makatka Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 Właśnie dzwonił kumpel, którego wczoraj informowałam o "ataku klonów" w mieszkaniu, że jego przyjaciółka szuka psiaka w potrzebie. W sobotę będą dzwonić i informować o terminie "nawiedzenia". Quote
Ra_dunia Posted October 2, 2008 Author Posted October 2, 2008 [quote name='makatka']Właśnie dzwonił kumpel, którego wczoraj informowałam o "ataku klonów" w mieszkaniu, że jego przyjaciółka szuka psiaka w potrzebie. W sobotę będą dzwonić i informować o terminie "nawiedzenia". Super by było :) Swoją drogą ten psiak ma w sobie coś takiego, że wszyscy zwracają na niego uwagę. Jego na serio nie da się nie kochać :loveu: Quote
makatka Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 To nadszarpane uszko to jest to :D szyk, miód, maliny i orzeszki :D baby lecą na walecznych facetów.. nawet te w moherze z z antenką ;) Quote
makatka Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 A tego to się nie spodziewałam. Kompletnie. Nałożyłam zwierzynie gotowanych warzywek (ręką, prosto z gara) do dwoch miseczek. Cofnęłam się trzy kroki za lodówkę żeby odtstawić gar i opłukać łapkę. Wynurzam się zza lodówki a one z jednej michy wchrzaniają... najpierw jednej, później drugiej. Po czym zgodnie wylizały to, co im się z łapczywości rozsypało na podłogę. Quote
bila1 Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 eh, Makatka, dobrze im razem:lol: Ty się dobrze zastanów:evil_lol: Quote
Atkaaaa Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 bila1 napisał(a):eh, Makatka, dobrze im razem:lol: Ty się dobrze zastanów :lol::lol::lol: Ale śliczny, faktycznie Atak Klonów:evil_lol: Quote
makatka Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 Tja.. a mam nad czym.. mój cholerny zazdrośnik właśnie od jakiś 40 min ciamka razem z małym jego zabaweczkę. A poprzedniemu tymczasowiczowi WSZYSTKIE zabawki zabierała i nie dawała się do nich zbliżyć. Ogólem było zgodnie, ale o zabawki była awantura. Quote
agaciaaa Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 Rany, naprawde wyglądają jak klony :loveu: Może są sobie przeznaczeni :diabloti: Quote
Ra_dunia Posted October 2, 2008 Author Posted October 2, 2008 Makatka - to chyba przeznaczenie... takie wspólne ciamkanie toż to miłość ;) Quote
Ra_dunia Posted October 3, 2008 Author Posted October 3, 2008 A jak mijają noce? I tak w ogóle to drapki brzuszkowe dla Klonów ;) Quote
makatka Posted October 3, 2008 Posted October 3, 2008 W nocy- wszscy śpią :P Ostatnio TŻt się zbulwersował, bo poszedł do wanny ja w międzyczasie zasnęłam wtulona w Wiedźmę, która okupywała jego część łóżka, a Jumpik się rozprzestrzenił w nogach z nosem wtulonym w wiedźmozad. Też na miejscu TŻta. W poprzek :D Przed chwilą małemu kupiłam (na bazarku, facet nawet kasy fiskalnej nie miał, na moje pytanie o karteczkę z pieczątką "a to mogę po weekendzie przynieść pieczątkę"...co mnie nie urządza bo byłam w tym miejscu przelotem wracając z rozmowy :/ ): Can-Vit z glukozaminą: 8,90 zł obrożę "owadobójczą" Pess (nie mieli sabunolu ;( ): 6,50 zł Na jednym i drugim jest naklejona cena więc w razie czego mogę zrobić foto ;) czyli do tej pory łącznie: 70,40 zł Mały drapie się i podgryza jak potłuczony a pchełków nie widzę. Zaczynam się martwić, że może ma jakieś problemy ze skórą oprócz łupieżu :( Quote
Ra_dunia Posted October 3, 2008 Author Posted October 3, 2008 Moja wetka nie stwierdziła problemów skórnych - ale łupież jest i może on jest przyczyną drapania? U mnie Jump był kąpany 3 razy w łagodnym szamponie dla szczeniąt i specjalnym szamponie na zmiany skórne (szampon mojego psa, kótry od czasu do czasu po kroplach przeciw kleszczom dostaje wysypkę :( ) Ogólnie po odpowiednim dożywieniu łupież powinien zniknąć... ale pewnie to trochę potrwa. Quote
makatka Posted October 3, 2008 Posted October 3, 2008 Zobaczymy :) na razie jest traktowany tak jak i Wiedźma tranem i kapsułkami z kwasem Omega3. Zaraz biorę się do gotowania siemienia lnianego także dostaną obiad z "przyprawą". Wiedźmie swojego czasu takie zestawienie na sierść pomogło i aktualnie błyszczy się jak naoliwiona. Ale zajęło mi to ponad pół roku żeby były aż takie efekty. Quote
bila1 Posted October 3, 2008 Posted October 3, 2008 suczka mojej koleżanki miała łupież - okazało się, że jakieś pajęczaki; pomógł jej Stronghold; Quote
Ra_dunia Posted October 3, 2008 Author Posted October 3, 2008 Pajęczaki ?? :crazyeye: I ja z Jumpem w łóżku spałam?? :-o ja ma arachnofobię....:eviltong: Myślę, że u młodego to przez złe warunki dorastania i złe odżywianie. Właśnie nabyłam obrusik, bieżniczek i serwetki w kolorze jesieni - w poniedziałek zrobię bazarek :) Jak się spodoba - będą następne. Czekam też na sugestię jeśli chodzi o kolory - zawsze mogę coś skombinować :cool3: Szkoda, że to nie Gwiazdka - wtedy mamy zawsze śliczne świąteczne wzory... Quote
bila1 Posted October 3, 2008 Posted October 3, 2008 te pajęczaki nie są na szczęście szczególnie zaraźliwe, bo ani inne psy koleżanki ich nie złapały, ani moje, a chodzimy na wspólne spacery; przed strongholdem próbowała szamponów leczniczych, ale nic łupieżu zdusić nie chciało; Quote
agaciaaa Posted October 3, 2008 Posted October 3, 2008 Miałam kolejnego maila w sprawie Jumperka, odesłałam do Makatki ;) Quote
Charly Posted October 3, 2008 Posted October 3, 2008 Jumperek jest piękny. Nic dziwnego, że są "chętni". A tymczasem podniose w górę. Quote
Ra_dunia Posted October 3, 2008 Author Posted October 3, 2008 odsyłaj, odsyłaj :) Chociaż, jak Jumper pójdzie do nowego domku to Wiedźma się załamie...:razz: Quote
agaciaaa Posted October 3, 2008 Posted October 3, 2008 Ra_dunia napisał(a):Chociaż, jak Jumper pójdzie do nowego domku to Wiedźma się załamie...:razz: Też tak myśle :lol: Quote
makatka Posted October 3, 2008 Posted October 3, 2008 Wiedźma już tak, za to Jump chyba przyjąłby to z ulgą. Cały dzień dzisiejszy jest sytuacja odwrotna: Wieśma męczy i zaczepia a mały w pewnym momencie ma dość i całkiem na poważnie się marszczy, kłapie paszczęką i warkota. Jakaś pani dzwoniła, jak ta od yorka i 4 letniego dziecka to ta sama. I teraz tak: co jej napisałaś, bo nie wiem w jakim kierunku ją oświecać w trakcie ewentualnego spaceru. Kto w razie czego pojechałby do niej (najlepiej żeby to był ludź doświadczony w adopcjach i mający "wyczucie" do innych ludzi), bo ja chyba nie jestem zbyt obiektywna i zjeżyło mnie trochę to małe dziecko. Z tego co widzę mały to jest mała cholera, która urośnie na większą cholerę. Poza tym co z umową? Straż będzie wystawiać i z tą panią podpisywać, czy mi ją ktoś prześle? Quote
agaciaaa Posted October 3, 2008 Posted October 3, 2008 Ja nic nikomu nie pisałam, tylko odsyłałam do Ciebie ;) Quote
Ra_dunia Posted October 6, 2008 Author Posted October 6, 2008 Umowę Tobie prześlę, jak tylko ją dostanę... Zaraz przypomnę się Weronii. Wizytę przedadopcyjną najlepiej jeśli przeprowadzi ktoś z dogomanii (a może z forum astowego?? - dziewczyny tam nieźle wyczulone są na nieodpowiednie domy). Co do małego cholery, który wyrośnie na dużego cholerę to przydałoby mu się szkolenie jak już trafi do nowego domu. A szczylek się szybko uczy, więc szkolenie z nim byłoby prawdziwą przyjemnością :D Dalej Jumpuś - szybko szukaj domku zanim cię Wiedźma zamęczy ;) Quote
Ra_dunia Posted October 6, 2008 Author Posted October 6, 2008 ZAPRASZAM NA JESIENNY BAZAREK!!! http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=11009623 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.