infers Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 Lena nad wodą traci panowanie nad sobą to znaczy: -siku i kupa do wody to oczywiście norma(wśród ludzi na plaży) -nie przychodzi do nogi(jeżeli nie ma w pobliżu wody przychodzi na każde zawołanie) -skacze na przypadkowych ludzi W pierwszej kolejności chcę, aby bezwzględnie przychodziła do nogi. Inne złe zachowania odkładam na drugi plan.:shake: Ostatnia wycieczka nad jezioro mało nie skończyła się ucieczką:shake: Wołałem ją, a ona nic, podchodzę do niej, a ona mnie zaprasza do zabawy i w nogi:mdleje: Pomóżcie! Quote
Polawa Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 Przede wszystkim wyglada na to ,ze robisz podstawowy blad. Mianowicie po przywolaniu psa, kiedy ten cie olewa, do niego podchodzisz. Powinnas zdecywanie zaczac sie oddalac, jednoczesnie wolajac psa. NIGDY za psem nie idziesz. To samo dotyczy kiedy jest inny pies/czlowiek na horyzoncie. Nie wolno lalac w panice psa, ale poprostu odwrocic sie na piecie i odejsc. Pies napewno po chwili za toba poleci, a wtedy dajesz jej smakolyka i pochwale. Jesli chodzi o skakanie na ludzi, to polecam poprostu zaczac w domu, na powitanie zignorowac psa az przestanie na ciebie skakac itp. Poprostu go ignorujesz, odwaracasz sie tylem. Dopiero jak pies przestanie i sie zajmie czyms innym, mozesz go przywolac i sie przywitac. Jak przychodza goscie to popros,zeby zakladali spodnie ;) , a tak na powaznie to tez maja psa ignorowac. Dobry rezultat daje cofniecie sie w momencie skoku, pies laduje na czterech lapach i napewno za kolejnym razem sie zastanowi czy bedzie skakac. Musisz zaczac cwiczyc w domu, a potem to wyniesc na spacer. Powodzenia !! Quote
infers Posted September 19, 2008 Author Posted September 19, 2008 Polawa napisał(a):Przede wszystkim wyglada na to ,ze robisz podstawowy blad. Mianowicie po przywolaniu psa, kiedy ten cie olewa, do niego podchodzisz. Powinnas zdecywanie zaczac sie oddalac, jednoczesnie wolajac psa. NIGDY za psem nie idziesz. To samo dotyczy kiedy jest inny pies/czlowiek na horyzoncie. Nie wolno lalac w panice psa, ale poprostu odwrocic sie na piecie i odejsc. Pies napewno po chwili za toba poleci, a wtedy dajesz jej smakolyka i pochwale. Jesli chodzi o skakanie na ludzi, to polecam poprostu zaczac w domu, na powitanie zignorowac psa az przestanie na ciebie skakac itp. Poprostu go ignorujesz, odwaracasz sie tylem. Dopiero jak pies przestanie i sie zajmie czyms innym, mozesz go przywolac i sie przywitac. Jak przychodza goscie to popros,zeby zakladali spodnie ;) , a tak na powaznie to tez maja psa ignorowac. Dobry rezultat daje cofniecie sie w momencie skoku, pies laduje na czterech lapach i napewno za kolejnym razem sie zastanowi czy bedzie skakac. Musisz zaczac cwiczyc w domu, a potem to wyniesc na spacer. Powodzenia !! Weź i tu nie biegnij za psem jak on ma Cie w dooooopie, a oddal się coraz bardziej... Lena w domu nie skacze na nikogo, na gości tak samo nie. Nad jeziorem jej tylko tak odwala... P.S. Jestem osobnikiem płci męskiej:diabloti:;) Quote
Rinuś Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 A więc...zaopatrz się w linkę 10-15 metrową :cool3: wpuść ją do wody po czym zacznij wołać...jak nie przychodzi i Cię olewa to zaczynaj ciągnąć za linę...jak nie reaguje to szarpnij...mocno szarpnij ,żeby się ocknęła...szyja jej od tego nie odpadnie a może wreszcie przyniesie jakiś efekt :p Jak w końcu przyjdzie to oczywiście nagroda ( jeśli jest żarłokiem to smaczek) i puść ją z powrotem...i tak kilka razy...jak nie reaguje na wołanie to nie bój się wtedy szarpnąć ją i ostudzić. Quote
Juliusz(ka) Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 Dobrze Rinusiowa pisze - linka + korekta + nagroda + luz. Ostrożnie z tym - odwróć się na pięcie, w końcu się zorientuje i poleci za Tobą...:shake: ZANIM się zorientuje może dojść do tragedii... Quote
puli Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 Infers zmień tytuł. Troche głupio błędnie pisac rase własnego psa.... Quote
infers Posted September 19, 2008 Author Posted September 19, 2008 Rinuś napisał(a):A więc...zaopatrz się w linkę 10-15 metrową :cool3: wpuść ją do wody po czym zacznij wołać...jak nie przychodzi i Cię olewa to zaczynaj ciągnąć za linę...jak nie reaguje to szarpnij...mocno szarpnij ,żeby się ocknęła...szyja jej od tego nie odpadnie a może wreszcie przyniesie jakiś efekt :p Jak w końcu przyjdzie to oczywiście nagroda ( jeśli jest żarłokiem to smaczek) i puść ją z powrotem...i tak kilka razy...jak nie reaguje na wołanie to nie bój się wtedy szarpnąć ją i ostudzić. Mam linke tyle, że 25 m i strasznie się plącze:shake: Ale następnym razem ją przypne. Juliusz(ka) napisał(a):Dobrze Rinusiowa pisze - linka + korekta + nagroda + luz. Ostrożnie z tym - odwróć się na pięcie, w końcu się zorientuje i poleci za Tobą...:shake: ZANIM się zorientuje może dojść do tragedii... Właśnie tym bardziej, że nie daleko jeziora jest droga:shake:. Nie mam zamiaru ryzykować. Quote
Rinuś Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 puli napisał(a):Infers zmień tytuł. Troche głupio błędnie pisac rase własnego psa.... łooohh... :crazyeye: Faktycznie...Infers zmień tytuł bo aż siara :roll: infers1995 napisał(a):Mam linke tyle, że 25 m i strasznie się plącze:shake: Ale następnym razem ją przypne. Przypniesz w sensie do psa czy do drzewa? bo się zgubiłam...:roll: to kup krótszą...np 10 metrową...u mnie taka kosztuje 20 zł... Quote
infers Posted September 19, 2008 Author Posted September 19, 2008 Rinuś napisał(a):łooohh... :crazyeye: Faktycznie...Infers zmień tytuł bo aż siara :roll: Przypniesz w sensie do psa czy do drzewa? bo się zgubiłam...:roll: to kup krótszą...np 10 metrową...u mnie taka kosztuje 20 zł... Tytuł zmieniłem;). Do drzewa wiesz:eviltong: Kupie 15m, bo 10m wydaje się troszkie za mało:roll: Quote
AjriszZona Posted September 20, 2008 Posted September 20, 2008 Irish nad wodą też traciła panowanie nad sobą, więc uczę ją, że nagrodę w postaci biegania i pływania dostanie po krótkiej sesji ćwiczeń, wtedy się trochę skupi. później biega na lince i też ćwiczymy przywoływanie gdy jest czymś zainteresowana. I wybieram miejsca możliwie przy jak najmniejszej liczbie ludzi i zwierząt, żeby zacząć od łatwiejszego, mniej rozpraszającego otoczenia. raczej przypadkowy człowiek nie zareaguje na skok psa tak, jakbyśmy chcieli, czyli może go np. nagrodzić pogłaskaniem, albo nawet uderzyć, więc lepiej po prostu nie dopuścić do tego skoku, czyli nie puszczać psa przy takiej ilości ludzi gdy jeszcze nie potrafi nie skakać, a konsekwentnie go uczyć gdy jesteśmy blisko i bardziej panujemy nad sytuacją. zwłaszcza gdy ludzie są blisko, linka 10 m może nie pomóc. Wiedząc, że Irish jeszcze może do mnie nie przyjść albo skoczyć na kogoś, mając do wyboru plażę pełną ludzi, rezygnuję z niej i szukam innego miejsca. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.