stoprocent Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 Przygarnąłem huskiego. Ktoś go bezczelnie wywalił z samochodu i odjechał. Problem jest taki ,że mieszkam w mieszkaniu i mam już boksera 12letniego. huski jest suczką, nigdy nie był w ciąży i nie jest. Był bity smyczą bo ma awersje do smyczy i obroży. Miał pchły i kleszcze, ale byliśmy już na badaniach u weterynarza. Weterynarz mówi ,że ma najprawdopdoobniej rok a może mieć góra 3. Ma piękne srebrne oczy i otwiera klamki(tak tak te od drzwi ). Jest bardzo nie ufna. Od 11 marzłem na dworzu bo nie chciała pójść. Niestety gdy z nią przyszedłem pojawił się problem. Mój pies bokser jest o nią zazdrosny. Ona mu oddaje zasłużony szacunek, nie bierze nic z jego miski, nie tyka jego wody. On jednak jest zazdrosny. Nie widziały się jeszcze, ale wyczuły. Boję się je dopuścić na kontakt wzrokowy. Dodam tylko ,że biegam codziennie po 2-3km więc miałbym towarzysza. Jest jakiś sposób na to aby je pogodzić, zasymilować? Proszę o pomoc, naprawdę bardzo proszę. ps. Może oddam huskiego w dobre ręce. Znajomi mają duża działkę (hektar) dom i małą córkę i bardzo chcieli by huskiego. Chcą się tylko upewnić ,że mała nie jest uczulona. Quote
Martens Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 Jeśli masz czas na codzienne bieganie z psem, to będzie mu lepiej u Ciebie w mieszkaniu, niż pozostawionemu samopas nawet na ogromnej działce (wiele husky doskonale radzi sobie nawet z 2,5 metrowym ogrodzeniem) - może uciekać, i stanie mu się krzywda. Dobrze też prześwietl potencjalnych kandydatów na dom, bo husky potrafią być psami bardzo problematycznymi, a nie każdy zdaje sobie z tego sprawę. Myślę, że najlepszym wyjściem byłoby zapoznanie psów jak najszybciej, ale nie u Ciebie w domu, ale gdzieś na neutralnym, zamkniętym terenie. Najlepiej oba psy puścić bez smyczy i nie ingerować. Mało prawdopodobne, by pies i suczka na obcym terenie zrobiły sobie krzywdę, zwłaszcza że jak piszesz młoda okazuje psu szacunek. Nawet jeśli psy się pogodzą, to starszy zasiedziały domownik musi odczuwać, że ma większe przywileje. Jeśli sunia ma u was zostać, trzeba by pomyśleć o zapobiegnięciu rozmnożeniu się psiaków. Dla samca w tym wieku krycie to duże obciążenie dla serca i stawów, nawet przebywanie z sunią w cieczce może silnie go stresować; nawet gdy będzie odizolowany w innym pomieszczeniu. Więc jeśli nie ma możliwości odizolowania jednego z nich na czas cieczki np. u rodziny, to warto wysterylizować sunię lub wykastrować psa. Quote
stoprocent Posted September 19, 2008 Author Posted September 19, 2008 Generalnie to strasznie jest żywa. Jestem wykończony, 3 krotnie wiała mi do parku(mam 2 parki obok siebie). Nie ma jeszcze nazwy. Próbowałem ją pod blokiem z psem moim zaznajomić na zasadzie ja trzymałem psa na smyczy - kolegą ją. Pies ją trochę próbował chapnąć. Ona oczywiście się nie dawała ,ale miałem wrażenie ,że celowo go drażni. Ja go trzymałem a ona ciągle podchdoziła i go z łapy po czym obrót i znowu... pies nie mógł nadążyć. Generalnie nie wiem gdzie mógłbym ją zaznajomić z nim musiałbym pewnie to zrobić na jakiejś zamkniętej działce. Może jak puszczę ją w mieszkaniu to się jakoś pogodzą ? Naprawdę sprawiła mi troszkę problemów. Nie było by nic złego w tym ,że nie chce wejść do klatki tylko ucieka bo mam czas ,ale jest też drugi pies i się boję. Sterylizacja dla boksera to nie duży problem bo i tak już nie nadaje się aby zostawić potomka a do tego choruje na serce. Weterynarz daje mu pół roku - rok ;/ Jednak nie wywalę go dlatego ,że mam nowego bo go kocham oczywiście. Huski w dodatku nie chce spać w bloku. Woli na balkonie nawet jak zimno jest w bloku chodzi i prze na balkon. Czy to normalne ? JEst zimno mam nadzieję ,że nic mu nie będzie. Ewentualnie mam nie zasiedloną działkę. Mam tam budowę, trochę miejsca i iglaki(ojciec ma szkółkę). Może tam mogła by przez jakiś okres pobyć? Państwo, które chce wziąć Tekile(bowiem tak ją nazwała moja siostra heh) to dobrzy znajomi rodziców, nauczycielka i prawnik i 2 letnie dziecko. Mają dom, działke 1ha ogrodzona + 10 nie ogrodzonych. :razz: Czy jakoś tak. Może pisze chaotycznie i jestem skołowany troszkę, ale to dla mnie zarazem problem i ból - bardzo ją polubiłem. Pozdrawiam i proszę o pomoc. Dzięki Martens za odpowiedź. Quote
Rinuś Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 Ten bokser to samiec tak ? a masz możliwość puszczenia obydwa psy luzem na ogrodzonym terenie?jeśli to jest pies i suka to raczej powinny się polubić...a na napiętych smyczach przyjdzie to trudniej... Najlpiej zapoznać psy jak są spuszczone...czują się wtedy mniej pewnie i polegają tylko na sobie ,a nie na właścicielu który trzyma smycz :) Quote
stoprocent Posted September 19, 2008 Author Posted September 19, 2008 Tak Bokser to samiec. Jedyny otwarty teren to działka na której przez 8lat był bokser. Lepsze to niż mieszkanie ? Dodam tylko ,że jestem w dosyć nieciekawej sytuacji. Mam 18lat -> matura. Siostra jest na studiach, moi rodzice to nauczyciele więc kokosów nie zarabiają. Drugi pies to dodatkowy koszt a to dla nich argument. Nie wiadomo co się stanie jak pójdę na studia. Muszę dobrze przemyśleć te kwestię, ale pokochałem tekile... Ćwiczę 4 lata sztuki walki, chodze na siłownie a piszę jak kobieta heh... :P Quote
Rinuś Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 stoprocent napisał(a):Tak Bokser to samiec. Jedyny otwarty teren to działka na której przez 8lat był bokser. Lepsze to niż mieszkanie ? Dodam tylko ,że jestem w dosyć nieciekawej sytuacji. Mam 18lat -> matura. Siostra jest na studiach, moi rodzice to nauczyciele więc kokosów nie zarabiają. Drugi pies to dodatkowy koszt a to dla nich argument. Nie wiadomo co się stanie jak pójdę na studia. Muszę dobrze przemyśleć te kwestię, ale pokochałem tekile... Ćwiczę 4 lata sztuki walki, chodze na siłownie a piszę jak kobieta heh... :P eee wiesz, że faceci posiadający psa mają wieksze branie ? :eviltong::eviltong::eviltong: bo wtedy kobieta wie, że facet jest wrażliwy i że potrafi kochać :p To postaraj się zapoznać te psy na działce?żeby był dobrze ogrodzony teren żeby żaden z nich nie uciekł...na większym terenie psy powinny się dogadać... a co do pozostawienia Tekili...zastanów się nad tym dobrze...bo jak Ty pójdziesz na studia a rodzice nie będą mieli czasu na spacery z psem to suczka Husky może sprawiać problemy... Quote
stoprocent Posted September 19, 2008 Author Posted September 19, 2008 I tu pies pogrzebany. tak się składa ,że jestem również z Torunia(a właściwei 15km od) więc może coś sobie na UMK wybiore dla teklusi :loveu: Za 2-3lata budowa dobiegnie końca, a mój ojciec uwielbia spacery z psem. ps. Mój bokser wstaje o 6 na spacer. Znajomego bokser z tego samego miotu o 9 i chodzą spać o jednej porze. Od czego to zależy. To tak z cieakwości. ps.2 w poprzednich postach mam jeszcze parę pytań jakby ktoś był miły :) Quote
stoprocent Posted September 19, 2008 Author Posted September 19, 2008 Tak się zastanawiam czy kompromisem nie było by abym biegał z nią, ale oddał ją do mieszkania znajomych. Mieszkają na jednej ulicy tyle ,że na końcu. Pod lasem właściwie więc nie problem. Jak sądzicie ? Quote
Rinuś Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 stoprocent napisał(a):Generalnie to strasznie jest żywa. Jestem wykończony, 3 krotnie wiała mi do parku(mam 2 parki obok siebie). Nie ma jeszcze nazwy. Próbowałem ją pod blokiem z psem moim zaznajomić na zasadzie ja trzymałem psa na smyczy - kolegą ją. Pies ją trochę próbował chapnąć. Ona oczywiście się nie dawała ,ale miałem wrażenie ,że celowo go drażni. Ja go trzymałem a ona ciągle podchdoziła i go z łapy po czym obrót i znowu... pies nie mógł nadążyć. Proponuję kupić linkę 10-15 metrową...w razie jak suka będzie chciała zwiać to nadepniesz na linę...wypadałoby też ją przyzwyczajać do imienia...wołasz ją po imieniu a jak przyjdzie to dajesz jakiś smakołyk :) powinna w miarę szybko załapać. Generalnie nie wiem gdzie mógłbym ją zaznajomić z nim musiałbym pewnie to zrobić na jakiejś zamkniętej działce. Może jak puszczę ją w mieszkaniu to się jakoś pogodzą ? Mieszkanie może być za małe...proponuję tą Twoją działkę,ale tylko wtedy gdy jest dobrze ogrodzona. Naprawdę sprawiła mi troszkę problemów. Nie było by nic złego w tym ,że nie chce wejść do klatki tylko ucieka bo mam czas ,ale jest też drugi pies i się boję. Sterylizacja dla boksera to nie duży problem bo i tak już nie nadaje się aby zostawić potomka a do tego choruje na serce. Weterynarz daje mu pół roku - rok ;/ Jednak nie wywalę go dlatego ,że mam nowego bo go kocham oczywiście. Boksera nie kastruj...ma on swoje lata i na dodatek jest chowy więc operacja mogłaby go tylko zabić...prędzej zastanowiłabym się nad sterylizacja suki...żeby podczas cieczki nie zwiała Ci i się nie puściła,bo jest wystarczająco dużo psów w schroniskach.. Huski w dodatku nie chce spać w bloku. Woli na balkonie nawet jak zimno jest w bloku chodzi i prze na balkon. Czy to normalne ? JEst zimno mam nadzieję ,że nic mu nie będzie. Teraz jest dosyć chłodnawo w nocy, więc rozumiem, że balkon macie zamknięty,bo by było zimno w nocy....mieszkacie na piętrze?Husky to psy, które są stworzone do pracy..ciągnięcia sań...więc praca na mrozie i w śniegu to ich żywioł...zamarznąć nie zamarznie... Ewentualnie mam nie zasiedloną działkę. Mam tam budowę, trochę miejsca i iglaki(ojciec ma szkółkę). Może tam mogła by przez jakiś okres pobyć? To raczej odpada...albo ktoś Ci ją ukradnie albo sama sobie znajdzie wyjście...nie polecam zostawiania psa samemu sobie na działce. Państwo, które chce wziąć Tekile(bowiem tak ją nazwała moja siostra heh) to dobrzy znajomi rodziców, nauczycielka i prawnik i 2 letnie dziecko. Mają dom, działke 1ha ogrodzona + 10 nie ogrodzonych. :razz: Czy jakoś tak. A wiesz, że będą się dobrze nią opiekować?wiedzą coś o rasie?że ta rasa potrzebuje sporo ruchu bo inaczej stanie się nieznośna w domu...jest wiele tematów tutaj na dogo, którzy zakładają właściciele Husky lub Malamutów,bo kupili sobie psa takiej rasy zupełnie nic o nim nie wiedząc,a potem jest problem bo pies ucieka,bo pies się nudzi itd...te psy potrzebują na prawdę ogromne ilości ruchu,więc raczej Twoja osoba mi bardziej odpowiada niż rodzinka z 2 letnim dzieckiem... Może pisze chaotycznie i jestem skołowany troszkę, ale to dla mnie zarazem problem i ból - bardzo ją polubiłem. Jeśli rodzice się zgadzają to ją zostawcie :) możecie stać się dobrymi kumplami...tym bardziej, że lubisz biegać...bierzesz 15 metrową linę...podpinasz do obroży suki,łapiesz za końcówkę i biegniesz :) Pozdrawiam i proszę o pomoc. Dzięki Martens za odpowiedź. stoprocent napisał(a):I tu pies pogrzebany. tak się składa ,że jestem również z Torunia(a właściwei 15km od) więc może coś sobie na UMK wybiore dla teklusi :loveu: Za 2-3lata budowa dobiegnie końca, a mój ojciec uwielbia spacery z psem. ps. Mój bokser wstaje o 6 na spacer. Znajomego bokser z tego samego miotu o 9 i chodzą spać o jednej porze. Od czego to zależy. To tak z cieakwości. ps.2 w poprzednich postach mam jeszcze parę pytań jakby ktoś był miły :) Jeśli chcesz to możesz podjechać z Teklą do Torunia...zobaczymy jak zareaguje na mojego psa...zobaczymy jak wygląda itd...jak się zachowuje na co dzień...jakbyś wybrał coś na UMK to byłoby fajnie...teraz wprowadzili kilka fajnych kierunków :eviltong: Quote
Rinuś Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 stoprocent napisał(a):Tak się zastanawiam czy kompromisem nie było by abym biegał z nią, ale oddał ją do mieszkania znajomych. Mieszkają na jednej ulicy tyle ,że na końcu. Pod lasem właściwie więc nie problem. Jak sądzicie ? hmmm Husky to pies, który stosunkowo ciężko przywiązuje się do kilku osób...w stadzie jest zazwyczaj jeden przewodnik...więc nie wiem czy to dobry pomysł...bo albo będzie się słuchała Ciebie albo tych znajomych...ale tam jest 2 letnie dziecko...nie wiadomo jak Tekla reaguje na dzieci...to jest pies z ulicy? Quote
stoprocent Posted September 19, 2008 Author Posted September 19, 2008 Mieszkam na 3 piętrze w M4. Suczka jest na balkonie, w domu pies jest nie znośny jeżeli ona jest drapie, wali głową w drzwi... Dostała przed chwilą gotowanego kurczaka z ryżem. Przepis z innej storny o huskych . Ma dodatkowo Chapie i wode. Leży na 3 kocach. Jest dosyć chłodno, ale kurde no co mam zrobić ;/ nie mam innej możliwości. Szukam jej domu po znajomych . Aktualnie sytuacja z zostawieniem jest jednak na NIE. Rodzice nie widza możliwości pogodzenia obu psów(polubili ją). Bardzo ciężka sytuacja. Nie wyobrażam sobie żebym mógł ją zostawić na pastwę losu na ulicy, ale teraz wszystko wydaje się trudne. O której rano ją wyprowadzić ? :-) Fotka Pieska Quote
Rinuś Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 Jest bardzo ładna :loveu: ale próbowaliście poznać ze sobą te dwa psy?przecież musicie im dać szansę...jeśli boksiu jest spokojny powinien zaakceptować nową koleżankę...tylko dajcie im się poznać na luzie...a nie na smyczach... poznawanie w domu też nie jest za dobrym pomysłem ponieważ boksiu czuje się na nim Panem...tak jak mówiłam,...na otwartymi ogrodzonym terenie bez smyczy... Quote
stoprocent Posted September 19, 2008 Author Posted September 19, 2008 a co z tym balkonem, wytrzyma ? Coś jej dać specjalnego ? Poduszkę , kołdrę ? Nie wiem czemu rodzice nie chcą się zgodzić niestrety. Moja mama nie ma nic przeciwko, ale cięzko ojca i siostre przekonać. Argumenty obu podmiotów są żałosne więc dyskusja nie ma sensu. Ojciec nie bo nie, siostra głupoty. Może znasz kogoś odpowiedniego z Torunia i okolic, kto by się nim zajął ? Quote
Rinuś Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 stoprocent napisał(a):a co z tym balkonem, wytrzyma ? Coś jej dać specjalnego ? Poduszkę , kołdrę ? Nie wiem czemu rodzice nie chcą się zgodzić niestrety. Moja mama nie ma nic przeciwko, ale cięzko ojca i siostre przekonać. Argumenty obu podmiotów są żałosne więc dyskusja nie ma sensu. Ojciec nie bo nie, siostra głupoty. Może znasz kogoś odpowiedniego z Torunia i okolic, kto by się nim zajął ? Wytrzyma...jesli ma koce to nic jej nie będzie...tylko miskę z wodą jej wystaw :) poszukam kogoś...ale to potrwa kilka dni...daj ogłoszenie tutaj na dogo w dziale "psy do adopcji,znalezione"... dla bezpieczeństwa suki wysterylizowałabym ją...bo oddasz ją komuś a się okaże, że ktoś chciał tylko sukę do rozmnażania i sprzedawania szczeniaków...niestety,ale takich ludzi jest coraz więcej :-( Quote
Onsen Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 Hej, na balkonie wytrzyma (wcześniej Rinuś już odp.) No cóż jeśli chcesz o nią "walczyć" to musisz przedstawić przekonujące argumenty...no i przemyśl dobrze tą sprawę. U mnie od ok. miesiąca mieszka mix Husky z Onkiem i niestety nie jest różowo cały czas... całej listy pogryzionych rzeczy nie będę wymieniać ale znalazły się na niej moje rękawice do kendo... ukochane.... a lista na bank się wydłuży... Polecam Ci przeczytanie tej historii: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=51626 a potem ewentualne podjęcie decyzji. Quote
Onsen Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 Rinuś napisał(a): poszukam kogoś...ale to potrwa kilka dni...daj ogłoszenie tutaj na dogo w dziale "psy do adopcji,znalezione"... dla bezpieczeństwa suki wysterylizowałabym ją...bo oddasz ją komuś a się okaże, że ktoś chciał tylko sukę do rozmnażania i sprzedawania szczeniaków...niestety,ale takich ludzi jest coraz więcej :-( szkoda,że do Torunia mam kawałek :( a co do pseudohodowli to nóż się w kieszeni otwiera... Quote
stoprocent Posted September 19, 2008 Author Posted September 19, 2008 To bardzo się ciesze. Postaram się ją przytrzymać ile się da u mnie w domu... Mam 3 osoby już chętne. 2 osoby to bezpośrednio znajomi, jedna pani polecona od weterynarza. Aktualnie sobie śpi :loveu: Ogólnie to po prostu może znasz kogoś kto by był dobrym właścicielem. Opiekującym się, pewnym mającym doświadczenie z psiakami. Ze swojej strony staram się zrobić wszystko co mogę aby jej było dobrze i znalazła dobrych właścicieli. Jutro na śniadanie zrobię mu jajecznice z marchewą. :cool3: Jakiś sposób na to aby się słuchała, bo dzisiaj przez ok 2h męczyłem się aby weszła do klatki :evil_lol: Skubana uparta jak osioł :diabloti: ps. o której ją wyprowdzić :> Quote
Onsen Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 z tym słuchaniem to będzie Ci ciężko, zwłaszcza na początku. Idź do większego sklepu i kup 10 lub 15 m. smycz- nie jest to jakiś ogromny koszt, to na spacer. A w kieszeniach trzymaj jakieś smakołyki- albo suchą karmę- jeśli ją lubi albo coś z zoologa. Wtedy łatwiej do niej dotrze. Przekupiony Haszczak to trochę grzeczniejszy Haszczak :razz: Quote
stoprocent Posted September 19, 2008 Author Posted September 19, 2008 Teraz wygląda tak: o której rano polecacie go wziąć ? :) Jutro go oddam państwu z dzieckiem, przedstawie co mają dawać mu do jedzonka i ,że potrzebuje ruchu. Dam im czas na zastanowienie czy sprostają... Mama go przykryła kocykiem :D Edit 00.00 odkrył się :D Quote
Onsen Posted September 20, 2008 Posted September 20, 2008 ja najczęściej wychodzę ok 7 na godzinkę :cool1: Przesłodka jest ;] Quote
stoprocent Posted September 20, 2008 Author Posted September 20, 2008 No niestety. Nawiał mi. Wyszedłem z nim o 6.00 na długi spacer. Pochodziliśmy sobie po polach, górkach - zmęczyłem ją porządnie. O 7 próbowałem z nią wejść do bloku. Pomagali mi sąsiedzi, za żadne skarby świata nie chciała. Uciekała mi ja ją przyprowadzałem. W końcu nie udało mi się jej znaleźć. Pobiegła na rynek miasta :/ Quote
Onsen Posted September 20, 2008 Posted September 20, 2008 no to leć ją szukać.... może ją znajdziesz! Quote
stoprocent Posted September 20, 2008 Author Posted September 20, 2008 Szukałem z kolegą. Ponadto pomagał mi jakiś pan ,który akurat szedł z Huskim młodym facetem. Niestety nie udało mi się jej znaleźć. Pozostaje nadzieja ,że znalazła lepszy dom bądź wróci tam gdzie zawsze wracała. Idę rozwiesić plakaty. Quote
Rinuś Posted September 20, 2008 Posted September 20, 2008 Szkoda, że juz za późno... http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=120523 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.