Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ehhh ciężko znaleźć pieskowi dobry dom. Zapowiadało się miło, kochająca rodzina i dzieci, odpowiedzialni ludzie. Maleńka trafiła do nich. W teorii niczego jej nie brakło, dobre jedzonko zgodnie z zaleceniem, 3 spacery po 40-60min dziennie. Była raptem 3dni. Znowu nawiała ;/. Nie wiem na ile mogę wierzyć osobie której zwiał ten piesek aczkolwiek z jego relacji(nie zbyt spójnej zresztą) wynika ,że pies przeskoczył płot domu(A ZWRACAŁEM UWAGĘ NA TO!!!!!!) następnie drugi płot i zaczął gonić w stronę lasu, który jednak jest ok 300-400m od domu. Wydaje mi się to bez sensu aby pies wyskoczył z domu i wbiegł do lasu(mijając przy tym domy i ludzi), ale cóż... Tomek, który dostał tego psa został pouczony jaki spada na niego obowiązek. Najgorsze w tym jest to ,że o wszystkim dowiedziałem się będą w szpitalu i przez najbliższe 4-5dni ejstem uziemiony. Ledwo się poruszam. Prawdę mówiąc nie wiem co mogę zrobić po za plakatami.

Nowi,starzy właściciele stwierdzili ,że poczuła zew natury i zwiała. Moim zdaniem to wina tego iż trzymali małą w garażu. Mimo ,że wyprowadzali ją po prostu czuła się zniewolona.


Jakieś pomysły ?

  • Replies 68
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ogłoszenia w lecznicach w okolicy, jeśli masz problem z poruszaniem wysyłaj faksy z prośbą o umieszczenia na tablicy ogłoszeń w poczekalni. Powieś ogłoszenia na pocztach i posterunkach policji. Listonosze i policjanci z racji wykonywanego zawodu pokonują wiele kilometrów dziennie i zauważą nowego psa. A tomkowi mały w*******ek nie zaszkodzi...

Posted

Najbardizej mnie drażni fakt ,że jak mi uciekła to ją szukałem cały dzień zaś jak mu "uciekła" to nie robił nic. Z mamą wydedukowaliśmy ,że po prostuą ją sprzedał i zasłania się tą ucieczką. :razz:

Oczywiście to tylko moje przypuszczenia. Gdybym ją teraz znalazł już bym jej nie oddał a mój boksio musiałby się na siłę przyzwyczaić.

Posted

[quote name='stoprocent']Najbardizej mnie drażni fakt ,że jak mi uciekła to ją szukałem cały dzień zaś jak mu "uciekła" to nie robił nic. Z mamą wydedukowaliśmy ,że po prostuą ją sprzedał i zasłania się tą ucieczką. :razz:

Oczywiście to tylko moje przypuszczenia. Gdybym ją teraz znalazł już bym jej nie oddał a mój boksio musiałby się na siłę przyzwyczaić.
dlatego nie oddaje się psa byle komu...bo pozory często mylą...

Posted

Wiesz co, jak tak czytam o zachowaniu suki i boksia

Ona oczywiście się nie dawała ,ale miałem wrażenie ,że celowo go drażni. Ja go trzymałem a ona ciągle podchdoziła i go z łapy po czym obrót i znowu... pies nie mógł nadążyć


desperackich probach dostania sie do niej jak byla na balkonie
Suczka jest na balkonie, w domu pies jest nie znośny jeżeli ona jest drapie, wali głową w drzwi


no i te jej ucieczki......

to nasuwa mi sie mysl czy ona nie byla w cieczce.....?

Ale teraz to juz i tak po jablkach......

Troche to wszystko takie partyzanckie, pies na krawacie choc wiesz, ze ucieka.....ech.:shake:

Posted

Nie nie była w cieczce ponieważ była pod nadzorem weta, do którego mianowicie mam 1min drogi bo to sąsiad. Fakt, to była partyzantka zaś psa oddałem do osoby, którą znam już 3 lata bo jest ze mną w liceum i nic się nie zapowiadało na to...

Ogłoszenie na NK już jest :) Dzisiaj podskocze do lecznicy aczkolwiek taki spacer to 40min mimo ,że to za siatką.

  • 2 weeks later...
  • 4 weeks later...
Posted

Z tekilą były hece. Cała historia jednak się zakończyła całkiem pomyślnie. Uciekła mi a potem przyszłemu właścicielowi. Jednak znalazł ją pewien pan i teraz mieszka na wsi. Ma duże podwórko i towarzystwo innej dużej czarnej suki chyba dobermana/rotwaillera(mylą mi się te nazwy). Ponoć teqila zaakceptowała zwierzchnictwo. Pan ten jeździ z nią na rowerze(tak ją rozpoznałem i podbiegłem). Do jedzenia dostaje głównie suchą karmę i mięśo. Zasugerowałem kupno na allegro karmy lepszej. Nie mieszka w domu niestety

Teraz jednak znowu mam problem. Obok mojego bloku lata husky/malamut. Nie wiadomo czy to huski w ciąży czy malamut taki wielki. Może ktoś poradzić jak to rozpoznać na 100% mniej więcej ? Póki co ją nakarmiliśmy 2 krotnie, szukamy jej lokum... Miała obrożę i kartkę z zamazanym adresem.

Szykujemy jej miejsce w ocieplanej piwnicy, co jakiś czas podchodzi pod nasz blok szukając jedzenia nie ucieka od ludzi przeciwnie.

Posted

Wszystko już jest ok! Okazało się, że to Luna Malamut który mieszkał kiedyś w moim bloku. TeEraz suczka ma 5lat i ktoś jej w nocy furtke otworzył od domu. Uciekła i wróciła do bloku. Parę dni jej nie było. Się kurde z siostrą dziwiłęm czemu na nas skacze i nas liże :loveu: Jak była w bloku to ja kumpel i siostra się nią zajmowaliśmy do ok. roku potem się wyprowadzili do domu. Eh aferę zrobiłem, ale ciężar mi z serca spadł. :eviltong:

Posted

stoprocent, z ciebie się anioł stróż psów północy zrobił :lol:

Dobrze, że historia z twoją huskowatą dobrze sie zakończyła. gdybyś miał jeszcze kontakt z właścicielem to zapoznaj go ze sterylizacją - skoro ucieka, to różne rzeczy mogą się zdarzyć.

Nie szkodzi, ze nie mieszka w domu. Niektórym huskim wcale to nie przeszkadza, a skoro ma towarzystwo innego psa to jeszcze lepiej. Tylko skoro to są dwie suki, to podczas cieczki może dojść do jakichś spięć w stadzie.

Pozdrawiam ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...