Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 1 month later...
  • Replies 243
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Trzeba chyba założyć wątek na którym pisać będziemy o psach, które bezpańsko mieszkają w okolicy Sochaczewa.
Jest ich straszna ilość. Teraz gdy łatwo znależć telefon do Fundacji, odbieram dziennie trzy do sześciu informacji o bezpańskich psach i kotach.
Totalna załamka, przecież nie mamy mozliwości im pomóc, a nikt inny nimi nie chce się zainteresować.
Colli wyrzucony z samochodu
http://www.dogomania.pl/forum/f28/collie-wyrzucony-z-samochodu-depresja-warszawa-141067/
Sunia ze szczeniakami
http://www.dogomania.pl/forum/f28/sochaczew-suka-z-siedmioma-maluchami-grozi-im-smierc-140979/
już zpomniany wątek ale co z psem nie wiadomo
http://www.dogomania.pl/forum/f28/pies-w-typie-koczuje-pod-sochaczewem-kutnem-kto-odlowi-133688/
co prawda w Kampinosie ale też do nas dzwonią
http://www.dogomania.pl/forum/f28/kampinos-sunia-w-potrzebie-132383/

Szczeniaki już ktoś zabił, suka została w polu a z informacji okolicznych ludzi jest tam jeszcze kilka innych psów
http://www.dogomania.pl/forum/f28/sochaczew-szczeniaki-z-kozlowa-biskupiego-nie-zyja-zostala-suka-139614/

w Adamowej Górze - mieszka w ruinach suka i pies. Suka pewnie niedługo zacznie się rozmnażać
Dzięglewo - pies, owczarek niemiecki- ludzie się wkurzają bo szczeka na dzieci
telefon w sprawie koteczków pozostawionych w kartonie na klatce....
i tak każdego dnia. Powiedzcie co robić, bo ja już nie umię ludziom odpowiiadaći tłumaczyć dlaczego nie ma schroniska, dlaczego nikt sie tymi zwierzakami nie zajmuje.
Ludzie wykonują telefon i uważają, że spełnili dobry uczynek. Przekazali pałeczkę tylko co ma zrobić ten co tę pałeczkę podjął.
Ble ble ble, gadu gadu hadu..... pogadałam idę odbierać telefony.

Posted

Z każdym dniem jest gorzej. Kazdego dnia odbieram kilka telefonów z informacją o bezpańskim psie. Wczoraj odezwał się znowu Kozłów Biskupi. Trzy psy mieszkają na ulicy - przyjedżcie i zabierzcie. Super - tylko dokąd?

Posted

Renata5 napisał(a):
Ło matko a ile 'to to' ma miesięcy/latek? Chociaż to pewnie dzieciak:shake:



ta psina to dziecina. Chudziutka, delikatna sunia. Bardzo by jej sie przydał domek, który zadbałby o nią.

Posted

luka1 napisał(a):
Trzeba chyba założyć wątek na którym pisać będziemy o psach, które bezpańsko mieszkają w okolicy Sochaczewa.
Jest ich straszna ilość..

współczuję wam :shake:
mój Gacuś też został przywieziony do nas z Sochaczewa - z tego co wysledziłam, zanim go zabralismy błąkał sie po Chodakowie około 6 miesięcy - ostatnie 4 miesiące z połamaną nogą i wychudzony :angryy:
przeżył tylko dzięki kobiecie, która codziennie dawała mu 1 bułkę i mleko :-(

Posted

Ajula napisał(a):
współczuję wam :shake:
mój Gacuś też został przywieziony do nas z Sochaczewa - z tego co wysledziłam, zanim go zabralismy błąkał sie po Chodakowie około 6 miesięcy - ostatnie 4 miesiące z połamaną nogą i wychudzony :angryy:
przeżył tylko dzięki kobiecie, która codziennie dawała mu 1 bułkę i mleko :-(



mozesz pokazać fotki? kiedy do ciebie trafił?

Posted

fotek chwilowo nie mogę, bo mój ukochany TZ wysłał cały system naszego kompa (oraz wszystko co w nim było) w kosmos i teraz mamy pożyczony komputer :angryy: jak naprawią i odzyskają dane, to pokaże fotki

Gacusia zabralismy do Poznania w ostatnich dniach wrzesnia 2008 r.
chcielismy sfinansować mu operację i leczenie z tą myslą, że taki naprawiony prędzej znajdzie dom, ale po tym wszystkim co z nim przeszlismy, po leczeniu, operacji, nieprzespanych nocach nie mogłam go już nikomu oddac i został u nas na zawsze :loveu:

Posted

brałam z ulicy
dosyć duży (wielkosci labradora, tylko ze byl wtedy wychudzony), cały czarny, bardzo bojazliwy do ludzi, do naszej suczki podbiegł, ale podobno przed psami uciekał
w ostatnich miesiącach swojego życia w Chodakowie trzymał się jednego bloku (w którym mieszka moja tesciowa) i pani z tego bloku karmiła go tym mlekiem - niczym innym nie mogła, bo sama ma dwa psy, a za bogata to ona nie jest

Posted



dzis byłam w schronisku. Umówiłam sie z Panią, która przyjechała adoptować psiaka - wybrała tego sznaucera.
Dziś pojechały do domu jeszcze dwa psiaki. Była nadzieja że będzie między nimi Ratan - ale "za stary". Przyznam, byłam bardzo niegrzeczna. Spytałam Pana ile ma lat i ile jeszcze zamierza przeżyć. Ale w końcu wzięli takiego rudaska co kiedyś ze szczeniaczkiem siedział

Mimo to, że jednak coś pojechało do domu - wróciłam chorsza - tyle tych nieszczęść tam siedzi i wszystkie piękne i wyciągają łapy.

Posted

no i nie udało się. Pani zwraca psa do schroniska. Podobno nie szczeka i nie pilnuje. Ale podobno tez szczeka za głośno i biega za szybko, i bawi się z jej suką i sie nie bawi bo suka warczy. I podobno wyskakuje poza ogrodzenie - które nota bene podobno zabezpieczała nim psa wzięła. Pies wraca. Ale co bedzie jesli nie wróci i tak dalej i td.
Nie wiem właściwie co to wszystko znaczy i czego Pani od psa oczekiwała. No trudno.

  • 2 years later...
Posted

Dziewczyny, czy ktoś działa jeszcze czynnie w schronisku Azorek? Ten wątek jest z 2009r. Szukam informacji o amstaffce, która trafiła do schroniska dwa dni temu.

  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...