stoprocent Posted September 24, 2008 Author Posted September 24, 2008 Ehhh ciężko znaleźć pieskowi dobry dom. Zapowiadało się miło, kochająca rodzina i dzieci, odpowiedzialni ludzie. Maleńka trafiła do nich. W teorii niczego jej nie brakło, dobre jedzonko zgodnie z zaleceniem, 3 spacery po 40-60min dziennie. Była raptem 3dni. Znowu nawiała ;/. Nie wiem na ile mogę wierzyć osobie której zwiał ten piesek aczkolwiek z jego relacji(nie zbyt spójnej zresztą) wynika ,że pies przeskoczył płot domu(A ZWRACAŁEM UWAGĘ NA TO!!!!!!) następnie drugi płot i zaczął gonić w stronę lasu, który jednak jest ok 300-400m od domu. Wydaje mi się to bez sensu aby pies wyskoczył z domu i wbiegł do lasu(mijając przy tym domy i ludzi), ale cóż... Tomek, który dostał tego psa został pouczony jaki spada na niego obowiązek. Najgorsze w tym jest to ,że o wszystkim dowiedziałem się będą w szpitalu i przez najbliższe 4-5dni ejstem uziemiony. Ledwo się poruszam. Prawdę mówiąc nie wiem co mogę zrobić po za plakatami. Nowi,starzy właściciele stwierdzili ,że poczuła zew natury i zwiała. Moim zdaniem to wina tego iż trzymali małą w garażu. Mimo ,że wyprowadzali ją po prostu czuła się zniewolona. Jakieś pomysły ? Quote
Cockermaniaczka Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 :roll::shake: brak slow poprostu...Moze ktos na dogo poszuka temu psu domku bo coraz gorsze mam przeczucia co do tego psa i tego domu co jest teraz:roll: Quote
szybszy_od_dylizansu Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 Ogłoszenia w lecznicach w okolicy, jeśli masz problem z poruszaniem wysyłaj faksy z prośbą o umieszczenia na tablicy ogłoszeń w poczekalni. Powieś ogłoszenia na pocztach i posterunkach policji. Listonosze i policjanci z racji wykonywanego zawodu pokonują wiele kilometrów dziennie i zauważą nowego psa. A tomkowi mały w*******ek nie zaszkodzi... Quote
Kori Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 Oby się znalazła. No i mam nadzieję, ze kiedy sie to stanie ktoś ją wysterylizuje. Bo za którymś razem wróci ze szczeniakami :roll: Quote
stoprocent Posted September 25, 2008 Author Posted September 25, 2008 Najbardizej mnie drażni fakt ,że jak mi uciekła to ją szukałem cały dzień zaś jak mu "uciekła" to nie robił nic. Z mamą wydedukowaliśmy ,że po prostuą ją sprzedał i zasłania się tą ucieczką. :razz: Oczywiście to tylko moje przypuszczenia. Gdybym ją teraz znalazł już bym jej nie oddał a mój boksio musiałby się na siłę przyzwyczaić. Quote
Cockermaniaczka Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 No to pieknie...:angryy::mad: Ja bym jednak nalegala na wyjawienie prawdy... Quote
Rinuś Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 [quote name='stoprocent']Najbardizej mnie drażni fakt ,że jak mi uciekła to ją szukałem cały dzień zaś jak mu "uciekła" to nie robił nic. Z mamą wydedukowaliśmy ,że po prostuą ją sprzedał i zasłania się tą ucieczką. :razz: Oczywiście to tylko moje przypuszczenia. Gdybym ją teraz znalazł już bym jej nie oddał a mój boksio musiałby się na siłę przyzwyczaić. dlatego nie oddaje się psa byle komu...bo pozory często mylą... Quote
PATIszon Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 Wiesz co, jak tak czytam o zachowaniu suki i boksia Ona oczywiście się nie dawała ,ale miałem wrażenie ,że celowo go drażni. Ja go trzymałem a ona ciągle podchdoziła i go z łapy po czym obrót i znowu... pies nie mógł nadążyć desperackich probach dostania sie do niej jak byla na balkonie Suczka jest na balkonie, w domu pies jest nie znośny jeżeli ona jest drapie, wali głową w drzwi no i te jej ucieczki...... to nasuwa mi sie mysl czy ona nie byla w cieczce.....? Ale teraz to juz i tak po jablkach...... Troche to wszystko takie partyzanckie, pies na krawacie choc wiesz, ze ucieka.....ech.:shake: Quote
stoprocent Posted September 25, 2008 Author Posted September 25, 2008 Nie nie była w cieczce ponieważ była pod nadzorem weta, do którego mianowicie mam 1min drogi bo to sąsiad. Fakt, to była partyzantka zaś psa oddałem do osoby, którą znam już 3 lata bo jest ze mną w liceum i nic się nie zapowiadało na to... Ogłoszenie na NK już jest :) Dzisiaj podskocze do lecznicy aczkolwiek taki spacer to 40min mimo ,że to za siatką. Quote
Avaloth Posted October 3, 2008 Posted October 3, 2008 nie pisałam nic, ale czytałam ^^ coś nowego wiadomo ? Quote
stoprocent Posted October 27, 2008 Author Posted October 27, 2008 Z tekilą były hece. Cała historia jednak się zakończyła całkiem pomyślnie. Uciekła mi a potem przyszłemu właścicielowi. Jednak znalazł ją pewien pan i teraz mieszka na wsi. Ma duże podwórko i towarzystwo innej dużej czarnej suki chyba dobermana/rotwaillera(mylą mi się te nazwy). Ponoć teqila zaakceptowała zwierzchnictwo. Pan ten jeździ z nią na rowerze(tak ją rozpoznałem i podbiegłem). Do jedzenia dostaje głównie suchą karmę i mięśo. Zasugerowałem kupno na allegro karmy lepszej. Nie mieszka w domu niestety Teraz jednak znowu mam problem. Obok mojego bloku lata husky/malamut. Nie wiadomo czy to huski w ciąży czy malamut taki wielki. Może ktoś poradzić jak to rozpoznać na 100% mniej więcej ? Póki co ją nakarmiliśmy 2 krotnie, szukamy jej lokum... Miała obrożę i kartkę z zamazanym adresem. Szykujemy jej miejsce w ocieplanej piwnicy, co jakiś czas podchodzi pod nasz blok szukając jedzenia nie ucieka od ludzi przeciwnie. Quote
SZPiLKA23 Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 Mozesz porobic zdjecia teraz jest wiele info o zaginionych, czasami ciezko rozpoznac czy to duzy husky czy mały malamut ;) Quote
stoprocent Posted October 27, 2008 Author Posted October 27, 2008 Ciężko ona podchodzi raz dziennie o tej porze dzisiaj dostała papu. Nie wzieliśmy jej bo nie wiemy czy ona w ciąży czy co.... postaram się jutro zrobićfotke czy coś. Quote
SZPiLKA23 Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 Zobacz na dział: zginą pies tam sa foty zgubionych psow Quote
masienka Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 foty bardzo sie przydadza, nie da sie doczytac adresu? w jakiej miejscowosci mieszkasz? Quote
stoprocent Posted October 27, 2008 Author Posted October 27, 2008 Wszystko już jest ok! Okazało się, że to Luna Malamut który mieszkał kiedyś w moim bloku. TeEraz suczka ma 5lat i ktoś jej w nocy furtke otworzył od domu. Uciekła i wróciła do bloku. Parę dni jej nie było. Się kurde z siostrą dziwiłęm czemu na nas skacze i nas liże :loveu: Jak była w bloku to ja kumpel i siostra się nią zajmowaliśmy do ok. roku potem się wyprowadzili do domu. Eh aferę zrobiłem, ale ciężar mi z serca spadł. :eviltong: Quote
SZPiLKA23 Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 Dobre zakonczenie jest i to sie liczy Quote
Kori Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 stoprocent, z ciebie się anioł stróż psów północy zrobił :lol: Dobrze, że historia z twoją huskowatą dobrze sie zakończyła. gdybyś miał jeszcze kontakt z właścicielem to zapoznaj go ze sterylizacją - skoro ucieka, to różne rzeczy mogą się zdarzyć. Nie szkodzi, ze nie mieszka w domu. Niektórym huskim wcale to nie przeszkadza, a skoro ma towarzystwo innego psa to jeszcze lepiej. Tylko skoro to są dwie suki, to podczas cieczki może dojść do jakichś spięć w stadzie. Pozdrawiam ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.