Od-Nowa Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 problem w tym ze ja strasznie boje sie tej predkosci dlatego właśnie przerzuciłam się na biegówki :diabloti: cześć Groszkowa Bando! Zdecydowanie się przepracowujesz dziewczyno!! znikasz tygodniami a tu sama rozpacz i pustki :evil_lol: Quote
jbk Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 Cześć Groszki :) Znowu się minęłyśmy ;) A dlaczego jeszcze 28 dni?? Quote
Kasia&Rika Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 No, nareszcie Groszek przybył... I zdjęcia mojego cudeńka wstawił:loveu: Quote
bonsai_88 Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 No widzisz jaka ja groźna :diabloti:? Tylko postraszę i już się pokazujesz :evil_lol: Quote
jbk Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 [quote name='bonsai_88']No widzisz jaka ja groźna :diabloti:? Tylko postraszę i już się pokazujesz :evil_lol:[/quote] Postrasz jeszcze, bo znowu Groszka wywiało ;) Quote
Moniek193 Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 Hejka hej:multi: Co tam u Was groszki?? Quote
bonsai_88 Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 Groszek pewnie się dopiero w weekend pokarze :placz: Quote
jbk Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 Groszku, Ty to robisz specjalnie, żeby mnie zdenerwować, tak? Quote
groszek83 Posted February 8, 2009 Author Posted February 8, 2009 [quote name='bonsai_88']Grooooooooooooszeeeeeeeek..........[/quote] Co??????????????????????:evil_lol: Oj tak Od-Nowa ma racje za dużo pracy:shake: zdecydowanie to może szkodzić ja już nic nie wiem co sie na dogo dzieje:placz::evil_lol: Estera ja nie groch ja groszek zielony jestem:obrazic: Witam wszystkie panny i nie tylko:eviltong::multi: Zima dogorywa, śnieg topnieje, grypa sie panoszy, moja wysterylizowana suka zaczyna właśnie cieczkopodobne coś, za oknem mglisko, nie moge dodzwonić sie do kierowniczki zeby dowiedzieć sie na którą jutro do pracy... ale poza tym jest dobrze:evil_lol: Quote
groszek83 Posted February 8, 2009 Author Posted February 8, 2009 Byłam w piątek u weterynarza po recepte, myśle sobie, że zabiore przy okazji Freda w celu przycięcia pazurów- to jedyna rzecz której ja ani moja mama nie zrobimy, nawet zastrzyki jesteśmy w stanie psu wykonać ale tego nie:evil_lol: Ubrałam tą małą france w jego ukochany sweterek:loveu: zawinełam w kocyk (drugi kocyk już rozebrał na części pierwsze) no i pojechałyśmy. W samochodzie spoko bo nie wiedział co sie dzieje, w poczekalni zaczął sie nerwowo kręcić i wiercić; przy okazji dowiedziałam sie że pies zawinięty w koc i trzymany ciasno przy człowieku też jest w stanie rozebrać sie ze sweterka:loveu:. W końcu na stole w gabinecie Fredzio oszalał:loveu: Darł sie w niebogłosy, wyrywał tak że autentycznie nie byłam w stanie go utrzymać, a łapy automatycznie wsuwały mu sie do środka i nie można było ich znalezć:loveu: W drodze powrotnej Fredzio głęboko poruszony tym gwałtem na swojej osobie wyżalił sie tak, że aż uszy więdły:loveu: Druga rzecz która chciałam opisać jest smutna no ale cóż- prawdziwa. W mojej miejscowości raz do roku organizowane jest szczepienie przeciw wściekliznie, korzystam z tego bo nie musze tłuc sie z całą moją chołotą do Zakopanego.W tym roku dowiedziałam sie, że strasznie dużo owczarkopodobnych psów tutaj mamy, prowadzone były w przytłaczającej większości na łańcuchach pewnie odpiętych od budy, dobrze że chociaż obroże miały:roll: Oczywiście ciagneły tak że bidoki aż sie dusiły, ciekawe świata bo za często go nie widzą:shake: Niektóre były nie do opanowania, wychowania za grosz, agresywne no po prostu masakra:shake: Ale najbardziej zszokował mnie widok właśnie takiego owczarko-czegoś prowadzonego przez dwoch malych chłopców bez kagańca na szelkach, rzucającego sie do mojego drobiazgu chyba równie zszokowanego jak ja a sposobem chłopców na utrzymanie pieska było położenie sie na nim i lanie go po głowie kijem:placz: strasznie mi to jakoś w głowie utkwiło i wyjść nie chce:-( Quote
Moniek193 Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 [quote name='groszek83'] Druga rzecz która chciałam opisać jest smutna no ale cóż- prawdziwa. W mojej miejscowości raz do roku organizowane jest szczepienie przeciw wściekliznie, korzystam z tego bo nie musze tłuc sie z całą moją chołotą do Zakopanego.W tym roku dowiedziałam sie, że strasznie dużo owczarkopodobnych psów tutaj mamy, prowadzone były w przytłaczającej większości na łańcuchach pewnie odpiętych od budy, dobrze że chociaż obroże miały:roll: Oczywiście ciagneły tak że bidoki aż sie dusiły, ciekawe świata bo za często go nie widzą:shake: Niektóre były nie do opanowania, wychowania za grosz, agresywne no po prostu masakra:shake: Ale najbardziej zszokował mnie widok właśnie takiego owczarko-czegoś prowadzonego przez dwoch malych chłopców bez kagańca na szelkach, rzucającego sie do mojego drobiazgu chyba równie zszokowanego jak ja a sposobem chłopców na utrzymanie pieska było położenie sie na nim i lanie go po głowie kijem:placz: strasznie mi to jakoś w głowie utkwiło i wyjść nie chce:-([/quote] No nareszcie sie gorszku pokazalas:loveu: Bosh co za ludziska ja bym im tak pare razy po glowie tym kijem to by zobaczyli:angryy: Slow mi brakuje, bachory jedne zreszta nie lepsze od rodzicow zapewne:angryy::placz: Quote
SZPiLKA23 Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 Hmmm w gorach tak jest pies ma służyć.... zresztą nie tylko w gorach Quote
groszek83 Posted February 8, 2009 Author Posted February 8, 2009 [quote name='Moniek193']No nareszcie sie gorszku pokazalas:loveu: Bosh co za ludziska ja bym im tak pare razy po glowie tym kijem to by zobaczyli:angryy: Slow mi brakuje, bachory jedne zreszta nie lepsze od rodzicow zapewne:angryy::placz:[/quote] Dzieci jak dzieci, jak wychowasz tak masz, ale jak ten pies w końcu im sie odgryzie to nikt nie pomyśli że to wina człowieka tylko psa:shake: Quote
groszek83 Posted February 8, 2009 Author Posted February 8, 2009 [quote name='SZPiLKA23']Hmmm w gorach tak jest pies ma służyć.... zresztą nie tylko w gorach No nie tylko w górach niestety:shake: Wstawie pare fotek:razz: Śnieżne kulki robią sie nie tylko na psich łapach i podwoziu:evil_lol: a tak odpoczwa sie po spacerze i śniadanku;) Quote
Tengusia Posted February 9, 2009 Posted February 9, 2009 [CENTER]hej Groszku kochany :calus:z checia bym sobie do ciebie na wakacje pojechala odpoczac od tego mojego swiata :p[/CENTER] Quote
bonsai_88 Posted February 9, 2009 Posted February 9, 2009 Hmm.... Groszek pojawia się tylko jak przyjdę i krzyknę.... Chyba muiszę tutaj częściej krzyczeć :diabloti: Quote
Estera Posted February 9, 2009 Posted February 9, 2009 [quote name='groszek83'] Estera ja nie groch ja groszek zielony jestem:obrazic: Witam wszystkie panny i nie tylko:eviltong::multi: A co za różnica :diabloti: Cześć Groch :diabloti: Fajne te Twoje piesy, fajne fotki, a to mnie rozwaliło :lol: http://img8.imageshack.us/img8/7994/tusiezima006bj7.jpg Quote
wertypolo Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 Śliczne kudłacze!!! Jaka sympatyczna mordka :) I ten czarny nochal, mam słabość do takich nochali. Miałam podobnego pieska. Pozdrawiam Quote
groszek83 Posted February 10, 2009 Author Posted February 10, 2009 karja napisał(a):czesc groszkowa ciotka:evil_lol::loveu: Cześć kurczaki:multi: Ty to już w ogóle zaginelaś:placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.