Ziutka Posted December 29, 2008 Posted December 29, 2008 Luka ja tego nigdy na forum nie pisałam tylko zawsze na gg ale muszę i tutaj - Kocham Cię kobieto :loveu: no i się poryczałam znowu ze szczęścia :multi: Quote
luka1 Posted December 29, 2008 Author Posted December 29, 2008 Bary pojechał po nowe życie. Nie miał zbytniej ochoty wyjść ze schroniska ale Małgosia wywiozła go na taczkach. Quote
Ziutka Posted December 29, 2008 Posted December 29, 2008 Apropo psiaka " z nieba " :shake: napisałam już do cioteczki Izis i pewnie tutaj zajrzy ;) Quote
gonia66 Posted December 29, 2008 Posted December 29, 2008 Ze wzruszenia nie wiem co mam napisac...mowe mi odjęło...zobaczyłam Barusia...to się dzieje naprawdę...Baruś...pieseczku...teraz już musisz być grzeczny i kochany...cioteczki...bardzo Wam dziękuję....za wszystko...mam nadzieję, że teraz już bedzie tylko dobrze...tylko coraz lepiej...Luka1...Ziutka...jestescie kochane...a "Pani kierowiec" też chcę podziękować..Ona pewnie odezwie się niebawem...nocka przed NImi..a ja będę się goraco modliła...O pomoc z "Góry"...i czekam na kolejne wiadomości...:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Lionees Posted December 29, 2008 Posted December 29, 2008 O matko święta,moje dziecko marzy o chow chow(bo to chyba jest ten typ):roll: Quote
marysia55 Posted December 29, 2008 Posted December 29, 2008 :evil_lol:Ziutka napisał(a):Luka ja tego nigdy na forum nie pisałam tylko zawsze na gg ale muszę i tutaj - Kocham Cię kobieto :loveu: no i się poryczałam znowu ze szczęścia :multi: [SIZE="4"]zbocury jedne :evil_lol::eviltong::evil_lol::eviltong::evil_lol::eviltong: Quote
Lionees Posted December 29, 2008 Posted December 29, 2008 gonia66 napisał(a):TAk Renata, dokładnie to typ chou chou więc nie czekaj- zabieraj tego Pięknisia do domku:lol: Gosiu nie mogę...mam już w domu 6 psów i 2 na podwórku...:roll: Quote
gonia66 Posted December 29, 2008 Posted December 29, 2008 Renata5 napisał(a):O matko święta,moje dziecko marzy o chow chow(bo to chyba jest ten typ):roll: TAk Renata, dokładnie to typ chou chou więc nie czekaj- zabieraj tego Pięknisia do domku:lol: Quote
zuzlikowa Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 Renata5 napisał(a):O matko święta,moje dziecko marzy o chow chow(bo to chyba jest ten typ):roll: No,to na co czekać? Niech się marzenie spełni jeszcze w starym roku! A mama zadba, żeby ...było odpowiedzialnie spełniane!:loveu: Quote
gonia66 Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 A poszły mi cioteczki spać i to już!!!Cały dzień tu na watku cisza była a teraz się babeczki pobudziły:eviltong:Chłopów utuliły do smu, dzieciaki pewnie same posnęły a cioteczki od razu korzystając z wolnych kompów - hop:multi:Nie ma nie ma:lol:Spać mi tu szybko, bo od rana będziemy świętowały a nie po nocach w takie mrozy na spacery wychodzić;)Dobranoc..no i mam nadzieję, że niedługo ten wątek będzie już tylko być może odwiedzany "w celach odwiedzin":eviltong:OBY>>>>>>>>>>>>>>>>>:loveu: Quote
Lionees Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 zuzlikowa napisał(a):No,to na co czekać? Niech się marzenie spełni jeszcze w starym roku! A mama zadba, żeby ...było odpowiedzialnie spełniane!:loveu: 1.Mam już 6 w domu i 2 na podwórku 2.Starszy syn(17lat,a ten co chce chow chow ma 12lat)ukochał sobie dobermana 3.Mąż tęsknie spogląda w stronę chartów afgańskich,albo bull terierów No i co mam zrobić:niewiem:?Chyba se:flaming::shake: Quote
gonia66 Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 No dobra Baruś ide spac...spotykamy się za kilka godzinek "w nowej rzeczywistości":multi::multi::multi:Tylko jeszcze spojrzę na Ciebie a autku.....:lol::lol: Quote
agniecha82x Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 Barusiu... i pojechal! :multi: na tych fotach nadal to przerazenie... :-( duzo szczescia piesku! mam nadzieje, ze teraz to juz zobaczymy tylko Twoja usmiechnieta i szczesliwa mordke! :loveu: Quote
luka1 Posted December 30, 2008 Author Posted December 30, 2008 Bary dojechał na miejsce o godz.6,00. Z samochodu trzeba było go wyjmować i jak legł tak trwał. Pani Maria próbowała go karmić ale suchej karmy nie ruszył dopiero skusił go kurczaczek. Oberwał od kotki i dalej leżał. Co będzie dalej - zobaczymy. Quote
gonia66 Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 Sms od Pani Marii (nie zauwazyłam a przyszedł o 7.20)" Bary dojechał o 5.30, leży cały wystraszony, mówi, że będzie dobrze." Tyle z smska. No to skoro Baruś mówi, że będzie dobrze, to chyba będzie- prawda cioteczki??Powoli...to na pewno potrwa...ale musi sie udać, ja w to wierzę z całego serca:lol:Poprosimy Panią Marię o foteczki jak tylko będzie to możliwe. BAruś pieseczku..teraz już będzie dobrze, my wierzymy Ty też musisz w to uwierzyć:multi: Quote
agniecha82x Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 no to dojechal! :multi: Barus zaczynasz nowe zycie pieseczku, mocno wierzymy, ze bedzie dobrze i ze w koncu uda sie zobaczyc Twoja usmiechnieta mordke! marze o tym!!! Quote
marysia55 Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 Na pewno będzie dobrze, tylko trzeba czasu.... czasu ...... i jeszcze raz czasu , a jak sie na to dołoży troska, cierpliwośc i zrozumienie Pani Marii to sukces gwarantowany:p:p:p:p:p Quote
Agata,Sonia Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 Zakochalam sie w Barusiu od pierwszego wejrzenia:loveu::loveu: Jest pieknym psem,ale bardzo skrzywdzonym:-( Jednak wierze,ze dzieki Pani Marii dojdzie do siebie i juz niedlugo zobaczymy zdjecia,a na nich wesolego,brykajacego Barusia:lol: :Dog_run: Quote
gonia66 Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 Właśnie jestem po rozmowie z PAnią Marią:lol: No oczywiście tak jak myślimy- trzeba czasu...na wyciągniętą ludzką dloń BAruś reaguje małym lękiem..ale Pani Maria jest kochana ciepła osobą- czuję to "we krwi"...nie zniechęca się i nie martwi, jest dobrej myśli- a to połowa sukcesu...poza tym..uwaga...Baruś w końcu wstał na własne nogi (bo cały czas leżał jak "zalklęty", jak zobaczył Brzydala (sunie P. Marii)...zaineresował się nią, pochodził trochę, jednak jak zobaczył drzwi otwarte i podwórko- wycofał sie lęlkliwie..ale już merda ogonem na widok ludzi i wodzi za nimi wzrokiem...dziewczyny...bedzie dobrze, mowie Wam...Pani Maria opowiada o Nim z taką czułością i miłością...nie ma innej możliwości.Wiek kobieta, ze bedę "ją napastowała" telefonami, ale wcale nie złości sie z tego powodu a rozmawiać może dlugo i naprawdę opowiada wszystko ze szczególami. Fotki powiedziala ze prześle mi na maila jak tylko Baruś będzie wyglądał "jak człowiek", żeby sie ludziom pokazać.:eviltong: Na razie jest trochę śnięty- chyba miał coś podane na drogę..i dochodzi do siebie- wg Pani Marii naprawdę spokojnie i dobrze:multi::multi:Jestem też pelna podziwu i bardzo chcę tu na forum podziękować "Pani kierowiec"...Jestem pełna podziwu i bardzo bardzo wdzięczna (tak jak Wy cioteczki pewnie też)..ona sama samiutka w taka długą podróż pojechała...to trzeba odwagi i miłości do zwierząt...Luka1 mozesz mi napisać co to za kobieta? Ma jakiś nick na dogo? Chciałabym bardzo jeszcze osobiście Jej podziękować...Wam wszystkim cioteczki tak strasznie dziękuję...luka1, Ziutka..bez Was...nawet nie piszę co by było...pozostałe cioteczki, które migusiem wytrzepały portfele w ten świąteczny czas...też wielkie ogromne dzięki...to niesamowite..wraca wiara w człowieka i w MIŁOŚĆ, jak się przygląda takim akcjom jak ta..a pomyślęc, że Baruś miał najmniejsze zainteresowanie na Allegro...najmniejsze...Jezu..jak ja sie cieszę:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Quote
Lionees Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 Jeszcze raz dziękujemy WSZYSTKIM,którzy przyczynili się do wyjazdu Barusia do domku:Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: Gonia dzięki za super wieści o Barusiu...będzie dobrze!!!:loveu: Quote
gonia66 Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 Uwaga, uwaga- tadaaam!!!! Oto mail od Pani Marii "Kiedy rozmawiałyśmy pies za mentorem-Brzydal- wynurzył się na podwórko, osikał co się dało, naszczekał na męża i zachowuje się tak, jakby to jego było podwórko, a on tu gospodarz z Brzydalem. Przywitał się z Fuksem i w ogóle nie jest zainteresowany kotami( wręcz prawie się ich boi, bowiem Gacek na przywitanie skoczył na niego z pazurami...). No, jak widać pies wygląda na zadowolonego...Tak się przykleił do Brzydala, że nie myśli wracać do domu, a tu na siłę zatrzymują niedobre ludzie...i mówię mu, że pojutrze już dworu dam mu do rzęs...Biega dookoła jak szalony, jakby w życiu nie widział takiej przestrzeni..." Quote
Ziutka Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 [quote name='gonia66'] "Kiedy rozmawiałyśmy pies za mentorem-Brzydal- wynurzył się na podwórko, osikał co się dało, naszczekał na męża i zachowuje się tak, jakby to jego było podwórko, a on tu gospodarz z Brzydalem. Przywitał się z Fuksem i w ogóle nie jest zainteresowany kotami( wręcz prawie się ich boi, bowiem Gacek na przywitanie skoczył na niego z pazurami...). No, jak widać pies wygląda na zadowolonego...Tak się przykleił do Brzydala, że nie myśli wracać do domu, a tu na siłę zatrzymują niedobre ludzie...i mówię mu, że pojutrze już dworu dam mu do rzęs...Biega dookoła jak szalony, jakby w życiu nie widział takiej przestrzeni..." To właśnie chciała przeczytać :multi: :multi: :multi: Pani Mario - bardzo dziękujemy :loveu: Gonia...przekaż Pani Marii aby pamiętała o tym, że jutro zaczynają strzelać z petard itp. i niech uważa na Barusia bo nie wiadomo jak zareaguje na strzały i żeby nie uciekł ze strachu jak to robi dziesiątki psów w ten dzień. Quote
Lionees Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 No i mamy kolejny przykład totalnego przeobrażenia się psa wziętego ze schroniska.Baruś tak jak Dusia,Krecik i wiele innych psiaków w kochającym domku pokazał swoje prawdziwe oblicze.Wystarczy dać im tylko szansę...:loveu: Quote
gonia66 Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 MAm jeszcze fotkę Barusia ale za nic nie potrafię jej wkleić:razz: Kto mi pomoże na cito??? Quote
gonia66 Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 Ziutka, oczywiście przekaże, ale Pani Maria sama mi właśnie o tym pisała już kilka dni temu i teraz też powtarzała- ze na podwóreczko więcej owszem, ale pojutrze, nie dzś i nie jutro. Ona ma świadomość tych strzałów i myślę, że będzie to miała na uwadze,ale jak mówią "strzeżonego Pan Bóg strzeże"...napiszę Jej jeszcze raz o tym:lol: A Baruś na fotce jak podmieniony pies normalnie...tylko za chorobę jasną nie umiem wkleić a tez chciałabym żebyście się cieszyły cioteczki jego widokiem tak jak i ja:lol: Proszę o pomoc!!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.