal sie swoimi pracami zadanymi i wpojony mialy absolutny zakaz interesowania sie cudzymi przedmiotami tudziez ustawianie sie jakiekolwiek[zadnych ogonowna choragiew itd].od ustawiania to ja jestem:diabloti:. oba samce musza przede wszystkim miec poukladane w glowie kto decyduje.decyduja ludzie.nie psy.jesli tu sa problemy to psy beda caly czas dymily do siebie i szukaly okazji do zlapania sie za lby. pierwsze cwiczenie:zadnych dymow do obcych psow.zajecie sie ywlacznei przewodnikiem i jego poleceniami.rowniez pies luzem nie ma prawa podbiegac do zadnego psa.jesli psy reaguja jak im sie podoba na obce psy-tym bardizje beda poza strefa zakazow miedzy soba. suki sa o wiele gorsze.a tez nieco konsekwencji i niema problemow z dolaczeniem doroslej suki do drugiej doroslej nawet jak obie sa fladrami:evil_lol:. Quote
Lupi Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 u mnie są w tej chwili dwa młode samce. rezydent na dzień dobry potraktował młodego niezłą jadką. pomimo że jest bardzo zaborczy do mojej osoby, dostał niezłą reprymendę. widzę że do chwili obecnej próbuje on ustawiać młodego na swoją modłę. wtedy wkraczam ja. niestety ale musi zrozumieć że to nie on rządzi tylko ja. Quote
ayshe Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 :diabloti:.polecam do wrednej suki dolaczenie walnietej suki z adhd ze mali przy niej to wyjatkowo spokojne zwierzatka som:razz::evil_lol:.bezczelnej,pasacej wszystko co sie rusza,gryzacej co pod zab podpadnie i kompletnie bezrefleksyjnej:roll:ktorej dziob sie nie zamyka a tylek wyprzedza w locie jezor:evil_lol:.surykat po 2,5 miesiaca dal za wygrana i glupieje mi przy ośku na potege.:evil_lol:.ale bylo po prostu cieeezko.pierwsze dwa tygodnie to ciagle pilnowanie surykata zeby mi nie rozerwala ośka.ale warto bylo.:multi: Quote
mimoza Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Potwierdzam, ze bezczelna, pasaca, bezrefleksyjna i ze tylek wyprzedza jezor, i ze klapie pyskiem, i ze gryzie co popadnie :evil_lol: No i ze do tego kompletnie jest ona beztroska. I ta radocha mlodej udzielila sie starszej, ktora nawet przez chwile zastanawiala sie, czy nie pobawic sie z moim matolkiem, zamiast jak zwykle mu wlac :diabloti: Quote
ayshe Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 moze ciach ciach i mala pseudohodowla z kryminalista-onanista?:razz::diabloti::diabloti:.niestety wszyscy glupiejemy od osia.rowniez surykat zaczela plasac i zachowuje sie ostatnio jak gupek.do tego kazano jej sie bawic gryzakiem.jawna zniewaga.pozoranta trza unicestwic.wujek z gryzakime to po prostu cos co nie miesci sie surykatowi w malym orzeszku w czaszce co to robi za mozg. zeby bylo na temat:najwazneijsze jest to przy przylaczaniu nowego psa zeby czlowiek panowal nad nimi.inaczej bedize ciagly dym . Quote
mimoza Posted September 26, 2008 Posted September 26, 2008 Albo jak u mnie przez pierwsze miesiace - godzinne przewalanie sie, turlanie i plasanie po meblach i podlodze dwoch sklebionych cial. Duzych cial :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.