Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Uwaga - zmiana koncepcji akcji post nr 15
Tak sobie myślałam, że przydałaby się akcja sterylizacji na wsiach. Pierwsze trzeba by było objaśnić nieco o co chodzi w sterylizacji, wytłumaczyć, że suka nie powinna mieć raz młodych itp. a potem, gdy uzbierałoby się fundusze, zrobić akcję darmowej sterylizacji, choć oczywiście, kto by chciał mógłby pokryć część, połowę lub całość. Wiem, na to trzeba ogromną ilość kasy, ale przecież zaczęlibyśmy od jednej wsi, od kilku osób i kilku piesków. Może pomogłaby jakaś fundacja dla zwierząt, np. poprzez nagłaśnianie sprawy, pomoc finansową. Może niektórym osobom potrzeba tylko tłumaczenia?
Co o tym sądzicie?

Posted

Nikki To jest świetny pomysł. Myśle, ze trzeba by było znaleźć weterynarza, który zrobił by sterylizację za darmo, półdarmo, zapłaciłoby sie w tedy za same nic, które są bardzo drogie.
Sama często, przyszłościowo myślę, o takiej akcji..

Posted

Można by uzbierać jakoś te pieniądze, by zapłacić wetowi, np. na jakichś aukcjach charytatywnych, ja bym mogła sama dołożyć.
a gdzie ty mieszkasz?

Posted

Myślę, że dobrym pomysłem byłaby objazdowa klinika odwiedzająca poszczególne wsie.
Tak jak mammobus jeżdżący po Polsce i wykonujący badania profilaktyczne pod kątem raka piersi.
W ten sposób udałoby się dotrzeć do wielu miejsc, gdzie weci nie byliby skłonni do współpracy lub sami są przekonai, że suka powinna mieć raz szczeniaki :roll: Jednak są to ogromne pieniądze...

Posted

Właściciele suczki i dwóch kotów to ludzie, którzy maja około 80lat, pieniędzy nie mają. A trzecia kotka, może w przyszłości będzie ich więcej, to kotka którą dokarmiają moi sąsiedzi, mieszka na dworze - teraz z małymi kociakami, radzi sobie świetnie, jest bardzo czysta, piękna, wygląda jakby mieszkała w domu.
Ja jutro poszukam rzeczy nadających sie na bazarek i wrzucę zd.

Pytam o nici, ponieważ moze będę miała możliwość załatwienia ich za darmo, co bardzo ułatwi sprawę, takie nici sa bardzo kosztowne.

Posted

strup, zgodnie z regulaminem bazarku nie można wystawiać rzeczy na prywatne zwierzaki ( mimo iż właściciele nie mają pieniędzy na sterylizację), rzeczy można by wystawić na allegro, jeśli nie masz konta, podam ci mój adres i wyślesz mi te rzeczy ja je wystawię

  • 3 weeks later...
Posted

I do tego nasza akcja trochę zmieniona - nie tylko na wsi, ale wszystkie bezdomne kotki i suczki te w schroniskach i te uliczne)
Szukamy chętnych do pomocy i przyłaczenia się do nas

Posted

Zbieramy kasę na sterylizację znalezionych, bezdomnych psów i kotów oraz zwierząt przebywających w schroniskach. Szukamy domów "ulicznym" pieskom i kotkom. Niedługo powstanie strona o tej akcji.

  • 2 weeks later...
Posted

[quote name='Nikki']Zbieramy kasę na sterylizację znalezionych, bezdomnych psów i kotów oraz zwierząt przebywających w schroniskach. Szukamy domów "ulicznym" pieskom i kotkom. Niedługo powstanie strona o tej akcji.
Akcja "sterylizacja" jest jak najbardziej potrzebna.
Faktycznie, nie tylko na wsiach pokutuje przekonanie, że suczka musi mieć chociaż raz szczeniaki - wg niektórych - dla ich własnego zdrowia :angryy:
W ogóle w społeczeństwie jest małe uświadomienie co do traktowania zwierząt, np. co robić z niechcianymi ciążami i rodzącymi się potem szczeniakami? Najczęściej kończą one utopione, w worku, czy też są zabijane uderzeniem w głowę. Taka jest prawda.

Proponuję zacząć od tego, co jest najprostsze - ze względu na koszty i szybkość rozpoczęcia działania - uświadamianie ludzi o konieczności sterylizacji.
Dziwi mnie, że na stronie sterylizacja.pl w ogóle nie ma żadnych ulotek z odpowiednimi tekstami, aby je można było rozpowszechniać, choćby w lecznicach dla zwierząt, czy też rozdawać indywidualnie?!

Jeśli ktoś ma informacje na temat istniejącej ulotki uświadamiającej, to ja poproszę o namiary - sama chętnie ją upowszechnię w swoim miejscu zamieszkania, jak i w innych miejscach (sporo podróżuję po Polsce - taką mam pracę).

Jeśli takiej ulotki nie ma, to czas najwyższy ją opracować.
Zastanawiam się, czy np. władze miejskie, czy powiatowe nie byłyby chętne partycypować w kosztach druku. Ale do tego trzeba mieć tekst skonsultowany z odpowiednimi ludźmi, tzn. najlepiej lekarzami, specjalistami.

Złożenie gotowego materiału ze zdjęciami (tutaj przydałaby się współpraca dogomaniaków, bo trzeba mieć prawa autorskie do zdjęć, a przecież chodzi o to, aby zrobić to jak najmniejszym kosztem, ale z jak największym efektem) to nie jest problem - złożyć mogę ja (pracowałam kiedyś w DTP), ale i wiele osób by sobie z tym poradziło, bo widziałam już całkiem niezłe plakaty robione przez dogomaniaków, więc i z ulotką nie byłoby problemu.

Póki co moglibyśmy drukować je na swoich drukarkach, kserować, ale potrzebne są teksty! Przekopiować ich po prostu z internetu nie można, bo to znowu kwestia praw autorskich.

Co myślicie o tym? Czy w ogóle Nikki coś działasz dalej w temacie?

Posted

Oczywiście, że działam!!

Jeżeli chodzi o ulotki:
opracowuję narazie ;) niestety zdjęć nie mam. Niedługo roześlę tym co będą chcieć je drukowac i kserowac i rozdawać. Narazie bardziej skupiam się na stronie akcji sterylizacji.

  • 2 months later...
Posted

Mysle ze sterylizacja powinno zajac sie państwo i poniesc główny ich koszt i to w swoim interesie.ale do tego jest potrzebny silny nacisk organizacji walczacych o prawa zwierzat .:cool1:

Posted

Na stronie fundacji, której jestem założycielem, znajdziecie tekst do ulotki opracowany przez szczeciński oddział TOZ. Dostaliśmy pozwolenie na używanie tej treści i przekazujemy je dalej:
Kastracja

Niebawem mamy spotkanie z burmistrzem Barlinka, aby ustalić stałą współpracę w sprawie kastrowania i leczenia bezdomnych i wolnożyjących kotów i psów.
Jak będą jakieś konkrety - dam znać - zapewne droga biurokratyczna jest dość zawiła.

Trzymam kciuki za powodzenie akcji.
Pozdrawiam

Posted

[quote name='Justyna Klimek']
Kastracja


Szkoda tylko, że artykuł jak zwykle nierzetelny i niezgodny z najświeższą wiedzą w tym temacie... (przepraszam, jestem przewrażliwiona :p)

Jednak zgadzam się, że dla przeciętnego Kowalskiego lepszy ślepy pogląd, że trzeba sterylizować niż wiara w konieczny jeden miot...

Posted

Oczywiście, że treść artykułu została sformułowana tak, żeby zrozumiał ją i przekonał się do niej przeciętny Kowalski. Ponieważ nie posiadam zbyt rozległej wiedzy weterynaryjnej, nie zauważyłam w nim nierzetelności.
Jeśli dysponujesz artykułem bardziej rzetelnym - chętnie go poznam, jeśli nie będę wdzięczna za wskazanie nierzetelności w tym, o którym mówimy.

Posted

Powiem tak - co do plusów - zanaczyłabym, że sterylizacja przed 1 cieczką zmniejsza ryzyko raka sutka do dokładnie zera; natomiast po 3-4 cieczce nie ma już wpływu na jego wystąpienie.
Co do minusów - zwiększa kilkakrotnie ryzyko wystąpienia niedoczynności tarczycy i nadczynności kory nadnerczy (syndrom Cushinga); sterylizacja przed pierwszą cieczką u dużych ras zwiększa ryzyko wystąpienia złośliwego raka kości; ryzyko nietrzymania moczu jest ściśle związane z wielkością suczki - 2% wynosi u małych ras; rośnie stopniowo z wielkością suki i u ras dużych dochodzi do 30%.

Niemniej jednak myślę, że są to zbyt skomplikowane sprawy by zamieszczać je w "łopatologicznych" artykułach na stronach adopcyjnych czy schroniskowych; niemniej jednak na stronach weterynaryjnych takie info powinno być rzetelnie podawane, a niestety nie jest... Artykuły (linki) mam anglojęzyczne.

Generalnie akcje tańszej sterylizacji/uświadamiania w naszym kraju bardzo popieram.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...