Toller Posted February 5, 2006 Posted February 5, 2006 Romas napisał(a):Przeczytalam z uwaga Wasza dyskusje ,ktora potwierdza w 100% moje wlasne doswiadczenia. Majac bardzo lekliwego psa , jestem zwolenniczka eliminacji z hodowli kazdego ,KAZDEGO psa majacego najmniejsz wade charakteru. To co u rodzicow jest tylko mala wada u potomstwa moze byc wielka wada. Brawa za tą wypowiedź. Dzięki Tobie, wiele osób na pewno zastanowi siepoważnie nad swoim wyborem- bo jak do tej pory 3/4 z nas jest zwolennikiem eliminowania z hodowli tych lękliwych osobników. Od tej 1/4 myślę że nikt szczeniaka nie weźmie ani nie pokryje suczki:mad: . Quote
Mokka Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Toller-Fox napisał(a):Brawa za tą wypowiedź. Dzięki Tobie, wiele osób na pewno zastanowi siepoważnie nad swoim wyborem- bo jak do tej pory 3/4 z nas jest zwolennikiem eliminowania z hodowli tych lękliwych osobników. Od tej 1/4 myślę że nikt szczeniaka nie weźmie ani nie pokryje suczki:mad: . Jesteś tego pewna? A czy wiesz, ile wziętych reproduktorów różnych ras ma poważne wady charakteru? Agresja czy lękliwość to żaden powód, aby wykluczyć pięknego eksterierowo psa z hodowli. A jeśli zdarzy się wystawa, gdzie sędzia da niższą ocenę, bo charakterek wylazł, to zaraz jest obraza majestatu, bo pies taki przecież ładny, a co kogo obchodzi, że się odrobinkę wystraszył :mad: . Takie sytuacje są nagminne, niestety, a piętnowane są jedynie przez tę część psiarzy, którym zależy na użykowości (cokolwiek by to miało oznaczać) psa. Większość hodowli eksterierowych ma głęboko w nosie tę część wzorca, która mówi o psychice. Tu się tylko liczy ładna buzia. Idealnie byłoby, gdyby właściciele suczek "bojkotowali" reproduktory o kiepskim charakterze. I może się kiedyś doczekamy takich czasów, ale na razie nic tego nie zapowiada. Quote
Guest Mrzewinska Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 To jest ten najwiekszy problem - zeby psy hodowali pasjonaci dla pasji, a nie rozmnazacze dla zysku. Krakowskich pasjonatow, zapraszam do obejrzenia szwedzkich testow. Prosze o kontakt na priv. Pasjonaci najmilsi, robcie kursy asystenckie, uprawnienia sedziowskie, przeciez naprawde w Zwiazku moga dojsc do glosu i decyzji pasjonaci, to tylko od Was zalezy. Zofia Quote
Romas Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Napisalam o eliminacji z hodowli ( co nie jest rownoznaczne z usmiercaniem) wadliwych osobnikow choc nie mam nadzieji ,ze faktycznie tak sie stanie w najblizszym czasie. Czuje jednak ,ze powinno sie o tym mowic mimo oporu i trudnosci . Od dosc dawna jestem w srodowisku hodowcow i milosnikow psow i wiem jakimi zasadami sie rzadzi ten swiat. Co nie znaczy ,ze trzeba milczec i chowac glowe w piasek .Im wiecej osob bedzie mowic o potrzebie hodowli dobrych ,odwaznych psow ,tym ta wiedza bedzie zataczac wieksze kregi. Chwilowo sytuacja jest kiepska .Ludzie spoza kregu psiarzy maja nikla wiedze na temat hodowli i rodowodow i kupujac psa kieruja sie legendami z przed 50 lat typu "siodme szczenie sie usypia" lub "szukam psa do kochania nie na wystawy ,to po co mi rodowod". Wiec jesli dla takich nabywcow , a jest ich znamienita wiekszosc ( bo poglowie psow rasowych jest male w stosunku do kundli),najwazniejsza przy zakupie psa jest cena to gdziez tym ludziom do uswiadomienia sobie czym jest genetyka i cechy dziedziczne ( o czym tu dyskutyjemy). To porazajace .Dlatego ja kazdemu opowiadam historie mojej suczki ,ktora wlasnie zostala przeze mnie kupiona ,w najlepszej wierze ale bez znajomosci tematu . Suczka rodowodowa ze skrajnym przypadkiem fobi i lekow z pewnoscia na podlozu genetycznym ,tak wlasnie jak u charta pogon/szybkosc ( rozmnazany na ta ceche ) tak u mojego psa lekliwosc /agresja poniekad tez rozmnazana na ta ceche skoro u niej objawila sie w taki stopniu bez traumatycznych przezyc. Ja swoja suke wysterylizowalam ,choc wzielam ja z mysla o zalozeniu hodowli .I gdyby kazdy z nas zaczal tylko od tego ,od swojego podworka. Wysterylizowalam rowniez nastepnego psa ,bo byl slabo zbudowany i nawet gdybym po trupach zrobila mu uprawnienia hodowlane ,jakiez dzieci by dawal. Teraz mieszka z nami mloda suczka ( oprocz poprzednich psow) i jesli nie bedzie mial b. dobrych cech charakteru i eksterieru tez nie bede jej rozmnazac. Hodowla to loteria i zle jest kiedy niektorzy z nas nie chca zobaczyc tego oczywistego faktu,sprzedaja mioty szczeniat jako przyszle championy ( wszystkie jak leci) lub na sile upieraja sie ,ze drobna lekliwosci ich suczki nie wplynie na dalsze pokolenia. Nie chca widziec oczywistych faktow,co stalo sie z dobermanami ,co z sznaucerami olbrzymami ,jakie mamy poglowie ONow. A za wszystkim stoi mamona.Zaplacilo sie za psa i zal zeby forsa sie nie zwrocila. I ci co kupuja psa patrzac na cene przede wszystkim, byle taniej jak kartofle na bazarze i ci co nie moga powstrzymac sie od rozmnazania swojego zwierzaka mimo oczywistych wad, sa chwilowo na jednym poziomie,niskim. No i po czesci sa odpowiedzialni za sytuacje w naszych schroniskach. O czym nie chce sie pamietac. Hodowla to bardzo trudna dziedzina i nie jest tak ,ze kazdy moze sie nia zajac ,a niektorzy wrecz nie powinni . Quote
wolfi Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 Święte słowa. Ale w tzw.środowisku- wszelkie słowa rozsądku nie są political correctness. Rozmnaża się co się ma i robi dobrą minę do złej gry. Wyjątkami są osoby ( takie jak Ty ) ,które mimo hodowlanych zapędów nie decydują się na rozmnażanie posiadanej suki ( psa ) jeśli nie spełnia kryteriów wybitnie dobrego eksterieru i temperamentu + zdrowie. Ale tylko takie osoby mają przed sobą przyszłość jako hodowcy. Reszta robi krzywdę i psom i ludziom. Quote
Marta Chmielewska Posted February 16, 2006 Posted February 16, 2006 Pasjonująca dyskusja :cool3: Skoro tyle was tu jest, postanowiła się poradzić, oczywiście w kwestii krycia, bo już mi głowa puchnie od wymyślania. Planuję pokryć swoją sunię (po zakończeniu championatu). Niemal pod każdym względem jest tu sucz idealna. Mówię niemal, bo według najnowszej mody powinna mieć odrobinę krótszą kufę (choć ma idealną z wzorcem a krótsza kufa jest jednoznaczna z utrudnionym oddychaniem, dlatego jestem przeciwna) i ciemniejsze oczy (choć mogą harmonizować z kolorem sierści co u niej ma miejce), każda wystawa kończy się medalem i oceną doskonałą. Dodatkowo sunia ma REWELACYJNY, cudowny charakter. Pies ideał. Ponieważ planuję zostawić sobie po niej sunię, która nie dość, że powinna mieć jej charakter, to jeszcze powinna być równie doskonała eksterierowo i gdybym mogła, pokryłabym ją nią samą, bo nie znalazłam idealnego psa :roll: W efekcie długich poszukiwań waham sie między dwoma osobnikami. Pierwszy pies jest made in Poland ;) Krył dwukrotnie, dał dwa zdrowe mioty, sam jest wielce utytułowany i jest rewelacyjny gdyby nie to, że w naszym kraju prawie wszystkie psy tej rasy są w jakimś stopniu spokrewnione. W tym wypadku jego ojciec i dziadek mojej suni to ten sam pies. Zastanawiam się, czy nie skusić się na takie połączenie, ponieważ ów dziadek to jeden z czołowych psów, który dał wiele championów. Dwa idealne psy, rewelacyjny wspólny przodek, bardzo kuszące. Poza tym charakteryzują się wspaniałym charakterem w stosunku do ludzi, gorzej w kotnaktach samiec-samiec, ale nie wybiegają pod tym kątem ponad psią normę. Z drugiej strony, brakuje w kraju kryć zagranicznych, a nawet jeśli są, to w kółko z tej samej linii i jednej hodowli. Dlatego znalazłam interesujacego kawalera za zachodnią granicą. Interesujacy jest z kilku powodów. Po pierwsze jest kolorowy. Niektórych może to zdziwić, ale w przypadku naszej rasy, ponad 80% stanowią psy maści czarnej, czarnej pręgowanej lub czarnej z białym. Kolorowe, poszczególne osobniki są średnie eksterierowo i nie ma w kim wybierać. W przeciwieństwie do hodowli zagranicznych. Oczywiście z takiego połączenia nie mogę liczyć na kolorowe szczenięta, ale na dobry początek jak znalazł. Dodatkowo pies jest sprawdzonym reproduktorem, daje liczne mioty, zdrowe, z doskonałą psychiką i dobre eksterierowo(choc wiele bym jeszcze zmieniła). Sam jest championem i co najważniejsze, zdaje testy psychologiczne i zakończył szkolenia PT i PO z bardzo dobrym rezultatem. Ale nie mam gwarancji, że po nim będą tak dobre eksterierowo szczenięta, jak bym sobie życzyła. W przypadku mojej suki i tej rasy bardzo zależy mi na powielaniu charakteru suni. Ale chcę również mieć z czym pokazać sie na wystawach. To moja pasja. No i nie wiem co wybrać. Tym bardziej mi zależy, że koniecznie chcę sunię z tego krycia i właśnie teraz (o ile będzie). Quote
Toller Posted February 16, 2006 Posted February 16, 2006 Wybrałabym na Twoim miejscu zagranicznego narzeczonego. Widzę w mojej rasie co sie dzieje jak psy są spokrewnione, nie ma kim kryć bo wszystko w rodzinie...A może ktoś chcieć wziąść sunię na hodowlę, i prędzej sama bym wzięła po nieznanym samcu niz po tym co jest krewniakiem połowy Polski:p . Psychika bardzo ważna- eksterier może być bardziej efektowny lub nie, ale suka czy piesek po rodzicach psychicznie doskonałych, nawet jeśli ma lekkie niedostatki urody, wprowadza wiele do hodowli. Quote
Marta Chmielewska Posted February 16, 2006 Posted February 16, 2006 Sporo racji, tym bardziej, ze pies przed wszystkim jest domownikiem, a nie pucharem i dużo ludzi zapomina, że będzie żyć obok psa, którego sam wyhoduje lub kupi. Tylko, że krycie zagraniczne ma jedną wadę, bardzo podniesie koszty, a co za tym idzie cenę ewentualnych szczeniąt, do tego warunki rozliczenia nie są zbyt przyjazne. Zastanawia mnie dlaczego większość hodowców za granicą pobiera opłatę bez względu na efekt krycia i liczbę szczeniąt (nawet przy pustym kryciu). Quote
Gonia Posted February 16, 2006 Posted February 16, 2006 Ehhh,przy kryciach zagranicznych niestety kasa z góry bez wzgledu na efekty.Tak jest i to mnie nie dziwi.Dlaczego?Ano dlatego że nie cieszymy się zbyt dobrą opinią jako naród.I to też mnie nie dziwi!Walczę od kilku miesięcy o kasę za krycie z polską "hodowczynią". Mimo,że mam reproduktora w hodowli,pokryłam swoją suczkę za granicą,głównie dlatego żeby rozszeżyć pulę genetyczną.I nie zmienia to ceny szczeniąt z mojej hodowli.Coś za coś.Albo robi się dobre krycie w interesie rasy,albo po kilku latach rasa "sama schodzi na psy".Moją najlepszą suczkę pokryję również za granicą i pewnie sporo do tego dołożę. Hodowla to nie dochodowy interes,to kosztowne hobby.:p Quote
Gonia Posted February 16, 2006 Posted February 16, 2006 Myślę że mod mnie nie zabije,ale nie umiem poprawiać swoich postów:evil_lol: W polskim regulaminie hodowli nie ma nic na temat rozliczenia za krycie ,uzależnione od ilości urodzonych szczeniąt.Więc nie ma podstaw do tego aby zapłacić mniej za krycie nawet przy 2 szczeniakach!Dlatego ważna jest odpowiednia umowa. Quote
Toller Posted February 16, 2006 Posted February 16, 2006 Dokładnie. A takie krycie się mimo wszystko opłaca- zostanie piękna sunia, z doskonałym temperamentem,poszerzysz i pulę genetyczną, i może nawet łatwiej ci będzie sprzedać korzystnie szczeniaczki po zagranicznym kryciu.. NIe wiem jak jest w Twojej rasie, ale ja genralnie patrzę zawsze czy hodowca się stara, czy idzie na łatwiznę... I sensowni, potencjalni właściciele też tak patrzą. Wszystko sprowadza sie do tego, na czym ci bardziej zależy:-) Gonia-wchodzisz w edit, potem w "go advanced" zmieniasz, i dajesz " zapisz zmiany". miałam ten sam problem, ale w końcu doszłam co i jak. Quote
Gonia Posted February 16, 2006 Posted February 16, 2006 Dzięki:oops: Postaram się zapamiętać.Rąbnęłam byka ortograficznego-sorki:oops: Klawiatura mnie ogłupia czasami. Quote
Toller Posted February 16, 2006 Posted February 16, 2006 Moja stawia opór materii- czsem nie działają jej klawisze, i wtedy mi zjada kawałek słowa, po prostu super...Muszę nabyć nową w końcu...:angryy: SORRY- ZA OFFA:eviltong: Quote
Marta Chmielewska Posted February 16, 2006 Posted February 16, 2006 Gonia, trochę tak i trochę nie odnośnie tego co piszesz. Pytając właścicieli reproduktorów o warunki krycia nie podawałam narodowości, ani skąd pochodzę, rozmowa zawsze przebiega w języku angielskim, ale warunki krycia wszyscy podawali jednakowe. W moim przypadku koszty będą duże, nawet bardzo, a hodowla z założenia malutka, więc tak czy siak zarobić się nie da. Nie w tym rzecz, jak już wcześniej pisałam w przydługawym poście ;) Podobnie z rozliczeniem w naszym kraju, jest ogólna umowa, może częsciowo niepisana, jakie są formy rozliczenia i tylko nieliczni wymagają opłat z góry. Przekonałam się szukając reproduktora dla drugiej suni. A nieuczciwi ludzie są na całym świecie. Podobnie kwestia ceny szczeniąt, uzależniona jest od wielu czynników. Właśnie od poniesionych kosztów, także od walorów szczeniąt a niekiedy nawet od koloru. Ale nie to jest przedmiotem moich rozważań, tylko wybór reproduktora :p Jestem już bardzo blisko podjęcia decyzji ;) Quote
Gonia Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 Nie pisałaś,że rozmowy przeprowadzasz w języku angielskim,więc może zbyt szybko wyciągnęłam niewłaściwy wniosek,co nie zmienia faktu,że za granicą wielu ludzi tak o nas myśli. W USA za krycie płaci się z góry,chcesz to kryjesz,czasem za niewyobrażalną dla mnie kwotę,bez względu na to skąd jesteś. Rozumiem,że koszty takiego krycia są ogromne,sama się o tym przekonałam,a mimo wszystko zdecydowałam,że zrobię to ponownie.Tym razem,wierz mi,będzie to jeszce bardziej kosztowne przedsięwzięcie:placz: Na to krycie pracowały moje 3 suczki(nie jestem pewna czy mi wystarczy?). Natomiast ceny szczeniąt to u mnie nie zmieni,ponieważ "moja"rasa jest w Polsce jak to niektórzy mówią na wymarciu,ja mówię że niemodna.Koszt szczeniaka to 1000-1500 zł(raczej dolna granica),ale wolę sprzedać je taniej,komuś kto będzie wystawiał,niż siedzieć jak wielu innych,kilka ładnych mięsięcy. Quote
Rauni Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 Skoro zamierzasz sobie zostawiać sunię z tego kojarzenia do dalszej hodowli, pies jest sprawdzonym reproduktorem, który daje dobre temperamentowo i eksterierowo mioty - to ja też optowałabym za kryciem zagranicznym. Suczka, którą sobie zostawisz będzie miała wlewkę świeżej krwi, więc będzie ciekawszym materiałem hodowlanym plus możliwość uzyskania ciekawego koloru po niej... Ryzyko jest zawsze, znajomi się wybrali do Szwecji na krycie i za pierwszym razem wrócili z niczym, za to za drugim się udało i miot, który się urodził, zdecydowanie wart był tego zachodu... :lol: No risk no zysk, jak mówi moja kumpela (zysk w znaczeniu szerszym niż finansowe, oczywiście) :evil_lol: Quote
Marta Chmielewska Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 Właśnie szala przechyla się na krycie zagraniczne :p W przypadku mojej rasy, sytuacja jest dość hm... pokręcona. Sa to psy z grupy terrierów typu bull i przyznam, że wolę sprzedać je właśnie drożej, niż za tanio, bo są duże obawy, że trafią w nieodpowiednie ręce. Jest nadzieja, że cena odstraszy ewentualnych przygłupów. Z drugiej strony nie będę naciskać, jeśli komuś faktycznie będzie zależało na psie. Nie jest też ani modna, ani częsta, ale ma stałe grono wielbicieli. Paradoksalnie zależy mi na rodzinach z dziećmi, które dla przyjemności pojechałyby też na wystawę. Będę się o to starała. Dołożę też wszelkich starań, zeby pieski ode mnie charakteryzowały się doskonałą psychiką a moja sunia jest wspaniałą bazą na taką linię. Pod tym względem też dobieram reproduktora. Właśnie żeby zmniejszyć ryzyko dokładnie ustalę dni płodne z weterynarzem (jesteśmy juz po konsultacjach, badania dają 99% pewności) no i zostanę na podwójne krycie. Fakt, ogólna cena bardzo wysoka,ale tego to moje ukochane suczydło, jej zrowie i życie jest najważniejsze. Ale jak sie uda :loveu: to sama radość. No i faktycznie rasie bardzo przyda się wprowadzenie nowej krwi. Dziękuję wam za cene opinie :p Quote
Rauni Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 Ty masz staffiki? Staffiki są boskie, kochane krokodylki :lol: Jeśli zgadłam, to czy mogłabyś podesłać linka do tego przyszłego tatusia (może być na priw), bo zainteresowało mnie to umaszczenie? Quote
Marta Chmielewska Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 Nie dziękuję ;) Zobaczymy we wrześniu, na razie czeka nas jeszcze dużo wystaw. Rauni tak, chodzi mi o stafiki :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.