M@d Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 Jak pies sika 5 minut po piciu, to nie jest to normalne. Jak ma infekcję, to szkolenie nic tu nie poradzi. Wsadzanie nosa w siki to żadna metoda, bo ten pies co się tak nauczył, to "czytał" twoje emocje, (kałuża na dywanie = Pan wściekły) a nie samo wsadzanie nosa - psy wsadzają nos w siki z wielka lubością przez całe życie, więc jaki to ma niby sens? Nie krytykuję Cię, po prostu wyrażam swą opinię. Spróbuj od początku, krok po kroku. Najpierw naucz psa sikać na gazetę zostaw mu ją, jako "wyjście awaryjne" Chwal zarówno jak zrobi na zewnątrz, jak i na gazetę. Potem tylko na zewnątrz. Powoli nauczy się robić na zewnątrz, a jak będzie miał "awarię", to z gazety łatwo posprzątasz... Co do wieku, to bywa różnie, jak u ludzi - jeden uczy się szybko, inny wolno. A sika Ci po całym domu bo widać MUSI zrobić i "szuka" miejsca gdzie mógłby to robić "legalnie". Wskaż mu je ... Quote
n0rek Posted September 30, 2008 Author Posted September 30, 2008 po 4 zastrzykach antybiotyku ma temp. 38,8 i sika nadal:/ Quote
bonsai_88 Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 Czyli jak widać posikiwanie były efektem choroby... proponuję poczekanie aż psiak się wyleczy i dopiero wtedy naukę od nowa... tylko tym razem nie wkładaj nosa w siuśki, nie bij psa. Rób tak jak ci inni radzą ;). Ostrzegam, że czasami oduczanie psa załatwiania się w domu jest baaardzo ciężkie - moja suka [wzięta w wieku 8 miesięcy] jak ją wzięłam to załatwiała mi się po domu... dzisiaj, jak skończyła 13 miesięcy nadal zdarzają jej się pojedyncze wpadki [np. wczoraj zamiast się wysikać na dworze zawąchała się w trawie... po powrocie do domu nalała pod drzwiami].. Quote
NATKA Posted October 1, 2008 Posted October 1, 2008 Ja osobiście nie miałam problemu z nauczeniem psiaka czystości ale moge powiedzieć jak to przebiegało. Większość wie kiedy szczeniakowi najbardzie chce się siku wiec po spanku, zabawie jedzeniu czy piciu brałam puchatego na ręce i fru na balkon z nim a tam miał przygotowane gazety i za każdym razem jak się tam załatwilł to była pochwała, na dwór swoją drogą był wyprowadzany i tam też jak zrobił co swoje to pochwała i smakołyk. Ale widomo do balkonu szybciej mogliśmy dotrzeć niż na dwór kiedy mieszka się na 4 piętrze i nie ma windy po za tym nie ważne czy była to pierwsza popołudniu czy pierwsza w nocy balkon był pod nosem ;) Z czasem pies zaczął sam wołać na balkon a jeszcze później doszedł do wniosku że warto wytrwać do spacerku bo tam już w gre wchodziły smakołyki. Jak mu się zdarzyła wpadka to brałam szmate i szprzątałam bez słowa. Moja mama jeden jedyny raz skarciła Aresa (dotał gazetą po tyłku i mu pokazała kałuże) za wpadke to później miała wyrzuty przez miesiąc bo pies taką poze przybrał i minę zrobił że aż łzy się cisnęły do oczu a póżniej przez tydzień ją szerokim łukiem omijał tyle było z "tradycyjnej metody szkolenia". Quote
n0rek Posted October 1, 2008 Author Posted October 1, 2008 po 5 zastrzykach z antybiotyku nadal utrzymuje sie 39 stopni, mam przyjsc na wizyte za tydzien do kontroli, a piesek jak sikal tak sika:/ Quote
puli Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 [quote name='n0rek']Jest podejrzenie o zapalenie drog moczowych, ma temp 39,4(nie wiem czy to duzo czy nie) i dostal pierwsza dawke antybiotyku, jutro i pojutrze nastepne [quote name='n0rek']po 4 zastrzykach antybiotyku ma temp. 38,8 i sika nadal:/ [quote name='n0rek']po 5 zastrzykach z antybiotyku nadal utrzymuje sie 39 stopni, mam przyjsc na wizyte za tydzien do kontroli, a piesek jak sikal tak sika:/ Czy było zrobione badanie moczu czy tez weterynarz wymyslił diagnoze i dobór antybiotyku z sufitu? Klinika weterynaryjna THERIOS: "Zapalenie pęcherza moczowego u psów i kotów najczęściej ma pochodzenie bakteryjne, rzadziej spotkać się można z zapaleniem grzybiczym lub pasożytniczym. [..............] u psów bakteryjne zapalenie pęcherza moczowego jest jedną z najczęściej występujących chorób dolnych dróg moczowych. Z najczęściej stwierdzanych w badaniu bakteriologicznym bakterii wymienić należy E. coliProteus i Enterobacter. (40-50% przypadków), gronkowce, paciorkowce, [.............] Przy zapaleniu bakteryjnym terapia antybiotykowa powinna trwać przynajmniej 2 tygodnie! Około 4-7 dni po rozpoczęciu leczenia należy wykonać kontrolne badanie moczu. "Uwaga! Leki przeciwbakteryjne (zwłaszcza w przypadku nawracających zapaleniach pęcherza) powinny być dobierane na podstawie antybiogramu (wrażliwość bakterii na dany lek)." http://therios.strefa.pl/porady/zap_pech_mocz.html Quote
NATKA Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 n0rek psiak to żywa istota, to nie auto, że po jednej wizycie u mechanika przechodzą mu wszystkie "dolegliwości". Troche cierpliwości i wiary że będzie dobrze i psiak wyzdrowieje. Teraz najważniejsze żeby wet dobrał mu dobre leki a ty przygotuj miejsce do siusiania psiakowi ale takie żeby miał szanse z niego skorzytać i się nie denerwuj na szczeniaka. Niestety z zapaleniem pęcherza jest tak że lubi powracać, moja przyjaciółak ma terriera walijskiego i miała taką sytuację jak ty, psiak sikał gdzie popadło, z jednej strony spowodowane było to nadpobudliwościa psa a z drugiej częstymi zapaleniami pęcherza ale nigy nie usłyszałam od niej żeby z tego powodu chciała psa oddać chociaż do 1,5 roku nieraz biegała ze szmatą i wycierała korytarz czy winde nie mówiąc o mieszkaniu. Obecnie pies ma cztery lata, jeśli zdarzy się wpadka, co jest bardzo bardszo rzadkie to dostaje tabletki ziołowe i po sprawie, a w ramach zapobiegliwości przyjaciółka racjonuje mu też wodę. A i tak z innej beczki, wcześniej miałam malutką suczkę która potrafiła popuścić z radości, więc nie będę pisać co było jak ktoś przychodził w odwiedziny :evil_lol: i tu już nie było wyjścia pod tytułem farmaceutyki i co miałam psa lać za to że cieszy? nie mówiąc już o tym żeby to był powód do pozbycia się psa. Quote
kwasek Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 n0rek, opisz dokładnie, w jaki sposób obecnie wygląda to nadmierne sikanie. Czy jest to takie szczenięcie podsikiwanie po każdej zabawie, śnie, itd.? Czy też piesek wyraźnie ma zbyt częste i bolsne parcie na pęcherz, siusia po kropelce, często oblizuje sobie cewkę moczową? Jeśli po podaniu antybiotyku stan się nie poprawił, to może znaczyć, że antybiotyk jest źle dobrany. Czy piesek dostał również inne leki? Przeciwzapalny, przeciwbólowy i rozkurczowy? Zapalenie pęcherza u psa to nie tylko uciążliwość dla właściciela, ale przede wszystkim ogromne cierpienie dla psa. W przypadku rozległęgo zapalenia pęcherza ból jest ogromny. Nie powiększaj dodatkowo cierpienia pieska, karcąc go za brudzenie :shake: Gdyby, odpukać, choroba jeszcze kiedyś wróciła, natychmiast oddaj mocz do badania - ogólnego i na posiew (jeszcze przed podaniem antybiotyku!). Warto też zrobić USG, żeby sprawdzić, czy nerki i cały układ moczowy są w porządku. No i pomyśleć o profilaktyce. P.S. Nie czekaj tydzień do następnej kontroli, już dziś idź do weta, pies cierpi. Quote
n0rek Posted October 4, 2008 Author Posted October 4, 2008 lekarz stwierdzil ze nie trzeba robic badan i ze zrobi po tygodniu jezeli stan sie nie poprawi, co dokladnie dostal psiak to nie wiem, na pewno antybiotyk. A posikiwanie jest dosc obfite, nie jest to po kropelce tylko kaluzami Quote
WŁADCZYNI Posted October 4, 2008 Posted October 4, 2008 Po tygodniu to można sobie pierwsze badanie w buty wsadzić bo wynik nie będzie w 100% prawdziwy. Mocz na badanie łapie się przed podaniem leków tak aby nie fałszować wyniku, później kontrolne badanie w czasie i po podaniu leków. Po tygodniowej kuracji antybiotykami żaden posiew nie da odpowiedzi na to co było przyczyną:shake: Po za tym podawanie antybiotyku w ciemno i ewentualne zmiany 'jak się nie poprawi' są moim zdaniem nieprofesjonalne. Antybiotyk to nie cukierki :shake: Quote
Aga@ Posted October 18, 2008 Posted October 18, 2008 jak dla mnie priorytetem w tej sprawie nie jest zdrowie pieska tylko sikanie :( przykre Moja cierpliwosc i zaangarzowanie zostaly wynagrodzone, Timcio juz prosi pod drzwami jak chce wyjsc ;) zdarzy mu sie wpadka, ale juz zdecydwanie mniej :) :evil_lol: Quote
skibidiba Posted October 31, 2008 Posted October 31, 2008 moja 4 miesięczna suczka wciąz siusia w domu,wychodzi regularnie i to na dosc długie spacery a po przyjsciu do domu pierwsze co robi siusiu..nie wiem juz co mam robic ..nie pisczy pod drzwiami wiec chyba wogule nie kojarzy ze spacer to "siku" nie wiem,co myslicie?? Quote
xxxx52 Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 moje tez siusialy,ale najlepiej wychodzic na poczatku co 3-4 godziny i czekac na spacetryku az sie zalatwi.Wtedy ja pochwal ,daj jej smakolyka. Poza tym ,nie wszystkie psy piszcza kiedy chca sie zalatwic. Pies potrzebuje regul,musisz ciagle o tych samych godzinach wychodzic na spacery.W domu jak sie kreci ,lub sie robi niespokojna nalezy szybko pieska zabrac sie udac na psia toalete tzn na trawke gdzie wolno jej sie zalatwiac.Gdy natomist zdrzy sie jej w domu i ja przylapiesz to nalezy powiedziec pfuj i isc z nia na dwor. Psy sa jak dzieci ,jedne szybciej pojmuja drugie potrzebuja czasu. Quote
Kama Posted November 5, 2008 Posted November 5, 2008 Witam :) Mój Shih Tzu ma prawie 6 miesięcy z nami jest od 3. Problem w tym że ciągle załatwia się w domu:shake: Od samego poczatku wychodzimy z nim około co 1h-2h... Piesek za każdym razem kiedy akurat uda mu się załatwić na dworze dostaje nagrodę i jest chwalony, spacery czasami trwają godzinę...Piesek wtedy biega bawi się ogólnie zajmuje się wszystkim prócz sikania...O tym przypomina sobie po wejściu do domu. Od samego początku jak wspomniałam za dobre zachowanie jest chwalony (dostaje również nagrodę) natomiast za sikanie każemy mu iść na "swoje" miejsce. On wie chyba że zrobił źle bo czasami ze spuszczoną główką idzie tam sam :) Niestety sytuacja z sikaniem w domu pomimo usilnych starań nie poprawia się WCALE. Wyglada to tak jakby do psa nic nie docierało. Dodam jeszcze że załatwia się on w domu około 20 razy dziennie....Ja nie widziałam że piesek i to mały piesek aż tyle razy potrafi...:(Sika własciwie czasami co pól godziny...i wogóle nie zwraca uwagi na to iż któreś z członków rodziny stoi obok niego bądź upomina że nie wolno albo biegnie w jego stronę by szybko wziąść go na ręcę i na dwór. Casami nawet za takie upomnienie obraża się a jak chcę do niego podejść to mnie gryzie....:-( a na dodatek strasznie wyje!!! poprostu nie życzy sobie pouczania czy broń Boze krzyczenia na niego...Wie popostu iż jak zacznie piszczeć my uciekamy iż nie chcemy aby wszyscy sasiedzi słyszeli:p Wydaje mi się że wszystko robimy dobrze...a do pieska nie dociera nic...nie wiem już co mogę wymyślić...no a co 20 minut wychodzic nie mogę.... Co dziwne na temat sikania zdaje się nic nie pojmować ale łapkę nauczył sie podawac w wieku 3 miesięcy:) Quote
radiesteta Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 Też podepnę się pod temat. Mam 2 psiaki i wieeelki problem sikania i kupek.Są w wieku 1 oraz 1,5 roku wiec już nie powinny dawno.Psy chodzą regularnie co 8 godzin na spacery i cały czas sikają. Sikają tez na spencerach. 1 to kundelek a 2 york. Podejrzewam, że to wina kundelka bo od początku są z nią problemy. Metody gazetowe, chwalenia. klapsów i opr w przypadku złapania na gorącym uczynku nie skutkują. Quote
WŁADCZYNI Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 Kama idź do weta, wraz ze złapanym moczem do badania - tak częste sikanie to nawet u małego szczeniaczka warto zbadać. Radiesteta - wyobraź sobie że uczysz dziecko korzystania z nocnika, ale wysadzasz je nie wtedy kiedy chce, a tak jak Ty chodzisz do toalety czyli dużo rzadziej. Uważasz że nauczysz w ten sposób dzieciaka korzystania z nocnika? Zacznij od częstrzych spacerów - nawet co 1-2 h, chodzisz do skutku, nagradzasz. Wpadki w domu ignorujesz, ewentualne klapsy dajesz sobie - każdy błąd psa wynika z błędu przewodnika. Jaka wina? Za rzadko wychodzisz z psami, za szybko podniosłeś kryteria - 8h to masa czasu! Spróbuj wypić kawę i przez 8h nie iść do toalety, później powiedz czy było fajnie. Rasowość lub jej brak nie przekłada się na ilość oddawanego moczu. Quote
Guest Mrzewinska Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 Kama napisał(a):natomiast za sikanie każemy mu iść na "swoje" miejsce. On wie chyba że zrobił źle bo czasami ze spuszczoną główką idzie tam sam :) :(Sika własciwie czasami co pól godziny...i wogóle nie zwraca uwagi na to iż któreś z członków rodziny stoi obok niego bądź upomina że nie wolno albo biegnie w jego stronę by szybko wziąść go na ręcę i na dwór. Casami nawet za takie upomnienie obraża się a jak chcę do niego podejść to mnie gryzie....:-( a na dodatek strasznie wyje!!! poprostu nie życzy sobie pouczania czy broń Boze krzyczenia na niego....a do pieska nie dociera nic...nie wiem już co mogę wymyślić...no a co 20 minut wychodzic nie mogę.... Co dziwne na temat sikania zdaje się nic nie pojmować ale łapkę nauczył sie podawac w wieku 3 miesięcy:) Kama, owszem, do psa nie dociera taki sposob uczenia. Pies moze zrozumiec, ze jesli jest kaluza na podlodze, to tzreba isc na miejsce, ale nadal nie rozumie ze nie nalezy sikac w domu tylko gdzie indziej. Nie rozumie Was i ze strachu, gdy podchodzicie zaczyna bronic sie zebami. Uczylas podawania lapki - i co? Jak nie podawal, to go karcilas i odsylalas na miejsce czy tez cieszylas sie, jak podal???? Zacznij od nowa. Za spacerach rob cos z psem, baw sie, biegaj, uciekaj, wysika sie szybciej. I wtedy chwal. Wybierz - wychodzenie przez trzy dni co pol godziny i chwalenie jak sie zsika lub przywiazanie sobie psa do paska na lince i wychodzenie przy kazdej oznace niepokoju. Psy malych ras ucza sie dluzej. Szybsza przemiana materii, mniejsza objetosc pęcherza, latwiej o podziebienie. Przebadaj u weta, a potem zacznij nauke od nowa. Zofia Quote
Kama Posted June 25, 2012 Posted June 25, 2012 Hej :) Z pieskiem byliśmy u weta, z moczem wszystko okey. Zdrów jak rydz. Wytrzymałam z nim rok i ... oddałam. Ale spokojnie zaraz po wiem co i jak ;) Suczka dalej sikała gdzie chciała, robiła kupę na bawiące się z nią dziecko po prostu była jakaś...ograniczona - poważnie. Skontaktowalismy się z panią z fundacji, która znalazła dla suczki chętną parę, z ogrodem!!! Uznaliśmy, że może przy tym ruszy to prawidłowe sikanie...Parę poznałam, spodobała mi się i z rozdartym sercem psa oddałam. Podczas oddawania pies nową panią obsikał :P Przez rok byliśmy w kontakcie z nauki sikania i robienia kupki nic nie wyszło a potem wyjechali za granicę i kontakt się urwał. To był chyba pies niereformowany. Przez długi czas miałam wyrzuty sumienia i obwiniałam siebie o to, że może przeoczyłam coś na początku....W domu zmieniliśmy wszystkie podłogi (panele, dywany byly zasikane kompletnie) i dopiero po roku zdecydowalam sie na nowego psa z mega obawą. Mamy teraz jack russela - w wieku 4 miesiecy zakończyliśmy naukę sikania. Ma prawie rok, na spacery chodzi 3 razy dziennie - czasem zdarzy mu się zsikać w domku ale to normalne. Jestem starsznie zadowolona a piesek - rewelacja! Chyba nie jestem takim złym człowiekiem bo obecny piesek umie masę sztuczek, jest posłuszny..... czyli chyba potrafię się zając psem. Co nie oznacza, że jest mi dobrze z tym co się stało wcześniej.... Quote
evel Posted June 27, 2012 Posted June 27, 2012 [quote name='Kama']Mamy teraz jack russela - w wieku 4 miesiecy zakończyliśmy naukę sikania. Ma prawie rok, na spacery chodzi 3 razy dziennie - czasem zdarzy mu się zsikać w domku ale to normalne. No chyba nie bardzo... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.