wiewiora1 Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 22listopad-Balbina razem z Marsem zaczely nowe zycie,,dzieki Pies?:multi: Nie siegam nawet pamiecia dnia ,,w ktorym w naszych skromnych progach schroniskowych zawitala BALBINA Zapewno mialo to miejsce jakies 7 czy 8 lat temu,, Nie jestem wstanie nawet odtworzyc jej histori przyjscia i porzucenia przez wlasciciela ,gdyz pisze ta cala opowiesc zdala od tych zimnych i przytlaczajacych krat schroniskowych i nie mam dostepu do akt,ktore pozwolily by mi na swobodne przedstawienie calego zyciorysu balbiny.Ale bedac tu zdala od Polski wciaz mam przed oczyma jej smutny wzrok i wystraszona posture........ Balbina zawsze uchodzila w schronisku za milą i przyjazną otoczeniu psine,jednak dosc skrytą w sobie i lekko niesmialą...Zawsze dogadywala sie ze swoimi czworonoznymi bracmi z jednej CELI i nie wadzila nikomu,,, Jednym slowem ,zyla sobie swoim zyciem za cene przetrwania w dosc spokojnych warunkach,, Tak jej uplywaly dni ,tygodnie miesiace i lata,,Az nastal dzien w ktorym Balbina zastapila pustke po jednej z naszych psin,,Jednak radosc ze znalezienia malej domu nie trwal dlugo ,bowiem okazalo sie nowi wlasciciele cierpia alergiczne katusze i sunia nasza w rekordowym tempie wrocila w stare zimne schroniskowe kąty:( Zapewne przez dluzszy czas nie mogla sie otrzasnac z tak szybkiego i strasznego obrotu zdarzen,Nie potrafila zrozumiec dlaczego z cieplego posłania i codziennych pieszczot oraz po podaniu miski pelnej wartosciowej karmy odesłano ja spowrotem do brudnej , starej budy Balbina bardzo szybko podupadla na zdrowiu ,opadla z sil i trafila pod scisla kontrole weterynarzy oraz w dobre rece wolontariuszy ,ktorzy czule zajmowali sie psina w ambulatorium schroniskowym,Dzieki ich łakociom i milosci mala wrocila do zdrowia,,,,jednak mimo oczekiwan ,nie do domu,, Balbina juz chyba sie pogodzila z ciężkim swym zywotem i pojeła ,ze jedyna jej ostoja i cieplem na dobre i na zle jest Mars -jej wieczny przyjaciel,,,,,,,,,, Po dzien dzisiejszy Balbina ,,lezy czesto zrezygnowana w >obieciach>Marsa i spogląda razem z nim z budy , zza krat ,z marnej swej perspektywy.............................. Ona juz chyba sie pogodzila ,,z faktem ,ze pisane jest jej odejsc samotnie,w ciasnym kacie budy,,którym pewnie zwie domem swym:( Jednak ja i Brazowa wciaz wierzymy ,,ze jeszcze znajdzie sie ktos kto podaruje jej skrawek cieplego poslania i garstke milosci na dluzej niz kilka dni ,,,, Gdy teraz patrze na pysk Balbinki,jak prosi o groszki...nie wierze :smile: i jednoczesnie skurcz w sercu-po co to wszystko.Zycie dla zycia? niewazne jakiej jakosci?Jak dlugo? i po co.(piekne slowa Brazowej) Oby nasze marzenia sie spelnily!!!!w pełnej jakosci!!!! Quote
brazowa1 Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 Nie wiem,po co Balbinka przeszla zwyciesko z zapasci zdrowotnej...to bylo 1,5 miesiaca temu,myslałam,ze odchodzi.W końcu jest w takim wieku.Suczka wyszla do mnie nie po jedzenie,bo nie mogla jeść,tylko po pomoc.Wygladała zle.Bardzo,bardzo zle. Potem wet,USG (bo moze raczysko?),kroplowki,antybiotyk...kilka dni takiej niepewności...nie wiem,dlaczego Balbina pokonała smierć.Ten,kto widzial w jakim stanie byla staruszka,wie o czym mowie.Gdy teraz patrze na pysk Balbinki,jak prosi o groszki...nie wierze :) i jednoczesnie skurcz w sercu-po co to wszystko.Zycie dla zycia? niewazne jakiej jakosci?Jak dlugo? i po co. Quote
wiewiora1 Posted September 22, 2008 Author Posted September 22, 2008 zdjecia wrzuci wiola,,,bo ja nie mam zadnego w moim albumie!!!!! Quote
wiewiora1 Posted September 22, 2008 Author Posted September 22, 2008 srednia ,,taka przed kolano,,,kiedys byla grubasem kwadratowym,,a teraz to juz babcinka,,,i chudzinka ,,, Ale to aniol!!!!!!! Ja nawet chyba nigdy nie slyszalam jak ona szczeka? Quote
ponka1 Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 Takie marzenie, gdyby Balbina i Mars znalazły jeden dom, taki kawałek podwórka, ciepłe legowisko w pokoju, czy kuchni, kochających właścicieli... to wszystko pewnie spełni się w przyszłym życiu. Tak pogodzone z losem psy powinny zaznać ludzkiego ciepła ,jakiejś nagrody u schyłku życia, wtedy odeszłyby szczęśliwe ... Quote
wiewiora1 Posted September 22, 2008 Author Posted September 22, 2008 dokladnie taki kawalek podworka,,,,milą osobe ,cieple poslanko,,,czule slowo,,,karme z troche lepszej polki,,,,ehhhhhhhh Quote
szuwar Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 A jak Balbina utrzymywała czystość przez te kilka dni w domu? Dawała radę? Quote
brazowa1 Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 szuwar napisał(a):A jak Balbina utrzymywała czystość przez te kilka dni w domu? Dawała radę? sunia ma pisaek w pęcherzu.Nie przeszkadza jej to w zyciu,a wet sam powiedział,zebysmy dali spokoj starej suni.Balbinie zdarza sie siknac w domu i nie wiadomo w sumie,co bylo przyczyna-czy dlugotrwale schronisko,ktore nie pozstaje obojetne dla zdrowia,czy po prostu znaczyla teren.Dlatego musimy załozyc wersje najgorsza,ze to jej nie minie.Stad nasze marzenia o chociażby przytulnej budzie i malutkim kawałku ogrodka. W domu byla niecały tydzień. Quote
szuwar Posted September 23, 2008 Posted September 23, 2008 A to szkoda... Jak szukałam domu dla mojej znajdki to w miarę fajni ludzie się trafili. Tylko, że z różnych przyczyn nie mogli sobie pozwolić na psa, który będzie sikał w domu. Mój niestety też nie spełniał kryteriów... Quote
sleepingbyday Posted September 23, 2008 Posted September 23, 2008 moja znajdka nie sika wdomu.... tzn zdarzają sie jej wypadki, ale to nastolatka dopiero. a kiedy będą zdjęcia balbiny??? Quote
wiewiora1 Posted September 24, 2008 Author Posted September 24, 2008 Podnosze Muche Do Gory,,a Co Mi!!!!! Quote
ponka1 Posted September 24, 2008 Posted September 24, 2008 Jaką znowu Muchę :???: Ja podnoszę Balbinę ! Quote
akucha Posted September 24, 2008 Posted September 24, 2008 Gdzie fotki Balbinki? Bardzo smutny wątek... Quote
brazowa1 Posted September 24, 2008 Posted September 24, 2008 nooo-nie sądze :shake: mam duzo fot Balbiny,zaczne od tych najnowszych,z niedzieli Nawet nie wiecie,jaka to radość,widziec Balbine w takim stanie,bo ja ja widziałam suchą,lejaca sie przez rece,bylam przekonana,ze po niej.Kroplowki i antybiotyki działaja cuda.A w połaczeniu z wola zycia Balbinki dały spektakularny efekt. Quote
wiewiora1 Posted September 25, 2008 Author Posted September 25, 2008 Ale ona dobrze wyglada,,,nie wolno tej szansy zmarnowac!!!! Quote
pies? Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 z tym sikaniem to bym nie demonizował Mucha sika od półtora roku z przerwami, ale jednak najczęściej jednak na posłanie i wieczorem właściwie podsikuje, bo nie jest to takie właściwie sikanie , jak na spacerach najpierw myślałem, że to jakieś znaczenie terenu, bo wytrzymuje całą noc / 12 godz. /, a między popołudniowym spacerem a wieczornym / 17-21 / nie ale to chyba bezwiedne jest w każdym razie nie sika na dywan, na panele itd. tylko na posłanie no to kurde włącza się pralkę i po temacie to są staruszki- ludzie na starość też czasem noszą pieluchy warto szukać czegokolwiek, nawet budy, choć akurat tego im nie brakuje piszę w liczbie mnogiej, bo ta przyjaźń z Marsem jest zastanawiająca i piękna zarazem byłoby cudownie, gdyby znalazły dom razem niemożliwe? eee tam- poczytajcie wątek Muchy- też był w tonie ``niemożliwe`` :) patrzę na zdjęcia i widzę radosnego psa nie wyglądającego na swój wiek Mucha była z dystansem, otworzyła się później Balbina od pierwszego dnia będzie intensywnie kochać nowy dom tak sądzę wiem, że czasem ludzie wzięliby starego psa, ale się boją: szybko odejdzie, będzie to trudne do przeżycia, nie chcę tego przeżywać`` my też mieliśmy takie obawy / ja bardzo ciężko znoszę odejścia nawet obcych zwierząt / baliśmy się, że Mucha odrzucona ze ``starego na wieki`` miejsca, nie podniesie się w nowym a jest z nami półtora roku- pewnie, że nigdy nic nie wiadomo / wiek /, ale to szmat czasu dla nas i dla niej- warto więc odrzucić lęki nie bać się- kupić tańsze posłania, kilka ręczników i tyle LICZĘ, ŻE SUNIA ZNAJDZIE DOM ! jest piękna, radosna, walczy w zdrowotnych kryzysach- CHCE ŻYĆ ! że zobaczy ją ta właściwa osoba- może nawet ją i jego / wklejcie foty z Marsem / Quote
szuwar Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 Mądrze mówisz Pies? I fajnie, że są ludzie, którzy nie szukają problemów w drobiazgach. Uważam jednak, że uczciwie jest powiedzieć, że Balbina będzie sikać w domu. Ludzie, którzy ją wezmą (a wierzę, że jacyś się znajdą) muszą mieć tego świadomość, żeby nie było potem kolejnego zwrotu... Quote
pies? Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 tego nie wiemy, czy będzie sikać można mówić prawdę, że wiele schroniskowych psów, szczególnie starszych, ma inklinacje do podsikiwania ale to się może zdarzyć a może i nie tylko, że zdarzyć się może również, że nie będzie smakować droga karma, będzie nieprzyjemny zapach z pyska, nie spodoba się konkretnie kupione posłanie i co z tego? nie szukamy ludzi, którzy mają problemy ze sobą i mogą z takich powodów zostawić ją znowu szukamy ludzi z wielkim sercem, ODPOWIEDZIALNYCH, którzy chcą pomóc i dać Balbince choć kilka chwil spokoju, ciepła- takiej wolno płynącej starości tak k..wa na koniec życia- krótszy lub dłuższy, po prostu ! na byle kogo suka nie zasługuje, ona już swoje przeszła zresztą Wiola ją byle komu nie odda- prawda? p.s. piszmy jednak teraz o tym, jaka jest wspaniała a na konkretne, ewentualne rozmowy przyjdzie pora ! Quote
ma_ruda Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 Myśle, że jeżeli znajdzie sie ktoś kto zdecyduje sie dać domek Balbince to na pewno bedzie to KTOŚ, kto bedzie przygotowany na wszelkie problemy jakie mogą się pojawić. Balbinka to jednak nie york ani golden i z pewnościa nie zainteresuje kogoś kto potrzebuje psa-maskotki. Quote
pies? Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 fakt- od yorka zdecydowanie ładniejsza przede wszystkim to pies, a york to czasem mi się wydaje, że nie jestem pewien :) Quote
ma_ruda Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 pies? napisał(a):fakt- od yorka zdecydowanie ładniejsza przede wszystkim to pies, a york to czasem mi się wydaje, że nie jestem pewien :) Właśnie dlatego jestem pewna, że nie ma obaw, że ten ktoś na kogo czekamy będzie miał .. alergię albo słabe serce lub inne nieprzewidziane dolegliwości. Wystarczy dobre serce. Żeby tylko ktoś taki się znalazł:cool3:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.