Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 262
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Znaczy przyzwyczaja się ;)
A "karny jeżyk" jest z superniani, którą od czasu do czasu z TZ oglądamy coby upewnić się, że jednak pies zamiast dziecka w domu to cudowny pomysł :evil_lol:

Posted

Przed momentem dzwoniłam do weta. Jako, że jest dziś tylko do 14 to TŻt został pogoniony właśnie na wycieczkę.
I teraz tak:
1. w Wawie jest akcja darmowego chipowania psów, czy ja go mogę zachipować (zakładając, że wet zgodzi się na chipowanie psa, który nie jest moją własnością)?
2. chcę brać faktury na wszelkie wizyty weterynaryjne. I tu nasuwa się pytanie- one mają byc wystawione na mnie czy na Straż dla Zwierząt? Jeśli na Straż to poproszę dane.

Posted

makatka napisał(a):

1. w Wawie jest akcja darmowego chipowania psów, czy ja go mogę zachipować (zakładając, że wet zgodzi się na chipowanie psa, który nie jest moją własnością)?

Jeśli o to chodzi, to pies jest (tymczasowo) Twoją własnością. Idziesz, chipujesz, są Twoje dane w bazie. Później nowy właściciel ma obowiązek zmienić dane w chipie, przez lecznicę, która chipowała... Jakoś tak :evil_lol: Na podstawie umowy adopcyjnej, możesz przy chipowaniu dokładnie wypytać weta w jaki sposób zmienia się dane i czy trzeba koniecznie w tej samej lecznicy.

Posted

Wiadomo dlaczego ta biegunka? Biedna psina :(
Może nie toleruje jakiegoś składnika acany :(
Mam nadzieję, że szybko mu przejdzie...

Mój pies przy każdej zmianie karmy miał biegunkę. Trzeba było przechodzić stopniowo, najpierw mieszając poprzednią karmę z nową...
Może te wszystkie zmiany w żywieniu zaszkodziły Jumperkowi...

Posted

Nie wiem. TŻt nic na ten temat nie mówił, może w domu uda mi się dowiedzieć więcej. Na razie ma albo jeść żarcie dla alergików (czyli z jednego wora z moją) albo właśnie "plasterek" na żołądek w postaci marchewki, kuraka i ryżu.
Ogólnie ponoć jest w zaskakująco dobrym stanie jak na swoje przeżycia.

EDIT: po rozmowie z TŻtem na GG "powodem może być wcześniejsze niedożywienie, rozregulowanie układu trawiennego, nerwy"
A chipować możemy dopiero po szczepieniu na wściekliznę.

Posted

Póki Makatka nie ma nowych zdjęć - wstawię parę z szaleństwami Jumpa z moim psem ;)

Nie dotykaj mnie... nie łapą...


aaaa... zabierzcie to ze mnie...


poczekaj, nowy... ja ci zaraz....


... zjem ogon :D


a potem cię zagryzę :cool3:


a co? nie będzie mi tu gówniarz na głowę wchodził :evil_lol:

Posted

mlody moze miec biegunke tak jak wczesniej padla sugestia od "naglej zmiany na dobre " czyli dobra karma itd. warto podawac mu ryz poki co sam rozgotowany i lakcidofil, co do niedzialajacych rykow, jezeli nie dziala to podejsc i za skore na karku potrzasnac jak to robi suka przy szczzeniakach kiedy ktores przegnie, psy to odczytuja jako kare, tylko z wyczuciem zeby karku nei skrecic;) po protu potrzasnac nim za skore na karku, chipowac moesz na siebie potem w umowie wpisujesz pkt ze maja byc zmienione dane, wchodzi sie na baze chipow i tam wysyla nowe dane psa- z tego co pamietam.

mlody jest boski ;)

Posted

z tą skóra na karku ostatnio gdzies czytałam, że tak nie do końca jest...
że potrząsając psa za skóre na karku dajemu mu jednoznaczny sygnał.."że chcemy go zabić"...(?)..I teraz sama nie wiem;) (szczeże mowiąc ja nie zauwazylam jeszcze zeby suki w ten sposób karcily mlode. Może się myle, ale faktycznie nie widzialam)

Posted

Proszę Cię bardzo ;)
sategnash@o2.pl
0 793 31 35 31
Ja też mam dwa pytania o psiaka zobaczymy co z tego wyniknie :) Do waszego opisu dodałam jeszcze:
"Psiak jest przeuroczy, bardzo przyjacielski do ludzi- ot taka mała przylepa. Bardzo żywiołowy i ciekawski świata."

Posted

dlatego dodalam zeby zrobic to na tyle delikatnie zeby pies nie mial takiego skojarzenia czyli lapie mnei za kark to zaraz mnie zabije ;)

u mnie w stadzie gdzie jest teraz szczenior jak przegnie to starsza suka zawsze bierze i albo gasi mu swiatlo czyli zakrywa dostep swiatla za pomoca wlasnej mordki (ciezko to jakos wytlumaczyc na pismie) otwiera paszcze i zaklada jakby klosz z niej na oczka malej, albo bierze i chwyta za kark delikatnie i warknie oraz potrzasnie az sie nei uspokoi rozrabiaka mala.

u nas wszelkie dt szczeniaki ktore np probowaly wymusic zaintersowanie swa psia osoba i nie dziala nic innego czyli opierdziel glosowy po potrzasnieciu reflektowaly sie a i nie bylo to cos "nieludzkiego" po prostu bylo to bardziej czytelne dla berbecia gdy potrzasnelo sie jego skora na karku niz " fe nie wolno brzydki szczeniaczek" ;)

szczylek nie bedzie mial skojarzen ze ktos cche go zabic tylko po prostu zrozumie ze przegina i to nie jest tzw porzadane zachowanie a tez szybciej zalapie ze jak robi "porzadane" rzeczy to jest fajnie i milo a jak nie stosuje sie do wskazowek przewodnika to jest mniej ilo i dostaje upomnienie

Posted

Na bazarku go ujrzałam ipędam przyleciałam :cool3:
Mały jest PRZESŁODKI!!
Długo to on u Ciebie Sat nie pogrzeje doopki :cool3:

P.S

Ra_dunia świetne masz psisko :)

Posted

ale tylko "złote klamki " :)
Właśnie wróciliśmy ze spaceru do IN_ po klatkę. Po drodze mialam stertę pytań od różnych ludzi "a jaka to wspaniala rasa?", "czy to mama i synek?" :)

EDIT:
Zdjęcie poglądowe na to, co się dzieje jak próbuję psom porobić zdjęcia. A to i tak jest w miarę .. eee.. przejrzyste.. na innych mam albo sam ogon albo "powidoki" .. spokojnie mogę napisać do jakiegoś pisma ufologiczno-okultystycznego, że zrobiłam zdjęcie duchom.

Posted

Aaaaaaaaaaaa - duchy!!!

I jak Jumper i klatka? Mam nadzieję, że zaakceptował nową sytuację ;)

Allegro Jump ma już 2 :) Też miałam zapytania, ale średnio interesujące. Natomiast rzeczywiście na spacerach Jumperek wzbudzał ogólne zainteresowanie (a co to za rasa, jejku jaki fajny, ale ładny pieseczek, ale słodka mordeczka...). Wyobrażam sobie, że klony razem - to dopiero muszą wywoływać sensację :D

Co do umowy adopcyjnej - przesłałam zapytanie do Weroni.

Angel - dzięki :loveu:

Posted

Jumper w klatce nie robi żadnych histerii, nie drapie, nie szarpie prętów- ot po prostu grzecznie zwija się w kłębek i natychmiast zasypia. Gorzej, że małpa łaciata wszeteczna jak zobaczyła, że mały jest uziemiony i grzecznie skłębuszkowany położyła się pod klatką, przekrzywiła łep, zaczęła ujadać a później kicała dookoła i zapraszała do zabawy. Wredota cholerna. Mały w odpowiedzi na zaczepki stanął słupka przy drzwiczkach, po czym strzelił focha i poszedł się w kącik z powrotem położyć doopką do łaciatej. Suk strzeliła focha na focha i też poszła spać.

Posted

buahahaha no cudnie :D
Super, że potraktował to normalnie. Przykre, że pewnie po prostu jest przyzwyczajony, bo siedział tak cały czas u tego handlarza :( Ale - Jump ma niewiarygodnie silną psychikę i bardzo pozytywną energię, która promieniuje z niego od czubka noska aż po koniuszek ogonka, więc pewnie ta klatka w ogóle złych skojarzeń u niego nie wywołuje :D ot - fajne miejsce do spania. W końcu teraz jest w fajnym domku, ma głaskanko, jedzonko, spacerki, więc co tam klatka ;)

Posted

Mnie się wydaje, że on się tam czuje bezpiecznie zwłaszcza, że widzi, iż coby nie wyczyniał,suk i tak tam za nim nie wlezie. Ona ma jakiś uraz na tle zamykania i nawet za najlepszym, najpiękniej pachnącym jedzeniem do klatki dobrowolnie nie wejdzie. A klatka wielka- V także jak mały się położy to zostaje tyle miejsca, że jeszcze z sześciu takich jak on dałoby się tam zmieścic i jeszcze by pewnie miejsce zostało.
Ryż z marchewką to dla niego tragedia- weźmie kątem dzioba kęsa i staje słupka prosząc o cokolwiek innego bo to świństwo to pieska w ząbki kole. Chętnie wsuwa jak mu się odrobinę całość skropi olejem z pestek winogron. Kupka zdecydowanie lepsza- nie jest jeszcze zwarta w normalny sposób, ale już uformowana także mam szczerą nadzieję, że jutro będziemy szczepić:)

Posted

[quote name='Ra_dunia']buahahaha no cudnie :D
Super, że potraktował to normalnie. Przykre, że pewnie po prostu jest przyzwyczajony, bo siedział tak cały czas u tego handlarza :(


skąd wyście go wytrzasly???? nie doczytałam tej informacji:-o

Posted

Charly napisał(a):
[quote name='Ra_dunia']buahahaha no cudnie :D
Super, że potraktował to normalnie. Przykre, że pewnie po prostu jest przyzwyczajony, bo siedział tak cały czas u tego handlarza :(


skąd wyście go wytrzasly???? nie doczytałam tej informacji:-o


Oj Charly, pierwszego postu się nie przeczytało? ;)
Mały był u handlarza, który zajmował się hurtową sprzedażą psów (kierunek Niemcy). Niestety lub stety - odbiorcę psów zamknięto za machlojki, więc na psiaki nie było zbytu.
Z 13 przeżył tylko Jumper i jeszcze jedna sunia. Reszta została zabita :placz:
Mały po wyciągnięciu z koszmaru ważył 5 kg :placz: Facet po prostu przestał szczeniaki karmić - skoro nie przynosiły mu kasy. Te już najsłabsze po prostu z tego co mówił Grzegorz - potopił :placz:

2 tygodnie Jumpuś był odkarmiany w stowarzyszeniu. Potem trafił do mnie. A teraz jest u Makatki.

To po prostu cudowny pies, że nadal jest taki kochany i ufny i radosny.

Niestety suczka, która z nim przyjechała jest w dużo gorszym stanie psychicznym :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...