Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 262
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A ja bym poprosiła o powtórzenie ogłoszeń na tych serwisach, na których się skończyło. Tylko dziewczyny z dopiskiem: zadzwoń lub napisz na maila- nie odpowiedaam na SMSy.
Dostaję tony smsów "jaka to rasa, a czy będzie duży, czy może pani coś więcej o nim napisać". Podejście niepoważne i nie mam zamiaru się do takich ludzi w ogóle odzywać.

Z wieści parafialnych:
Jumper śpi z nami normalnie w łóżku- sucz mu pokazuje zęby póki nie śpi i jest "wkompaktowana" we mnie z głową na poduszce, a mały usiłuje się ułożyć wyżej nad jej pyskiem na samym szczycie poduch. W innych przypadkach pozwala mu się bez problemu ułożyć gdziekolwiek i nie zwraca na niego najmniejszej uwagi. Wczoraj jak się kładłam spać rozpędziłam zaspane towarzystwo, bo zajmowały całe moje miejsce. Wynik-sucz się uwaliła między nami z łbem na moim obojczyku, mały przewędrował "od zewnętrznej", skłąbuszkowal się za głową TŻta i umiejscowił pysk na jego szyi. Normalnie jak w rodzinnym grobie ;)
Jump jest małą cholerą i jak przegnie i Wiedźka go próbuje ustawić dostaje wścieku, warczy, pokazuje jej zęby i kłapie. Normalnie mały bohater szukający później kryjówki na pufie, pod moimi nogami, albo na kolanach.
Wiedżma jest dużą cholerą i po takich próbach sił najczęściej idzie po zabawkę (jedną z tych, którymi bawią się wspólnie), podrzuca ją i ogólnie pokazuje "popatrz co ja mam". Po czym jak mały okazuje zainteresowanie ponownie zaczyna go ustawiać. Dom wariatów ;)

Posted

No to dzieje się dzieje... A duże to łóżko macie? Może się złożyć na takie 2x2? :D
To z Jumpera taka cholera? Nieźle... widocznie się poczuł jak na swoim, że rządzić mu się zachciewa :D

Posted

Łóżko 155X190.Ze 2 miesiące jak zmieniałam wyro szukałam większej rozkładanej kanapy i nie znalazłam (nooo.. chyba żeby liczyć te, które kosztują 5 tys+). jak mi znajdziesz rozkładaną kanapę 2x2 w ludzkiej cenie i nie będąca przy tym narożnikiem to Cię chyba ozłocę:P Normalnego łóżka wstawić się do kawalerki nie da- musi być kanapa ;)
A no się zachciewa. Warczą, pokazują zęby, kłapią, Wiedźma przygniata go do gleby łapami i przytrzymuje zębami za uchola albo kark- istny cyrk obijający się po drodze o wszystkie meble. Z tym, że ona to robi tak, żeby mu krzywdy nie zrobić, a mały widzę, że umiaru nie zna- im bardziej jest ustawiany tym większej piany i wścieklizny najczęściej dostaje.

Posted

Mam nadzieję, że wyrośnie z tego zachowania. W zabawie u nas raczej chwytał delikatnie, ale może to dlatego, że mój pies jest psem a nie suczką. A u Was w szczylu się mały szowinista ujawnił ;) (co mu będzie baba podskakiwała).
Jumperro - ja cię proszę, ty się zachowuj bo nikt cie nie zechce.

Posted

Eee tam. Nie ma możliwości żeby takiej przylepy nikt nie chciał ;)
A w ogóle to ja nie wiem, może ja źle podejrzewam (oby), że mały ma problemy z trawieniem- karmię go samym ryżem kupstwa są praktycznie białe (w życiu się z czymś takim nie spotkałam), dostaje ryż z marchewką- mimo znikomej ilości marchewki kupstwa mają "soczysty" marchewkowy kolorek.

Posted

Dziwne... po przyjeździe robił wszystko "wzorcowo". Potem dostał lepszą karmę i jak widzę, zaczęły się problemy :(
Chociaż rozwolnienie mu przeszło??
Może spróbować dać mu Hillsa z jagnięciną? Nie mam pomysłu jak doprowadzić go do dobrego stanu :(

Posted

Może być :P A z radośniejszych opisów:
Pobudka w wykonaniu małego jest czymś koszmarnym- albo ładuje się człowiekowi na głowę i usiłuje do czysta wylizać ucho i twarz, albo z nienacka atakuje wystające spod kołdry stopy i robi im poranne mycie. Druga metoda powoduje wierzgi i zaspany ryk "zabierz to ode mnie". Najwyższy czas kupić sobie śpiwór z "kapturem". Wiedźmusia gorsza nie pozostaje, tylko jest o niebo delikatniejsza z porannym myciem twarzy. Całe szczęście, że takie zabiegi przeprowadza tylko na TŻcie a mnie wpycha łeb pod ręke i domaga się porcji porannej atencji i "głasków".

Posted

Do mnie wczoraj dzwoniła sensowna Pani :D
Pogadałyśmy przez telefon. Rozmowa była na prawdę na poziomie i konkretna.
Najbardziej spodobało mi się, że Pani nie była na zasadzie "ojej biedny pieseczek, to ja go jutro zabieram" tylko wypytywała o konkrety.
Stwierdziła, że wszystko musi przedyskutować z mężem i dokładnie przemyśleć decyzję - bo przecież pies to nie rzecz i jeśli się zdecydują to na dobre i na złe.
Nawet jak nic z togo nie wyjdzie - to lubię takie rozmowy.
Mam jednak nadzieję, że Pani się nie rozmyśli ;)
Powiedziałam, że jeśli by chciała, to może zawsze się z Tobą Makatko umówić i przed ostateczną decyzją poznać Jumpa (mogłam tak powiedzieć? mogłam?).Państwo są spod Warszawy :) Pani nie ma jeszcze żadnych namiarów na Ciebie, ale jeśli coś - to jej podam.

Posted

Do mnie nikt sensowny nie dzwonił. Wszyscy piszą jednego maila, albo wysyłają esemesa i cisza. jedyna pani, która postanowiła odwiedzić małego niespecjalnie mi pasowała w dodatku tez się więcej nie odezwała.

Z Twojego opisu pani brzmi fajnie. Jak będzie powazniej zainteresowana to ją do mnie odeślij.

Posted

Brzmiała bardzo ok. Wiedziała o co pytać :)
Jak powiedziałam, że w Jumperze nie ma agresji to zadała od razu konkretne pytanie "a czy warczy jak mu się coś przy misce z jedzeniem robi?"
Tylko Państwo mają małe dziecko. Więc od razu stwierdziłam, że bez szkolenia to się w przypadku Jumpera nie obędzie, bo mu trzeba to jego ADHD dobrze ukierunkować ;)
Nic - mam nadzieję, że sprawę przemyślą i się zdecydują :)
A jak nie - trudno. Szukamy dalej!

Posted

Słuchajcie, mamy chętny domek zdecydowany na Jumpusia a dziewczyna wydała mi się przesympatyczna. W związku z tym: pilnie poszukiwana doświadczona w adpocjach osoba, która przeprowadzi wizytę przedadopcyjną.

Posted

makatka napisał(a):
Słuchajcie, mamy chętny domek zdecydowany na Jumpusia a dziewczyna wydała mi się przesympatyczna. W związku z tym: pilnie poszukiwana doświadczona w adpocjach osoba, która przeprowadzi wizytę przedadopcyjną.


napisz gdzie ta wizyta miala by byc ///

Posted

Po wizycie. Uran ma takie same wrażenia dotyczące przyszłego domku- ciepły,sympatyczny,normalny :) Czekamy na wynik testów alergicznych pani czy aby na pewno nie jest uczulona na psią sierść i trzymamy kciuki :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...