Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Cześć :multi:
Ale tu myszasto :eviltong: Mnie w myszach przeraża tylko ten ogonek, nie wiem dlaczego...
Miałam kiedyś chomika i też marudzili, że śmierdzi, a sprzątałam. Może jak się jest w tym samym pokoju z gryzoniem to się człowiek przyzwyczaja do zapaszku? Ale jak przychodziłam ze szkoły to też nic nie czułam.
Widok czekającej kruszyny przy szybie, kiedy wracasz do domu- bezcenny :loveu:

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jak miałam 3 szczury to w pokoju było je czuć ale nie to że miały brudno i śmierdziało sikami... unosił się w powietrzu ich specyficzny zapach :)
zresztą ja lubiłam wąchać swoje szczury...miały mocny ale wg. mnie fajny zapach :loveu:

no ale moja siostra z kolei zawsze twierdziła że niemiłosiernie śmierdzą :mad:

Posted

A ja myślałam że dzisiaj umrę jak mi bandedka wlazła na szyję a potem kołnierzem pod bluzkę :diabloti: Chyba się dziewczęta szybko oswajają :evil_lol:

Je czuć po 3 dniach,mają żwirek Pet's Dream i Chipsi Citrus jednocześnie to z pewnością nie jest taki właśnie smrodek sików czy coś - tylko taki ich :cool3:
Dzisiaj było dość pogodnie to uchyliłam okno i potem nie było nic czuć,gorzej zajeżdża Zośka więc mysie zapachy mi nie straszne :evil_lol:

Jutro poodwiedzam Wasze galerie.. a właściwie to dzisiaj - noo ale później :evil_lol:

Posted

Hej wiesniaki :loveu:

To fajnie, bo moja Hope właśnie od Ingi do dzisiaj sie mnie boi :shake:

Co nie zmienia faktu że i tak jest fajna śliczna i w ogóle. no i nie żałuję że ją mam ;)

Posted

[quote name='deer_1987']Zapraszam zapraszam :D

Zaraz zaczynamy :cool3:

[quote name='mineralna_']Hej wiesniaki :loveu:

To fajnie, bo moja Hope właśnie od Ingi do dzisiaj sie mnie boi :shake:

Co nie zmienia faktu że i tak jest fajna śliczna i w ogóle. no i nie żałuję że ją mam ;)

Może jednak Inga mając i swoje myszki i mioty nie miała wystarczająco dużo czasu by z wszystkimi spędzić codziennie trochę czasu ? Jeszcze Hope trochę dłużej u niej siedziała nie ? Akurat Iluzja też dwa miesiące nią była i dopiero chcą do mnie jak są w faunarium i jedyną ich rozrywką jest moja łapa :evil_lol: Ogółem gdy wsadzam do awka rękę nieruchomieje,zamyka oczy z miną "Tylko,nie rób mi krzywdy" chociaż teraz już częściej mimo że niepewnie ale wejdzie na rękę i zaraz ucieka ;)

[quote name='Agniecha93']Witam :)
A co Wy, cierpicie na bezsenność? :eviltong:

Toż to młoda godzina jeszcze - potem obejrzałam dwa odcinki Dr.House i poszłam spać :cool3:

[quote name='ewka i haker']ale przecież 00:20 to jeszcze wcześnie;)

Noo,u mnie życie zaczyna się dopiero po północy :diabloti: Nawet w okolicach 23 lubię z psem pójść pofrizbować - jak nikt nie słyszy moich jęków :evil_lol:

[quote name='Czarnulka']http://i29.tinypic.com/2zf7lzn.jpg Śliczna myszka ;)

dziękujemy :loveu:

Tak apropos frisbee - moja głupia Rońka wczoraj za każdym razem mi aportowała - musiałam nad tym poćwiczyć bo zazwyczaj przynosił kawałek i od razu puszczałam mu drugi dysk ale jednak praca nad tym żeby sam mi wkładał dekle w ręce żeby się szarpać była opłacalna :loveu: Nagram filmik - jakoś w październiku bo naprawiony komputer nie ma na razie sterowników do karty graficznej - jak wróci brat z Anglii to dopiero będzie do użytku.

Jeszcze 1,5 miesiąca z tym starym gratem - chyba będę musiała go przeprosić żeby tyle działał :diabloti:

Posted

Agata_Roki napisał(a):
Może jednak Inga mając i swoje myszki i mioty nie miała wystarczająco dużo czasu by z wszystkimi spędzić codziennie trochę czasu ? Jeszcze Hope trochę dłużej u niej siedziała nie ? Akurat Iluzja też dwa miesiące nią była i dopiero chcą do mnie jak są w faunarium i jedyną ich rozrywką jest moja łapa :evil_lol: Ogółem gdy wsadzam do awka rękę nieruchomieje,zamyka oczy z miną "Tylko,nie rób mi krzywdy" chociaż teraz już częściej mimo że niepewnie ale wejdzie na rękę i zaraz ucieka ;)


Ale Jakarta, od Tomka który ma ponad 100 myszy była o niebo lepiej oswojona niż Hope :cool3:
Sama właziła na rękę kiedy widziałą mnie pierwszy raz a Hope uciekała :cool3:
Ale to w sumie kwestia również charakteru myszy, może Jakus jest bardziej miziasta z natury a Hope płochliwa ;)
Chociaż gdyby teraz były w Małym Zamyszaniu lhs lilac to bez zastanowienia bym brała, bo uważam ze hodowla godna polecenia :loveu:

Posted

mineralna_ napisał(a):
Ale Jakarta, od Tomka który ma ponad 100 myszy była o niebo lepiej oswojona niż Hope :cool3:
Sama właziła na rękę kiedy widziałą mnie pierwszy raz a Hope uciekała :cool3:
Ale to w sumie kwestia również charakteru myszy, może Jakus jest bardziej miziasta z natury a Hope płochliwa ;)
Chociaż gdyby teraz były w Małym Zamyszaniu lhs lilac to bez zastanowienia bym brała, bo uważam ze hodowla godna polecenia :loveu:


mm.. moje obie są też wystraszone tego że np.poruszam się po pokoju w ogóle ich nie zaczepiając dopiero po 10minutach z ręką w akwarium wyjdą i zobaczą co to takiego - może to nie tylko kwestia charakteru ? Nie mniej ja już od Ingi myszki nie planuję[na razie].:eviltong:

Posted

Agata_Roki napisał(a):
może to nie tylko kwestia charakteru ?


sugerujesz ze nie oswajam swoich myszy? :???: albo inaczej - nie umiem ich oswoić?
Omitsu była jedną z najbardziej przylepowatyc myszy jaką kiedykolwiek miałam, uwielbiała jak ją miziałąm za uszkiem, Oddie to w ogóle był misiek, ale to moze kwaestia tego że szukał kontaktu bo był sam, Sexy na początku miała motor w tyłku i nie chciała się oswoić ale później już też była przylepką, myszy z DT, które na samym początku na widok ręki chciały zawału dostać 'przerobiłam' na myszy które nie chciały zejść z ręki, a Hope się boi i boi więc twierdzę że to kwestia charakteru.
To moze podpowiesz co jeszcze mogę zrobić żeby Hope się nie bała bo ja nie mam pomysłów :p
Bawię się z nia samą codziennie min, godzinę a ona nadal ucieka :evil_lol:oglądam filmy z ręką w boksie etc. :diabloti: a na wejście na moją rękę potrzeba jej jakiś 10 minut i jak robię jakieś bardziej gwałtowne ruchu to ucieka, mimo że Jakatra już się ich nie boi i usilnie próbuje wleźć na moją rękę :p

Myszy mają różne charaktery i to już zdążyłam zaobserwować bo mam je od roku.
I sądzę że Hopisz należy do tych myszy które ciężko oswoić a nawet śmiem twierdzić ze nigdy nie oswoi się aż tak jak Jakarta.

Posted

[quote name='mineralna_']sugerujesz ze nie oswajam swoich myszy? :???: albo inaczej - nie umiem ich oswoić?
Omitsu była jedną z najbardziej przylepowatyc myszy jaką kiedykolwiek miałam, uwielbiała jak ją miziałąm za uszkiem, Oddie to w ogóle był misiek, ale to moze kwaestia tego że szukał kontaktu bo był sam, Sexy na początku miała motor w tyłku i nie chciała się oswoić ale później już też była przylepką, myszy z DT, które na samym początku na widok ręki chciały zawału dostać 'przerobiłam' na myszy które nie chciały zejść z ręki, a Hope się boi i boi więc twierdzę że to kwestia charakteru.
To moze podpowiesz co jeszcze mogę zrobić żeby Hope się nie bała bo ja nie mam pomysłów :p
Bawię się z nia samą codziennie min, godzinę a ona nadal ucieka :evil_lol:oglądam filmy z ręką w boksie etc. :diabloti: a na wejście na moją rękę potrzeba jej jakiś 10 minut i jak robię jakieś bardziej gwałtowne ruchu to ucieka, mimo że Jakatra już się ich nie boi i usilnie próbuje wleźć na moją rękę :p

Myszy mają różne charaktery i to już zdążyłam zaobserwować bo mam je od roku.
I sądzę że Hopisz należy do tych myszy które ciężko oswoić a nawet śmiem twierdzić ze nigdy nie oswoi się aż tak jak Jakarta.


mhmm.. Kam proponuję Ci przeczytać ze zrozumieniem post,na który odpowiedziałaś :cool3::p Nic nie sugerując tak mi się pomyślało skoro i Twoja mysz z MZ spędziła w hodowli dwa miesiące od daty swojego urodzenia i moja z tej samej hodowli,spędziła tyle samo.A mysz opuszcza zazwyczaj hodowlę po ukończeniu miesiąca nie ? Wniosek może się nasunąć prosty ze wina może leżeć od strony hodowli skoro są AŻ tak płochliwe - bo widzę że Iluzja zachowuje się niemal identycznie jak Hope względem mojej łapy i w ogóle.Może moja potrzebuje więcej czasu - nie wiem bo nie mam jej jeszcze nawet tydzień ale mniej płochliwa Jump znacznie szybciej 'przełamuje lody' i nie są takie że jak jedna jest na łapie to i druga zaraz chce :eviltong: Jump nie spędziła w hodowli miesiąca dłużej a jest inna.Może jednak akurat w tym jednym miesiącu kiedy mogłyby już u nas być a nie były potrzebowały naszego kontaktu,żeby trwał dłużej,częściej i bardziej czulej niż zwykle.

Mi się równie dobrze bardzo podoba kontakt Ingi i ze mną i w ogóle jednocześnie gdzieś te przypadki muszą mieć jakiś początek,nie ? Bo wiem że nie ma co porównywać chomika z zoologa do rasowej myszy ale te zawsze u nas oswajały sie w przeciągu dwóch dni i nie było mowy o jakiejkolwiek lękliwości.

Spędziłam z nimi już 4 dni,cieszę się że je mam i nie żałuję tej decyzji ;) Jeśli Iluzja pozostanie dalej nieufna to myślę że przyzwyczai się do tego że i tak na ręce będzie brana :eviltong:

Posted

Agata_Roki napisał(a):
Wniosek może się nasunąć prosty ze wina może leżeć od strony hodowli skoro są AŻ tak płochliwe -


płochliwa jest tylko Hope :razz:

A co do hodowli nic nie mam, wręcz przeciwnie, uważam, że jest świetna, godna polecenia i w ogóle ;)

A Hope jest taka chyba dla tego że po prostu taka jest :lol: No ale co robić - miziać i kochać dalej :loveu:


A gdzie foty Roniowe? :mad: Tu myszy, tam myszy a Roniek biedny gdzie? :diabloti:

Posted

[quote name='bianka19']Siemanko wam ;)

cześć,cześć :eviltong:

[quote name='mineralna_']płochliwa jest tylko Hope :razz:

A co do hodowli nic nie mam, wręcz przeciwnie, uważam, że jest świetna, godna polecenia i w ogóle ;)

A Hope jest taka chyba dla tego że po prostu taka jest :lol: No ale co robić - miziać i kochać dalej :loveu:


A gdzie foty Roniowe? :mad: Tu myszy, tam myszy a Roniek biedny gdzie? :diabloti:

ale ja piszę o Twojej Hope i o mojej Iluzji :eviltong: wliczając w to teraz Jump bo dzisiaj ani razu nie chciała wleźć na rękę i cały czas chowała się w tunelu :eviltong:

Rońkowych nie ma,może jakieś jedno czy dwa się wstawi ale nie więcej bo nie pozwalają mi na to możliwości manewrowe w tym komputerze.

Już nie wracając do hodowli,do której ja też nic nie mam to na jednej myszy od Ingi pewnie też się u mnie nie skończy.A tamto co pisałam to były takie moje głośne przemyślenia - skoro uważasz że Hope to jej osobista kwestia tego jaka jest to ok,Twoja sprawa ;) amen :diabloti:

[quote name='Cavy']Rokiego zaniedbali, jak mogłyście? :placz: :shake:

:evil_lol:

fak ju :diabloti: ja zaniedbałam ? ja się troszczę o Krowę jak tylko mogę a Ty mi tu z takimi tekstami ? :shake: Od ostatnich zdjęć [?] wcale się nie zmienił - noo..trochę rozumu gdzieś zgubił na spacerze,pojawiły się pierwsze siwe wąsy na mordzie :placz: i włosy na klacie :cool3:

A dzisiaj mu ptak nas*rał na łeb :diabloti: Co mu to wróży dobrego ? To że umawiamy się w styczniu/lutym na kastrację to też się liczy ? :evil_lol:

Posted

[quote name='Agata_Roki']

Już nie wracając do hodowli,do której ja też nic nie mam to na jednej myszy od Ingi pewnie też się u mnie nie skończy.A tamto co pisałam to były takie moje głośne przemyślenia - skoro uważasz że Hope to jej osobista kwestia tego jaka jest to ok,Twoja sprawa ;) amen :diabloti:

[SIZE=2]Bo wiesz... jej siostry też na początku były płochliwe a teraz są (a właściwie jest bo druga nie żyje) oswojone.
:razz:




[quote name='Agata_Roki']A dzisiaj mu ptak nas*rał na łeb :diabloti: Co mu to wróży dobrego ?

Jeszcze się się pytasz :shake::diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...