BIANKA1 Posted September 24, 2008 Posted September 24, 2008 Już go widziałam , bo mi ULV podrzuciła :shake:. Nie mam go gdzie upchać , Mam 7 dorosłych psów :roll: Ale cały czas pamiętam o nim . Quote
Bella1 Posted September 24, 2008 Posted September 24, 2008 Biedny maluch , jak można tak zaniedbać a potem porzucić starego piesia :shake: , może ta pani miłośniczka rasy pomoże małemu Quote
GrubbaRybba Posted September 25, 2008 Author Posted September 25, 2008 Nie zdołałam wczoraj zadzwonić. Miałam urwanie głowy. Mój pies wrócił 4 raz z adopcji. Wczoraj go odebrałam i wysłałam do DT. Nie miałam na nic innego czasu. Quote
GrubbaRybba Posted September 25, 2008 Author Posted September 25, 2008 Muszę przekazać przykrą wiadomość... Wczorajszego dnia dalenka (więcej o niej na czarnych kwiatkach i na wątku Zuzi w moim podpisie) zadzwoniła do schroniska i zrobiła awanturę, że my z Ocelot możemy zabierać psa dla kogoś i podawać dane osoby, dla której pies był zabrany, czyli przyszłego właściciela. Takie działanie bardzo ułatwiało nam działanie, gdyż nie każdy chętny mógł przyjechać po psa osobiście. Wiele psów trafiało do DT, gdzie były leczone (m.in. szczeniaki, Dama, Griso, Mona). Dzieki DT szczeniaki miały szansę przeżyć. W ten sposób uratowałyśmy z Ocelot kilkadziesiąt psów. Zabierałyśmy psy na podstawie umowy gentelmańskiej, jaką zawarłyśmy z kierownikiem. My zabieramy psa dla kogoś. Podajemy jego dane, aby nie było tak, że na siebe bierzemy kilkadziesiąt psów. Następnie, po adopcji, kierownik dostawał kopię umowy adopcyjnej. Wszystko było jasne i czytelne. Teraz, dzięki dalence nie zabierzemy już ani jednego psa na DT. Nie uratujemy chorych szczeniaków. Nie uratujemy chorych psów. Nie oddamy do adopcji psa, gdy ludzie są z odległego zakątka Polski i nie są w stanie osobiście do schroniska przyjechać. Dalenka dzięki jednemu telefonowi pozbawiła szansy na życie wiele psów, między innymi staruszka shitz shu i 3 szczeniaki z parwowirozą. Pozbawiła szansy na adopcję wszystkich psów, które mogły znaleźć domy w odległych zakątkach Polski. Mam nadzieję, że sumienie będzie ją bolało długo i dotkliwie. Quote
dariaa Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 hej, czy mogłabys mi podać nr tel do schronu w którym jest ten dziadek shitz shu? mozliwe że go wezmę, transport mam załatwiony, jestem na etapie załatwiania dt we wrocku...a własciwie nie dt tylko przechowalni na jeden dzien...mozliwe że się uda wtedy albo bedzie miał u mnie ds albo długi tymczas na dojscie do siebie. chociaz mam nadzieje że zostaniemy przy ds (mam duzo zwierząt i zobaczymy jak to bedzie z resocjalizacją... Quote
ZUZANNA11 Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 Adres schroniska: ul. Kępy 3, 97-200 Tomaszów Maz. tel: 44/ 724 69 87 To jest numer i adres schroniska. Lepiej powiedz, że chcesz psa na DS, bo na DT kierownik Ci nie wyda. Zasługa dalenki...:angryy: Quote
dariaa Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 a macie może jego numer schroniskowy? bo dzwoniłam, ale nikt nie potrafili mi nic powiedzieć...jak to ktoś oznajmił "nie kojarze takiego" . cholara co za baba ta co zadzwoniła? podłość ludzka nie zna granic...niestety sama po niego nie dam radyy przyjechać...GANG CZIKI (o ile dobrze zapamientałam nick) zaoferowała transport do wrocka na sobote....ale chyba nici z tego Quote
dariaa Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 kurde, ja zadzwoniłam do schronu na Paluchu :roll: a to jakieś inne z tego co widze? moze dlatego go nie kojarzyli;/ Quote
ocelot Posted September 27, 2008 Posted September 27, 2008 dariaa napisał(a):kurde, ja zadzwoniłam do schronu na Paluchu :roll: a to jakieś inne z tego co widze? moze dlatego go nie kojarzyli;/ Nasze schronisko jest 110 km od Warszawy Quote
Aga - Czakra Posted September 27, 2008 Posted September 27, 2008 dariaa - ty bierzesz maluszka-staruszka do siebie? pamiętaj, że psy ras bracyfalicznych mają problemy z serduszkiem, a już zwłaszcza w wieku starszym. Pewnie będzie konieczna konsultacja kardiologiczna. Mój do końca życia musi przyjmować fortecorn. To nie są starszne koszta (mały pies - małe dawki), a pozwalają psu na w miarę komfortowe życie. Naprawdę warto. I pragnę ci pogratulować - stary pies ze śmietnika jest niewiarygodnym prezentem losu Quote
Brucio Posted September 27, 2008 Posted September 27, 2008 trzymam kciuki zeby sie dziadziowi udalo Quote
dariaa Posted September 27, 2008 Posted September 27, 2008 nie nie biorę...ja go chciałam wziąć ale nie wyszło:roll: po pierwsze transport miałam z wa-wy a po drugie tak jak mówicie pies musiałby być na mnie, a nie mam jak przyjechać. beznadzieja... :( co za kretynka co tam dzwoniła i dzieki niej nie wydają juz psów na dt?!! żal... dzieki niej tyle istnień zgaśnie... dzieki temu miałyby szanse...a tam to... :( szkoda gadać. żadnego pieska już wziąć nie mogę, wzięłam spaniela z naszego miejskiego przytuliska.....dawno mnie tam nie było...Boże co tam się dzieje!! o pomste do nieba...! Założe wątek w psach do adopcji. Proszę zajrzyjcie też tam... DRAMAT. Quote
iwop Posted September 27, 2008 Posted September 27, 2008 ta dalenka to musi byc strasznie podła k....wa!:angryy: Quote
anhan1 Posted September 27, 2008 Posted September 27, 2008 kurcze..modne pieski...ale niekoniecznie na starość...ech.. Quote
ocelot Posted September 27, 2008 Posted September 27, 2008 Po prostu będziemy musiały robić tak, jak wcześniej, np. osoba która zaaoferuje transport z a do b będzie musiała psiaka adoptować na siebie, choć umowy słowne, a potem dostarczanie danych były wygodniejsze. Quote
Aga - Czakra Posted September 27, 2008 Posted September 27, 2008 anhan1 napisał(a):kurcze..modne pieski...ale niekoniecznie na starość...ech.. właśnie nie na starość, bo: - zaćma, więc okulista się kłania, codzienne zkraplanie oczu ze trzy razy dziennie - serce - leki do końca życia, ekg, echo, usg - wiecznie zatkane zatoki okołodbytowe - zęby - masakra, o ile w ogóle są - dieta dla starszym małych psów - wymieniać można w nieskończoność ale wartoo to wszystko zadbać starowinka odwdzięczy się całym serduchem Quote
Brucio Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 podrzuce dziadzia, on nie ma czasu:-( Quote
ZUZANNA11 Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10967510#post10967510 Kolejny dramat... Quote
zdwrdwd Posted September 28, 2008 Posted September 28, 2008 hop słodziaku po domek na starość!! Quote
GrubbaRybba Posted September 29, 2008 Author Posted September 29, 2008 Tyle było chętnych na początku. Czy ktoś jest jeszcze zainteresowany adopcją staruszka? A moze chociaż DT? Jeśli tak, zrobimy jak pisała Ocelot. Osoba, która będzie chętna dać dom, DT, będzie musiała podjechać po psiaczka do schronu. Lub niech zadzwoni do schronu i powie, że bierze psa na 100%, tylko niestety nie ma jak przyjechać i prosi, czy ktoś może go przewieźć. Ja będę w schronie na chwilkę w weekend i mogę psiaka zabrać i przewieźć do Warszawy w niedzielę. Quote
Aga - Czakra Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 u nas w schronie jest młoda shitka. I też jakoś nikt się o nią nie bije. Takiego starszego psa weźmie tylko miłośnik rasy. Myślę, że powinien się wkrótce znaleźć Quote
GrubbaRybba Posted September 29, 2008 Author Posted September 29, 2008 Aga - Czakra napisał(a):u nas w schronie jest młoda shitka. I też jakoś nikt się o nią nie bije. Takiego starszego psa weźmie tylko miłośnik rasy. Myślę, że powinien się wkrótce znaleźć Aga, pokaż tę waszą sunię? Ma swój wątek? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.