PIKA Posted August 17, 2004 Posted August 17, 2004 własnie sie dowiedziałam, że ludzkie leki stosowane przy psiej narkozie sa bezpieczniejsze dla psa od tych specjalnie produkowanych dla psów czy słyszeliście takie opinie i czy to prawda ? :roll: Ludzki i psi organizm jest jednak troszke inny,a tak poza tym to jak oni produkuja te "psie" leki że sa gorsze i mało bezpieczne dla naszych psów :o Quote
Flaire Posted August 17, 2004 Posted August 17, 2004 własnie sie dowiedziałam, że ludzkie leki stosowane przy psiej narkozie sa bezpieczniejsze dla psa od tych specjalnie produkowanych dla psów PIKA, a skąd się dowiedziałaś? I czy możesz podać konkretne przykłady tych bezpieczniejszych ludzkich i tych mniej bezpiecznych psich? Bo takie bardzo ogólne stwierdzenie to mnie napełnia wątpliwościami... Quote
PIKA Posted August 17, 2004 Author Posted August 17, 2004 Flaire własnie mnie wetka dzisiaj powiedziała, że ona stosuje bezpieczną narkoze, bo ................ stosuje ludzkie leki :roll: To mi takie dziwne wnioski same do łba przyszły :niewiem: Quote
Flaire Posted August 17, 2004 Posted August 17, 2004 Hmmm... To ja pozostaję sceptycznie nastawiona... Ludzkie leki też są starsze, nowsze, bezpieczniejsze, mniej bezpieczne. Mocno podejrzewam, że np. ludzkie leki starszej generacji są mniej bezpieczne, niż psie nowszej generacji... Ale konkretnych przykładów podać nie umiem, a mój wet jest na urlopie, nawet gdybym chciała mu tym zawracać głowę. Dla mnie takie ogólne stwierdzenie wetki brzmi jak chwyt marketingowy... :roll: Chyba że jakoś źle ją zrozumiałaś i jej stwierdzenie zmieniło się przez ten nasz "głuchy telefon" :wink: . Quote
PIKA Posted August 17, 2004 Author Posted August 17, 2004 Flaire ja jej zadałam konkretne pytanie "czy stosuje narkozę wziewną, czy dozylną?" Jej odpowiedź brzmiała "dożylną, ale najbezpieczniejszą" Ja : "to znaczy?" Ona "stosuje ludzkie leki" To jak to rozumiesz? :roll: Quote
Flaire Posted August 17, 2004 Posted August 17, 2004 Ja : "to znaczy?"Ona "stosuje ludzkie leki" To jak to rozumiesz? :roll: Jak chwyt marketingowy. Jestem gotowa się założyć, że są ludzkie leki, które wcale nie są dla psa tak bezpieczne, jak niektóre psie. Nie mówiąc już o tym, że wątpie, czy istnieją jakiekolwiek badania porównujące bezpieczeństwo tego samego leku sprzedawanego dla ludzi czy dla psów. Jak znam życie, to często są to dokładnie te same leki w innych opakowaniach i po innych cenach.Dlaczego po prostu nie powiedziała Ci, co stosuje??? Quote
PIKA Posted August 17, 2004 Author Posted August 17, 2004 Dlaczego po prostu nie powiedziała Ci, co stosuje??? :niewiem: ale tak to jest jak człowiek zaczyna drązyć to juz nic nie wie. :roll: szukam weta do sterylki gwiazdy, wszystkie kontakty mam "z polecenia" Tylko jak się człowiek dopytuje to się okazuje, że jeden wyda mi psa, jak tylko ten głowe podniesie, nie czekając na pełniejsze wybudzenie (a weź targaj 60 kg :roll: ) I msze jechac do Legionowa :roll: Ta znowu odda mi psa "na łapach", ale stosuje "najbezpieczniejszą narkozę" tylko nie wiadomo o co chodzi z tym "bezpieczeństwem" :roll: Tu mam lecznice 2 ulice dalej :roll: Chirurdzy w obu przypadkach są dobrzy, stosują szef kosmetyczny i nie mają na swoim kącie dużej ilości cięzkich powikłań ( bo że takie się moga zdarzyć to ja wiem ) I bądź tu mądry :-? Quote
Flaire Posted August 17, 2004 Posted August 17, 2004 Ja mogę polecić "naszego" chirurga, bo na pewno oddaje psy wybudzone, ale z tego co wiem, to szew robi normalny. Ale mogę się mylić, a w każdym razie możesz go zapytać, dlaczego. Albo może dryndnij do tych wetów z vetserwisu, bo oni zdają się mieć wszystko, co chcesz? Quote
Flaire Posted August 17, 2004 Posted August 17, 2004 A jeśli chodzi o wybudzanie, to ja bym się jeszcze upewniła, że czekają, aż pies wybudzi się sam raczej niż podają dodatkowe leki na wybudzenie. Quote
PIKA Posted August 17, 2004 Author Posted August 17, 2004 Zadzwonię do vetserwisu A ten Twój chirurg to nie jest przypadkiem z tej kliniki w Al. Niepodległości? I czy jemu asystuje jakis inny lekarz tzw. brudny? Co do wybudzenia to ja się juz pytałam, czy podaje wybudzacze. Powiedziała, że to zalezy od tego jak pies oddycha, ale raczej daje mu się wybudzic samemu. Ja ją juz znieczulałam i oddano mi ją "na łapach" ja się wtedy czuje bezpieczniejsza, niż z psem, który tylko głowe podnosi, bo to jeszcze taki etap, że zawsze coś może się stać, tym bardziej, że to duża psica u małych to podobno jest mniejsza szansa na komplikacje Poza tym jak ja ją do samochodu wsadzę i potem wyjmę? Nie dość, że 60 kg to jeszcze my mamy bardzo głupi samochód, niby duży, ale ma tylko drzwi z przodu a to przy takich gabarytach i sporej ranie brzucha to już się problem robi, do rozwiązania oczywiście bo jakiś inny samochód można pozyczyć, albo kogos poprosić coby podjechał swoim Quote
Flaire Posted August 17, 2004 Posted August 17, 2004 A ten Twój chirurg to nie jest przypadkiem z tej kliniki w Al. Niepodległości?Tak. Mariusz Mikow.I czy jemu asystuje jakis inny lekarz tzw. brudny? Wytłumacz może, o co chodzi, bo nie rozumiem? Quote
PIKA Posted August 17, 2004 Author Posted August 17, 2004 I czy jemu asystuje jakis inny lekarz tzw. brudny? Wytłumacz może, o co chodzi, bo nie rozumiem? mnie chodzi o to, czy w trakcie operacji jest drugi lekarz, który czynnie nie uczestniczy w "grzebaniu w polu operacyjnym" ale tylko monitoruje stan psa w czasie zabiegu. Taki powiedzmy "anestezjolog" Quote
Flaire Posted August 17, 2004 Posted August 17, 2004 mnie chodzi o to, czy w trakcie operacji jest drugi lekarz, który czynnie nie uczestniczy w "grzebaniu w polu operacyjnym" ale tylko monitoruje stan psa w czasie zabiegu. Taki powiedzmy "anestezjolog"Uf, oki. (Po angielsku to znaczy coś całkiem innego i już się przestraszyłam).Porozmawiaj z Mikowem i dokładnie go zapytaj. Wiem, że często jest obecnych co najmniej dwóch wetów, bo mój często asystuje. I wiem, że jest oddzielna osoba odpowiedzialna za narkozę. Ale dokładnie co kto robi - np. czy to znaczy, że czasem są obecne trzy osoby - nie potrafię Ci powiedzieć. Przy okazji możesz go również zapytać o narkozę, bo wiem, że stosują i wziewną, i dożylną, zależnie od pacjenta i zabiegu. A jeśli chcesz, to daj mi listę pytań i jak mój wet wróci z urlopu, to się go zapytam - ale wtedy nie będziesz miała bezpośrednio od Mikowa. Quote
PIKA Posted August 17, 2004 Author Posted August 17, 2004 Uf, oki. (Po angielsku to znaczy coś całkiem innego i już się przestraszyłam). :o a co to innego znaczy? możesz napisac? A ja se zadzwonie do tego chirurga, mam tam telefon. Ja tam robiłam suńce ząbki i tam własnie była usypiana po raz pierwszy i jedyny. Dopytam go o ten szef, bo bym wolała żeby nie była szyta "na okretkę" przy szwie kosmetycznym nie wystają żadne nitki (nie powinny) więc nie ma za co łapac ząbkami :wink: Quote
Flaire Posted August 17, 2004 Posted August 17, 2004 Ja tam robiłam suńce ząbki i tam własnie była usypiana po raz pierwszy i jedyny.No widzisz, to już wiesz, że oddają wybudzoną. :D A jak robiłaś ząbki, to pewnie miałaś doczynienia z moim wetem, bo on jest od zębów. :lol: Quote
argo Posted August 19, 2004 Posted August 19, 2004 Argo ' prime' miał, w sumie 4 operacje - sterylka gdy zaczęły się kłopoty z prostatą oraz, pozostałe, gdy pojawił się nowotwór. Standardowo, przed każdym zabiegiem, było badanie krwi - a potem / przy nowotworze / i badanie serca. Za każdym razem psiur miał narkozę infuzyjną. Stosowane środki to: ksylamina wraz z ketaminą :hmmmm: - chyba 'dobrze' pamietam nazwy. :oops: Ten drugi środek jest stosowany i u ludzi. Jeśli chodzi o ksylamine to nie jestem tego pewny. Veci - o dziwo :-? - a konsultowałem sie niedawno telefonicznie w tej sprawie - TEŻ 'gubili się' w zeznaniach. :evil: No i ODBIÓR psicy PO zabiegu. Musi być w pełni 'wybudzona' - najlepiej samoistnie. Pika :buzi: Wszystko będzie ok! - PO :buzi: Acha ... mimo 'wybudzenia' psiur może być kołowaty i osłabiony. :hmmmm: Ale nadzwyczaj szybko wracają 'une' do normy i aktywności. Rany pooperacyjne goją się, jak na 'przyslowiowym psie' :) PIKA PROSZĘ ... głowa do 'góry' - wszystko będzie ok!!!! BTW. Bedę trzymał kciuki. :hand: Quote
PIKA Posted August 19, 2004 Author Posted August 19, 2004 Musi być w pełni 'wybudzona' - najlepiej samoistnie.Pika :buzi: Wszystko będzie ok! - PO :buzi: Acha ... mimo 'wybudzenia' psiur może być kołowaty i osłabiony. :hmmmm: tak wiem, moja, strasznie śmiesznie wyglądała i się zachowywała :lol: z tym, że jak ją w takim stanie asystent do nas prowadził to mijała amstafke doktora „od ząbków” i ją ostro obwarczała :o Kołowata ale „wroga” od razu poznała :o Quote
argo Posted August 19, 2004 Posted August 19, 2004 :lol: Jednym słowem jest 'żywotna' :wink: :kciuki: Acha ... :hmmmm: ... przy okazji, skoro JUŻ Saba będzie pod narkozą to niech 'sprawdzą Jej ząbki / kamień / :oops: ... ale o TYM, pewnie, Sama juz 'pomyślałaś :oops: :hand: Quote
PIKA Posted August 19, 2004 Author Posted August 19, 2004 Argo, dzieki ale ona nie ma kamienia :D Akuratnie ząbki ma super. Wtedy to miala szlifowanie ząbków bo miala odpady szkliwa :roll: Tak mi przyszło do głowy, że jedyne co by można było sprawdzić jak już będzie ululana to stawy :roll: czyli zrobić RTG. :roll: I fakt jest żywotna :roll: Szczególnie jak :mordulca” zobaczy :roll: Inne psy ja wtedy kompletnie nie interesowały :niewiem: Quote
argo Posted August 19, 2004 Posted August 19, 2004 Argo, dzieki ale ona nie ma kamienia :D Akuratnie ząbki ma super. Wtedy to miala szlifowanie ząbków bo miala odpady szkliwa :roll: Tak mi przyszło do głowy, że jedyne co by można było sprawdzić jak już będzie ululana to stawy :roll: czyli zrobić RTG. :roll: I fakt jest żywotna :roll: Szczególnie jak :mordulca” zobaczy :roll: Inne psy ja wtedy kompletnie nie interesowały :niewiem: Niezła myśl. 2 w 1 ? :wink: Tyz bym TO zrobił. :) Quote
Mokka Posted August 19, 2004 Posted August 19, 2004 Tak mi przyszło do głowy, że jedyne co by można było sprawdzić jak już będzie ululana to stawy :roll: czyli zrobić RTG. :roll: Ale to już jest insza inszość i wymaga dodatkowego umówienia się. Bo sterylkę wykona (lepiej lub gorzej) każdy wet, a jeśli chcesz mieć dobrze zrobione stawy, to takich miejsc jest raptem kilka w Warszawie. Musiałabyś umówić się na sterylkę w klinice, która robi RTG stawów, a potem do uprawnionego "czytacza". Jest to oczywiście wykonalne, ale nie wszędzie. Quote
PIKA Posted August 19, 2004 Author Posted August 19, 2004 Argo to 2 w 1 to mi sie już dawno po głowie telepie :roll: Mokka a w Elwecie robią RTG stawów ? Mnie znowu jakis wielce uczony „czytacz” nie potrzebny Ona ma problem ze ściegnem, w tylnej łapie a ja się chce się upewnić, ze to na pewno TYLKO ścięgno, a niepokojące zmiany w stawie to nawet ja zobaczę, więc chyba przeciętny lekarz tyz :niewiem: Z drugiej strony usypać ponownie psa, tylko po to żeby RTG zrobić? i to dla mojego widzimisię, nbo wskazań lekarskch do wykonania takowego nie mam :niewiem: Bardziej mi chyba zalezy na lepiej (a nie gorzej) wykonanej sterylce bo "gorzej" wykonana sterylka może skutkowac komplikacjami na całe zycie niz "gorzej" wykonany, czy odczytany RTG. A stawy i ściegna to ja jej i tak profilaktycznie "zabezpieczam" :wink: Quote
yvonne_s Posted August 19, 2004 Posted August 19, 2004 Za każdym razem psiur miał narkozę infuzyjną.Stosowane środki to: ksylamina wraz z ketaminą :hmmmm: - chyba 'dobrze' pamietam nazwy. :oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.