Ulaa Posted September 18, 2008 Posted September 18, 2008 Nawet nie mam siły po raz kolejny opisywać tej samej historii... Umarł pan, staruszek 94 lata. Staruszek miał pieska - czarnego kundelka i 4 koty. Bardzo dbał o swoje zwierzaczki i kochał je. Niestety, z całej rodziny on jeden. Po śmierci pana dom został zamknięty, nawet piwnica zabita deskami, żeby koty nie wchodziły! Cóż mają robić biedne, domowe wypieszczone zwierzaki??? Od połowy sierpnia błąkają się ogłupiałe, piesek codziennie przemierza miejsca, gdzie chodził z panem.... Nie wie, co się dzieje, dlaczego pana nigdzie nie ma... Serce się rwie na strzępy patrząc w jego oczy - zdezorientowane, pytające... Piesek ma podobno ok 14 lat. Jednak jego wygląd na to absolutnie nie wskazuje, dałabym mu najwyżej 8! Widać, że pan naprawdę dbał o pieska i miał dobre życie. Czeka, aż pan do niego wróci... Do swojego wiernego starego pieska... Psina przytula z rezygnacją główkę do dłoni... To samo robi kotka. Pieszczoszka, zadziera do góry ogonek, tuli się do nóg i mruczy. Nie poradzi sobie zimą, to pewne. Pozostałych kotów nie zastałyśmy w pobliżu domu dzisiaj. Pewnie schowały się gdzieś, samotne i przerażone. Jak można z dnia na dzień pozbawić 5 zwierząt wszystkiego? Jak im to wytłumaczyć...? I jak zwykle - żadnych perspektyw. Quote
Ulaa Posted September 18, 2008 Author Posted September 18, 2008 Kicia jest wysterylizowana! Ma ok 5 lat, ale także wygląda na mniej. Bardzo lgnie do ludzi, również czeka na pana w pobliżu domu... Widać, że nadawałaby się także do mieszkania - byle by tylko nie była taka samotna :-( Quote
Jaaga Posted September 18, 2008 Posted September 18, 2008 Mogę jednemu kotu wychodzącemu dać tymczas, ale warunkiem jest test na białaczkę, FIP i FIV. Miał do mnie trafić kocurek zabrany ze sosnowieckiego schroniska, ale chyba w końcu zostaje tam, gdzie jest, bo nie dostałam żadnej wiadomości. Psa bardzo mi żal, ale przy moich 4 psach tymczasowiczach już nie dam rady pomóc :shake:. Dla mnie najwiekszymi tragediami są właśnie losy zwierząt, którym umarli dobrzy własciciele. Quote
Ulaa Posted September 18, 2008 Author Posted September 18, 2008 Jaaga napisz coś więcej o tych testach - jak? gdzie? za ile? Koteczka nie musi być wychodząca, widać, że trzyma się domu i sąsiadka twierdzi, że nade wszystko to kicia lubiąca ciepło i bliskość... Quote
hanek Posted September 18, 2008 Posted September 18, 2008 Kolejne bidulki bez schronienia przed zimą:shake: Quote
epe Posted September 18, 2008 Posted September 18, 2008 O Matko jedyna!:placz: Dlaczego sprawdza się powiedzenie,że "z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu?" Jak można tak nie mieć serca!! Przecież to małe zwierzaczki,łącznie z pieskiem! A czy zwierzę po zmarłym,nie jest częścią spadku? Dlaczego tak nikt nie mysli?:-( Quote
Jaaga Posted September 18, 2008 Posted September 18, 2008 Te testy robi sie z krwi na obecność nieuleczalnych chorób wirusowych. Mam hodowlane koty, wiec kot musi być przebadany. Nie moge powiedziec, ile kosztują, bo to zalezy od lecznicy. Wolę kota wychodzącego, bo w domu mam ich juz całe mnóstwo ;). Mieszkam na uboczu wsród kotolubnych, wiec wychodzenie nie jest groźne. Może któremuś z pozostałych kotów będą bardziej odpowiadały takie warunki, skoro kotka ze zdjęć jest taka przylepna i ciepłolubna? Niestety, sama nie mam za co teraz zrobic testów, bo mam Damę z leczoną mocznicą. Jesli przydam się jako DT, to prosze o wiadomość na PW, bo rzadko teraz wchodzę na "psy do adopcji". Oby tylko ktoś zlitował się nad psem. Taki kochany biedaczek :-(. Jakbym miała za co i gdzie go wziąć, to nie zastanawiałabym się nawet. Quote
Guest Elżbieta481 Posted September 18, 2008 Posted September 18, 2008 Ulaa-czy Ty jesteś na miau?Możee tam wkleić temat? Ja nie umiem wstawiać zdjęc:oops: Wiem,że były akcje na miau,zabierali koty po zmarłych.. Co za wstrętny dzień!:angryy: Gdzie one są? Żal mi tego psa..Tego się właśnie boję.Co będzie z Guciem.. E Quote
EVA2406 Posted September 18, 2008 Posted September 18, 2008 epe napisał(a):O Matko jedyna!:placz: Dlaczego sprawdza się powiedzenie,że "z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu?" Jak można tak nie mieć serca!! Przecież to małe zwierzaczki,łącznie z pieskiem! A czy zwierzę po zmarłym,nie jest częścią spadku? Dlaczego tak nikt nie mysli?:-( Bo ludziom (?) jest wygodniej tak nie myśleć. Lepiej wziąć to co pasuje i ma jakąś wartość, a resztę wyrzucić na śmietnik i po sprawie. Jakiej wielkości jest ten piesek i co z resztą kotów. Jeśli one są domowe to zima je zabije :-( Quote
BasiaD Posted September 18, 2008 Posted September 18, 2008 Biedne zwierzaki :angryy: To jest horror! Podnoszę do góry, niech je ktoś przygarnie pliss... Quote
Guest Elżbieta481 Posted September 18, 2008 Posted September 18, 2008 Trzeba wiedziec gdzie one są.Może któraś z organizacji będzie mogła pomóc.:-( Szkodaa mi tego psa... Biedny człowiek nie przewidział,że tak będzie.. E Quote
pati Posted September 18, 2008 Posted September 18, 2008 ja mozna ojcu dziadkowi wyrzycic na ulice to co najbardziej kochal jego ukochane zwierzaki !!!!!!! Quote
Ulaa Posted September 18, 2008 Author Posted September 18, 2008 waldi481 napisał(a):Ulaa-czy Ty jesteś na miau?Możee tam wkleić temat? Ja nie umiem wstawiać zdjęc:oops: Wiem,że były akcje na miau,zabierali koty po zmarłych.. Co za wstrętny dzień!:angryy: Gdzie one są? Żal mi tego psa..Tego się właśnie boję.Co będzie z Guciem.. E Jestem na miau, jutro zrobię temat. EVA2406 napisał(a): Jakiej wielkości jest ten piesek i co z resztą kotów. Jeśli one są domowe to zima je zabije :-( Piesek jest mały. Na wysokośc jak... hmmm.... westie? Drobniutki jest, tylko kudłaty. Taki szpicuś. Nie wiem czy będzie 10 kg ważył. waldi481 napisał(a):Trzeba wiedziec gdzie one są.Może któraś z organizacji będzie mogła pomóc.:-( Szkodaa mi tego psa... Biedny człowiek nie przewidział,że tak będzie.. E Zwierzaczki są w Balinie, wieś koło Chrzanowa - czyli woj. małopolskie, w połowie między Krakowem a Katowicami. Waldi, my jesteśmy miejscową organizacją... Nie ma innej. Są tylko schroniska, straszliwe obozy koncentracyjne, umieralnie... Jaaga, będziemy w kontakcie!!! Dzięki!!! Quote
Ruth Posted September 18, 2008 Posted September 18, 2008 Podnoszę. Jak można być tak parszywym :shake:. Quote
Weronikaa Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 Boże, jakie ten pies ma biedna oczęta... :-( :shake: Jeszcze raz w górę ! Nie damy zapomnieć o tym wątku !!! Quote
Guest Elżbieta481 Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 Jeżeli niedaleko są takie miasta jak Kraków czy Katowice to na miau-tak mi się wydaje-są:Fundacja For Animals-czyli Pini1-oni dużo robią dla kotów. Wydaje mi się także,że widziałam kogoś z organizacji,,Zwierzęta Krakowa,,. Spytać zawsze można.. Ulaa,zaloguj się teżb.proszę na beaglach.To grupa mądrych,życzliwych ludzi.Też można spytać.. Może Amicus-nie wiem,tak głośno myślę.. Szkoda mi tego psa..:-( Ten wątek to motywacja by pomyślec o swoich zwierzakach,w końcu każdy jest śmiertelny..:placz: Jest jeszcze taki wątek: Hotelik dla psów...witamy psiaki w potrzebie a także pupilki dogomaniaków To się mieści od strony Sulejowka.Droga na Okuniew. Zobacz.. Jakby co to wycofamy się z innych spraw-aktualnie można nas spotkać na niektórych licytacjach bazarkowych-a pomożemy w utrzymaaniu psa w hotelu.Nie zasłużył na taki los... E/W Quote
j3nny Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 waldi481 napisał(a):Ten wątek to motywacja by pomyślec o swoich zwierzakach,w końcu każdy jest śmiertelny..:placz: E/W I to jest to! Nawet moznaby zainicjowac jakas kampanie spoleczna. Sami zobaczcie ile watkow to cos w stylu "pan umarl, pies nie ma domu". Dobrze, zeby wlasciciele chociaz sprobowali zadbac o los psiakow "w razie czego". Quote
Ulaa Posted September 19, 2008 Author Posted September 19, 2008 j3nny napisał(a):I to jest to! Nawet moznaby zainicjowac jakas kampanie spoleczna. Sami zobaczcie ile watkow to cos w stylu "pan umarl, pies nie ma domu". Dobrze, zeby wlasciciele chociaz sprobowali zadbac o los psiakow "w razie czego". Doskonały pomysł!! Napiszę artykuł na ten temat do Przełomu. Ciągle zgłaszają się starsi ludzie chcący adoptować szczeniaka, o dorosłym nawet nie chcą słyszeć! Myślą, że będą żyli wiecznie. Trzeba zaapelować, żeby wszyscy starsi zawczas zatroszczyli się o los zwierząt, które mają pod opieką, albo dali znać, że "gdyby co" nie mają co zrobić z nimi. Obawiam się, że mógłby być duży odzew, kiedy ludziom otworzą się oczy, jaka rodzina ich otacza, czyhająca tylko na materialny spadek. Waldi, jestem na beaglach... Mam mixa beagla na DT i... mam. ============================= Chcę do domu... do pana.... :-( Tak dawno nikt nie nie drapał... Quote
Guest Elżbieta481 Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 Dobijasz mnie tymi zdjęciami:-( Dlaczego ludzie są tacy podli? Zajrzyj na ten wątek hotelowy.. E Quote
j3nny Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 trzebaby zebrac kilka takich historii, zeby zobaczyli na wlasne oczy jak to wyglada wiadomo, ze czasem rodzina moze zrobic numer (niestety, czesto tak bywa...), ale moze czesc tych osob zna mozliwosci wlasnej rodziny i ewentualnie zechce zatroszczyc sie o inna opieke dla zwierzat albo wezmie troche na wstrzymanie w ich ilosci. moze to cokolwiek pomoze! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.