Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 221
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Agnie Koty napisał(a):
Jak to dobrze, że Wy tam jesteście....


za wiele to też nie możemy, ale troszkę kierownik się z nami liczy.
na pewno zrobi,y wszystko co możliwe, zresztą zapewnienie weterynarza też mam, tylko wiadomo jej nie buda a cieplutkie posłanie by się przydało i człowiek własny.

Posted

Wszystko się jakoś knoci. W sobotę nie widziałam się z kierownikiem. W niedzielę miałam zadzwonić, ale nagle wrócił mi pies z adopcji (po raz czwarty) i nie miałam głowy do telefonów. Przypomniało mi się o tym dopiero wieczorem, ale już schron był zamknięty. Dziś zadzwoniłam, ale kierownik na interwencji. Ma podobno być po 12:00.

W sobotę widziałam Kraksę. Nie wyszła z budy. Więc niewiele wiem. Prawie jej nie widziałam. :(

Posted

Slapcio zabiera Kraksę dziś po południu, ok 17:00 ze schronu.
Kraksa jest w ciężkim stanie. Nie oddaje sama moczu. Trzeba ją sztucznie wypróżniać.
Moim zdaniem Kraksa powinna pojechać prosto do lecznicy na solidne badania, których do tej pory nie miała. Tylko w ten sposób możemy dowiedzieć się, co jej jest.

Posted

Witajcie,

to u mnie ten warszawski dom dla Kraksy, właśnie się zarejestrowałam na forum i czytam wątek o psinie. Czekam na wieści z drogi i będę robiła co tylko będzie możliwe, by wyprowadzić dziewczynę z tego stanu. Mam niedaleko dobrą weterynarię, a zupełnie bliziutko druga, awaryjnie (mniej sprawdzoną, bo mam tchórzofretkę, i ta nieco dalsza bardziej się w takich zwierzach specjalizuje). Przyznam bez bicia, jestem nieco przerażona, zwłaszcza, że nie mam auta, więc będę musiała kombinować, jeśli Kraksa będzie musiała być wożona do weta samochodem. BTW - jeśli jest w okolicy ktoś, kto mógłby w razie awarii (nie wiem, jaki będzie jej stan, może nie będzie to potrzebne) podrzucić mnie z psem do weta, będę "dzwięczna". Resztą zajmę się sama (leki, etc.). Mieszkam na Gocławiu, skrzyżowanie Ostrobramskiej i Zamienieckiej. Tak jak pisała Slapcio, to blok, mieszkanie nieduże i częściowo już zaanektowane przez wielką duchem tchórzofretkę imieniem Misio, ale postaram się stworzyć jej jak najlepsze warunki i awaryjnie szukać domu z kanapą i ogrodem. Ostatecznie pozostaje plan awaryjny w postaci moich rodziców z domem, ogródkiem, autem (psy w nim jeżdzą na wyprawy do lasu) i wielkim sercem, w Kazimierzu Dolnym. Jeszcze nic nie wiedzą o tym planie... bo w piątek odeszła nam tam jedna sunia (miała niedoczynność nerek, na to tylko specjalna dieta, ale po drugiej zapaści nie dźwignęla się już na nogi i w piątek zeszły usnęła :-( Moja Mama głównie popłakuje i mówi, że teraz będzie tylko trójeczka (pozostałe nasze psiny) i więcej nie chce. Dlatego na razie nie mówie jej nic o Kraksie. Ale, to plan B. Na razie - czekam na wieści i zastanawiam się, jak się rozmawia z egoistyczną i bardzo pewną swego władztwa tchórzofretką o tym, by się nieco "posunęła"...:???:

Pozdrawiam,
abaporu

Posted

Jasne, będę informowała na bieżąco! Niech no tutaj tylko trafi w nasze ręce. Oraz łapki...

A propos łapek - oto one:





A tutaj rozsiewana jest wokół zaawansowana pewność siebie i urok osobisty:




Choć tu z kolei pozujemy na sierotkę:




Mam cichą nadzieję, że zwierzyniec dopasuje się do siebie bez nadmiaru akcji poniższego typu (w którąkolwiek stronę):




I tak to - denerwuję się.

Żeby tylko Kraksa wyszła z tego.. Trzymajcie kciuki!

Posted

no czekamy.
Miejmy nadzieję, że wszystko wróci do normy.
i zgadzam z Rybbą lepiej sie nie mogłaś nam przedstawić.
Zreszta ufam slapcio.
to, że nie zostawiła Kraksy na pewną śmierć na drodze wystawiła jej najlepsze i jej znajomym świadectwo z możliwych.

Posted

No więc - juz piszę co i jak. Wczoraj po odebraniu Kraksy ze schronu pojechalismy do weta, tam gdzie leczymy nasze potwory.

Wetka obejrzała małą, "odsikała". Tak jak przekazałm mi wet ze schronu, konieczne będzie rtg. Czyli przede wszystkim: miednica i jama brzuszna, trzeba tez rozważyć prześwietlenie łapki. Nie zrobilismy tego wczoraj, bo do rtg miednicy potrzebna jest narkoza żeby psa dobrze ulożyć, a było juz późno (jeszcze po drodze odwozilam kotka do ds). Tak więc w najbliższych dniach - prześwietlenie, u weta o którym pisała Asia, tak zeby miała opiekę mniej więcej "pod ręką". Pewnie dzisiaj bedziemy znać termin wizyty.

Generalnie: silne niedożywienie, biegunka, porażenie pęczerza o nieznanej etiologii i ta uszkodzona łapka (tu mam nadzieję że to tylko nadwichnięcie, w schronisku nie bylo warunków tego lepiej zdiagnozować).

Malutka w gabinecie zrobiła pare kroczków, ale tak "ledwo-ledwo". Na szczęście okazało sie że to chyba skumulowany efekt urazów, długotrwalego bezruchu (to parę dni w budzie... :shake:) i śliskiej podłogi ;-)
Jak przywieźliśmy ją do Asi już całkiem żwawo pomykała. Choć boi sie wchodzic do niektórych pomieszczeń. Poza tym jest strasznie przyjacielska - chyba mnie poznala bo w aucie jak wyciagnęłam do niej rękę na przywitanie - od razu zaczęła mnie lizać.

Zaraz będę molestować Asię jak tam pierwsza noc.

Posted

Pierwsza noc: śmierdząca acz spokojna, odsikiwanie opanowane, w poludnie wizyta u weta. Mam nadzireję że Abaporu sie zjawi na dogo i poinformuje wszystkich kibiców Kraksy co powiedział :)

Posted

Witajcie,

generalnie jest tak, jak zeznała po wymianie smsów rano Slapcio. Kraksa jest świetna, żeby tylko się tak nie wstydziła tego, że czasem jej sie coś wypsknie, jakiś sik lub coś innego. Spałyśmy w jednym wyrku, trochę było mokro, ale ujdzie - pralka już rano była w użyciu, więc będzie ok. Ale bardzo się cieszę, ze nie mam cały czas pieniędzy na nową kanapę :lol: W sam raz do zasikiwania jest ta, co jest. Podlozylysmy sobie gazetę, podkład i gites. Ja w jednym rogu, Kraksa w drugim.

Sikanie idzie ok, choć metodą wałkowania - uciskam jej pęcherz i sika. Mam nadzieję, ze dzisiejsze rtg cos nam powie - dobrego. Do weta idę na 12tą, juz się z nim wczoraj umówiłam. Mam nadzieję, ze nie trzeba suni będzie usypiać do zdjęcia, wet powiedział, że się postara, zobaczymy. Dam znać potem, co i jak.

Strasznie jest glodna - jadła by i jadła, ale cedzimy jej namoczone chrupki jak racje wojenne. A teraz śpi na kanapie i chyba poluje na mamuta (ewentualnie namoczonego megachrupka), bo zagryza, podszczekuje, i "zaciska pięści" :lol:

Tchórzofretka - w szoku. Pierwszy raz ktoś smierdzi bardziej od niego. Natomiast Kraksa bardzo się nim podnieciła, ale nie wiemy, czy byl to głód, czy tez po prostu dzikie zainteresowanie. W kazdym razie, wczoraj było małe tete-a-tete, dosłownie minutka, obie strony trzymane byly za smycze, karki i uszy. Krwi nie bylo, mamy nadzieję, ze nie będzie. Podzial był taki, ze - jak wiecie - ja spałam z Kraksą na zasikanej kanapie, a Mis - z moim facetem, w naszym wygodnym łóżku, w sypialni. Mamy wielką nadzieje, ze ten stan nie utrzyma sie dlugo, buu..;)

Na dowód mania-się-nieźle - kilka fot. Wybaczcie jakośc, trzaskane trzesącą się ręką, komórkoaparacikiem.

Oto Kraksa po wysikaniu (na balkonie to robimy na razie, nie chce jej stresowac wyprowadzaniem na dwor), zastanawia sie, czy wrocic do ciepłego mieszkanka:




A tutaj Kraksa na kanapie - chwilę przed zapadnięciem w Sen o Polowaniu na Chrupka:



A teraz muszę pędzić pod prysznic, bo pachnę jak Kraksa, a mam jeszcze coś do załatwienia nim jedziemy do weta :lol:

Ciąg dalszy - pewnie wieczorem.

Posted

Noooo dzieki za relację! Fajnie wygląda w tym wyrku :loveu: Tylko nie daj sobie całkiem wejść na głowę, bo ze słodziaka zrobi sie potwór :diabloti:

Mam nadzieje że stosunki z Misiem jakos sie ułożą. Biedulek, zestresował się :roll:

Z niecierpliwościa czekam na info od weta

Posted

Biduleńka kochana wstydzi się, że sobie siknie, bo pewnie piesek domowy, nauczony sikania na dworze i bidulka przeżywa to.

Ale śliczna dziewczynka jest.

Trzymamy kciuki i czekamy na wiadomości od weta

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...